Podkreslanie koloru wlosow naturalnie

Wysłane przez Kass 

Kass (offline)

Post #1

29-06-2015 - 20:10:46

 

Dziewczyny, w zwiazku z tym ze na razie chyba jednak odpada mi farbowanie wlosow (przynajmniej dopoki mi sie nie "unormuje" na gorze), zaczelam sie zastanawiac nad naturalnymi plukankami, ktore moglyby pomoc w podkresleniu naturalnego koloru wlosow. Ja wiem, ze siwych to takie naturalne, ziolowe plukanki pewnie nie pokryja, ale chodzi mi glownie o to, zeby odswiezyc kolor, bo robi mi sie bardzo naturalnie mysi.. załamka

Jestem pewna, ze nawet jesli same nie stosujecie, to cos zapewne pamietacie od swoich mam/babc.. buzki

Wyczytalam w internecine, ze plukanka ze skorup orzechow wloskich sprawdza sie dla szatynek - czy cos Wam na ten temat wiadomo? Pytam zanim pognam do sklepu w poszukiwaniu mielonych skorup tychrze orzechow.. Czy cos jeszcze? Placze mi sie gleboko w pamieci, ze kora debowa tez pomaga? Slyszalyscie cos na ten temat?

W sieci tez jest napisane, zeby kawa plukac, ale sceptycznie do tego podchodze - czy moze ktoras z Was probowala?





aquila (offline)

Post #2

29-06-2015 - 20:47:02

 

coś takiego np? [sante.helifarm.pl]
niby to "farba", ale nie farba chemiczna
coś podobnego w ofercie ma też chyba Logona



It's just a ride ...

doubleD (offline)

Post #3

29-06-2015 - 20:54:25

London 

jest szansa ze farba tego typu pokryje siwe wlosy? po chemi bede musiala cos zrobic z niedobitkami wlosow i tym co zacznie rosnac ;-)

aquila (offline)

Post #4

29-06-2015 - 21:02:51

 

Cytuj
doubleD
jest szansa ze farba tego typu pokryje siwe wlosy? po chemi bede musiala cos zrobic z niedobitkami wlosow i tym co zacznie rosnac ;-)

tej konkretnie nie używam, więc nie wiem, ale używam nieco mocniejszych (też 100% naturalnych, tylko mają w składzie więcej henny i indygo) i pokrywają siwe włosy, z tymże nieco inaczej niż robią to farby chemiczne; tzn siwy włos jest farbnięty, ale jaśniejszy niż reszta niesiwych; ja mam pojedyncze siwe, więc tego tak bardzo nie widać, jak ktoś ma pasma siwych - to będzie to rzucać się w oczy, ale nie musi to źle wyglądać; na siwych trudno uzyskać intensywny ciemny brąz albo czerń (potrzebne jest dwustopniowe farbowanie), a bardzo łatwo jasny brąz i czerwony



It's just a ride ...

Kass (offline)

Post #5

29-06-2015 - 21:43:49

 

Aquila - dziekuje. To bardzo fajna alternatywa do standardowych farb. smiling smiley

Mam u siebie dostep do podobnych farb czy raczej odzywek, bazujacych na hennie wlasnie, ale pytam sie o plukanki, bo boje sie nawet tego typu farb. Mam taka schize, ze cokolwiek w formie pasty lub kremu zostawione na mojej mizernej czuprynie, splynie wraz z nia.. niezdecydowany





aquila (offline)

Post #6

29-06-2015 - 22:01:13

 

jeśli w składzie jest tylko henna i inne zioła, a nie ma ppd i innych syfów, to wręcz Ci to wzmocni włosy, a raczej nie zaszkodzi (oczywiście najpierw sprawdź czy nie masz uczulenia), moje marne włosięta zawsze odżywają po takim farbowaniu, dlatego staram się to robić co 2-3 tygodnie, wadą jest zapach, no i cała ta babranina nieco upierdliwa jest; no i takie farbowanie nieco przesusza włosy, co ja akurat lubię, bo z płaskiego przylizu robi mi się akceptowalna objętość
ja kupuję farby wyłącznie w proszku, te w kremach zwykle albo mają jakieś niepożądane dodatki, albo są za drogie w stosunku do efektów (logona)

włosy przyciemnić może troszkę pokrzywa, ale nie pamiętam w jakiej formie najbardziej



It's just a ride ...

Al_la (offline)

Post #7

29-06-2015 - 22:13:06

k/Warszawy 

Ja stosuję ten krem od 11 lat i jestem zadowolona [sklep.delia.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kass (offline)

Post #8

30-06-2015 - 01:35:06

 

Merci dziewczyny. smiling smiley Te moje sa chyba w formie proszku, ale sprawdze. Zakladam, ze jesli cos jest w formie proszku, to rozrabiajac to z woda i tak robi sie z tego pasta, a przynajmniej wydaje mi sie, ze na tym to wlasnie z henna polegalo.. moge sie mylic (albo cos sie moglo pozmieniac), bo to bylo dwie dekady temu.. winking smiley Ale co mnie od tego trzyma z daleka to to, ze henna (i farby na hennie oparte) naturalnie "oblepia" wlos nadajac mu kolor (stad ten blysk i objetosc).. ja sie boje tego, ze to mogloby te moje piorka za bardzo obciazyc.. moj wlos 'wyjsciowy' (przed wypadaniem) to byl tzw. 'baby hair' (tak to nazwala piekna meksykanka o dlugich, gestych, kruczo-czarnych wlosach, dodajac przy okazji ze szczera fascynacja, ze nigdy czegos takiego nie widziala u osoby doroslej..bezradny), teraz sie z tego zrobil bardzo lichy baby hair..





doubleD (offline)

Post #9

30-06-2015 - 09:41:58

London 

kass, probowalas preparatow z aminixlem? vichy decros albo redken intraforce? moje wlosy na koronie, zdrajcy wypadaja mimo cold cap i musze nosic opaske. fora internetowe sa pelne pozytywnych opini na temat redken intra force jako remedium na przerzedzenie wlosow po chemi wiec moze ci chociaz troche pomoze?

Kass (offline)

Post #10

30-06-2015 - 14:36:39

 

DD, tak, patrzylam na Vichy, o redken nie slyszalam.. problem w tym, ze Vichy ma badziewie w skladnikach, nawet La Roche ma badziewie w skladnikach.. albo jeszcze nie jestem wystarczajaco zdesperowana.. dobre opinie ma pura d'or, ale jest to dla mnie cos zupelnie nowego, wiec nie bardzo wiem, czy chce wydawac na to pieniadze. Zamowilam sobie odzywke/spray pobudzajacy wzrost wlosow John Masters organics, ale tez nie licze na rewelacyjne efekty..

no i wciaz mam nadzieje, ze moze jednak dziewczyny pamietaja plukanki koloryzujace z dawnych czasow.. smiling smiley ja bardzo chetnie bym od tego zaczela... smiling smiley





doubleD (offline)

Post #11

30-06-2015 - 16:20:53

London 

ciezka sprawa jesli chodzi o naturalne skladniki i ograniczenie sztucznych dodatkow ;-( jak zwykle rzeczywistosc probuje udowodnic ze nie mozna miec wszystkiego grinning smiley trzymam kciuki za twoje wlosy! mam nadzieje ze zrewiduja swoje podejscie do rosniecia porzadnie ASAP.

Kass (offline)

Post #12

30-06-2015 - 16:51:19

 

Zgadzam sie, jest ciezko. smiling smiley Ale tez jest tak, jak napisalam - byc moze nie jestem jeszcze wystarczajaco zdesperowana.. winking smiley

Dziekuje. buziak





aquila (offline)

Post #13

30-06-2015 - 17:09:09

 

da się dbać o włosy za pomocą naturalnych kosmetyków, ale jak mawiają - z g.... twarogu nie zrobisz, cudów nie ma
john masters to bardzo dobre kosmetyki o bardzo dobrym składzie, ale piekielnie drogie, daj znać po jakimś czasie czy warto było, bo ja już nie raz miałam kupić coś JMO, ale zawsze portfel mnie bolał winking smiley
jeszcze co do henny - ona owszem, niby oblepia włos, ale go nie obciąża, zaufaj Kass, ja mam naprawdę marne włosy "genetycznie", cieniutkie, delikatne, w dodatku jest ich mało, jakby mi coś je obciążało, to bym nie stosowała winking smiley



It's just a ride ...

Kass (offline)

Post #14

30-06-2015 - 18:07:16

 

Aquila, wlasnie wywalilam oczy z orbit jak zobaczylam ceny JMO w Polsce. U mnie sa duzo tansze. Ja od mniej wiecej miesiaca stosuje ich szampon bare, unscented. Nie daje rewelacyjnych rezultatow, ale i tego nie obiecuje - to po prostu szampon bezpieczny dla skory/organizmu. Wlosy mi po nim mniej wypadaja, ale podejrzewam, ze glownie dlatego, ze nie placza mi sie po nim tak bardzo, jak przy innych szamponach. Wczesniej przez rok uzywalam szamponu dla dzieci (Burt's Bees) i on jednak dosyc platal.. dam znac, jak dziala scalp. tak

Moze sie przekonam do tej henny.. buzki





Kass (offline)

Post #15

18-08-2015 - 22:24:52

 

No i zrobilam henne.. i doszlam do wniosku, ze ja sie juz chyba nie nadaje do samodzielnego farbowania wlosow. Lazienke bede domywac tygodaniami.. wygladala jakby moja husky sie w niej otrzepala, wychodzac z blotnej kapieli.. i tak sobie pomyslalam, ze najmniej mi w tym wszystkim sie przydala peleryna fryzjerska (ktora sobie sprawilam za $5 na ta szczegolna okazje). Co najwyzej trzeba ja bylo rozlozyc na podlodze, a nie zakladac na ramiona.. rotfl Poza tym nie da sie tego cholerstwa nakladac, takie geste.. mimo tego, ze dalam dwa razy tyle wody, co instrukcja zakladala.. i strasznie szybko zasycha.. jak po nalozeniu popatrzylam na ta skorupe, to zaczelam watpic w to, ze to sie w ogole zmyje..

Odcien henny kupilam jasniejszy niz zazwyczaj bym wybrala.. czyli perski sredni braz (sie tak ladnie nazywal..). Okazalo sie, ze perski sredni braz na moich wlosach to ciemny braz wpadajacy w czern (naturalnie jestem szatynka).. kiedys za takim kolorem szalalam, ale teraz przy takim ciemnym wszystkie zmarszczki wychodza, hehe..

Plusy: henna pieeeknie pachnie.. wlosy sa miekkie..

wiecej sie chyba jednak na to nie zdecyduje, za duzo przy tym roboty..





Al_la (offline)

Post #16

18-08-2015 - 22:31:53

k/Warszawy 

Kass, też pierwszy raz farbowałam sama i moja łazienka była bliźniaczo podobna do Twojej duży uśmiech
Drugi raz już byłam u fryzjera i tak chodzę już 11 lat. Henna, którą ja farbuje ładnie się zmywa. Biorę ze sobą zawsze t-shirt, który zakładam w czasie farbowania, zdejmuję cały czarny przy szyi, a po praniu znów jest biały uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kass (offline)

Post #17

19-08-2015 - 00:48:02

 

Alus, to nie jest zly pomysl.. tak tylko musialaby moja fryzjerka zgodzic sie na to, zeby ta henna mnie ufarbowac. Ostatnio mi henne odradzala.. wiadomo, ze to nie produkt z jej salonu.. pogadam nastepnym razem.

A propos, jak ja tesknie za moim ukochanym fryzjerem z Lodzi!!!!!!





doubleD (offline)

Post #18

02-10-2015 - 16:28:01

London 

moje lyse placki sie juz praktycznie wypelnily chociaz w niektorych miejscach sa jeszcze rzadkawe - widze przeswitujacy skalp w lustrze kiedy swiatlo pada dokladnie na przetrzebione kawalki. fryzjerka zrobila mi calkiem sensowna fryzure dwa tygodnie po ostatniej chemi ale i tak zajelo mi troche czasu zeby sie przyzwyczaic co krotkich wlosow ;-) teraz prawie 4 tygodnie po ostanim pacli czas na pokrycie posiwialych 'nowych' wlosow. mam dwie opcje albo farba 'warzywna' albo henna w kostce. chyba poprzestane na hennie bo farba mimo ze mieni sie super naturalna ma w sklacie peroxide ;-( zobaczymy co z tego wyjdzie, akcja ulepszony kolor wlosow musi sie wydarzyc najpozniej w srode przed wyjazdem na yogowe wakacje.

Kass (offline)

Post #19

03-10-2015 - 00:04:04

 

DD, ja moge sie przyznac, ze tak ze dwa tygodnie po zrobieniu henny zaczely mi sie moje wlosy bardzo podobac. Teraz jestem ok. 1.5 miesiaca po farbowaniu, kolor troszke tylko sie spral (na co czekalam), i wyglada troche na balejaz (tam gdzie henna pokryla siwe), bardzo naturalnie, odrostow brak.. a tak co miesiac musialam farbowac. Co prawda u fryzjerki farby sa ekologiczne i bez amoniaku (dlatego czesciej trzeba farbowac), ale napewno maja w sobie jakies chemikalia (tego sie nie da uniknac w salonach)..

Przy okazji - mozesz sobie poszperac - moj salon uzywa tych produktow ponizej, a widze, ze produkowane sa w Wlk. Brytanii.. mozna tam tez poszukac salonow, ktore uzywaja tej marki. Maja tez tam porady dot. farbowania po chemioterapii..

http://www.organiccoloursystems.com/

A moja henna byla taka, w proszku:

Henna medium brown

Trzymam kciuki za farbowanie... i zazdraszczam wakacji grinning smiley..





doubleD (offline)

Post #20

03-10-2015 - 12:14:00

London 

kupilam sobie cos takiego:

[www.hollandandbarrett.com]

ale chyba zostawie ta nie do konca naturalna farbe na pozniejsze eksperymenty. troche sie boje ze moje biedne wlosy moga mi za tego typu farbe nie podziekowac, dam im jeszcze troche czasu zeby sie zregenerowac przed bardziej kolorowymi eksperymentami.

mam niedaleko lush wiec jutro kupie henne w kostce, internet twierdzi ze jest troche latwiejsza w obsludze, i zobacze efekt ;-)

[www.lush.co.uk]

wlosy mam na tyle krotkie ze nie powinnam zrobic za duzo balaganu haha jak bede w nastroju to zrobie zdjecia efektow.

jedziemy na 5 dni na sardynie, yoga powinna mnie troche postawic na nogi, wczoraj bardzo cierpialam na pilates, swiadomosc jak bardzo moja sprawnosc ucierpiala w ciagu ostatnich 6 miesiecy jest dla mnie wyjatkowo trudna do przelkniecia. maz mi kupil karnet na zajecia barre (baletowy fitness) ale to musi jeszcze poczekac :-) bieganie na razie tez :-(

Kass (offline)

Post #21

03-10-2015 - 15:00:06

 

Podoba mi sie LUSH. smiling smiley

Co do sprawnosci, daj sobie troche czasu, powoli ja odbudujesz. Ja mialam tylko operacje, ale samo siedzienie w domu i nic nie robienie przez pare miesiecy zupelnie mnie rozstroily..

Sardynia brzmi fantastycznie. Mam nadzieje, ze uda Ci sie fotki wkleic. grinning smiley





doubleD (offline)

Post #22

06-10-2015 - 21:31:33

London 

henna pokryla mysio siwe wlosy, kolor wyszedl brazowy troche glebszy i ladniejszy niz to co zostalo po chemi. balaganu nie narobilam ale podejrzewam ze tylko i wylacznie z powodu krotkich wlosow, jak zaczna rosnac z nakladaniem hennowej pasty moze byc gorzej. jednorazowy plastikowy czepek zalawil sprawe siedzenia ponad dwie godziny z pasta na glowie ;-)

Kass (offline)

Post #23

07-10-2015 - 00:24:20

 

brawo

No to jestes gotowa na najpiekniejsze plaze na Morzu Srodziemnym. Nie zapomnij kremu z filtrem.. winking smiley duży uśmiech





Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 430
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018