dużo zdrowia

Wysłane przez tiflufnu 

tiflufnu (offline)

Post #1

11-02-2019 - 00:29:28

Wrocław 

Cześć,

Moja mamusia ma raka. Te słowa stoją kołkiem w gardle, za każdym razem kiedy nawet ich nie wypowiadam. Jest trójujemna, Ki67=80% - wiem, że jest źle, ponieważ te parametry są złe.

Ja też zmagam się z nowotworem złośliwym, ale nie chodzi mi o siebie.

Jestem jedynakiem.

Staram się być silny dla mamy, i taty, który bardzo źle to wszystko znosi.
Nie boję się o siebie, chciałbym tylko, żeby mama z tego wyszła, tak bardzo mocno chciałbym, żeby wszystko było po staremu.

Żeby zawsze była zdrowa i uśmiechnięta i miała swoje piękne gęste włosy. I żeby się nie martwiła o mnie, ani o siebie. Staram się jak najwięcej tego spokoju przekazać i pokazać, że nie ma się czym martwić, że to wszystko przetrwamy, ale kiedy nikt nie widzi, płaczę codziennie i nie mam już siły, a to dopiero początek. Jutro konsylium. Proszę o wsparcie i słowa otuchy.

Dziękuję bardzo.




Invasive carcinoma NST G3 KI67: 80%, Potrójnie ujemny. cT2cN0 - IIa

renatar (offline)

Post #2

11-02-2019 - 07:02:46

sieradz 

Zobaczysz jak zaczniecie leczenie będzie łatwiej. Nie myśl za dużo na zapas, skup się na mamy leczeniu.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

dziubas (offline)

Post #3

11-02-2019 - 11:14:45

Gdańsk 

triflufnu! serce jestes dzielnym facetem i tak trzymaj! ok podpisuję sie pod słowami renatar! tak trzymam kciuki! prosi

Pollik (offline)

Post #4

11-02-2019 - 17:41:23

Warszawa 

"Staram się jak najwięcej tego spokoju przekazać i pokazać, że nie ma się czym martwi"

Synu Twojej Mamy, myślę, że udawany spokój i nie martwienie się obciążać może was oboje. Rak to zawsze zmartwienie, nikt od tego nie ucieknie, od strachu też nie. Głowę dam, że twoja mama próbuje też ci pokazać spokój, żebyś ty się nie martwił. To duży wysiłek, tu wiele matek jest, każda tak robi. Lepieć bać się razem i RAZEM DZIAŁAĆ. Bez bagażu pozorów może być łatwiej, będziesz mógł dać jej chyba większe wsparcie, przyznając, że też się boisz, inaczej niż ona sama, jednak też. I że lęk wcale nie oznacza bezradności.I że nie ma mowy o poddaniu się, porażce, że pomożesz jej ogarnąć rzeczywistość i wesprzesz na każdym etapie. Bo leczenie będzie etapami i bedzie skuteczne. Taką pewność zbudujcie w sobie. Serdecznie pozdrawiam, trzymaj się Ty i Twoja Mamapociesza serce






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

tiflufnu (offline)

Post #5

11-02-2019 - 22:41:15

Wrocław 

Źle to ująłem, bardziej chodziło mi, żeby nie martwiła się o mnie. Mieliśmy rozmowę i oboje się martwimy o to co będzie, ale wiemy , że trzeba działać, masz rację.. najgorzej jest mi chyba w sumie samemu ze sobą w tym momencie, kiedy leżę w łóżku i myślę, mam strasznie czarne myśli, które ciężko jest odgonić. Nie mogę spać, jeść, cieszyć się życiem, jest cieżko.
Pozdraiwam serdecznie i dziękuję za wiadomości




Invasive carcinoma NST G3 KI67: 80%, Potrójnie ujemny. cT2cN0 - IIa

Pollik (offline)

Post #6

12-02-2019 - 08:02:02

Warszawa 

Rozumiem cię, jesteście w najtrudniejszym okresie oczekiwania, wdrożenie konkretnego leczenia, operacja to już coś na czym można się skupić, coś robić, fizycznie ciężej, ale psychicznie stajecie do walki o zdrowie i to doda wam sił. Życzę wszystkiego dobrego, bądź przy mamie i dbaj o siebie też. serce






Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 371
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018