nasi mężczyźni

Wysłane przez Ewa72 

MamaZosi (offline)

Post #1

18-02-2014 - 16:01:10

Zgorzelec 

ja gotuje i nie widze w tym nic zlegosmiling smiley
co do koszul to mojego meza ciezko wygonic na zakupy, wiec zamawiamy przez neta...ja wybieram z katalogu to co mi sie podoba on to zamawia jak jemu tez sie spordoba i ..wniosek jestem zona z lat 50t<ychsmiling smileychichot

małgonia (offline)

Post #2

08-03-2014 - 19:40:03

Niepołomice 

Mój mąż też jest kochany,cały czas jest ze mna chyba nawet bardziej niż ja był wystraszony jak usłyszeliśmy diagnozę ;wiem że w każdej chwili mojego życia mogę na niego liczyć buzki

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #3

08-03-2014 - 21:21:01

 

Jolcia bo moją koleżankę mąż zostawiłsad smileysad smileysad smileyw chorobie....a i moja mama przeszła to sama...
Serdeczności!!!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-03-2014 - 21:21:34 przez Ja to Yola.

Jolcia (offline)

Post #4

13-03-2014 - 20:22:14

 

No to zostawili Twoją koleżankę i Twoją mamę.
Ale nic nie wiesz o tym, jak jest u nas, więc się nie wypowiadaj.

b_angel (offline)

Post #5

13-03-2014 - 20:49:10

radom 

a czemu zaraz taki atak? przewraca_oczy



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Jolcia (offline)

Post #6

13-03-2014 - 21:15:53

 

A czemu zaraz odbierać to jako atakprzewraca_oczy

jano0244 (offline)

Post #7

14-03-2014 - 09:12:54

Mrągowo 

"Ja to Yola" nie gniewaj się, ale napiszę w tej kwestii szczerych słów kilka...

Być może nie to miałaś na myśli, ale z Twoich wypowiedzi mimowolnie wysnuwa się wniosek:

"Ja to mam dobrze, mam dobrego i wiernego w każdej sytuacji męża, inne mają źle, bo gdy zachorowały, ich faceci zabrali d... i sobie poszli. Przecież wszyscy tak robią, bo koleżanka, bo mama...".

W ciągu ostatnich kilku lat poznałem wiele amazonek, często także ich mężów. I powiem Ci, że oni są ... po prostu normalni.
Tylko w jednym przypadku, z chęcią dałbym gościowi w mordę, bo niewątpliwie sobie na to co krok zasługuję. Wiem jednak, że on nie stał się taki z dnia na dzień. Można przyjąć, że zachowywał się niedojrzale już od początku ich, w sumie niedługiego, bo kilkuletniego związku.

Nie przeczę, że istnieją przypadki, kiedy wieść o diagnozie tak przerasta faceta, że ucieka. Ale jeśli to jedyny powód, to na pewno są to przypadki tak marginalne, że można w przybliżeniu założyć, że ich nie ma. Taka wiadomość przynajmniej na moment przerasta każdego, ale to żaden powód do ucieczki.

Diagnoza ciężkiej choroby nie jest przyczyną, lecz PRETEKSTEM do odejścia dla tych, którzy znacznie wcześniej nie bardzo mogli się ze sobą dogadać. Ktoś znacznie wcześniej już był winny, jedna albo druga strona, a może obydwie?

Tak czy inaczej, ogólne okazywanie współczucia koleżankom z powodu ich rzekomo złych facetów, jest w moim mniemaniu przesadą.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #8

14-03-2014 - 09:54:25

 

Oj dziewczyny w ogóle nie to miałam na myśli
kochane po prostu Was rozumiem...a nie mam na myśli wspólczucia
Ja mam kochanego męża i tylko tym chciałam się po prostu pochwalić nic więcej, ani nie wywyższać ani nikomu nie pokazac ,że jest gorszy!!! To nie moja natura.!!Wręcz odwrotnie.
Pozdrawiam Was serdecznie
I nie oceniałam ani żadnych zachowań mężczyzn bo nie uważam że wszyscy tak robią/.-absolutnie....
jedno słowo "wiem" narobiło tyle zamieszani..wymazuję go więcserce
Dobrego dnia!!!

jano0244 (offline)

Post #9

14-03-2014 - 10:13:48

Mrągowo 

No to w takim razie Yolu więcej nas łączy niż dzieli.
Bo ja mam kochaną żonę i też lubię się nią chwalić. radocha

Na tym forum cienko z facetami, więc pozwalam sobie czasem zabierać w ich imieniu głos.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

Baba Jaga (offline)

Post #10

14-03-2014 - 10:21:20

Jagolandia 

i to by było na tyle moim skromnym zdaniem uśmiech
.... wiosennych doznań, bo podobno ma się zachmurzyć uśmiech

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #11

14-03-2014 - 10:22:14

 

Dobrego dniasmiling smiley

ira (offline)

Post #12

14-03-2014 - 10:24:45

Pabianice 

Cytuj
Baba Jaga
.... wiosennych doznań,

Ale chyba zgodnie z tematem wątku, Babo? chichot



Baba Jaga (offline)

Post #13

14-03-2014 - 10:30:28

Jagolandia 

no a jak ? tylko duży uśmiech... krzaczka zielonego można już znaleźć ... jak ktoś nie cierpi na lumbago, to w teren, w teren śmiech..........

Latek (offline)

Post #14

14-03-2014 - 10:47:17

Al-Khobar, Arabia Saudyjska 

Ja od pewnego czasu staram się wrócić do formy - czyli zaczęłam od 10 kilometrów szybkiego spaceru dziennie, od przyszłego tygodnia będzie połowa marszu, a połowa biegu, a za dwa tygodnie dojdzie to tego obciążenie w postaci plecaka ze sprzętem




Link do naszego bloga o życiu codziennym w Arabii Saudyjskiej znajdziecie w moim domku


"Życie przeżywa się intensywnie dopiero wówczas, kiedy ani na sekundę nie zapomina się, że można je w każdej chwili stracić"
pułkownik Thomas Michael Hoare ("Mad Mike" Hoare)

Baba Jaga (offline)

Post #15

14-03-2014 - 10:48:53

Jagolandia 

łałłłł szok

Latek (offline)

Post #16

14-03-2014 - 10:56:48

Al-Khobar, Arabia Saudyjska 

Babo - to najlepszy dla mnie sposób na odbudowę kondycji smiling smiley




Link do naszego bloga o życiu codziennym w Arabii Saudyjskiej znajdziecie w moim domku


"Życie przeżywa się intensywnie dopiero wówczas, kiedy ani na sekundę nie zapomina się, że można je w każdej chwili stracić"
pułkownik Thomas Michael Hoare ("Mad Mike" Hoare)

Al_la (offline)

Post #17

14-03-2014 - 11:18:56

k/Warszawy 

Przyszłam przeczytać o "naszych mężczyznach" i nijak nie mogłam pojąć o co chodzi z tą "formą" i "10 km spacerem". Dopiero się cofnęłam do poprzedniego postu i już wiem, że dbacie o formę dla tych swoich mężczyzn chichot





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Latek (offline)

Post #18

14-03-2014 - 11:22:53

Al-Khobar, Arabia Saudyjska 

Ala - dobra kondycja ma baaaaardzo szerokie zastosowanie, a mnie się niebawem przyda grinning smiley
A nawiązując do facetów - też się pochwalę - Stary Wielbląd jest typowym człowiekiem renesansu, chociaż czasami bywa.... upierdliwy




Link do naszego bloga o życiu codziennym w Arabii Saudyjskiej znajdziecie w moim domku


"Życie przeżywa się intensywnie dopiero wówczas, kiedy ani na sekundę nie zapomina się, że można je w każdej chwili stracić"
pułkownik Thomas Michael Hoare ("Mad Mike" Hoare)

Baba Jaga (offline)

Post #19

14-03-2014 - 12:28:59

Jagolandia 

zrozumiała ... poprawi się język
no co ja zrobię że na boki od tematu mnie nosi .....prosi
zarzuca mnie grinning smiley

magda2411 (offline)

Post #20

14-03-2014 - 22:21:45

Olsztyn 

Latek, szok tak poważnie z tym plecakiem będziesz biegać? 10 km? Może zaczekaj, aż Ci się wszystko wygoi? uśmiech



Latek (offline)

Post #21

14-03-2014 - 22:34:03

Al-Khobar, Arabia Saudyjska 

Magda - z plecakiem już tylko szybki marsz lub marszobieg

ps. Alu - wybacz, że nie na temat




Link do naszego bloga o życiu codziennym w Arabii Saudyjskiej znajdziecie w moim domku


"Życie przeżywa się intensywnie dopiero wówczas, kiedy ani na sekundę nie zapomina się, że można je w każdej chwili stracić"
pułkownik Thomas Michael Hoare ("Mad Mike" Hoare)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-03-2014 - 22:35:00 przez Latek.

Al_la (offline)

Post #22

14-03-2014 - 22:43:45

k/Warszawy 

Latku, ja tu nie jestem stróżem porządku duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

myszka (offline)

Post #23

15-03-2014 - 07:05:10

Poznań 

To ja prosiłabym, aby wątek jednak powrócił na swój tor i należał do "naszych mężczyzn". Dziękuje...



Nie marnuj swojego życia na to by zaimponować innym ludziom.Po prostu rób to co kochasz i kochaj to co robisz...serce

Rudzia (offline)

Post #24

15-03-2014 - 09:19:32

Warszawa 

Tak tu namieszałyście "kobietki",że nie wiem czy o plecakach? czy o marszu? czy o dobrej kondycji śmiech? czy o "ów" mężczyznach mam tu pisać haharotfl, ale jak ktoś jest dobrym pisarzem oczko to połączy to wszystko w jeden mądry i pełnowartościowy tekst haha. No ale ...na mnie nie liczcie bo ja dziś, tak tylko do tych "naszych mężczyzn" się odniosę.
Chwalić i karcić nie będę, bo nie mam takich praw...mogę tylko swoje skromne zdanie tu zostawić.
Zaintrygował mnie Jano0244tongue sticking out smiley
"Diagnoza ciężkiej choroby nie jest przyczyną, lecz PRETEKSTEM do odejścia dla tych, którzy znacznie wcześniej nie bardzo mogli się ze sobą dogadać. Ktoś znacznie wcześniej już był winny, jedna albo druga strona, a może obydwie?"

No i tu mam multum przemyśleń i aż się boję, co to z tych moich literek wyjdzie, czy to co ja odczuwam będzie w dobrym tonie tu zapisane? czy zrozumiałe będzie? a może ...na stosie wyląduje?stres

Jest ziarno prawdy w tych słowach Jano,ale czy zawsze musi być ktoś WINNY aby odejść??????? a może jak to w życiu bywa i całej tej przyrodzie...tak po prostu coś się kończy, wymiera, wypala...przestaje iskrzyć, nie ma nic!
I wcale nie musi to być czyjaś wina. Nie można mieć do kogoś pretensji, bo już mu się odwidziało, bo hormony,bo motylki i takie tam...robią co swoje...to natura a z nią nie da się wygrać. Owszem można oszukiwać, ale po co? Trwać w czymś czego nie ma.
Owszem odejścia od "chorych" są niemile widziane i wręcz przez społeczeństwo odrazą artykułowane. Wiem, że to boli i współczuje każdej dotkniętej tym czynem osobie ale chcę przytoczyć inny przykład, bo co jeśli to osoba zdiagnozowana (świadoma swych czynów) nie chce być,żyć, trwać z tą drugą? I tu mamy odejście zupełnie inne. Chciałabym pokazać,że wcale nie musi być tak,że to zawsze ten "facet" odchodzi...bo są też i silne,pewne siebie kobiety co to wolą odejść i zacząć Nowe życie, nawet jeśli miałoby trwać chwilę. Chcę uzmysłowić iż, choroba nie wybiera tak jak miłość, na to nie ma wpływu nikt. Można z nią żyć albo się poddać...ale po co? Kiedy każdy dzień jest cennym.

Pamiętam słowa Pani psycholog na warsztatach w CO, zaraz po operacji... "Teraz to Pani jest ważna, teraz to Pani jest Panią swego życia i to właśnie teraz proszę myśleć o tym co dla Pani dobre" ...no to myślę i czynię!
Powiedzmy,że jestem żywym dowodem na to,że to ktoś chory (ale w pełni rozumny haha) może zrobić coś dla siebie czyli być tą "złą" (już nie samiec jest tym złym) i odejść tak po prostu... zostawić przeszłość aby cieszyć się prawdziwym pięknem.
Kontrowersyjne?pewnie tak...ale wiecie,że Rudzia nie ruda tak ma...szaleństwo dał jej Rak chichot

Teraz, kiedy na własnej skórze wiem, że są możliwe takie "bratnie dusze" w małżeństwach, związkach..i innych nazewnictwach to wiem,że nawet w paskudnych momentach życia, we DWOJE można wszystko znieść!!!! Nic tylko dopingować i podziwiać takie związki (i tu ukłon w stronę każdego szczęśliwego pożycia ...Jano i Aniu !)

Tak więc...są pośród Nas Wyjątkowi mężczyźni co to na wysokości zadania stają,są i mniej starający się, są i też "karykatury męskości" ale ...myślę sobie,że to My mamy być tymi silnymi i to My mamy pokazać Światu naszą Wielkość! To My Kobiety jesteśmy "szyją" i to My kręcimy tym wszystkim. Owszem należy się wielki buziak buzki dla Tych Kochanych Naszych chłopów co to byli,są i będą z tymi Pięknymi Amazonkami!





"Cha do dhuin doras nach d’fhosgail doras"



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-03-2014 - 09:24:35 przez Rudzia.

jano0244 (offline)

Post #25

15-03-2014 - 14:04:25

Mrągowo 

Rudziu,
jestem na tym forum na tyle długo, że pamiętam jeszcze inkwizycyjne czasy palenia na stosach za poglądy. Mam cichą nadzieję, że nie wrócą, bo forumowe dyskusje powinny służyć wymianie poglądów, często bardzo różnych od siebie, często wręcz kontrowersyjnych. A przecież nie chodzi o to, by za wszelką cenę przekonać do swoich racji, lecz dowiedzieć się, jak pewne sprawy widzą inni.
Pozwolę więc odnieść się do niektórych Twoich pytań, tez i stwierdzeń:


„Czy zawsze musi być ktoś WINNY aby odejść???????”

Wg mnie – TAK, choć winnym może być ktoś, kto zostaje.

„A może jak to w życiu bywa i całej tej przyrodzie...tak po prostu coś się kończy?”

Wg mnie – w przyrodzie może i tak bywa, w życiu to ludzie podejmują decyzje, czy z sobą być, czy odejść. Przyroda raczej nie ma z tym nic wspólnego.

” ...wymiera, wypala...przestaje iskrzyć, nie ma nic!”

Wg mnie – tak z dnia na dzień nic takiego się nie zdarza. To jedynie skutek błędnego pojmowania swojej życiowej misji. Facetowi wydaje się, że samymi pieniędzmi zapewni rodzinie szczęście, w konsekwencji prawie nie bywa w domu. Kobiecie wychowującej dzieci wydaje się, że tylko one są ważne, a mąż idzie w odstawkę. To tylko dwa przykłady, można byłoby pisać inne.

„Nie można mieć do kogoś pretensji, bo już mu się odwidziało”

Wg mnie – nie tylko można, ale TRZEBA.

„To natura a z nią nie da się wygrać”

Wg mnie – zgodnie z naturą żyją zwierząta, ludzie mają dodatkowo rozum. Warto z niego korzystać.

„Teraz to Pani jest ważna, teraz to Pani jest Panią swego życia i to właśnie teraz proszę myśleć o tym co dla Pani dobre"

Wg mnie – powyższe nie wyklucza faktu, że coś, co jest dobre dla mnie, nie może być dobre dla mojego TŻ.

To tak pokrótce...





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

kesy (offline)

Post #26

16-03-2014 - 17:40:42

Starogard-Gdański  

Jano, bardzo mi śię podoba Twoja ocena mężczyzn..to że coś śię psuje w zwiazku..można zauważyć wcześniej..chyba że udajemy i tego nie widzimy. A mężczyzna który zostawia żonę w chorobie..nie zasługuje na miano mężczyzny..delikatnie mówiącmyśli



piessercekot Oni też czują ból

maly (offline)

Post #27

16-03-2014 - 18:23:12

Gdynia 

hm....

kesy (offline)

Post #28

16-03-2014 - 21:14:34

Starogard-Gdański  

Mały, myślę że to hm..to niedomówienie..Ćiebie to zapewne nie dotyczy..ale tak samo myślę kiedy to dotyczy drugiej strony...bo kobiety też potrafią pokazać swoje pazury.wstydniś



piessercekot Oni też czują ból

ewa 65 (offline)

Post #29

05-05-2014 - 14:11:46

 

załamka Obojętność dotyka najbardziej ...........załamka Chce mi sie wyyyyyyććććć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



nutka (offline)

Post #30

05-05-2014 - 14:31:21

 

Ewciu pocieszabuziak



"W życiu nie chodzi o to, żeby przetrwać burzę, ale o to, żeby tańczyć w deszczu."
Richard Paul Evans
"... Wszystko wydarza się wtedy, gdy jest na to gotowe."
Dennis Genpo Merzel
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 393
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018