nasi mężczyźni

Wysłane przez Ewa72 

andzia73 (offline)

Post #1

05-05-2014 - 16:37:58

Gdańsk 

Ewciupocieszaserce




Ewa72 (offline)

Post #2

14-06-2014 - 23:48:29

Krakow  

ja juz dziewczyny po rozwodzie od pol roku , jestem spokojna smiling smiley zadowolona , usmiechnieta .....i ostatnio ktos mimo swiadomosci choroby zaprosil mnie na randke , ach nawet dwoch ................ale duzo racji jest w tym,ze choroba to tylko pretekst ....

Renka623 (offline)

Post #3

11-10-2014 - 11:38:09

 

Moj jest cudowny znosi moje fochy gotuje sprząta podstawia talerz z jedzeniem bo jak się skończyło jedno to teraz zlamalam nogę bidulek ale daje radę jeszcze tylko 3 tygodnie już półmetek pozdrawiam

ewa 65 (offline)

Post #4

19-01-2015 - 00:39:18

 

A ja dzisiaj usłyszałam, że lepiej by mu było beze mnie ............załamka i nie wiem co mam o tym myśleć ........

........czuję się podle .........dostałam obuchem w głowę.......



libra1 (offline)

Post #5

19-01-2015 - 00:57:34

 

Kiedy gotuja sie emocje mowi sie rozne rzeczy, czesto nawet sie ich nie czuje buziak



ira (offline)

Post #6

19-01-2015 - 13:11:24

Pabianice 

libra1 ma rację. Często się coś powie w złości i nie wiadomo potem jak się z tego wycofać...pociesza



Agaba190 (offline)

Post #7

19-01-2015 - 16:04:52

k/Warszawy 

Nie zgadzam się z Wami dziewczyny. Po to mamy mózg i myślimy, żeby nie ranić drugiej osoby słowami i czynami. Można się kłócić, awanturować, ale każda złośliwość (w związku dwojga ludzi) musi mieć granice. To co robi mąż Ewy to jest znęcanie się psychiczne.
Ja niestety jestem "w gorącej wodzie kąpana" i wystawiłabym takiemu facetowi walizki za drzwi. I powiedziała jak chcesz mieć lepiej to bardzo proszę droga wolna. Wiem, że nie zawsze można tak postąpić i dlatego bardzo ci Ewa współczuję.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Kass (offline)

Post #8

19-01-2015 - 18:08:44

 

Agaba, ale czasami kazdemu (czy prawie kazdemu) moze sie zdarzyc 'chlapnac' cos strasznie glupiego.. kazdy z nas ma inna wrazliwosc emocjonalna, kazdy z nas inaczej przezywa stres i kazdy z nas inaczej sobie radzi ze stresem, z choroba osoby bliskiej, z rzeczywistoscia..

Ja osobiscie tez pewnie bym sie spakowala (wlasciwie to tak naprawde juz raz w zyciu tak zrobilam, dawno temu), ale to glownie dlatego, ze niezaleznie od tego, czy moj chlop mialby to na mysli czy nie, czy bylby akurat w stanie zalamania psychicznego, czy nie.. ja osobiscie nie potrafilabym przejsc przez zycie z tym chlopem, noszac w glowie i w sercu to, co powiedzial.. no strulabym sie zupelnie..

Ale, tak szczerze, znam ludzi, ktorzy gorsze rzeczy sobie mowia i sa razem cale zycie, i tak naprawde sie kochaja, nawet jesli jest to w/g mnie 'specyficzny rodzaj zwiazku' i trudno mi taki zwiazek zrozumiec.. wiec, Ewo, w/g mnie najlepsze, co mozesz zrobic dla Was obojga, to poswiecic Wam czas na szczera rozmowe o tym, dlaczego te slowa padly, co mial na mysli, czy faktycznie chcial to powiedziec, i jak w zwiazku z tym widzi wasza przyszlosc.. swiecie wierze w to, ze szczere (czasem do bolu) rozmowy sa detoksykujace.. a Ty, Ewo, bedziesz miala mozliwosc oceny tego, czy facet mial tymczasowa niepoczytalnosc, czy faktycznie nie jest sobie w stanie z pewnymi rzeczami poradzic..

Duuuuzo usciskow.. pociesza





Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 509
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018