Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

Gizi (offline)

Post #1

14-04-2014 - 16:55:12

Warszawa 

Basiu? Gdzie się leczysz? Powiedz jej że nie możesz się stresować bo to źle wpływa na Twoje zdrowie. Musisz nauczyć się asertywności Basiu. Spróbuj.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

magda2411 (offline)

Post #2

14-04-2014 - 19:24:54

Olsztyn 

Cytuj
nadika
AT - Adriamycyna i Taksol
AC - Adriamycyna i Cyklofosfamid
Nie ma lepsza gorsza, każda jest przeznaczona dla pacjenta wg. potrzeb. Tzn. lekarz po przeanalizowaniu wszystkich składowych naszej choroby decyduje którą ma pacjentowi zalecić.
Ja miałam najpierw AC a potem Taksol. Czyli i tak wszystkie te składniki dostałam. Nie martw się lekarz wie co robi.
Nadika co cię martwi?

Gizi wczoraj dopadła mnie chandra ;/ jestem po dwóch wlewach AT przede mną jeszcze 4 i powiem że po tych dwóch czuję się naprawdę dobrze, nie miałam żadnych nudności i wymiotów, drugi wlew zniosłam nawet lepiej aniżeli pierwszy bo przynajmniej teraz mnie kręgosłup nie bolał. Ale tak się zastanawiam czy to dobrze że nie mam tych skutków ubocznych?? wiem, wiem powinnam się cieszyć a ja tutaj zaczynam wymyślać. Boję się dalszego leczenia ale nie mam wyjścia.
Wczoraj miałam ciężki dzień bo zmarł sąsiad - miał 35lat i chorował na raka jelita grubego, a wcześniej bo w marcu zmarła moja koleżanka 33lata (w moim wieku) też na raka ;/ trochę mnie to przytłoczyło ale już dzisiaj nastawienie mam bojowe i wiem że mi się uda - Ja wygram!!!

Nadiko, miałam AT i podobnie jak Ty prawie bez skutków ubocznych. Pracowalam cała chemię. Wyleczyli mnie. Powodzenia.
Dziewczynki serce




misiowa (offline)

Post #3

14-04-2014 - 21:06:19

Dzierżoniów  

Basiu jak będziesz miała problem z tym Emendem to poproś lekarza rodzinnego żeby Ci przepisał. Moja onka przez całą chemię mi nie chciała dać to tak właśnie zrobiłam smiling smiley I po czwartym wlewie w końcu było o niebo lepiej smiling smiley



Iza12 (offline)

Post #4

15-04-2014 - 01:23:51

Gdańsk 

Dziewczyny, ja z tą moją grzybicą: byłam u lekarki pierwszego kontaktu, dostałam Fluconazole 150mg trzy tabletki. Przyjęłam jedną dzisiaj około 13:30, zjadłam pół obiadu, bo już mi coś "leżało na żołądku". Po dwóch godzinach zaczęło mnie bardzo mdlić, napiłam się coli, trochę lepiej, ale nie .....daruję Wam, bo jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Mąż pojechał do apteki nocnej po laremid i orsalit, wzięłam od razu dwie tabletki. Przeczytałam w ulotce Fluconazole, częste skutki uboczne: wymioty, mdłości, biegunka, czy Wam też się to zdarzyło? Czy może to zbieg okoliczności i coś stanęło mi na żołądku? Ten dzisiejszy stan był gorszy od każdej z AC, boję się wziąć jutro drugą tabletkę, przeczytałam wpisy o tym leku i wynika z niego, że kuracja powinna trwać dwa tygodnie a nie trzy dni?

joasia0307 (offline)

Post #5

15-04-2014 - 06:43:49

Kłocko 

Dziewczynki mam takie pytanko: czy ktoras z was dostaje chemie w szpitalu MSWiA w Lodzi? Milo by bylo spotkac kogos z forum w czwartek




Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

dana23 (offline)

Post #6

15-04-2014 - 07:34:21

Gdańsk, Saarbruecken 

Iza,współczuję. Nie brałam nigdy tego leku,ale na wszelki wypadek poprosiłabym lekarkę o zmianę na inny. Pozdrawiam!buziak



Gizi (offline)

Post #7

15-04-2014 - 10:01:42

Warszawa 

Ja popieram Danę, zmiana leku będzie lepszym rozwiązaniem.
A swoją drogą to ja dostawałam Fluconazol po 100 mg i miałam brać 2 razy dziennie. My musimy dostawać większe dawki leków p/grzybiczych. Nie miałam bardzo rozwiniętej infekcji, ale Pani dr powiedziała że przy naszej odporności i tak nie będzie spektakularnego efektu.
Rozmawiałam też z kobietkami, które miały przesuwany cykl chemii z powodu infekcji grzybiczej, więc warto byłoby jak najszybciej pójść do lekarza, zmienić lek i zacząć go stosować. Może zdążysz przed następną chemią. Powodzenia.
pociesza



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

anna2008 (offline)

Post #8

15-04-2014 - 10:12:09

Bydgoszcz 

Cytuj
Iza12
Dziewczyny, ja z tą moją grzybicą: byłam u lekarki pierwszego kontaktu, dostałam Fluconazole 150mg trzy tabletki. Przyjęłam jedną dzisiaj około 13:30, zjadłam pół obiadu, bo już mi coś "leżało na żołądku". Po dwóch godzinach zaczęło mnie bardzo mdlić, napiłam się coli, trochę lepiej, ale nie .....daruję Wam, bo jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Mąż pojechał do apteki nocnej po laremid i orsalit, wzięłam od razu dwie tabletki. Przeczytałam w ulotce Fluconazole, częste skutki uboczne: wymioty, mdłości, biegunka, czy Wam też się to zdarzyło? Czy może to zbieg okoliczności i coś stanęło mi na żołądku? Ten dzisiejszy stan był gorszy od każdej z AC, boję się wziąć jutro drugą tabletkę, przeczytałam wpisy o tym leku i wynika z niego, że kuracja powinna trwać dwa tygodnie a nie trzy dni?

Izakwiatek ,jeżeli jesteś krótko po chemioterapii ,błona śluzowa Twojego przewodu pokarmowego (naturalna ochrona) może być podrażniona,osłabiona i dlatego taka reakcja na ten lek.Zgłosiłabym to lekarzowi,może powinnaś w tym układzie brać coś osłonowego na żołądek ,jakiś Famogast,albo Omeprazol ,coś co zahamuje wydzielanie soku żołądkowego (najczęściej ponad 2h przed planowanym użyciem Fluconazolu). Jednak może tez istnieć taka możliwość,że tak na niego reagujesz i wtedy pozostaje tylko odstawić,zmienić na coś innego.Co do dawki to fakt,że otrzymałaś tę większą ,do rzadszego i krótszego stosowania.
Rozumiem ,że przyjmujesz go w związku z grzybicą jamy ustnej i gardła po chemii,czy z jakiejś innej przyczyny?Jeżeli sprawa dotyczy j.ustnej,może warto jednak poprzestać na środkach działających miejscowo,Nystatyna do pędzlowania,mieszanka witaminowa apteczna zmniejszająca podrażnienie gardła.Porozmawiaj z rodzinnym.



"Przyszłość, zanim wkracza, zawsze przedtem puka." - Francois Mauriac

"To co się dzieje teraz i po 'teraz' ,tak długo nie ma znaczenia,dopóki jutro jutra,jest takie samo,jak wczoraj wczoraj"

Iza12 (offline)

Post #9

15-04-2014 - 10:18:19

Gdańsk 

Dziękuję Wam Kochane, biorę Flukonazol w związku z grzybicą jamy ustnej, udam się znowu do rodzinnej :/

Al_la (offline)

Post #10

15-04-2014 - 11:30:22

k/Warszawy 

Cytuj
joasia0307
Dziewczynki mam takie pytanko: czy ktoras z was dostaje chemie w szpitalu MSWiA w Lodzi? Milo by bylo spotkac kogos z forum w czwartek

Joasiu, załóż nowy wątek (bo jak widać jest tu tylko szpital na Kopernika) w tym dziale [amazonki.net] i zapytaj uśmiech


A dla wszystkich chemicznych dziewczynek buzki ok





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Di (offline)

Post #11

15-04-2014 - 14:53:33

 

Dla chemicznych dziewczynek... Całuski śle!!! Jestem z Wami!forumowiczpapa



Grazyna S (offline)

Post #12

15-04-2014 - 19:23:04

 

dziewczyny powiedzcie czym mozna sobie poprawić apetyt ,ja wcale nie moge jeść wszystko mi w ustach rosnie ,mam zawroty głowy,poty mnie oblewają ,nie mam wcale sil ,tylko bym spala płacze



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

Gizi (offline)

Post #13

15-04-2014 - 19:47:18

Warszawa 

Grażynka, na to chyba nie ma złotego środka. Mnie pomagały rzeczy ostre. Wszystko jadłam z kiszonymi ogórkami. Ziemniaczki mi smakowały z masełkiem i buraczki na gorąco, a i jeszcze maślanka. I do kompletu dorzucę jajecznicę na parze.
Grażynka jak kilka dni będziesz jeść bardzo mało to nic nie szkodzi. Musisz pić.
Zawroty głowy mogą być z głodu, braku płynów a może jakieś leki bierzesz które dają takie objawy i powodują osłabienie. A może to wynik chemii.
Poty to norma. A jak chcesz spać to śpij, widocznie teraz tego potrzebujesz.pociesza



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

Grazyna S (offline)

Post #14

15-04-2014 - 20:45:24

 

oj Gizi dziekuje CI bardzo zabuziak odpowiedz ,wypróbuje ,ale tak siadlam ,nie mam wcalesmutny sil na nic wcale mnie to zycie nie cieszy pozdrawiam buziak



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

monika14 (offline)

Post #15

15-04-2014 - 21:06:04

 

Grażynko pociesza mocno Cię przytulam. Wiem, że jest Ci teraz źle i ciężko. Leczenie ma to do siebie, że działa negatywnie pod względem fizycznym i psychicznym. Musisz przeczekać ten ciężki okres, aby potem znowu było normalnie. Ja podczas chemii myślałam, że to złe samopoczucie nigdy się nie skończy, że już zawsze tak będzie do kitu. A teraz z perspektywy czasu dziwię się jak szybko wszystko minęło i wróciła zwykła codzienność tak utęskniona. Jeszcze rok temu jechałam na przedostatnią chemię a dzisiaj jest wszystko ok. Wytrzymaj, dasz radę. Kobieta to najsilniejsza istota na ziemi. Mi bardzo pomagało jak sobie powtarzałam " co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i wzmocniło - jestem teraz silna psychicznie. Mam doły, ale coraz rzadziej i coraz krócej. Trzymam mocno kciuki za Ciebie i moccccccccno przytulam pocieszabuziak



Gizi (offline)

Post #16

15-04-2014 - 21:59:08

Warszawa 

Grażynko, to minie, naprawdę. Ja źle przechodziłam AC, przy Taksanach to był zupełnie inny świat. Jak sięgam wstecz, a było to całkiem niedawno to mam wrażenie że to moje zmęczenie, wymioty, grzybki, bóle kręgosłupa, zmęczenie, zadyszka i kołatanie serca, no i jeszcze bezsenność było bardzo dawno i nie wiadomo czy tak naprawdę miało miejsce.
Jest jeden plus tej sytuacji. Na drugi dzień po chemii stawałam na komisji ZUS, ledwo zipałam. Efekt był taki że Pani dr orzecznik ZUS, jak mnie zobaczyła to bardzo mnie przepraszała że czekałam, była bardzo miła, niewiele musiałam mówić i dostałam świadczenie rehabilitacyjne na pół roku.

Zobaczysz, to wszystko minie i będzie dobrze.kwiatek




Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

annzaw (offline)

Post #17

16-04-2014 - 06:18:23

Tarnów 

Dziewczeta pije te chemie i juz nawet widze radosne zakonczenie ale martwi mnie ból kręgoslupa. Mialam tam nibh jakies przewezenie kanalu rdzeniowego kiedys ale juz dawno mi nie dokuczalo. Bol przechodzi troche po jodze albo rano jak wypoczne ale generalnie jest i czasem promieniuje do nogi/nóg. W zasadzie do zniesienia fizycznie ale psycha pracuje. oczywiscie porusze temat z lekarka ale moze ktos mnie uspokoi tak jak moj mąż ktory twierdzi ze sie zalezalam albo ze szpik pracuje intensywnie smiling smiley boli tam na dole, ledzwie i jakby kosci biodrowe, jak zmieniam pozycje na zdrowsza to troche jakby mniej, moze przepuklina?? spodo lezalam przy Ac smiling smiley



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-04-2014 - 06:22:59 przez annzaw.

Iza12 (offline)

Post #18

16-04-2014 - 09:07:02

Gdańsk 

Annzaw smiling smiley mam taki ból jak opisujesz przy blokadzie lędźwiowo-krzyżowej, która występuje u mnie na skutek stresu. Ta blokada jest bardzo trudna do wykrycia, bo nie widać jej na rtg, nie będę tu opisywać gdzie i u kogo byłam, zanim mi to zdiagnozowano, koniec końców odkryła to irydolog w siatkówce oka smiling smiley jedyną metodą w moim przypadku była wizyta u rehabilitanta i nastawienie kości, co nie jest przyjemnością. Ból usytuowany jest w najniższej części kręgosłupa, promieniuje na stawy biodrowe, potem przechodzi nawet na stan kolanowy.

Iza12 (offline)

Post #19

16-04-2014 - 09:19:58

Gdańsk 

Cytuj
anna2008
Dziewczyny, ja z tą moją grzybicą: byłam u lekarki pierwszego kontaktu, dostałam Fluconazole 150mg trzy tabletki. Przyjęłam jedną dzisiaj około 13:30, zjadłam pół obiadu, bo już mi coś "leżało na żołądku". Po dwóch godzinach zaczęło mnie bardzo mdlić, napiłam się coli, trochę lepiej, ale nie .....daruję Wam, bo jeszcze nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Mąż pojechał do apteki nocnej po laremid i orsalit, wzięłam od razu dwie tabletki. Przeczytałam w ulotce Fluconazole, częste skutki uboczne: wymioty, mdłości, biegunka, czy Wam też się to zdarzyło? Czy może to zbieg okoliczności i coś stanęło mi na żołądku? Ten dzisiejszy stan był gorszy od każdej z AC, boję się wziąć jutro drugą tabletkę, przeczytałam wpisy o tym leku i wynika z niego, że kuracja powinna trwać dwa tygodnie a nie trzy dni?

Izakwiatek ,jeżeli jesteś krótko po chemioterapii ,błona śluzowa Twojego przewodu pokarmowego (naturalna ochrona) może być podrażniona,osłabiona i dlatego taka reakcja na ten lek.Zgłosiłabym to lekarzowi,może powinnaś w tym układzie brać coś osłonowego na żołądek ,jakiś Famogast,albo Omeprazol ,coś co zahamuje wydzielanie soku żołądkowego (najczęściej ponad 2h przed planowanym użyciem Fluconazolu). Jednak może tez istnieć taka możliwość,że tak na niego reagujesz i wtedy pozostaje tylko odstawić,zmienić na coś innego.Co do dawki to fakt,że otrzymałaś tę większą ,do rzadszego i krótszego stosowania.
Rozumiem ,że przyjmujesz go w związku z grzybicą jamy ustnej i gardła po chemii,czy z jakiejś innej przyczyny?Jeżeli sprawa dotyczy j.ustnej,może warto jednak poprzestać na środkach działających miejscowo,Nystatyna do pędzlowania,mieszanka witaminowa apteczna zmniejszająca podrażnienie gardła.Porozmawiaj z rodzinnym.

Anna, miałaś rację, należy wziąć osłonę na żołądek, w moim przypadku to IPP20 oraz na wątrobę Essentiale, miałam zgagę, ale nic poza tym smiling smiley
Dzięki i pozdrawiam Waszystkie chemiczne koleżankiserce

annzaw (offline)

Post #20

16-04-2014 - 10:01:16

Tarnów 

Iza12 chyba Cie kocham smiling smiley ♥♥♥ dokladnie tak mnie boli.

joasia0307 (offline)

Post #21

16-04-2014 - 11:21:30

Kłocko 

buzkijade jutro na pierwsze tankowanie. Mam nadzieję że ten pierwszy raz bedzię ok i bedę mogła normalnie spędzić świeta. No ale stres jest.




Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

mea (offline)

Post #22

16-04-2014 - 11:29:11

Piaseczno 

Joasiu, dasz radępociesza ja w zeszłym roku, mniej wiecej o tej porze, też byłam w szoku, strachu i trzesłam się jak galareta. Ale zobaczysz, chemia popłynie, zacznie sie leczenie i kolejne etapy i będzie Ci łatwiej. No już, głowa do góry i sie nie bojajbuziak My Amazonki silne kobiety jesteśmy!!! A jak Ci będzie "nie tak" pisz, pisz i jeszcze raz pisz... mnie tu siostry nie raz z kolan skutecznie podnosiłyserce





With or without you...

Di (offline)

Post #23

16-04-2014 - 12:04:32

 

Mea pamietam pamietam.... Dziś 16 kwiet a pojutrze mija rok jak z mammografii zaraz mnie wzięli na biopsję gruboiglowa...już rok a dziś kobiety jestem zdrowa.. Trzymajcie sie! Czas leci tak czy inaczej a życie jest piękne....



annzaw (offline)

Post #24

16-04-2014 - 12:17:00

Tarnów 

Schiza kregoslupowa ogarnieta a powiedzcie co uwazacie o podkluwajacej nieco watrobie w trakcie chemioterapii? winking smiley

aga66 (offline)

Post #25

16-04-2014 - 15:02:22

Warszawa 

Cytuj
annzaw
Schiza kregoslupowa ogarnieta a powiedzcie co uwazacie o podkluwajacej nieco watrobie w trakcie chemioterapii? winking smiley
Normalka, ne tylko zresztą w trakcie chemioterapii, ale i po niej niestety teżsmutnybuziak



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Al_la (offline)

Post #26

16-04-2014 - 15:26:44

k/Warszawy 

Aniu, Hepatil sobie bierz regularnie. W czasie chemii miałam problemy z wątrobą, nawet mi USG na cito robili. Onka kazała brać Hepatil.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Gizi (offline)

Post #27

16-04-2014 - 15:52:04

Warszawa 

Annzaw, ja też miałam próby wątrobowe podwyższone, teraz je robiłam na zakończenie i jest bardzo dobrze. Ja jadłam Ostropest mielony. Dasz radę, wszystko się zregeneruje.



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

annzaw (offline)

Post #28

16-04-2014 - 15:57:20

Tarnów 

No bo proby mam cacy ale mnie podkluwasmiling smiley ale nie bede sie doszukiwac nie bede, zglosze jednakze pani doktor smiling smiley

Gizi (offline)

Post #29

16-04-2014 - 16:10:48

Warszawa 

Ja właśnie zgłosiłam i mam mieć USG, ale jak mówi dr dla mojego spokoju. A kłuć też mnie kuje, tylko że w tym miejscu nie tylko wątroba jest i inne rzeczy mogą nam dawać objawy.
Jak próby wątrobowe są ok, to małe prawdopodobieństwo że coś w wątrobie jest nie tak. Buziaczki pociesza



Osiągnięcie celu jest punktem startowym do osiągnięcia kolejnego.

aga66 (offline)

Post #30

16-04-2014 - 16:25:05

Warszawa 

Może być woreczek żółciowy lub tzw. zagięcie wątrobowe jelita grubego. Może z perystaltyką jelit coś nie halouśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 366
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022