Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

dana23 (offline)

Post #1

14-02-2014 - 11:57:32

Gdańsk, Saarbruecken 

Dziewczyny,trzymam kciuki!Jesteście bardzo dzielne!



annzaw (offline)

Post #2

14-02-2014 - 12:34:45

Tarnów 

mysle Olga ze wszystkie jestesmy super a jak juz skonczy sie przygoda chemiczna i opalanie to juz bedziemy najdojrzalszymi i swiadomymi kobietami w swoich kręgach smiling smiley

olga30 (offline)

Post #3

14-02-2014 - 13:19:31

Gdańsk 

no ba.............mega mega SUPER!!!!! smiling smiley smiling smiley smiling smiley Ściskam mocno buziak



wiola76 (offline)

Post #4

14-02-2014 - 13:37:31

 

Dzielne moje przyjaciolki brawo



nikulam (offline)

Post #5

14-02-2014 - 16:57:59

warszawa 

Hej Kochane!
U mnie dziś połyneły 3-cie z 12-tu taksanów. Pospałam po powrocie 3h i czuję się póki co dobrzesmiling smiley
Trzymam kciuki za Wszystkie tankujące!kwiatek
serce







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-02-2014 - 16:58:27 przez nikulam.

zuzia1 (offline)

Post #6

14-02-2014 - 17:38:02

Gdańsk 

thumbs upthumbs upza wszystkie dzielne wojowniczki. brawo



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

monika14 (offline)

Post #7

14-02-2014 - 21:17:34

 

brawo brawo dla dzielnych amazonek
nikulam już bliżej niż dalej buziak
tylko przy taksanach oszczędzaj się, bo one lubią osłabiać mięśnie.
dla wszystkich tankujących ślę dużżżżo buziaków i jablkojablkojablko



annzaw (offline)

Post #8

14-02-2014 - 21:29:37

Tarnów 

mój onkolog powiedzial tak: Anka, taksany są spoko! więc możeby się tego trzymać?co Wy na to?
smiling bouncing smiley

magda2411 (offline)

Post #9

15-02-2014 - 08:53:39

Olsztyn 

tak



JustynaW (offline)

Post #10

15-02-2014 - 09:25:20

Szprotawa 

Cześć dziewczyny smiling smiley Pomóżcie mi. Moja mama zaczyna w środę chemię (dzienną). Czy w trakcie wlewu mogę być przy niej?
Jest osobą samotną, mieszka sama. Zastanawiam się, czy powinnam u niej nocować chociaż pierwszej nocy po wlewie dla większego biezpieczeństwa, czy może zostać sama? Pewnie nie będzie mi chciała robić kłopotu i powie żebym nie cudowała ale ja chcę zrobić tak żeby było dobrze. A może bedzie lepiej jak poodpoczywa w spokoju, sama.

anna2008 (offline)

Post #11

15-02-2014 - 09:39:44

Bydgoszcz 

Myślę Justynko,że pierwszych kilka dni po chemioterapii przydałaby się opieka ,nie tylko z doskoku ,głównie w nocy,nigdy nie wiadomo jak będzie reakcja leczonego.I to nie jest żadne wydziwianie,czasami zaraz po wlewie chory czuje się bardzo dobrze nawet 2-3 dni ,a reakcja występuje potem,tak wiec opieka jest wskazana uśmiech. Pozdrawiam
Oczywiście to czy w trakcie wlewu możesz towarzyszyć Mamie,zależy od organizacji w szpitalu,w którym chemia jest podawana,w moim przypadku nie było takiego problemu,mógł być mąż jeśli chciałam uśmiech



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

mea (offline)

Post #12

15-02-2014 - 09:45:54

Piaseczno 

Ja też uważam, ze powinnaś być przy mamie. Tak jak pisze Anna2008 ja przez pierwsze 2-3 dni jak działały sterydy czułam sie dobrze, potem zaczynało sie baja bongo i niemoc. I wtedy sama świadomość tego, że jest ktoś obok jest bezcenna. Wspieraj mamusie, choć chemia to nic fajnego, to głęboko wierze, ze dacie rade. Pozdrawiamkwiatek

Dopisek: ze mną na chemii za każdym razem była tesciowa.





With or without you...



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 15-02-2014 - 09:48:26 przez mea.

JustynaW (offline)

Post #13

15-02-2014 - 10:02:34

Szprotawa 

Dzięki za podpowiedź buzki ale problem jest jeszcze w tym, że mam dwoje dzieci (12-latek i 5-latka) i musiałabym zabrać je ze sobą do mamy, ponieważ nie mam z kim ich zostawić na noc niezdecydowany Boję się, że będą jej przeszkadzały no i dziadostwo które ze sobą przynoszą ze szkoły i przedszkola. Mama mieszka kilka bloków ode mnie, więc bardzo blisko. Niestety rodzeństwa nie mam.

anna2008 (offline)

Post #14

15-02-2014 - 10:09:36

Bydgoszcz 

Justynko,jak się mieszka tak blisko siebie,to w zasadzie żaden problem,zawsze będziesz pod ręka i pod telefonem,możesz poprosić tez kogoś ,jakaś zaufaną sąsiadkę np,żeby w razie czego była i z Mamą i z Tobą w kontakcie.Tak naprawdę jak to mówią "wszystko wyjdzie w praniu" i zobaczysz na ile jesteś Mamie potrzebna w ciągu dnia lub nocy .Zawsze jednak dobrze założyć ,że pomoc jest wskazana ,a organizacyjnie to już się wszystko jakoś poukłada kwiatek



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

JustynaW (offline)

Post #15

15-02-2014 - 10:12:05

Szprotawa 

Dzięki rotfl

dora1978 (offline)

Post #16

15-02-2014 - 10:36:11

szczecin 

Witam .Wracam do życia 4 dni po wlewie ,rano wstałam bez bólu,jest prawie ok,jeszcze 4 wlewy i mam nadzieję że będzie koniec....Dziękuję za wsparcie

monika14 (offline)

Post #17

15-02-2014 - 11:23:11

 

Justynkow, kondycja fizyczna podczas chemii to jedno, a kondycja psychiczna to drugie i może nawet ważniejsze. Czy będziesz z nią w domu czy też obok, to nie ma znaczenie, jeżeli zapewnisz mamie wsparcie psychiczne. Dużo rozmawiaj, słuchaj, a jak trzeba to wspieraj swoją obecnością bez rozmowy, bo nawet najwięksi twardziela czasem wymiękają. Spróbuj nastawić swoją mamę pozytywnie do całego leczenia, a wtedy i ona będzie lżej przez to przechodziła. Pozdrawiam



Emalia (offline)

Post #18

15-02-2014 - 11:33:55

Lublin 

Hej Kobietki, nasz misiowa miala wczoraj wlew, bardzo źle znosi chemię...wyślijcie jej moc buziaków na pocztę,proszę,proszęsmiling smiley Będzie silniejsza,jak zobaczy taki miły prezencik. Dziękuję Wam i ściskam mocno Wszystkie tankującesmiling smiley



Pisząc świat dobry nasz Bóg
Nie wiedział, że kleks spadnie właśnie tu.
Ale wiem, że naprawi swój błąd i dobry duch zaszczyci mój kąt

filipinka35 (offline)

Post #19

15-02-2014 - 12:03:57

 

Emalio. Juz lece z pomocą, juz wysyłam.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

zuzia1 (offline)

Post #20

15-02-2014 - 18:36:10

Gdańsk 

Ja też przytuliłam naszą Misiową. uśmiech



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Emalia (offline)

Post #21

15-02-2014 - 22:57:55

Lublin 

serce



Pisząc świat dobry nasz Bóg
Nie wiedział, że kleks spadnie właśnie tu.
Ale wiem, że naprawi swój błąd i dobry duch zaszczyci mój kąt

dora1978 (offline)

Post #22

16-02-2014 - 12:05:41

szczecin 

Misiowa trzymaj ,dasz radę ,pozdrowienia i całusy.Musimy to znieść dla późniejszego dobra.

Gizi (offline)

Post #23

16-02-2014 - 12:30:50

Warszawa 

Ja też się dołączam. Misiaczku trzymaj się, zaciskaj pośladki i myśl jak będzie pięknie za parę dni.pocieszaTłucz Gadzisko, tłucz! wnerwiony A co najbardziej doskwiera?smutny



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

nikulam (offline)

Post #24

16-02-2014 - 12:41:04

warszawa 

Przytulam mocno Misiowa!!!....ja dzis wracam mam nadzieje do swiata zywych,nie wiem zatrulam sie,jelitowka czy skutek taksanow,ale 36h spedzilam w toalecie(wymioty plus biegunka),schudlam 2,5kg!



Gizi (offline)

Post #25

16-02-2014 - 13:14:24

Warszawa 

Nikulam? Myślę że nie schudłaś ale raczej się odwodniłaś. Uzupełnij płyny i będzie dobrze. Ja też po każdym wlewie myślałam że schudłam ale niestety jak zaczęłam pić to okazywało się że niestety. Będzie dobrze.buzki



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

Iza12 (offline)

Post #26

16-02-2014 - 13:17:10

Gdańsk 

Mega pozdrowienia dla Misiowej smiling smiley))))))radocha

misiowa (offline)

Post #27

16-02-2014 - 14:36:32

Dzierżoniów  

Dzięki dziewczyny!!! Melduję że żyję smiling smiley Może i marnie ale zawsze to coś.
Udało mi się zjeść serek homogenizowany smiling smiley



Gizi (offline)

Post #28

16-02-2014 - 14:54:26

Warszawa 

Brawo Misiaczku. A widzisz idzie ku dobremu. Teraz będzie z górki.brawo



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

misiowa (offline)

Post #29

16-02-2014 - 15:41:34

Dzierżoniów  

Wiem wiem smiling smiley dam radę! Chociaż serka już nie ma...



mea (offline)

Post #30

16-02-2014 - 15:54:34

Piaseczno 

Cytuj
misiowa
Wiem wiem smiling smiley dam radę! Chociaż serka już nie ma...

pocieszaserce





With or without you...
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 528
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022