Trzymamy kciuki

Wysłane przez Amazonki.net 

Haniap. (offline)

Post #1

13-02-2011 - 21:14:39

Poznań 

Wróciłam i przyłączam się do trzymania i modlitwę dokładam chichot



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



basia04 (offline)

Post #2

13-02-2011 - 22:26:37

Olsztyn 

Jutro znowu na oddział, coby mi te dziury w brzuchu obejrzeli. Mam nadzieję, że zaszyją i w końcu będzie dobrze i zacznie się goić. Przyznam, że trochę się denerwuję i boję....bezradny


Dziewczyny, pamiętam o Was i Wszystkie potrzebujące gorąco wspieram.pociesza







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-02-2011 - 22:27:15 przez basia04.

Al_la (offline)

Post #3

13-02-2011 - 23:46:05

k/Warszawy 

Basiu, serce buziak





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ira (offline)

Post #4

13-02-2011 - 23:55:36

Pabianice 

Basiu, trzymaj się, a ja będę trzymac kciuki za Ciebie pociesza



andzia73 (offline)

Post #5

14-02-2011 - 05:50:50

Gdańsk 

Trzymam mocnopociesza




betty (offline)

Post #6

14-02-2011 - 06:03:34

 

Basiu trzymam........



krakuska (offline)

Post #7

14-02-2011 - 07:32:16

Kraków 

pamiętam i trzymam.....pociesza



mariela (offline)

Post #8

14-02-2011 - 07:32:56

Jastrzębie-Zdrój 

Basiu trzymam kciuki ok

suchal (offline)

Post #9

14-02-2011 - 08:46:31

Uzdrowisko 

Trzymam kciuki za Basię, za Marielę i za wszystkie, które wsparcia potrzebują a..... siedzą cichutko nikomu nic nie mówiąc. pociesza

basia04 (offline)

Post #10

14-02-2011 - 14:13:54

Olsztyn 

Dziewczyny, byłam na oddziale. Ranę oczyścili, nie zszywali, bo ma się utworzyć ziarnina. Wtedy dostanę znieczulenie, odkroją to co zakażone i założą szwy. Gdyby teraz zaszyli to mogłoby się zrobić zakażenie. Teraz umówiona jestem na piątek. Trochę się martwię, ale mam nadzieję, że będzie ok.. Jutro zadzwonię jeszcze do swojego ginka...



żaba (offline)

Post #11

14-02-2011 - 14:36:32

 

pocieszabasiu04

kochana,spróbuj przemywać szałwią!
i staraj się odsłonić to miejsce,chodzi mi o to by miało jak najwięcej dostępu do powietrza,
żeby osuszać!chyba wiesz o co mi chodzi!?
przechodziłam to z moją córką,(na wewnętrznej stronie uda),przecierałam spirytusem salicylowym i szałwią,
i oczywiście biegała bez żadnego okrycia!(absolutnie nie woda utleniona,bo tylko rozpulchniała a to trzeba zasuszyć)
buziaki,trzymam kciuki!

basia04 (offline)

Post #12

14-02-2011 - 20:13:47

Olsztyn 

Żabko mam odslonięte, to takie rozejście na 4 szwy, następne na 2 szwy i głębokośc też solidna. Osuszam jak mogę. Mówią, żeby myć szarym mydłem, wodą utlenioną płukać i osuszać octenisptem, no i naświetlać Soluxem. A jakoś będzie, chociaż już mnie to męczy...







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-02-2011 - 20:14:29 przez basia04.

Magda (offline)

Post #13

15-02-2011 - 09:00:56

Jastrzębie Zdrój 

Basiu raczej naświetlanie po raku nie wskazane,ale może tu są lepsze ekspertki...



basia04 (offline)

Post #14

15-02-2011 - 11:08:12

Olsztyn 

Magda jutro idę prywatnie do swojego ginka. W szpitalu kazali mi się naświetlać tym Soluxem, a przecież wiedzieli, żem po raku, to chyba można. Zauważyłam też że tam gdzie mam szwy też się wszystko między nimi pomalutku rozchodzi. Jestem załamana...wściekła i .......załamka



Haniap. (offline)

Post #15

15-02-2011 - 11:31:33

Poznań 

Basiu nie załamuj się, a raczej powściekaj. Tak, poważnie to piszę. W takim nastroju jak wejdziesz do lekarza, to potraktuje Ciebie poważnie. Powodzenia! śmiech
Modlę się za Ciebie i za wszystkie potrzebujące wsparcia. pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



jagoda 1967 (offline)

Post #16

16-02-2011 - 11:19:07

 

Basiu będzie wszystko dobrze zacznie się w końcu wszystko goić trzymam za to kciuki

filipinka35 (offline)

Post #17

16-02-2011 - 14:52:42

 

Basiu mocno trzymam swoje kciukasy.Bedzie wszystko ok. Zostawiam dla Ciebie buzki



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

uśka (offline)

Post #18

16-02-2011 - 16:34:42

 

Basiu trzymam mocno kciuki pocieszabuziak



Wklej na forum [BBCode]:

żaba (offline)

Post #19

16-02-2011 - 17:34:13

 

Cytuj
basia04
Żabko mam odslonięte, to takie rozejście na 4 szwy, następne na 2 szwy i głębokośc też solidna. Osuszam jak mogę. Mówią, żeby myć szarym mydłem, wodą utlenioną płukać i osuszać octenisptem, no i naświetlać Soluxem. A jakoś będzie, chociaż już mnie to męczy...

Witaj Kochana!
Basiu,jeszcze raz napiszę,nie używaj do przemywania wody utlenionej!
szare mydło jak najbardziej!głównie spirytus salicylowy,powtórzę się,osuszaj a spirytus robi to doskonale!
buziaki,bardzo mocno Cię tulę i ściskam!
BĘDZIE DOBRZE!pociesza

mag_dag (offline)

Post #20

16-02-2011 - 18:04:18

Sosnowiec 

Basiu, trzymam mocno kciuki za Twoją dziurę w brzuchu, a raczej za to, by zniknęła!!!









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

amor (offline)

Post #21

16-02-2011 - 18:05:49

Siemianowice Sl. 

Basiu przytulam mocno i trzymam kciuki by szybciutko wszystko sie zagoilo!

basia04 (offline)

Post #22

17-02-2011 - 20:52:20

Olsztyn 

Dziewczyny dziękuję za wsparcie. Byłam wczoraj prywatnie u swojego ginka. Zbadał mnie od środka, tam wszystko super. Gorzej z raną, w właściwie dwiema, które goją się przez ziarninowanie (czyli od spodu do góry). Wygląda to już ciut lepiej. Zmieniam opatrunki dwa razy dziennie, odkażam. Dwa razy w tygodniu mam sie meldowac w szpitalu (jutro idę). Potem w znieczuleniu, oczyszczą rany. Poobcinają to co martwe i założą szwy.

W przyszłym tygodniu spotkam się Z Renią (Siwowłosa)hurato od razu poczuję, ba już czuję się lepiej.


Trzymam kciuki za wszystkie Dziewczyny. Całusy ślę...Myślę o Was



Haniap. (offline)

Post #23

17-02-2011 - 20:57:40

Poznań 

Basiu miło czytać, że jesteś w dobrym nastroju i badanie u gina ok. uśmiech Tak trzymaj dziewczyno i pamiętaj, że podstawa to pozytywne myślenie serce



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



magda2411 (offline)

Post #24

17-02-2011 - 21:02:12

Olsztyn 

Basiu, moja rana (po rekonstrukcji, na skórze po radioterapii zrobiła się dziura) też goiła się przez ziarinowanie. Trwało to ok. 2 miesięcy, wymagało dużo cierpliwośći. Teraz wygląda nieźle. Trzymaj się.



filipinka35 (offline)

Post #25

17-02-2011 - 22:40:38

 

Basiu bardzo jestem szczęsliwa,że lepiej sie czujesz.
buzkibuzkibuzki



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

lulu (offline)

Post #26

18-02-2011 - 08:11:04

k/Kwidzyna 

Basiu a może zwykły rywanol pomógłby.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

basia04 (offline)

Post #27

18-02-2011 - 12:23:21

Olsztyn 

Dziewczyny, dziękuję za rady, za trzymanie kciuków. Na pewno dzięki temu pomalutku wszystko sie goi. róże

A dla wszystkich potrzebujących- trzymajcie sie Kochane.....pociesza



Haniap. (offline)

Post #28

18-02-2011 - 14:44:00

Poznań 

Basiu na zdrowie.... serce Za wszystkie potrzebujące, operujące się i cierpiące po chemii modlę się codziennie. buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Lunes (offline)

Post #29

21-02-2011 - 09:23:48

 

Witajcie kobietki .....mam ograniczony dostęp do internetu a brakuje mi chociażby poczytać to forum, by jakoś było spokojniej.

Ja 15 lutego miałam mieć usuwanego tego największego guza, jakos niespokojna byłam w nocy. Z samego rana wstałam, torba w reke i marsz na oddział- a tam rozczarowanie. Lekarz mi oznajmia, że przekłada mi operacje na 25 luty bo nie ma dla mnie asystentki anestezjologa i chirurga sad smiley I znowu przede mną czekanie...sad smiley Pocieszam się, że tylko 4 dni i będzie juz to za mną ....

Pozdrawiam Was wszystkie dzielne kobiety, mocno trzymam kciuki by Wam sie udalo. Spotkałam czekając na przyjęcie w szpitalu Panią która ma mieć mastektomie- była przerażona, podałam jej tą strone i kazałam czytać, mówiąc, że wszystko będzie dobrze...

Pyrunia (offline)

Post #30

21-02-2011 - 10:01:48

Stolica Pyrlandii 

Szkoda słów.
Wierzę, że drugie podejście uda się i szybko będziesz zdrowieć.
Buziakibuzki




Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 413
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022