Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

endżi (offline)

Post #1

31-03-2014 - 18:44:34

Warszawa i okolice 

Gizi, Misiowa radocha brawo



Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz

Gizi (offline)

Post #2

31-03-2014 - 22:12:15

Warszawa 

Dziękuję dziewczyny, trzymałyście kciuki dzielnie. Ja będę trzymać za Was. Bardzo się miło z Wami tankowało, grunt to dobre towarzystwo. Będę tu zaglądać i będziemy spotykać się w innych tematach.

Annzaw, nie mam neuropatii.

Przyjechałam z tankowania i drugi raz mi się tak zdarzyło, że nie byłam w stanie utrzymać się w pozycji pionowej. Tak skutecznie się obsuwałam, że w końcu zasnęłam. Chyba po tym przeziębieniu tak mnie sen przyatakował. A muszę powiedzie, że dzielnie walczyłam długi czas.


Dziękuję Wam za wasze sympatyczne wpisy, rady i że jak Was potrzebowałam to zawsze byłyście. Wielki buziak. jezorTo jest siarczysty buziak, choć opisany jest jako język.
Aż mi się łza w oku kręci.

Podpytałam dlaczego nie można brać antybiotyku i chemii jednocześnie. Odpowiedz była prozaiczna. Jak ktoś bierze antybiotyk, to znaczy że jest chory, a jak jest chory to nie może brać chemii i wszystko w temacie.
Czeka mnie jeszcze za tydzień pogadanka końcowa i wdrożenie leczenia p/hormonalnego.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

XWESTA (offline)

Post #3

01-04-2014 - 10:28:23

Luboń 

Gizi , Misiowa kwiatek
A ja gapa pierwszy raz dzisiaj przybylam na dzienna chemie i nie wpadlam na genialny pomysl coby byc na czczo.
Mam nadzieje ,ze nie wplynie to drastycznie na wyniki i druga AC bedzie za mna...

Seja (offline)

Post #4

01-04-2014 - 11:57:18

 

Gizi, ja przeczytałam kiedyś zdanie pewnego lekarza, że organizm po antybiotyku wygląda jak krajobraz po bitwie. Jak się do tego dołoży jeszcze chemię - to wiadomo...
Ja też zaliczyłam wczoraj ostatnią z czterech AC. Nie było po niej lekko, ale dzis już lepiej. Teraz czeka mnie radioterapia a potem hormony.
Także będę tu wpadać smiling smiley

ofta (offline)

Post #5

01-04-2014 - 12:13:38

 

Ech coraz więcej osób kończy to wspaniale,znaczy idzie przeżyć,gratuluję gizi i misiowa.Ja po 3 AC,całkiem calkiem.pozdrawiam was.


Xwesta ja przed AC jem delikatnie ale jem bo mam ok 13-tej z głodu mym wymiękła ,wczoraj po skończonej chemi taki głód mnie dopadł ,że serek granulowany wciągnęłam,nic do tej pory mi nie jest.duży uśmiech

Gizi (offline)

Post #6

01-04-2014 - 12:17:09

Warszawa 

Wiola, masz bardzo uczuciową córeczkę, kocha Cię dzieciątko to widać. Ach, tak mi się miło zrobiło. To jej pisanie takie jeszcze nieporadne, ale ile w nim szczerego uczucia. Aż Ci zazdroszczę. Mój syn to stare konisko, nieskore do dawania mi laurek, a szkoda. Ten czas już bezpowrotnie minął. Teraz już czekać tylko mi zostało na wnuki.

Seja, ja mam dostać radioterapię jednocześnie z leczeniem p/hormonalnym. Ty napisałaś, że najpierw radioterapia a potem antyhormon. To tylko przejęzyczenie czy jakiś inny zwyczaj jest w Twoim ośrodku? Tak z ciekawości pytam.

Annzaw, ja wczoraj byłam delikatnie mówiąc mało kumata, dopiszę Ci że ja nie mam neuropatii. Nie wiem czy tak mi się szczęśliwie fartneło, czy Magne B6 pomogło. Zalecenie z magnezem miałam od pierwszej wizyty, magnez i B6 działa osłonowo na układ nerwowy i nie chodzi tu tylko o obwodowy ale też o ten sercowy. Brałam systematycznie.

Xwesta, myślę że będzie dobrze z badaniami.

Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie, oby wasze tankowania przeszły bez nieplanowanych przerw.

Ale powiem Wam dziewczyny że tak byłam wczoraj nieprzytomna, że jak czytam swoje wypowiedzi z wczorajszego dnia to włos mi się jeży ile tam literówek.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

wiola76 (offline)

Post #7

01-04-2014 - 13:17:33

 

Gizi, ta moja cora to najmlodsze potomstwo,mam jeszcze 11-latke i 13-latka ,tak wiec hormony zaczynaja dzialac. Ja wczoraj zaczelam przygode z Tamosiem , za tydzien lampy,wiec tak jak wszystko razem . O matko moja sztuczna menopauza ,plus nastolatki z burza hormonalna szok



Gizi (offline)

Post #8

01-04-2014 - 13:39:45

Warszawa 

Wiola, to rzeczywiście, trzy kobiety w domu i trzy burze hormonalne to trudna sytuacja. Jedyna nadzieja, że najmłodsza będzie tym słoneczkiem łagodzącym sytuację.
Mój syn stary jest 22 lata stukną mu w czerwcu i nareszcie widzę jakieś przebłyski normalności. Ale podobno w wieku 25 lat młodzieży się psycha normuje, tak że muszę jeszcze poczekać cierpliwie.

Ja też odczuwam problemy z klimakterium, ale powiem Ci że mam wrażenie, że z czasem objawy chwiejności emocjonalnej słabną. Dzisiaj mam okropne uderzenia gorąca. Najchętniej cały dzień spędziła bym pod prysznicem. Tylko kto potem zapłaci rachunek za wodę. Wanny nie mam, a gdybym miała to chyba woda by się w niej zagotowała. A czerwona jestem jak pomidor gruntowy w lecie.hot smileyhot smileyyawning smiley



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

Seja (offline)

Post #9

01-04-2014 - 17:36:45

 

Gizi, co do tych hormonów - to nie wiem kiedy, wiem tylko że mają byc. Myślę że przy radioterapii się wyjaśni. Na razie mam trzy lub cztery tygodnie na wypoczynek i dojście do siebie

wiola76 (offline)

Post #10

01-04-2014 - 18:18:24

 

Ja hormony zaczelam 4 tygodnie po ostatniej chemi , a 5 tygodni po chemi zaczynam opalanie cool smiley



Gizi (offline)

Post #11

01-04-2014 - 18:19:17

Warszawa 

Ja wczoraj wciągnęłam ostatni taksol, a w poniedziałek idę na omawianie leczenia hormonalnego. Z tego co mi mówiła onkolog to zaczynam hormonalne leczenie wraz z radioterapią. Jak to będzie dokładnie dam znać w następnym tygodniu.
Seja może u Ciebie będzie tak samo.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

zuzia1 (offline)

Post #12

01-04-2014 - 19:32:44

Gdańsk 

Gratuluję wszystkim dziewczynom, które zakończyły tankowanie. brawoNastępny etap za Wami. huraTeraz już będzie tylko lepiej. buzki



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

XWESTA (offline)

Post #13

01-04-2014 - 19:37:55

Luboń 

No to druga AC poleciała, ale inny problem wylazł na światło dzienne. Jakaś zmiana w RTG barkuzałamka No i boję się okrutnie co to za zmiana...

aga66 (offline)

Post #14

01-04-2014 - 20:05:27

Warszawa 

XWESTA miejmy nadzieję, że okaże się że, mimo iż pesel na to nie wskazuje, jesteś starachichot



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Gizi (offline)

Post #15

01-04-2014 - 20:34:15

Warszawa 

Xwesta, co Ci tam napisali. Z lekarzem już rozmawiałaś?



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

małgonia (offline)

Post #16

01-04-2014 - 21:01:28

Niepołomice 

xwesta nie martw się na zapas,napewno nic groźnego pociesza

filipinka35 (offline)

Post #17

01-04-2014 - 21:23:07

 

Xwesta nie martw sie. Bedzie dobrze, bo musi być.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

Tuninek (offline)

Post #18

01-04-2014 - 22:00:52

Wrocław 

Gizi Misiowa szalejecie dziewczyny szalejeciesmiling smiley I baaardzo dobrzesmiling smiley

Ja po taksanie piątkowym odczuwam dziś słabośc ale generalnie nie mogę narzekaćsmiling smileyAlbo nie śmiemsmiling smiley

Xwesta wiem troszkę jak się czujesz,bo sama nosze jakiś guzek pod blizną operacyjną i póki co kazali się nim nie przejmować aż do skończenia radioterapii.Oby zniknął,oby to nie było nic,tak jak U Ciebie,Trzymam kciukismiling smiley

misiowa (offline)

Post #19

01-04-2014 - 22:13:01

Dzierżoniów  

Xwesta Ty się kobieto nie martw na zapas!!! Na pewno wszystko będzie ok smiling smiley

Tuninek chętnie bym teraz poszalała ale dalej mam mdłości (piąty dzień) sad smiley
Każda kolejna chemia coraz dłużej mnie trzyma. A do tego chyba mnie menopauza dopadła...
a jeszcze nie zaczęłam hormonów tongue sticking out smiley



Gizi (offline)

Post #20

01-04-2014 - 22:14:14

Warszawa 

Tuninek ja mam guzka pod blizną po usuniętych węzłach, jest to zwłóknienie tkanek. Rana w tym miejscu mi się nie goiła, szwy długo były utrzymane i zrobiło się takie okrągłe zgrubienie. Trochę się na początku zdenerwowałam, ale potem to rozmasowałam przy pomocy maści na blizny. Coś tam delikatnie zostało, ale myślę że gdybym to uczciwie masowała to już dawno by guzka nie było.
Może u Was dziewczyny to podobna sytuacja.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

XWESTA (offline)

Post #21

02-04-2014 - 12:52:57

Luboń 

Wczoraj drugi wlew polecial i dzisiaj juz nie jest tak fajnie jak po pierwszym, ale dramatu tez nie ma.
A co do barku , to w piatek jade na scyntygrafie i mam nadzieje zobaczyc sie ze swoja onko, ktora mi cos posie.
Buziaki dla Wszystkichbuzki

Tuninek (offline)

Post #22

02-04-2014 - 17:03:24

Wrocław 

Gizi mam nadzieję że to własnie jest "stan pooperacyjny" o którym mówi onkolog,też masuję i juz czuję że jest mniejszy,bo był też obrzęk lekki wokół tego guzka. No nic czas pokaże.
XWESTA pociesza nie daj się smutasomsmiling smiley
Misiowa ja też dziś słaba jak tralala sad smiley ech.....

Gizi (offline)

Post #23

02-04-2014 - 17:23:04

Warszawa 

Dziewczyny teraz trochę Wam źle, minie dzień, dwa i będzie lepiej. Jak przebrnie się przez AC, to potem jest już dużo fajniej. Słoneczko nam świeci i to daje siły. Zmarnowane kosteczki po taksanach też bardziej się dogrzeją. Potem będzie lato i nowa fryzurka na głowie.
Trzymajcie się dziewczyny.
Xwesta, trzymam kciuki. Zmiana, zmianie nie równa.buziak




Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

ofta (offline)

Post #24

02-04-2014 - 18:54:10

 

To i ja sobie trochę ponarzekam,3 AC chyba najtrudniejsza...raz dreszcze raz gorąconiemdło,metalicznie,słabo nawet piję. ręka nie ćwiczona-pobolewa.wiem wiem za kilka dni będzie lepiej.......

Gizi (offline)

Post #25

02-04-2014 - 19:10:58

Warszawa 

Ofta, nie krępuj się. Możesz spokojnie ponarzekać. A gdzie masz narzekać? Rodzinę oszczędź.
A te zmiany typu raz zimno, raz gorąco obawiam się że tak szybko nie miną. Ja skończyłam chemię, a objawy są. Najgorzej jest w nocy. Zdejmuję koszulkę, zakładam koszulkę, zdejmuję, zakładam i tak parę razy. Ale co tam, taki nocny aerobik.radocha




Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

anian23 (offline)

Post #26

02-04-2014 - 19:20:12

Głogów 

Witam wszystkie dziewczyny róże Obecnie raczkuję w walce z tą gadziną. Za mną pierwsza dawka TAC, jutro miałam mieć drugą ale ze względu na złe wyniki leukocytów mam przesunięcie na piątek ( mam nadzieję, że się uda, gdyż dzisiaj dostałam wspomagacz na podniesienie leukocytów ), bo jutro ponowne badania. Od początku czytałam o Waszych problemach po chemii, żeby wiedzieć czego mogę się spodziewać. Dzięki temu jechałam nastawiona na podobne przygody ale na szczęście nie było tak źle. Dobrze byłoby, gdybym za każdym razem tak się czuła. Wiem, że niekoniecznie tak musi być smutny Może ktoś wie, czy jest jakaś dieta wspomagająca wzrost leukocytów, bo nie chciałabym, żeby za kolejnym razem mieć następne przesunięcia. Z góry dziękuję za informacje. Pozdrawiam wszystkie waleczne współtowarzyszki papa




" Pozytywne nastawienie, jeśli jest prawdziwe, jest nie do pokonania "
Marek Aureliusz

Al_la (offline)

Post #27

02-04-2014 - 19:24:52

k/Warszawy 

Leukocytów dietą za bardzo nie podniesiesz.
Ogólnie zdrowe odżywianie, wypoczynek, odpowiednia ilość snu, ruch na świeżym powietrzu i organizm powinien sam sobie poradzić.
Poziom leukocytów podnosi wit. B6, ale w czasie chemii łykanie czegokolwiek może nie być najlepszym rozwiązaniem - trzeba pytać lekarza. Ale może produkty zawierające wit. B6 troszkę pomogą uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Gizi (offline)

Post #28

02-04-2014 - 19:33:49

Warszawa 

Anian, ja poprę Alę i dodam, że wit B6 jest dozwolona. Ja miałam brać Magne B6, czyli magnez z wit B6. Dla świętego swojego spokoju zapytaj lekarza prowadzącego.
Ruszanie się jest ważne bo uwalnia białe z jam szpikowych - to słowa mojej onki. Ale nie przesadzaj z ruchem, ruszaj się tyle ile czujesz że możesz i dopóki daje Ci to przyjemność.
Endorfiny są ważne, unikaj stresu.papa



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

anian23 (offline)

Post #29

02-04-2014 - 19:39:02

Głogów 

Dziękuję bardzo za info. Onkolożka przepisała mi witaminę B6 do stosowania. Postaram się poszukać jakiś produktów zawierających tą wit. Wszystko o czym piszesz stosuję cały czas. Chyba nie umiałabym siedzieć w domu i udawać bardziej chorą niż jestem. uśmiech




" Pozytywne nastawienie, jeśli jest prawdziwe, jest nie do pokonania "
Marek Aureliusz

ofta (offline)

Post #30

02-04-2014 - 20:45:05

 

Ja dostaję po każdej AC zastrzyki 6 szt.leukocyty mam w normie.
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 397
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022