Rozstania

Wysłane przez jay 

jay (offline)

Post #1

12-02-2017 - 19:22:28

 

Czesc,
Czy są tu kobietki porzucone w chorobie przez swoich mężów, partnerów?
Ja właśnie jestem w takiej sytuacji ... szukam wsparcia. Może ktoś się podzieli ze mną
Lekarstwem na złamane serducho?

lulu (offline)

Post #2

13-02-2017 - 16:52:01

k/Kwidzyna 

Jay trudne to ale to jeszcze nie koniec świata. Mnie to nie dotyczy, mój mąż zdał egzamin, ale jeśli Twój men tak się zachował, to jest złamany ... (wykropkowałam brzydkie słowo.). Mamy tu dziewczyny, które w czasie choroby rozstały się ale i znalazły nową miłość. Tak więc wszystko przed Tobą.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

jay (offline)

Post #3

14-02-2017 - 18:21:20

 

Lulu,
Dziękuje za słowo otuchy, to rzeczywiście trudne.
Mam nadzieje, ze i ja sobie poradzę i będzie dane mi przeżyć wielka miłość.
Tymczasem życzę szczęśliwych Walentynek.

hanka_59 (offline)

Post #4

15-02-2017 - 15:13:46

Reda 

Jay jeżeli miałbyś być z takim byle kim, jaki okazał się mąż, to lepiej bez niego. Uwierz mi pociesza Ja osobiście znam dziewczyny z naszego forum, które nie zostały porzucone przez mężów ale same wniosły o rozwód. Doszły do wniosku, że skoro i tak nie mają wsparcia, to lepiej być samej.



jay (offline)

Post #5

15-02-2017 - 20:28:09

 

Macie święta racje, tylko trudno pojąć takie okrucieństwo najbliższego człowieka. Tyle wspólnych spędzonych lat i nagle człowiek zostaje sam ... masakra.

hanka_59 (offline)

Post #6

16-02-2017 - 13:32:35

Reda 

Jay, wiem, że nie sposób zrozumieć jak mógł zawieść nas ktoś, kogo uważałyśmy za najbliższą osobę na świecie. Wierzę, że spotkasz kogoś takiego, dla kogo i Ty będziesz najważniejsza okkwiatekbuzki



julcia.1966 (offline)

Post #7

16-02-2017 - 23:26:44

Ostrołęka 

Jay założyć klub i ....




holand123 (offline)

Post #8

25-02-2017 - 20:59:06

 

Witaj Jay. Jestem w podobnej sytuacji co Ty. W marcu będą 2 lata od operacji, w sierpniu 1 rok od zakończonego leczenia (radioterapia, chemioterapia, immunoterapia). Jednak przez cały czas byłam i jestem sama.Mój mąż co prawda nie odszedł ode mnie, ale też w niczym mnie nie wspierał. Nie był przy mnie i ze mną w najtrudniejszych chwilach i wiem co czujesz, bo ja cały czas w gorszych chwilach zastanawiam się, jak można takim być? Jak mozna być takim okrutnie obojętnym? Nie umiem tego pojąć.

Renka623 (offline)

Post #9

26-02-2017 - 21:00:06

 

Mnie to nie dotyczy ale bardzo mocno Cię przytulambuziak

marzusia (offline)

Post #10

27-02-2017 - 02:16:13

Cieszyn 

Mnie to również nie dotyczy bo mąż zostawił mnie znacznie wcześniejśmiech i powiem Ci, że była to, z perspektywy czasu, jedna z najlepszych rzeczy jakie spotkały mnie w życiu, mimo że zostałam całkiem sama, daleko od rodziny z niespełna dwuletnim dzieckiem i drugim noworodkiem , tydzień po cesarskim cieciu



Masza70 (offline)

Post #11

27-02-2017 - 10:12:25

 

być może się mylę, ale jakbym miała w chorobie znosić takiego umenconego i wielce nieszczęśliwego męża to sama bym go pogoniła. Niech spada, nie pomoże a tylko stanowi dodatkowy kłopot i denerwuje.



jay (offline)

Post #12

28-02-2017 - 22:42:40

 

Dziewczyny, bardzo dziękuje za wsparcie!
Macie racje! Staram się być silna i nie poddawać! :***

Załamka (offline)

Post #13

16-10-2017 - 21:02:00

Kraków 

Cytuj
marzusia
Mnie to również nie dotyczy bo mąż zostawił mnie znacznie wcześniejśmiech i powiem Ci, że była to, z perspektywy czasu, jedna z najlepszych rzeczy jakie spotkały mnie w życiu, mimo że zostałam całkiem sama, daleko od rodziny z niespełna dwuletnim dzieckiem i drugim noworodkiem , tydzień po cesarskim cieciu

O, nie, współczuję! Jaka musiałaś być dzielna brawo

Załamka (offline)

Post #14

16-10-2017 - 21:04:47

Kraków 

Cytuj
jay
Dziewczyny, bardzo dziękuje za wsparcie!
Macie racje! Staram się być silna i nie poddawać! :***

Jay, i jak sobie radzisz na obecną chwilę?

dziubas (offline)

Post #15

16-10-2017 - 21:19:04

Gdańsk 

... myśli od marca sie nie logowała... calusserce, ale teraz widzę ja na pasku na dole a w profilu nie ma śladu...bezradny





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-10-2017 - 21:20:51 przez dziubas.

jay (offline)

Post #16

18-10-2017 - 22:31:18

 

Dziewczyny,
Jestem i żyje ... właśnie po rozstaniu i zdradzie męża biorę się za rozwód.
Kolejne wyzwanie i problemy przede mną

Załamka (offline)

Post #17

19-10-2017 - 09:44:07

Kraków 

Powodzenia pociesza Fajnie, że dałaś znak życia :-)

jay (offline)

Post #18

19-10-2017 - 17:48:24

 

Jestem w dole sad smiley

lulu (offline)

Post #19

19-10-2017 - 19:11:02

k/Kwidzyna 

A skąd przyplątał się dół. Zupełnie nie jest Ci potrzebny. Robisz coś ze swoim życiem, to dobrze.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

braja (offline)

Post #20

19-10-2017 - 20:04:54

 

Jay, dawaj rączkę, wyciągniemy z dołka! pociesza Wiadomo, że rozwód to rzecz nieprzyjemna, ale obdarzy Cię wolnoscią. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego. serce



jay (offline)

Post #21

19-10-2017 - 22:33:24

 

Brakuje mi już sił do walki. Mąż mnie zostawił i zdradził z nasza wspólną młodszą koleżanką. Okłamywał. Dluuugi czas sad smiley

Załamka (offline)

Post #22

20-10-2017 - 10:56:37

Kraków 

O Boże! Brak słów. niedowiarek Komuś kto jest otoczony podczas choroby wspierającą rodziną, chyba nie tak łatwo zrozumieć tych, co nie dość, że nie mają empatycznych serc obok, to jeszcze muszą toczyć bój (bo czymże innym jest taki rozwód) z najbliższymi. A masz kogoś od serca kto Cię wspiera? I w chorobie, i w sprawach rodzinnych?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-10-2017 - 10:58:14 przez Załamka.

jay (offline)

Post #23

20-10-2017 - 14:13:55

 

Teoretycznie są osoby, które bas wspierają, ale wiecie jak to jest. Ostatecznie z problemami zostajemy sami, bo każdy ma swoje życie .

Załamka (offline)

Post #24

20-10-2017 - 14:43:12

Kraków 

Oj, dokładnie. Wspindraj się jak możesz z tego doła.pociesza Powodzenia! Może dziewczyny, które już bardziej na prostej coś doradzą i przytulą mocniej.

lulu (offline)

Post #25

20-10-2017 - 15:19:22

k/Kwidzyna 

jay czy jesteś sama, czy masz dzieci?



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

bozena_stanczyk (offline)

Post #26

20-10-2017 - 20:32:21

Tomaszów Mazowiecki 

Trzym się jayserce

jay (offline)

Post #27

20-10-2017 - 20:47:27

 

Nie sad smiley bardzo bym chciała, ale choroba pokrzyżowała plany sad smiley

jay (offline)

Post #28

20-10-2017 - 20:48:14

 

Cytuj
bozena_stanczyk
Trzym się jayserce
Dziękuje :*

lulu (offline)

Post #29

20-10-2017 - 22:17:01

k/Kwidzyna 

Jay toż Ty młoda dziewucha, więc wszystko przed Tobą, dzieci też.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

jay (offline)

Post #30

20-10-2017 - 22:22:20

 

Cytuj
lulu
Jay toż Ty młoda dziewucha, więc wszystko przed Tobą, dzieci też.
Nie wiem, moje życie legło w gruzach. Widać nie jestem warta uwagi, jeśli mój mąż wybrał inna.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 772
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018