spotkanie mazurskie na szczycie oczko

Wysłane przez mag_dag 

mag_dag (offline)

Post #1

22-04-2010 - 18:20:37

Sosnowiec 

wreszcie się zebrałam i dotarłam w odpowiednie miejsce, by się pochwalić, że spotkałam kolejne forumowe twarzyczki chichot
poniosło mnie z andżeles na północ, namówiłyśmy na spotkanie aurorę i oprócz tego, że datę niezbyt fortunnie dostosowałyśmy do wydarzeń światowych tudzież pogody, to poszło nam całkiem fajnie

na spotkanie zgłosił się jano ze swoją Anią i było nam bardzo miło ich poznać, bo Janusz jest taki jak dał się poznać na forum, a jego Ania to przemiła, delikatna dziewczyna uśmiech

jano, dziękuję, że odpowiedziałeś na moje ogłoszenie (stare forum) i razem z Anią przejechaliście kawałek drogi by z nami posiedzieć, a kto nie był, niech żałuje język

fotka ze spotkania:












Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

jano0244 (offline)

Post #2

22-04-2010 - 19:14:15

Mrągowo 

Najważniejsze jest, że ani wydarzenia światowe, ani kapryśna pogoda, nie stanęły na przeszkodzie i sympatyczne spotkanko ("na szczycie" ?) odbyło się zgodnie z planem. Dla nas było ono naprawdę bardzo potrzebne i owocne. Za zaproszenie dziękujemy.
Trudno mówić o plusach choroby, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że właśnie dzięki niej mieliśmy, mamy i zapewne jeszcze będziemy mieć okazję poznać wielu życzliwych i sympatycznych ludzi, doskonale się z nami rozumiejących.

Magdo, bardzo trafnie opisałaś moją żonkę. Gdybym miał opisać ją tylko dwoma przymiotnikami, nie zrobiłbym tego lepiej brawo

Zbliża się sezon wakacyjno-urlopowy. Gdyby ktoś z naszych forumowiczek/forumowiczów w tym czasie przemierzał Mazury i znalazł się w Mrągowie lub pobliżu, jesteśmy otwarci na spotkanie.





Nas dwoje, choroba tylko jedna...

b_angel (offline)

Post #3

23-04-2010 - 09:12:33

radom 

Ufffff chichot

Dotarłam wreszcie do "wątka" chichot

no waryjactwo totalne turlać się tyle godzin hen daleko// no aleśmy się doturlały radocha

Tak jak moim przedmówcy napisali poza pogodą i smutnymi_wielce wydarzeniami cała reszta była SUPER tak

Poznałyśmy Janusza i Anię smiling smiley

gdyby wszystkie żony miały mężów tak wspierających w chorobie ................

grinning smileygrinning smileygrinning smiley




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

jano0244 (offline)

Post #4

23-04-2010 - 17:24:06

Mrągowo 

Aha, dodam jeszcze, że dokładnie tydzień po spotkaniu w Szczytnie, mieliśmy przyjemność poznać Joakil+1, czyli Asię i Andrzeja. A że lato spędzą w bliskiej nam okolicy, to zapewne kolejny raz spędzimy nad wodą lub na wodzie, której u nas jest pod dostatkiem smiling smiley




Nas dwoje, choroba tylko jedna...

jano0244 (offline)

Post #5

28-07-2010 - 13:48:24

Mrągowo 

Wprawdzie trzeba było pokonać sporo trudności różnej natury, ale udało się radocha Wczoraj mieliśmy okazję kolejny raz spotkać się w Szczytnie z mag_dag. Tym razem mieliśmy okazję poznać jej bardzo sympatycznego mężusia. Szkoda tylko, że nie mogłem wypić z nim piwka smileys with beer Ale była kawaCo sie odwlecze, nie uciecze smiling smiley Następnym razem powinno się udać! Powrót okazał się małym horrorkiem szok - nasze autko zamiast jechać, musiało płynąćpada. Ale dało radę brawo .




Nas dwoje, choroba tylko jedna...

ToJa (offline)

Post #6

28-07-2010 - 16:29:50

 

hehehehe Jano niedlugo to pewnikiem trza bedzie dla Mag_dag jakąs kwatere stała w Szczytnie szukac smiling smiley
cus czesto tam bywa oczko

basia04 (offline)

Post #7

29-07-2010 - 15:36:50

Olsztyn 

Też miałam okazję spotkać się w Szczytnie z mag_dag, jej śliczną i bardzo zdolną córką oraz jej przesympatycznym mężemduży uśmiech Spędziłam miłe popołudnie za które dziękuję Magdzie i jej Rodzincekwiatek



mag_dag (offline)

Post #8

29-07-2010 - 17:32:06

Sosnowiec 

a ja melduję się już wróconam do dom

za oba spotkania bardzo_bardzo dziękuję - Ani i jano we wtorek, a basi w środę - za to, że im się chciało jechać do nas wcale nie tak blisko i pobyć z nami kilka chwilek, było prze_sympatycznie uśmiech
szkoda, że nie udało się wespół, ale jano i tak wyprawiał jakieś sztuczki ekwilibrystyczne z czasem i zobowiązaniami, a basia nawet porzuciła spsute autko i przybyła środkami masowej komunikacji - to dopiero poświęcenie przewraca_oczy

a w tajemnicy Wam powiem, że basia nie tylko na fotce w profilu ale i z bliska wygląda na mamę tego przystojniaka, o którym nam pisze, że to jej wnusio!!!

fajnie_fajnie tak poznawać coraz to nowe twarze z forum hura - fotki będą niezabawem










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 438
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022