Rozpoznanie przed 35 rż

Wysłane przez mona1311 

doria (offline)

Post #1

13-02-2016 - 17:38:09

Kraków 

ok



mona1311 (offline)

Post #2

17-02-2016 - 16:56:46

 

Niestety mam przerzuty do mostka łopatek zżeber kości ramiennych i udowych. Rownież do wątroby. Znowu. Onkolodzy oględnie mówią o wydłużaniu życia a nie o przeżyciu. Dodatkowo starałam się odszukać Majkę bo kojarzyłam ze coś długo nie pisze. No i odnalazłam. Użytkownik ma status św.p. Tak to u nas się kończy. załamka
Mam dość walki i udowadniania sobie ze jest ok bo nie jest. Pierś wątroba kości i koniec.
Jeszcze walczę ale już słabo. Pozdrawiam was kochane.



karina10 (offline)

Post #3

17-02-2016 - 17:06:55

Warszawa 

Mona, nie wiem co Ci napisać mądrego....
...mogę tylko wesprzeć myślami.
I wierzę, ze będzie ok, naprawdę.

grazyna1810 (offline)

Post #4

17-02-2016 - 18:07:11

 

Mona wiem że łatwo powiedzieć walcz , nie wiem jak Cię pocieszyć ale musisz walczyć .Technika w leczeniu idzie do przodu może w końcu coś dobrego wprowadzą trzeba mieć nadzieję .Każdy z nas siedzi jak na bombie ,każde badanie to ogromny stres i nerwy .Musisz być dobrej myśli ,trzymam mocno kciuki i ściskam mocno pociesza buziak Będzie dobrze

re_niula (offline)

Post #5

17-02-2016 - 19:13:34

Bytom 

Mona bardzo mi przykro ,przytulam cię mocno i tak sama jak dziewczyny uważam ,że musisz walczyćpocieszabuziak



mona1311 (offline)

Post #6

17-02-2016 - 20:11:12

 

Dziękuje za wsparcie. W domu jest lepiej, ale szpital mnie przytłacza. W domu dzieciaki nie pozwalają na złe myśl.



fianiebieska (offline)

Post #7

17-02-2016 - 20:31:34

Warszawa 

Mona, dużo sił dla ciebie!



fianiebieska opowiada

ardonka (offline)

Post #8

17-02-2016 - 20:34:12

 

Mona, wspieram, przytulam serce



Magdat (offline)

Post #9

17-02-2016 - 20:38:12

Działoszyn 

Mona walcz...serce

Al_la (offline)

Post #10

17-02-2016 - 21:20:10

k/Warszawy 

Mona serce





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Dyra (offline)

Post #11

18-02-2016 - 09:28:53

 

serceserceserce



annzaw (offline)

Post #12

18-02-2016 - 10:13:16

Tarnów 

Mona serce jesteś dla mnie wzorem!! wiedz o tym smiling smiley

nanet (offline)

Post #13

18-02-2016 - 14:28:05

Konstancin/Góra Kalwaria 

Może i znalazłaś Majkę z przydomkiem śp. ale wiedz że ona do końca się nie poddała!!!! Jeszcze trzy dni przed.....rozmawiałyśmy i robiłyśmy plany co do jej ewentualnego, dalszego leczenia. Pamiętaj....do końca. buziakpociesza



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



renatar (offline)

Post #14

18-02-2016 - 16:00:21

sieradz 

Mona przytulam






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

achesa (offline)

Post #15

18-02-2016 - 21:19:03

Pyrlandia 

Monapociesza Modlę się, wierzę, trzymaj się!



Natalia09 (offline)

Post #16

26-02-2016 - 15:27:20

Warszawa 

Witajciekwiatek

mona1311 (offline)

Post #17

03-03-2016 - 17:31:52

 

Witaj Natalio...buziak



smilag (offline)

Post #18

24-03-2016 - 09:49:52

 

Dołączam się do wątku. 33 lata. rozpoznanie dzień przed Wigilią w tamtym roku. operacja oszczędzająca piersi prawej. gad trójujemny dwucentymetrowy.
teraz jestem w trakcie AC.



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

mona1311 (offline)

Post #19

12-04-2016 - 19:42:26

 

Mało tu piszemy…. każda pisze jak choruje, a potem - wiadomo, dzieci, praca, życie. No i wracamy….przy przerzutach.. małomowny
Dostałam się do badań klinicznych i będą testować na mnie przeciwciało które aktywuje limfocyty - liczę na to że mój układ odpornościowy wreszcie weźmie się do roboty! wnerwiony
Po chwilowym spadku formy (aspaty i alaty powyżej 200) wątroba znów podjęła ze mną współpracę i wodobrzusze z 3 plusików spadło do 2, a biochemia się wyrównała.

Spada mi hemoglobina i ciekawa rzecz - lekarz zapisał mi żelazo. Więc poszłam prywatnie zbadań poziom - 94 więc żelazo ok, poszperałam i okazuje się że do prawidłowych wartości hemoglobiny potrzeba jeszcze b12 i kwasu foliowego, a wit C w dużych dawkach wypłukuje kwas foliowy - a jednocześnie jest potrzebna aby żelazo się wchłaniało ! Więc znowu wit C brać ale bez szaleństwa. Jutro biegnę zbadać B 12 i kw foliowy. - Ile człowiek musi sam wiedzieć!!!!!!

Będę się meldować. A gdzie pozostałe młode Panie? Gdzie meldunki z placu boju???



patagata (offline)

Post #20

13-04-2016 - 23:04:38

 

Proszę bardzo... Melduję się niechlubnie... O ciulu dowiedziałam się tuż po ukończeniu 35 lat...sad smiley Córcia miała wtedy niecałe pół rokusad smiley Karmilam ją piersią.Postanowiłam ja odstawić i wyskoczylo coś. . COŚ,co szybko okazało się być złym czyms,a potem to juz szybka akcja...Ech,co tu pisac...Wierze ,ze będzie dobrze,bo co,bo 2 dzieci potrzebuje mamy,a mężu potrzebuje zonki smiling smiley Jestem po chemii,aktualnie w trakcie radio i hormonoterapii.




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-04-2016 - 23:07:38 przez patagata.

mona1311 (offline)

Post #21

20-04-2016 - 10:53:32

 

Patagata to super że gad był hormonozależny - to lepiej rokuje :-)

Ja niestety wczoraj znowu usłyszałam o tym, że wszelkiego rodzaju leczenie to w moim przypadku to tylko wydłużanie życia a nie szansa na wyzdrowienie. Jak rany - czy oni tak muszą mówić? Mają jakieś wytyczne czy coś? niedowiarek



sylwia77 (offline)

Post #22

20-04-2016 - 11:17:32

 

Życzę Ci siły i walki nie wolno sie poddawacpociesza

Dyra (offline)

Post #23

20-04-2016 - 11:46:20

 

Mona, szansa na wyzdrowienie jest zawsze!!! organizm ludzki jest tak nieprzewidywalny, że nigdy nie wiadomo jak się zachowa dlatego warto walczyć, dopóki żyjesz jest szansa na wszystko i żaden lekarz nie powinien kategorycznie mówić, że nie ma szans na wyleczenie bo tego po prostu nie wie. tak samo jak nie wiadomo dlaczego układ odpornościowy nagle przestaje sobie radzić z komórkami nowotworowymi , tak samo nie jest wykluczone, że nagle w jakiś cudowny sposób zacznie sobie z nimi radzić. powodzenia, nie ustawaj w walce



Maura (offline)

Post #24

20-04-2016 - 12:13:09

wroclaw 

Mona ..lekarze maja wytyczne co do sposobu podawania takich informacji ...w spokojnym miejscu nie na korytarzu itp...ale nie moga oszukiwac pacjenta wychodzac z zalozenia ze pacjent powinien miec czas uporzadkowanie swoich spraw .... itp.Ci ludzie tez maja sumienia i nie lubieja tego robic.Lekarz jest od leczenia ale nie jest Bogiem.Od wiary i nadziei jest ksiadz,przyjaciolka i rodzina. Nie chcesz znac jego odpowiedzi ...nie pytaj. Tez uslyszalam zdania ktorych nie chcialam uslyszec -ale pytalam i ...



Kass (offline)

Post #25

20-04-2016 - 13:37:35

 

Mona - zawsze jest szansa. Moze sie tak zdarzyc, ze za dwa dni ktos wymysli skuteczna terapie, ktora bedzie mozna dostosowac do kazdego typu raka. Juz nie mowiac o tym, ze i indywidualny organizm i upor moga zdzialac wiecej niz medycyna. buziak

Blue wkleila jakis czas temu artykol o postepach w immunoterapii, a ze wiem, ze kto jak kto, ale Ty bedziesz wiedziala co i gdzie w trawie piszczy - wiesz moze, czy prowadza juz badania nad wykorzystaniem terapii z limfocytami T (tak mi sie wydaje - T-cell therapy??) na pacjentkach z rakiem piersi?

U nas Sean Parker, milioner (zalozyl Napstera) wlasnie przeznaczyl 250ml dolarow na badania nad immunoterapia w leczeniu raka. Ja naprawde mysle, ze jestesmy juz blisko naprawde skutecznych terapii.

Oczywiscie srodowisko lekarskie nie do konca jest z tego powodu szczesliwe. Moja onka za kazdym razem jak ja widze, mowi, ze jesli wynajda lekarstwo na raka, to ona przeciez straci prace.. przestalam z nia na ten temat rozmawiac.. bezradny





Al_la (offline)

Post #26

21-04-2016 - 18:42:48

k/Warszawy 

Cytuj
Kass
Moja onka za kazdym razem jak ja widze, mowi, ze jesli wynajda lekarstwo na raka, to ona przeciez straci prace.. przestalam z nia na ten temat rozmawiac.. bezradny

bezradny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

smilag (offline)

Post #27

27-04-2016 - 12:10:14

 

Witam a tu z innej beczki
Zapraszam wszystkich rodziców małych dzieci na warsztaty idzie rak nieborak. Warsztaty te są dla rodzin małych dzieci w których jeden z rodziców lub opiekunów choruje onkologicznie (dzieci 0-6) najbliższe terminy 7 i 14 maja
Zapisy tel.500379281 , chodzi o to, że musi się zebrać min. 5 rodzin, z moją jest 3smiling smiley
Prowadzone przez psychoonkologów z Warszawskiego centrum psychoonkologii, autorski projekt w Polsce

achesa (offline)

Post #28

19-05-2016 - 22:38:16

Pyrlandia 

puk! puk! jesteście?
Mona- co u Ciebie?
Ja wpadam ostatnio w jakieś doły, dolinki... za chwilę pyknie dwa lata od operacji, dotąd żyłam na pełnych obrotach, starałam się za dużo nie myśleć, leczyć się i jakos to było, ale teraz nachodzą mnie niefajne myśli. Zaczynam analizować to co było...przypominać sobie, smucic sięsad smiley Potrzebuje chyba kopa w d...!
Pozdrawiam Was Kochane moje! i wiecie co my młode siksysmiling smiley musimy się trzymać razem! szkoda że nie możemy wyskoczyć razem na piwosmiling smiley nikt oprócz Was nie jest w stanie pojąć tego co czuję myślę, przeżywam...Wy wieciesmiling smiley Dziękuję!



mychula (offline)

Post #29

26-05-2016 - 12:47:54

 

Achesa, ja tez miewam takie dolki i rozpamietuje to co bylo i martwie sie o przyszlosc....masz racje nikt nas tak nie zrozumie jak dziewczyny tutaj...moi bliscy mnie wspieraja ale nikt ni3 jest w stanie zrozumiec co czuje...rowniez pozdrawiam Ciebie i inne "młode siksy" jak to ujelas ;-) piers do przodu czy co tam ktora ma ;-) ja tam musze sie zestarzec i nie ma bata :-) obiecalam mezowi ze na starosc bede mu marudzic do ucha wiec slowa mjsze dotrzymac :-)





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

doubleD (offline)

Post #30

26-05-2016 - 15:46:08

London 

ja co prawda w momencie diagnozy mialam 36 lat wiec nie do konca tutaj naleze ale co do dolkow to trudno ominac swiadomosc ze kazda z nas ma przed soba teoretycznie calkiem dlugie zycie ale z ryzykiem nawrotu. medytacja zeby sie zakotwiczyc w tu i teraz pomaga ale nikt chyba nie jest sie w stanie pozbyc tego stresu od czasu do czasu. rozmawiam czasem z dwiema kobietami ktore przeszly leczenie przed trzydziestka i teraz sa po 40stce i 60tce i one zgodnie twierdza ze napady strachu staja sie z czasem coraz rzadsze.

ja nie moge sie pozbyc referencji to zeszlego roku (raka) albo zycia przed rakiem w rozmowach, czasem kiedy sie sama slysze to wiem ze moglabym uzyc innej ramy czasowej albo inaczej umiejscowic to o czym mowie ale jeszcze nie potrafie. jest szansa ze kiedy mi to przejdzie bede sie mogla poczuc wolna od mentalnej blizny ;-)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 169
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022