Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

rose (offline)

Post #1

08-04-2015 - 17:27:09

 

Mea podziwiam was wszystkie za wytrwałość.Mi ostatnio wszystko tak dopiekło że wytrwałość się wykruszyła....Spróbuje się pozbierać do kupy!



Agni (offline)

Post #2

09-04-2015 - 21:42:44

 

Witam,poradźcie w sprawie cytrusów. Jestem po pierwszej chemii, wiem ,że bezpośrednio przed chemia i po chemii nie można jeść cytrusów. Ale czy w przerwie między chemiami można?

annzaw (offline)

Post #3

10-04-2015 - 07:26:27

Tarnów 

z tydzien odczekaj po chemii i smacznego smiling smiley

rose (offline)

Post #4

11-04-2015 - 16:06:23

 

Jaka tu cisza wszyscy chyba spacerują?Ja też spacerowałam a teraz leże na kanapie i ściskam nogi bo mnie pęcherz pobolewa. W poniedziałek mam pierwszy wlew taxotere,nie ukrywam że nadal trzese gaciami.stres



blue76 (offline)

Post #5

12-04-2015 - 08:38:04

Czaplinek 

Dzisiaj mijają równo dwa miesiące od mojej operacji . . . chyba mam dołek płacze To już dwa miechy bez mojego cyca... a zaraz tylko patrzeć jak włoski odlecą w siną dal smutny - dzisiaj 14 dzień po chemii . . .





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

domina13 (offline)

Post #6

12-04-2015 - 09:51:55

Piotrków Tryb. 


blue76
pocieszabierz łopatkę i zakopuj dół,zrób coś miłego dla siebie,spraw sobie przyjemnośćbuzki




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

minia511 (offline)

Post #7

12-04-2015 - 10:20:39

Będzin 

blue, podaję drabinę, wyłaź z doła!pociesza

blue76 (offline)

Post #8

12-04-2015 - 11:06:15

Czaplinek 

Kochane moje, już prawie dołek zakopany smiling smiley Po drabince wchodzę uśmiech Dziękuję wam serce Moje włosy jeszcze się trzymają, pewnie wylecą nagle . Ciągle nosze ze sobą czapeczkę, bo się boję ze wyjdę na dwór a tam powieje wiaterek i fruuuu - już ich nie ma niezdecydowany ...to chyba brak męża mi doskwiera, ale jutro powinien już wrócić i na pewno będzie już całkiem dobrze. Buziaki dla Was.





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

mea (offline)

Post #9

12-04-2015 - 13:02:13

Piaseczno 

blue76 i ja lecę do Ciebie z łopatąkwiatek gorszy dzień masz poprostu. Takie będą się zdarzały, ale właśnie po to my jesteśmy. Dzielnie przejdziesz przez leczenie, zobaczysz. Ani się obejrzysz, a włoski znów będą na swoim miejscuuśmiech
A cycek...chym...przyjdzie czas, że se szczelisz nówkie sztukiechichot





With or without you...

blue76 (offline)

Post #10

12-04-2015 - 19:09:06

Czaplinek 

mea serce





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

iwusiak (offline)

Post #11

13-04-2015 - 13:01:37

Warszawa 

Jestem 13 dni po trzecim wlewie i dopiero dzisiaj mmdli mnie od rana, czy to jest możliwe,że mdłości mogą wystąpić po tak długim okresie od wlewu,u mnie od szóstego dnia dopiero zaczęło się rozkręcać,piję herbatę z cytryna i importem i jestem wściekła,a jak pomyślę sobie o czwartym wlewie to czarno to widzę :-( a



ewa77 (offline)

Post #12

13-04-2015 - 19:25:50

 

Cytuj
blue76
Kochane moje, już prawie dołek zakopany smiling smiley Po drabince wchodzę uśmiech Dziękuję wam serce Moje włosy jeszcze się trzymają, pewnie wylecą nagle . Ciągle nosze ze sobą czapeczkę, bo się boję ze wyjdę na dwór a tam powieje wiaterek i fruuuu - już ich nie ma niezdecydowany ...to chyba brak męża mi doskwiera, ale jutro powinien już wrócić i na pewno będzie już całkiem dobrze. Buziaki dla Was.

po drugiej chemii sama zgoliłam włosy i założyłam nową fryzurę smiling smiley
Po domu w czapeczce chodzę i jestem najszczęsliwszym Krasnalem,

Trzeba walczyć o siebiebie i o swoje "jutro"!!!
wiec do boju!!!duży uśmiech







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-04-2015 - 19:26:21 przez ewa77.

Wandka (offline)

Post #13

13-04-2015 - 19:47:01

Warszawa 

Hej Blue nie poznaję cię. Ty taka odważna i masz dołka???? To nie przez dolegliwości a brak mężulka Kochanie!!!! Po prostu tęsknota za nim nie daje Ci spokoju. Włosy??? Pal licho włosy już Ci pisałam, że jak zaczęły mi pukielki wychodzić to jednego dnia decyzja szybka: fryzjer, od fryzjera sklep z perukami i turbanami. Na noc aby nie było zimno czapeczka smerfa i gitara. Wierz mi najorsze było to jak zaczęły mi trochę wypadać to wstawałam rano i bałam się podejść do lustra. Odwagi!!!! radocha



rose (offline)

Post #14

13-04-2015 - 22:47:38

 

Witam! Wróciłam z chemi ,miałam mieć podany taxotere ,niestety nie dało rady!!!!!.Jestem uczulona na taxany.Onkolog dała mi w zamian za cztery taxotere dwie AC.Dwa wlewy i operacja!Czyli w sumie przyjelam1taxan+4ac i teraz+2ac! W sumie 7 chemi.teraz mam5tygodni przerwy przez infekcje i niskie białe a teraz to uczulenie!.Ciekawe czy te 7 chemi starczy na gada? Onka powiedziała że guz jest już operacyjny.Ale 6 musi być wybrane!.Dostalam też zarzio na poprawę szpiku! (Leukocytów). To tyle z tej nie fartownej wyprawy jak 13to musi być pech!Niewiem jak przejde te czerwonki ale mamnadzieje że dziada ubiją!!!!!wnerwiony???



rose (offline)

Post #15

14-04-2015 - 08:19:39

 

Czy bola was oczy po tych chemiach??? Bo ja biorę krople na suche oko ale coś mi tam zawadza.Onka powiedziała żeby do okulisty iść bo to nie od chemi!(ps.ciekawe?)niezdecydowany wcześniej oczy mi nie dokuczały!!!



magenta (offline)

Post #16

14-04-2015 - 09:18:28

Warszawa 

rose ja mialam problemy z oczami i nadal mam... Mam astygmatyzm ale mam wrażenie, ze podczas ostatnich miesiecy sie bardzo nasilil...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Al_la (offline)

Post #17

14-04-2015 - 10:05:15

k/Warszawy 

Rose, jeśli onka powiedziała, że guz już jest operacyjny, to znaczy, że chemia działa. A czy wystarczy? Żadna z nas tego nie wie, czy zastosowana chemia wystarczy. Ja miałam przed operacją tylko 3 FEC i zabiła dziada na amen. Ale przecież jakieś komórki mogły popłynąć z krwią. Nie myślę o tym, bo bym siedziała w dole już 11 lat.
Guz miał ponad 5 cm, nie miałam Taksanów i żyję uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

rose (offline)

Post #18

14-04-2015 - 10:07:16

 

Magnetko Czyli moja onka trochę zciemnia!duży uśmiech Ale pujde do tego okulisty! Niech strace (bo prywatnie muszę).Pewnie normalnie to terminy u okulisty dalekie!y
Dzięki za odzew!papa



magenta (offline)

Post #19

14-04-2015 - 11:33:21

Warszawa 

Rose trudno powiedziec czy u mnie to przez chemie czy zbieg okolicznosci.... Jednakze do tej pory z astygmatyzmem zylam od lat i sporadycznie sie posilkowalam okularami a teraz lipa... Pod koniec maja wybiore sie do okulisty i dowiem co i jak...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

rose (offline)

Post #20

14-04-2015 - 12:21:15

 

ALU to bardzo budujące co piszesz ,może i mi się uda to wszystko przetrwać! Swoją drogą 11lat to fajny rezultat żeby mi było dane tyle przeżyć to by było szczęście myśli



Ewka_79 (offline)

Post #21

14-04-2015 - 23:15:37

okolice Częstochowy 

Jak to jest w końcu z tymi cytrusami. Ja jem dziennie po jednym pomarańczu. Słyszałam, że greifrutów nie wolno.

Al_la (offline)

Post #22

15-04-2015 - 10:21:50

k/Warszawy 

Grapefruitów zdecydowanie nie wolno.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

blue76 (offline)

Post #23

15-04-2015 - 10:41:20

Czaplinek 

Dziewczynki kochane dziękuję za wsparcie. Fakt, doskwierał mi brak mężulka, ale na szczęście już jest w domku duży uśmiech To i humorek wrócił radocha ..śpieszę się wam pochwalić, że od wczoraj zaobserwowałam silniejsze wypadanie kudełków. A to już 17 dni po chemii - niezły wynik, prawda oczko No cóż, myślę że koło piątku trzeba będzie pożegnać stare włoski papa
A odnośne moich rozterek w związku z brakiem okresu, no cóż - dzisiaj rano niespodzianka, jest niezdecydowany . Do poniedziałku ( 2 wlew) jeszcze parę dni, ale gdybym jeszcze miała okres to czy mogę normalnie chemię przyjąć ? Buziaki dla wszystkich !buzki





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Krynia58 (offline)

Post #24

15-04-2015 - 10:44:22

Warszawa 

Cytuj
blue76
Do poniedziałku ( 2 wlew) jeszcze parę dni, ale gdybym jeszcze miała okres to czy mogę normalnie chemię przyjąć ?

Możesz. Właśnie przed drugą chemią pojawił się mój ostatni okres i nic to nie szkodziło uśmiech
ok







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

blue76 (offline)

Post #25

15-04-2015 - 10:57:29

Czaplinek 

To mi ulżyło, dziękuję Kryniu za szybką odpowiedź duży uśmiech Chciałabym, tak sobie założyłam i dążę do celu - przyjąć wszystkie chemie w terminie uśmiech





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

magenta (offline)

Post #26

15-04-2015 - 15:24:13

Warszawa 

blue ten sam cel miałam i mi sie udało smiling smiley trzymam wiec kciuki za Ciebie smiling smiley




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

blue76 (offline)

Post #27

15-04-2015 - 22:41:05

Czaplinek 

Trzymaj Magento kochana, trzymaj kciuki duży uśmiech





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

blue76 (offline)

Post #28

16-04-2015 - 18:43:36

Czaplinek 

Kochane, właśnie zostałam łysolkiem...18 dni po pierwszej chemii...długo się trzymały moje cieniutkie włoski...no, cóż przyszedł czas się rozstać...mąż golił i płakał...ja płakałam...kolejny etap za mną...





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 16-04-2015 - 18:44:55 przez blue76.

mea (offline)

Post #29

16-04-2015 - 21:17:08

Piaseczno 

Blue76 trzymaj się dzielniebuzki To trudny czas, ale przetrwasz i będziesz silniejsza kwiatek





With or without you...

Agni (offline)

Post #30

16-04-2015 - 21:56:52

 

Blue76 ja też gubię włosy, razem z moim psem,który na wiosnę zmienia sierść.duży uśmiech Odkurzacz się zapycha, ale ja się upieram-jeszcze trochę...Jutro pooglądam jakieś chustki, może coś sobie sprawię wiosennego. Ja tracę włosy po raz drugi i powinnam się przyzwyczaić, ale gdzie tam. Żal trochę...Ale z drugiej strony-trzeba dziadowi dowalić i to srogo, więc włosy muszą zostać złożone w ofierze.oczko

Czy któraś z Was miała kiedykolwiek jakąkolwiek kroplówkę w rękę, w której usunięto wszystkie węzły??? ja jestem już pięć lat po operacji węzłów i zastanawiam się , czy naprawdę nie można nic w tę rękę podawać? Wiem tylko,że krew można pobierać.

Rose- ze trzydzieści lat pociągniemy. Nie ma to tamto!!!



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-04-2015 - 21:59:09 przez Agni.
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 495
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022