leczenie w COZL

Wysłane przez Anulka80 

Anulka80 (offline)

Post #1

06-02-2013 - 13:14:53

woj.lubelskie 

Czy jest ktos,kto się aktualnie leczy w COZL w Lublinie? tyle kobiet sie poznało,przegadało na korytarzach a nikt się tu nie odzywa... :-( Dajcie znać!





Są cztery rzeczy których cofnąć nie można:
kamień - który został rzucony
słowo - które zostało wypowiedziane
okazja - której się nie wykorzystało
i czas - który przeminął

Teresa1957 (offline)

Post #2

06-02-2013 - 14:01:47

Kraśnik 

Anulka 80 zajrzyj tutaj O sobie woj. lubelskie
Ja się leczę w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.



Anulka80 (offline)

Post #3

07-02-2013 - 12:35:44

woj.lubelskie 

Dziękuję,juz tam zajrzałam i siebie dodałam :-) Pozdrawiam cieplutko!





Są cztery rzeczy których cofnąć nie można:
kamień - który został rzucony
słowo - które zostało wypowiedziane
okazja - której się nie wykorzystało
i czas - który przeminął

haniam62 (offline)

Post #4

18-05-2013 - 20:03:23

łęczna 

hot smileyJa się leczę Onkologia Ziemi Lubelskiej.Mieszkam w Łęcznej Pozdrawiam



pociesza

Anulka80 (offline)

Post #5

02-06-2013 - 15:09:35

woj.lubelskie 

haniam62,co jaki czas bywasz na kontrolach i u kogo?





Są cztery rzeczy których cofnąć nie można:
kamień - który został rzucony
słowo - które zostało wypowiedziane
okazja - której się nie wykorzystało
i czas - który przeminął

emes (offline)

Post #6

05-06-2013 - 00:18:45

Łęczna 

Witaj, ja równieź leczę się wCOZL. MOIM CHIRURGIEM był M. Kondratowicz-Kucewicz, swoją drogą bardzo go polubiłamduży uśmiech. Moim drugim operatorem był doc. Stanisławek, który wykonał mi rekonstrukcję piersi. Z nievo równieź jestem zadowolona. Gorzej zdecywanie jest w budynku c, tam trafiłam na bezduszną chemioterapęutkę
B.G. , którą zamieniłam na drugą dr, K. Szatan...niby milutka, ale małorozmowna...
Dzisiaj miałam drugą chemię...Jestem na półmetku.

A Ty, jakie masz doświadczenia?
Pozdrawiam cieplutkopapa

kasia82 (offline)

Post #7

05-06-2013 - 08:38:22

 

Witajcie dziewczynyuśmiech

Ja leczyłam się w COZL a teraz mam tam kontrole co 3 msce w Poradni Onkologicznej u dr Stopyry.

Emes, co do budynku c i oddziału chemioterapii dziennej to już chyba krążą legendyduży uśmiech Niejednokrotnie nasłuchałam się na korytarzach pod gabinetami o "bezdusznych", jak nazwałaś, chemioterapeutach. Ja nie mam doświadczenia z tym oddziałem bo ja brałam chemie na oddziale szpitalnym.

Na początku lipca będę na kolejnych badaniach kontrolnych, może zorganizujemy jakieś spotkanie?

haniam62 (offline)

Post #8

05-06-2013 - 11:01:57

łęczna 

Witaj Anulka tak leczę się w lublinie na onkologi Jaczewskiego.Jestem w lipcu na kontroli,morze sie spotkamy,podaj datę. Cieplutko pozdrawiam????hot smiley



pociesza

haniam62 (offline)

Post #9

05-06-2013 - 11:03:49

łęczna 

Anulka ja chodzę do Siwektak



pociesza

braja (offline)

Post #10

06-06-2013 - 23:53:46

 

Ja na szczęście brałam chemie na oddziale. Budynek C to zawsze była trauma, aż się dziwię, że nie widziałam karetki przyjeżdżającej tam po wykonczonych i sfrustrowanych pacjentów. Pan Profesor od genetyki jest bardzo fajny smiling smiley (kurcze, ta pochemijna sklero... nie pamiętam nazwiska)



emes (offline)

Post #11

10-06-2013 - 11:48:39

Łęczna 

Siemka! Dziewczyny z lubelskiego- ja będę na badaniach 24 czerwca, 25 mam chemię, trzecia z czterech!!!
Do zobaczenia, mam nadziejębuzki

Anulka80 (offline)

Post #12

18-11-2013 - 13:46:15

woj.lubelskie 

chyba za żadko tu zaglądam...wybaczcie bo ominęło mnie widzę sporo,haniam62,kasia82,przepraszam za brak odzewu o spotkaniu od czerwca. Spotkanie oczywiście mozna by zorganizować,jakby było więcej chętnych,gdzies w jakiejś kawiarni w Lublinie na herbatce....





Są cztery rzeczy których cofnąć nie można:
kamień - który został rzucony
słowo - które zostało wypowiedziane
okazja - której się nie wykorzystało
i czas - który przeminął

braja (offline)

Post #13

23-11-2013 - 21:59:18

 

anulka, będe w Polsce pewnie około ... wrzesnia przyszłego roku. Chętnie Cię poznam, tylko czasem zagladaj do tego działu albo napisz jakąś prywatna wiadomość forumowicz



Anulka80 (offline)

Post #14

25-11-2013 - 18:57:31

woj.lubelskie 

braja....jeśli tylko doczekam do tego przyszłego roku to bardzo chętnie. A co będzie.....czas pokaże (negatywne mysli nigdy mnie nie opuszczają,więc wybaczcie za ten sceptycyzm)
Postaram się jednak zaglądac tu częściej. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.





Są cztery rzeczy których cofnąć nie można:
kamień - który został rzucony
słowo - które zostało wypowiedziane
okazja - której się nie wykorzystało
i czas - który przeminął

rudziutka (offline)

Post #15

15-12-2013 - 20:32:46

 

Ja jestem z Lublina i ściągnęłam tu mamę na leczenie ponowne jest w programie klinicznym u doktor Budny

adzia (offline)

Post #16

08-10-2014 - 10:44:30

Lublin 

Ja yeż leczę się w COZL w Lublinie od lipca .Chodzę do dr. Zająca. Cemię biorę w szpitalu teraz będę 16.10 przez kilka dni jeśli ktoś akurat będzie i zechce się spotkać to proszę o informację.

monika76 (offline)

Post #17

29-02-2016 - 21:06:51

wólka cycowska 

Witam wszystkich z województwa.Jest tu nowa od roku leczę się w COZL w Lublinie. Mieszkam w Cycowie. Chciałam z wami pisać na forum .Może ktoś się odezwie!

aga78 (offline)

Post #18

03-03-2016 - 19:39:58

lublin 

Hey Monika ja jestem z Lublina i jestem nowa na forum ,dopiero 9 dni po operacji,kwadrektomii z wycięciem wezla wartownika-czekam na wyniki :-( Mam jeszcze szwy i jeden dren w piersi który może już jutro zdejma.Tak naprawdę wszystko dopiero przede mna.Najbardziej dokucza mi reka,cwicze codziennie do granic bólu i masuje.Dzisiaj z rana o wiele lepiej się czuje,ból mniejszy i mniej zdretwiala reka.Mam nadzieje ze będzie już tylko lepiej.Operacje miałam w klinice onkologii na Staszica w Lublinie.Pozdrawiam

monika76 (offline)

Post #19

03-03-2016 - 21:18:48

wólka cycowska 

Witaj Aga78 fajnie że napisałaś.Ja jestem już po wszystkim czyli operacji,chemii i radioterapii.smiling smileyTeraz biorę tamoksifen przez 5lat i zoladex przez 3 lata.Operacje miałam w COZL na Jaczewskiego.Masz wycięty tylko jeden węzeł to szybko wrócisz do formy winking smiley ze mną było trochę gorzej bo miałam wycięte 12 węzłów chłonnych jeszcze do dzisiaj ręka drętwieje i czasem puchnie.Pozdrawiam smiling smiley jak będą wyniki to skrobnij jak tam wyszło i jak będziesz miała jakieś pytania to wal śmiało może pomogę.Wracaj do zdrowia winking smiley

aga78 (offline)

Post #20

04-03-2016 - 08:20:53

lublin 

hey.Z bólem już jest ok,zostalo jeszcze lekkie ciagniecie pachy i drętwienie ale to normalne tym bardziej ze wszystko świeże :-) wycięty jeden wezel ale poszedł do badania i nie wiadomo co dalej bo może być docinka jeśli będą w nim komórki nowotworowe :-( nie chce tego bardzo,tym bardziej ze reka już wraca do żywych ;-) Zaraz wychodzę na kontrole do lekarza,moze zdejma mi ten dren,chociaz trochę się nazbieralo,zobaczymy.Jak cos proszę na priv :-)

monika76 (offline)

Post #21

07-03-2016 - 07:07:39

wólka cycowska 

Witam wszystkie kobiety z lubelskiego smiling smiley
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 228
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018