Córki i Synowie Amazonek i Amazonów - łączcie się !!! smiling smiley

Wysłane przez martapiano 

Mgzp (offline)

Post #1

28-02-2016 - 22:28:27

Warszawa 

Anka21, przepraszam, że pytam, ale pisałaś, że byłaś na terapii u psychologa, czy coś Ci to dało? Sama zastanawiam się nad tym, bo jednak mam wrażenie, że sobie z tym wszystkim nie radzę

MamaZosi (offline)

Post #2

04-03-2016 - 22:52:51

Zgorzelec 

Moze to przejsciowe odczucia?

anka21 (offline)

Post #3

05-03-2016 - 12:23:31

 

mamaZosi nawet jak przejściowe jak jest mozliwośc iść do terapauty to warto



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

MamaZosi (offline)

Post #4

05-03-2016 - 22:56:54

Zgorzelec 

Na pewno,smiling smiley ale czasami naprawde wydaje Nam sie ze juz nie mozemy a jednak ...dajmy rade....Ale masz racje Kazdy musi Sam jakos znalezc recepte aby przezyc to Co przechodzilysmy z naszymi Mamami...dla mnie Therapeuta stalo sie forum Wtedy."...

KMi.. (offline)

Post #5

08-03-2016 - 12:28:57

Wrocław 

Dla mnie tak samo. Ale to indywidualna sprawa, może z pomocą lekarza byłoby łatwiej, a może inaczej.. Kiedyś miałam życiową sytuację, która mnie zaprowadziła do psychologa. Wieki temu, ale wówczas czułam, że ja i mój organizm już sobie nie radzimy z ówczesną sytuacją. To wszystko zależy, ale jest jedno pewne.. żaden wstyd smiling smiley Buziaki :*



MamaZosi (offline)

Post #6

10-03-2016 - 19:23:42

Zgorzelec 

Tez zaliczylam kiedys psychologasmiling smiley powodem byla nieciekawa sytuacja w pracy ...bylam za Malo asertywna...banal Co?ale skonczyl sie na kozetce u psycholozki..pomoglo....

Wandka (offline)

Post #7

11-03-2016 - 01:16:19

Warszawa 

Ja kilkanaście lat temu z powodów innych niż choroba poszłam prywatnie do poleconego psychoterapeuty. Wizyta nie była tania. Wyszłam po kilkunastu minutach. Główne pytania dotyczyły moich warunków materialnych, mieszkaniowych itp. Wkurzyłam się i spytałam, czy chodzi mu na ile wizyt może mnie naciągnąć???? Tak się wkurzyłam, że ta wizyta postawiła mnie na nogi. Jednak mi pomógłrotfl Dzięki niemu dałam radę sama i oby tak dalej. Teraz też daję radę. Chociaż jak nawet zdrowemu człowiekowi mam dołki ale zwalczam je sama.tak



anka21 (offline)

Post #8

11-03-2016 - 12:41:16

 

ja za drgim razem trafiłam swietnie. Wiadomo nikt nie da nam gotowego rozwiązania ale nauczy pracować z samym soba i nad samym sobą. Ważne jest chcieć sobie pomóc potem to juz z górki



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

anka21 (offline)

Post #9

13-04-2016 - 18:15:43

 

cześc dziewczyny co u Was i waszych mam?



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

KMi.. (offline)

Post #10

13-04-2016 - 19:34:44

Wrocław 

U nas ok. Byłam na usg piersi. Wszystko dobrze, choć pojawiły mi się dwie, małe torbielki. Może od leków na mięśniaka. W każdym razie nie ma czym się martwić smiling smiley Następna wizyta za rok smiling smiley Buuuziaki serce



MamaZosi (offline)

Post #11

13-04-2016 - 23:38:16

Zgorzelec 

To super wiesci KMi!radocha

KMi.. (offline)

Post #12

17-04-2016 - 21:59:39

Wrocław 

nooo radocha Ale ze strachem szłam, bo jeszcze mnie pierś jakoś tak bolała. buuuziaki serce



niezapominajka24 (offline)

Post #13

19-06-2016 - 11:11:25

 

Hej pisze tutaj bo nie daje rady, u mojej mamy stwierdzono rak piersi gruczołowy, są dwa guzy, przerzuty do watroby, jelita i kości, to stało się tak nagle, nic ją nie bolalo wyniki krwi ogolnej miala ok tylko wysokie ob i crp lekarze nie mogli dojść co to jest teraz okazało się ze to rak od srody idzie do szpitala na dobór chemii. Jestem w szoku mam 24 lata, ale cierpie na nerwice lękową i od zawsze jestem bardzo związana z mamą nie potrafie pogodzić się z jej chorobą, Ona jest załamana nic nie chce robić, tylko czyta w internecie złe rzeczy i mówi ze zaraz umrze nie wiem jak jej pomócsad smileysad smiley(

anka21 (offline)

Post #14

21-06-2016 - 09:26:38

 

niezapominajko nie wiem co Ci napisać. Po prostu pstka w głowie. Moge jedynie wirtualnie przytulic.



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

niezapominajka24 (offline)

Post #15

21-06-2016 - 19:04:34

 

Ale takie osoby się wogole leczy??

Maura (offline)

Post #16

21-06-2016 - 19:23:06

wroclaw 

Jasne...leczenie paliatywne.Juz to przeciez wszystko Ci pisano.



annzaw (offline)

Post #17

21-06-2016 - 20:57:59

Tarnów 

niezapominajko, moja mama również miała wykrytego raka w stadium rozsianym, lekarze podawali jej chemie paliatywna, dajac trzy miesiace zycia. ona zyla trzy lata i miala sie przez ten okres calkiem niezle. na oddziale lecze sie z kolezanka ktora juz dziesiec lat przychodzi na wlewy z herceptyny majac przerzuty na kosciach. nie trac nadziei na jeszcze dlugie chwile z mama ale jesli sobie nie radzicie to skorzystajcie z pomocy psychoonkologa, lekarz powinien was skierowac do odpowiedniej osoby. pozdrawiam ciepło!

niezapominajka24 (offline)

Post #18

27-06-2016 - 23:03:22

 

Lekarka dala mamie temaksifen bo tak hormonozalezy

MamaZosi (offline)

Post #19

17-07-2016 - 13:12:11

Zgorzelec 

Czesc niezapominajka,jak Mama?n

Monikajk (offline)

Post #20

03-09-2016 - 15:58:39

Zgorzelec 

Witam i jak mama?

KMi.. (offline)

Post #21

07-09-2016 - 08:53:30

Wrocław 

A nam minęło 5 lat.. rotfl Żegnamy się z Tamoxifenem. Taki delikatny niepokój odczuwam w związku z tym.
Wszystkie wyniki dobre hura i tak zostanie thumbs up
buziaki dla Wszystkich Was buzki

P.S. nie muszę przypominać, że MY też się badamy?! USG piersi, USG ginekologiczne.. pamiętajcie, że trzeba. serce



anka21 (offline)

Post #22

07-09-2016 - 12:11:27

 

Kasia nam też mineło 5 lat i mam te same obawy co Ty w związku z tamosiem.
Zdrówka dla Mamcismiling smiley



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

KMi.. (offline)

Post #23

07-09-2016 - 15:12:55

Wrocław 

Aniu.. no właśnie. To taki kolejny etap, który wpisany jest te historie. Ale grunt, że mamki zdrowe smiling smiley bo wszystko ok u Twojej mamusi?



anka21 (offline)

Post #24

07-09-2016 - 19:03:49

 

tak , miała mama w lipcu mammografie , jest ok, teraz e listopadzie usg ja czeka, Pani dr nie odpuszcza wizyt 2-3 razy w roku



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

Al_la (offline)

Post #25

08-09-2016 - 11:59:33

k/Warszawy 

Zdrówka dla Waszym Mam serce drink.gif





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

KMi.. (offline)

Post #26

08-09-2016 - 13:57:07

Wrocław 

Al_la dziękujemy drink.gif i jeszcze jeden kielonek za nasze zdrowie drink.gif Mi już szumi w głoooowieee rotfl

Aniu, moja Mamka też regularnie chodzi na badania ok plus wizyty u onkologa w DCO i prywatnie też chodzimy do lekarza, któremu ufamy.

Serdecznie Was pozdrawiam serce



ewapatrycja (offline)

Post #27

09-10-2016 - 14:33:10

Wrocław 

to i ja się dołączę,moja mama choruje od 2013r. praktycznie wszystko zbiegło się wtedy razem-narodziny mojej córki,mój ślub i choroba mamy.Mama ma za sobą chemię,operację oszczędzającą,radioterapię, przerwaną herceptynę (9 wlewów) i nolvadex na 10 lat. Ja z jej chorobą nie radzę sobie w ogóle,w głowie mam ciągle najgorsze myśli,a jej choroba zdominowała całe moje życie,nie potrafię się cieszyć z niczego-oczywiście przy mamie tego nie pokazuję.Mamę czeka teraz badanie pet,więc ja już odchodzę od zmysłów,nie mogę spać,nie mogę jeść,zastanawiam się czy nie skorzystać z pomocy terapeuty,bo sama dłużej tego nie udźwignę.

dziubas (offline)

Post #28

09-10-2016 - 14:37:22

Gdańsk 

jak najbardziej skorzystać i to z pomocy psychonkologa, moze grupa wsparcia w jakiejś Akademii Walki z Rakiem, jestes we Wrocku, wiec mozliwosci na pewno masz sporo!tak przytulam!!! pocieszapapa





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

anka21 (offline)

Post #29

10-10-2016 - 12:42:02

 

Polecam terapie jak najbardziej , u mnie choroba mamy równiez zeszła się z wieloma i to niemiłymy wydarzeniami. Poczatkowo myslałam ,że dam radę a później wszytsko pekło. Polecam terapie dobrego psychologa-terapauty



życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz na co trafisz...

ewapatrycja (offline)

Post #30

11-10-2016 - 10:45:49

Wrocław 

Ania ja mam to samo,myślałam,że udźwignę to wszystko,a jest inaczej,w tej chwili mam straszny kryzys,co odbija się na moim zdrowiu i całym otoczeniu niestety sad smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 420
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022