Trzymamy kciuki

Wysłane przez Amazonki.net 

halinar (offline)

Post #1

21-02-2011 - 10:15:02

 

To jest okropne nastawisz się a tu odbijasz się od drzwi. Drugie podejście na pewno obejdzie się już bez przeszkód. Trzymam kciukibuzki



Magda (offline)

Post #2

21-02-2011 - 10:20:37

Jastrzębie Zdrój 

pocieszaLunes brak słów...polska rzeczywistość bezradny



jolanta (offline)

Post #3

21-02-2011 - 10:41:47

kielce 

Trzymam za ciebie mocno kciuki oby w koncu sie udalo i juz nie przekladali



Al_la (offline)

Post #4

21-02-2011 - 11:20:45

k/Warszawy 

Ja też trzymam mocno ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Teresa1957 (offline)

Post #5

21-02-2011 - 12:02:06

Kraśnik 

Lunes ja Cię dobrze rozumiem, lekarzom się zdaje nic się nie dzieje przecież operację można zrobić później przecie to nie zagrożenie życia, ale nie biorą pod uwagę ile człowiek przez to nerwów zje, ciekawe co by powiedzieli gdyby tak byli na naszym miejscu? Do mnie dzisiaj dzwonią z poradni onkologicznej i przekładają mi wizytę, bo lekarz ma jakieś szkolenie a to już trzeci raz. Do 3 raz jak to się mówi, ale jeśli będzie 4 raz to już zmieniam lekarza, tylko nie wiem na jakiego, muszę poszperać w internecie może znajdę jakieś opinię o lekarzach. Dobrze, że prywatnie sobie zrobiłam usg piersi bo jakbym musiała tyle czekać z tym niejednoznacznym opisem mammograficznym to nerwicy bym dostała.
Lunes trzymam kciuki.pociesza



lulu (offline)

Post #6

21-02-2011 - 12:35:29

k/Kwidzyna 

Lunes, następnym razem musi być o.k., a jeśli znów wymyślą coś, to powiedz, że nie wyjdziesz ze szpitala. Będziesz tam koczować.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Jolcia (offline)

Post #7

21-02-2011 - 13:29:36

 

Lunes trzymam kciuki, abyś to jak najszybciej miała już za sobąpociesza

basia04 (offline)

Post #8

21-02-2011 - 15:27:47

Olsztyn 

Lunes trzymam kciuki. Nie wiem, chyba za drugim razem bym wścieklizny dostała. Powodzeniaserce



Haniap. (offline)

Post #9

21-02-2011 - 21:17:27

Poznań 

Lunes rozumiem Ciebie doskonale, można się wkurzyć.... Trzymaj się kochana i zajmij się czymś "na czekanie"... na ten przykład czytaj forum, oglądaj fotki, słuchaj radyjka ..... i jakoś Ci te dni miną oczko



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-02-2011 - 21:18:00 przez Haniap..

kabaja (offline)

Post #10

21-02-2011 - 21:26:45

Nakło n. Notecią 

Dołączam zaciśnięte kciukiok




amor (offline)

Post #11

21-02-2011 - 22:06:29

Siemianowice Sl. 

Trzymam kciuki !!!!

filipinka35 (offline)

Post #12

21-02-2011 - 22:36:07

 

Też trzymam kciuki.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Lunes (offline)

Post #13

22-02-2011 - 11:00:47

 

Dziękuje kobietki...staram się skupić na pracy...mam teraz dużo dyżurów więc nawet mnie to cieszy. Najgorsze jest to, że czeka mnie zwykły zbieg oszczędzający usunięcia guza, żadna chemia no nicbezradny, a przez to, że musze czekać rodzi się we mnie coraz większy niepokójwstydniś. A mój guz czuje się jak rybka w wodzie, rośnie, już na tyle, że jak go nie czułam wcześniej teraz wystarczy, że przejadę ręką się myjąc i czuć gada. Nie wiem czy będe miała internet postaram się jeszcze tu zerknąć tuż przed operacją...a jak nie dam rady napewno naskrobie po operacji jak było i co u mnie...

Dziekuje za wsparcieprosi...od Was otrzymuje go najwięcej. Wiadomo przy rodzinie mówie o tym jak o zwykłym usunięciu zęba aby nikogo nie nakręcać...chociaż tu moge napisać o tym co mnie męczy.załamka

andzia73 (offline)

Post #14

22-02-2011 - 11:10:46

Gdańsk 

Trzymam kciukipociesza




madzia_61 (offline)

Post #15

22-02-2011 - 11:21:08

 

Lunes ja jestem po oszczędzającej już ponad 5 lat, potrójnie ujemna i G3 guz 2,5 cm /a powinnam mieć mastektomie ale o tym dowiedziałam się po otrzymaniu wyniku histopatologicznego / ale Ty pewnie jeszcze po operacji dostaniesz naświetlania ,może podpytaj dodatkowo o brachyterapie /,mi tez zaczął rosnąć guz po biopsji w ciągu 4 tygodni urósł 0,5 cm/tak bywa/. Teraz są już inne standardy leczenia ,nowocześniejsze ,oparte na badaniach i ich wynikach , obserwacjach pacjentek .Trzymaj się i pisz ,zawsze znajdziesz tu wsparcie i poradę .Trzymam kciuki pociesza.

uśka (offline)

Post #16

22-02-2011 - 19:10:29

 

Ja też trzymam mocno kciuki pociesza



Wklej na forum [BBCode]:

Haniap. (offline)

Post #17

22-02-2011 - 19:28:00

Poznań 

Lunes trzymaj się, pamiętam o Tobie w modlitwie i o wszystkich potrzebujących buzki
Na jutro poproszę dobre myśli w moją stronę skierować, powinnam dostać chemię. Dałam sobie dwa zastrzyki, więc białe ciałka powinny się rozmnożyć, ale kto ich tam wie..... bezradny a z Wami zawsze raźniej. serce



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



hania4 (offline)

Post #18

22-02-2011 - 19:50:30

Łódź 

Trzymam kciuki za wszystkie które tego potrzebują.
Niedługo i ja będę potrzebowała - mam już wyznaczoną chemię
i niesamowity strach.stres





"Nie poddawaj się bezwolnie nieubłaganemu losowi.
W pełni wykorzystaj czas który będzie Ci jeszcze dany przeżyć"..
-Jan Paweł II-


Janina.S (offline)

Post #19

22-02-2011 - 19:56:58

widły Soły i Wisły 

Hania , Lunes - trzymam za Was i w modlitwie też pamietam.



.....jeśli niebo spada nam na głowę to nie po to by się z nas śmiać
....... lecz by podziwiać patrząc jak się podnosimy.
...

Haniap. (offline)

Post #20

22-02-2011 - 20:17:30

Poznań 

hania4 chemia to rzeczywiście nie jest przyjemność, ale jeśli trzeba..... Teraz nie zamartwiaj się na zapas, nie nastawiaj się na okropne skutki uboczne. Może Ty wcale nie będziesz źle znosiła chemii. pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Jolcia (offline)

Post #21

22-02-2011 - 20:30:05

 

Haniup trzymam kciuki kochanapociesza Razem jutro zatankujemychichot

Haniap. (offline)

Post #22

22-02-2011 - 20:32:21

Poznań 

W towarzystwie lepiej smakuje.... oczko Trzymaj się Jolciu jutro ...serce



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



jolanta (offline)

Post #23

23-02-2011 - 07:47:01

kielce 

Ja też mocno zaciskam za was kciukasy



andzia73 (offline)

Post #24

23-02-2011 - 08:12:00

Gdańsk 

Trzymam kciuki dziewczynki...pociesza




mag_dag (offline)

Post #25

23-02-2011 - 10:26:54

Sosnowiec 

trzymamy dziś kciuki za dziewczynki na chemii!
i za Hani komisję - Haniu, może by tak pawia tam puścić? oczko










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Lunes (offline)

Post #26

23-02-2011 - 10:42:03

 

Haniu ja za Ciebie również trzymam mocno kciuki...ja już odliczam byle do piątku...nie mogę się doczekać, aż będę już po wszystkim...będę wtedy o niebo spokojniejsza.

Kciuki także za wszystkie inne kobietki..thumbs up

Haniap. (offline)

Post #27

23-02-2011 - 17:29:53

Poznań 

Dziękuję za kciukibuzki bardzo pomogły. Wyniki miałam dobre, więc chemia poleciała. Marynarski krok już przećwiczyłam kilka razy, więc to dla mnie łatwizna ! Na komisji pawia nie puściłam, jak radziła Mag.... nie przeczytałam Twojego postu. Szkoda, bo pani doktor patrząc w kartkę zapytała: Męczliwość jest? A potem: Wypadanie włosów jest? Byłam zdziwiona jej pytaniami, ale odpowiadałam grzecznie. Potem pani doktor nawet mnie osłuchała i stwierdziła, że osłuchowo nic nie ma.... myślała, że moja gadzina do słuchawek się przedstawi? "Dzień dobry, jestem rak, mieszkam u Hani" radocha ......
Jaki mi dali stopień dowiem się 4 marca ....



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 23-02-2011 - 17:33:08 przez Haniap..

Jolcia (offline)

Post #28

23-02-2011 - 18:53:59

 

Hahahaha Haniu superchichot A nie przedstawiła się gadzinka? To jak Ty ją wychowałaś?chichot
A tak poważnie, to ja bym chyba nie wytrzymała tak grzecznie odpowiadać na głupie pytaniechichot
Męczliwośćniedowiarek

kabaja (offline)

Post #29

23-02-2011 - 19:04:17

Nakło n. Notecią 

Gdy mój synek był mały i nie chciało mu się w przedszkolu wykonywać poleceń, to pani psycholog stwierdziła, że ma wzmożoną męczliwość, apropo wpisu powyżej. Trzymajcie za mnie kciuki jutrook. Dziękujępapa




jolantak (offline)

Post #30

23-02-2011 - 20:49:04

 

Trzymam kciuki mocnopociesza
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 397
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022