Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

marzusia (offline)

Post #1

26-04-2015 - 00:03:16

Cieszyn 

Pati 02,idziemy równo i mnie też odrastają,już nawet mają jakieś 3mm ale myślę,że to pewnie chwilowe,pod pachami też czuję takie ostre kiełki jak kiedyś po goleniu ,bo jak wypadły po chemii to gładkość była całkowita



Pati02 (offline)

Post #2

26-04-2015 - 00:38:12

 

Marzusia myślisz że to już początek naszych "nowych" włosów ??
Pytam na forum nie pierwszy raz czy ten "puszek" przemieni się we włosy czy zniknie ale żadna z dziewczyn tych "po" jak do tej pory nie odpowiada więc boję się cieszyć .....myśli

Al_la (offline)

Post #3

26-04-2015 - 10:37:31

k/Warszawy 

Pati, żadna nie odpowiada, bo pewnie każda miała inaczej. U mnie puszek wypadł, bo miałam chemię przedoperacyjną. W czasie operacji (po 3 chemiach) pojawił się puszek, a potem znów chemia i wszystko wypadło. Kiedy znów zaczęły kiełkować już zostały.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Pati02 (offline)

Post #4

26-04-2015 - 12:02:27

 

Al_la dzięki , u mnie po taxanach herceptyna więc liczę na to w skrytości ducha że jak już się włosy zadomowią na stałe to nie wypadną. Brak włosów dla każdej z nas to dodatkowa trauma ...Mam ciągle strach że mi perukę zwieje wiatr albo o coś zahaczę i będzie " nie fajnie" ....eh....wnerwiony

blue76 (offline)

Post #5

26-04-2015 - 15:16:41

Czaplinek 

Pati02, ja też mam ciągłe rozterki co do peruki i włosów. Perukę noszę rzadko, jak idę na większe zakupy albo do szkoły po córkę. Ciągle źle się w niej czuję. Jak w kasku, mimo iż wszyscy mówią że wcale nie widać ze to mopik i że wyglądam bardzo naturalnie. Zresztą więcej i tak siedzę teraz w domu sad smiley . Jestem po 2 chemii, i na głowie mam taką króciusieńką szczecinkę..nie wiem czy to jeszcze wypadnie czy to już coś się dzieje na mojej głowie ?? Czekają mnie jeszcze dwa podejścia do chemii, więc na razie się nie cieszę...pewnie to jeszcze wszystko poleci z wiatrem sad smiley





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Pati02 (offline)

Post #6

26-04-2015 - 21:29:55

 

Blue76 ja mam też perukę świetnie dobraną i nawet moja onkolog powiedziała że mi w niej super. W sklepikach w których mnie "znają" z racji ciągłego robienia zakupów też panie podziwiają moją "nową" fryzurkę, świetny kolor .Sąsiadki które nie wiedzą o mojej chorobie to już mnie tak wykomplementowały że aż mi było głupio. Odpowiadałam im jednym zdaniem że "czas na zmiany" i przechodziłam szybko do innego tematu. Najbardziej martwię się tym że jak zrobią się upały to będę musiała się smażyć w tym mopie bo w chustach i turbanach wyglądam fatalnie. Nigdy w życiu nie założyłam chustki na głowę bo wyglądałam jak" Kaśka z młyna" - nie ubliżając "Kaśce" /uśmiech /. Nie miałam nigdy super pięknych włosów ale...były moje !!!
Głupie to w porównaniu do naszej choroby ale jest to dla mnie dodatkowy dół - niestety już "tak mam"....
..i dlatego dopytuję ciągle o ten porost włosów....wybaczcie ....

blue76 (offline)

Post #7

26-04-2015 - 22:11:45

Czaplinek 

Pati, to wcale nie jest głupie. Dla mnie także utrata włosów była bardziej traumatyczna jak utrata piersi. Pierś była dla mnie centrum mojej choroby, jej przyczyną i chciałam wręcz jak najszybciej się jej pozbyć. I kiedy patrzyłam na siebie w lustrze nie czułam się tak fatalnie jak teraz, kiedy na głowie pustka...ja też miałam słabe, byle jakie włosy, ale jednak miałam i były moje sad smiley Teraz częściej czuję się brzydka blee i jak jakiś cyborg, niż kiedy brakowało tylko piersi . . .





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Pati02 (offline)

Post #8

26-04-2015 - 23:32:21

 

Blue76 mogę się pod twoimi słowami podpisać obiema rękami. Jak się obudziłam po operacji byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem!! Oczekiwanie na chemię zdołowało mnie totalnie I wtedy trafiłam na forum......"Nadmiar " informacji mnie "dobił".....

blue76 (offline)

Post #9

27-04-2015 - 06:06:33

Czaplinek 

Pati kochana każda z nas przechodzi chemię inaczej. Nie możesz myśleć,ze wszystko o czym dziewczyny piszą ciebie tez spotka podczas chemii. Ja poczytałam, żeby wiedzieć czego mogę się spodziewać, ale wcale nie musze. Po prostu pewne skutki chemii nie były dla mnie zaskoczeniem. Fakt - omdlenia się wystraszyłam. Zawsze sobie powtarzam ze mogło być gorzej smiling smiley Wiem ze to wszystko przeminie. Ale cóż, gorsze dni tez mam, pomimo dużego wsparcia męża i rodziny. Nie daj się Pati smiling smiley Jesteśmy z tobą!!!





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-04-2015 - 06:07:36 przez blue76.

rose (offline)

Post #10

27-04-2015 - 09:11:48

 

Tak ,tak Blue masz rację "nie wszystko ,każdego musi spotkać".
Pati nie zadreczaj się ,wiem że Ci ciężko ale spróbuj to przetrwać !Dasz rade !pociesza ,jak my wszystkie! Będzie jeszcze pięknie ZOBACZYSZ!buziak



Pati02 (offline)

Post #11

27-04-2015 - 09:53:49

 

Dziewczyny dzięki .

krysiaka2010 (offline)

Post #12

27-04-2015 - 10:22:50

Będzin 

Ja też się martwię że mi wyjdą włosy /będę dostawać taxany/ już raz 3 lata temu chodziłam w peruce.Nie wiem czy spotka mnie drugi raz?



beata31 (offline)

Post #13

27-04-2015 - 11:28:36

Koszalin 

Ja zaczynam taksany za równy tydzień sad smiley boje się bardzo ze będzie gorsza od AC sad smiley



Uwierz, że potrafisz i juz jesteś w połowie drogidrink.gif

blue76 (offline)

Post #14

27-04-2015 - 12:22:15

Czaplinek 

Beata31 , no co ty ....Uwierz że potrafisz i już jesteś w połowie drogi oczko dasz radę kochana !!! buzki





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-04-2015 - 12:22:38 przez blue76.

sasky7 (offline)

Post #15

27-04-2015 - 12:22:41

Warszawa 

Ja mam jutro 7 kwalifikację do Xelody.
I wlew Zomikosu.

Więc ... posiedzę sobie w CO-I, oj, posiedzę ...
Dłonie i stopy - wrażliwe.
Włosy - są.

Dobry humor - jeszcze jest oczko



rose (offline)

Post #16

27-04-2015 - 12:44:12

 

Kochane! Właśnie wróciłam z apteki .W takim małym grajdołku ja moje miasto kobieta wperuce robi na większej części społeczeństwa nie bywałe wrażenie!!!Wydaje mi się że nie wyglądam jak "Filip z konopii)a mimo to miałam wrażenie jak by te wszystkie obserwujące mnie oczy chciały mi tej peruki uchylić!!! To taka mentalność ,można by rzec! A może to jest niedosyt napawania się zjawiskiem bolesnym nie dotyczącym ogłądacza!I sama niewiem czy pot po czole zaczoł płynąć ze stresu ,czy ciepła i nie wygody!Nie wyjde już w tej peruce.!!!!!W ogóle może znaczne chodzić kanałami!!!Co za ludzie!,a gdzie tu takt,gdzie ogłada i delikatność, a gdzie zdeptane odczucia chorego!



rose (offline)

Post #17

27-04-2015 - 12:52:47

 

Tak trzymaj sasky! (Z tym dobrym humoremok)!!!



Krynia58 (offline)

Post #18

27-04-2015 - 13:07:53

Warszawa 

Cytuj
rose
Nie wyjde już w tej peruce.!!!!!W ogóle może znaczne chodzić kanałami!!!Co za ludzie!,a gdzie tu takt,gdzie ogłada i delikatność, a gdzie zdeptane odczucia chorego!

Rose, nie zwracaj uwagi na ludzi...ja wiem że to ciężko,ale jeszcze tego brakuje, żebyś mała się przejmować czyimś brakiem taktu. Ja też jeździłam do teściów w peruce, i zdarzało mi się łapać różne spojrzenia. Nic to! Leczenie najważniejsze, a włosów jeszcze Ci będą zazdrościć uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

blue76 (offline)

Post #19

27-04-2015 - 13:18:36

Czaplinek 

Rose z tymi kanałami to uważaj - bakterii i zarazków tam za dużo oczko A miej ich wszystkich daleko w poważaniu the finger smiley A niech patrzą ile wlezie ... ja też mam taki problem, bo mieścina niezbyt duża , wszyscy prawie się tu znają, a sąsiedzi na klatce to wiesz jak jest..wczoraj chodziłam w krótkich -swoich włosach - a na drugi już mam półdługie...szok i spojrzenia ... nie jest lekko ale wiesz co? Mam ich w nosie ...kto mądry - zrozumie i nie zapyta, a kto głupi - pomyśli ze tak ma być tak ...albo sobie popatrzy i tyle.





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Maura (offline)

Post #20

27-04-2015 - 13:25:32

wroclaw 

Ja jestem na etapie tracenia owlosienia dopiero...ale juz sie nauczylam np. w aptece podajac recepty przed chemia lub inne potrzebne mi specyfiki glosno i wyraznie mowie ...ze lecze sie onkologicznie i prosze o ....i patrze prosto w oczy....dziewczyny pomaga i mnie i tej drugiej stronie sie zamknac.W sasiedztwie tez juz uprzedzilam zem chora i nie zamierzam z tego powodu schodzic do podziemi. W sklepie w Lidlu dluga zime obslugiwala dziewczyna poprostu z lysa glowa. Dziewczyny czego sie wstydzicie....?pociesza



rose (offline)

Post #21

27-04-2015 - 13:31:24

 

Dobrze że jesteście serce Myślałam że jestem silna i takie zajścia nie zrobią na mnie wrażenia ,ale się pomyliłam. Przełkne to jakoś!!!



dziubas (offline)

Post #22

27-04-2015 - 13:38:16

Gdańsk 

brawook Nie brałam chemii i nie byłam łysa ale od poczatku choroby głosno i wyraźnie gdzie trzeba mówię-jestem pacjentka onkologiczna, jetsem po operacji onkologicznej. Skoro naszym hasłem jest Rak to sie leczy i Rak to nie wyrok, to mysle ze taka nasza postawa da do myślenia innym którzy sie boja choc jeszcze nie zachorowali, którzy sie boja 'zarazić", którzy nie wiedza jak sie w naszej obecnosci zachowac i uciekają. Ja ich rozumiem czesto idlatego staram sie im pomagać! serceduży uśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

rose (offline)

Post #23

27-04-2015 - 15:27:07

 

Mauro to może nie wstyd ,tylko szok! że taki banał a jednak kłujący. Nie ma co się rozczulać ,będę musiała przywyknąć do tej orginalności!myśli



Maura (offline)

Post #24

27-04-2015 - 16:12:28

wroclaw 

Na chamstwo odpowiadam tym samym.Glosno mowie co i jak ...a jak nie pomoze zwracam uwage ze dzis ja a jutro...?Glowa do gory ...nawet w chusteczce czy mopie na glowie ...choc ja preferuje ladna chuste....mopa nie zdzierze to i tak widac wiec ukryc sie nie da a na drogiego z prawdziwych wlosow mnie nie stac bezradny Damy rade dziewczyny....a piszac to wlos sie sypie na klawiaturewstydniśten ostatni.



beata31 (offline)

Post #25

27-04-2015 - 16:35:15

Koszalin 

Ludzie potrafią być chamscy, przekonałam się na własnej skórze. Tez miałam przygodę z peruka i po tym incydencie siedzialam i plakalam i myślałam by wyjechać do innego miasta tam gdzie nikt mnie nie zna.teraz jestem na etapie "uczenia się"chodzić w chusteczce na glowie (w peruce mi nie wygodnie) reakcja jest różna.jedni patrzą a inni uciekają wzrokiem.zalezy od człowieka. Jedno jest pewne ze nigdy nie będę się czuła komfortowo w chusteczce ani w peruce.czekam na nowe włoski z utęsknieniem.



Uwierz, że potrafisz i juz jesteś w połowie drogidrink.gif



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-04-2015 - 16:35:52 przez beata31.

blue76 (offline)

Post #26

28-04-2015 - 08:59:40

Czaplinek 

Dzień dobry dziewczynki duży uśmiech Co tam u Was słychować ? Ja dzisiaj dużo zajęć od samego rana. Zespół córki bierze dzisiaj udział w wojewódzkim przeglądzie, za chwilkę jadę popatrzeć jak występuje duży uśmiech ..słyszałyście wczoraj o odkryciu lekarzy z PUM w Szczecinie ? Znaleźli nowy gen odpowiedzialny za raka piersi. Profesor Lubiński - to on między innymi mnie diagnozował. Jak zobaczyłam te pomieszczenia genetyki - brrr...ale cieszę się że jestem w dobrych rękach. Właśnie tam się leczę. Oby więcej takich dobrych wieści, może to odkrycie pozwoli przeżyć większej ilości kobiet radocha





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

rose (offline)

Post #27

28-04-2015 - 10:18:59

 

To dobra wiadomość że w temacie odkrywczym coś dobrego się dzieje! Blue w razie CO!!!jestem w kolejce do twego doktorkaradochaJa dopiero zgramoliłam się z wyra .Myślę że się rozkrece taka ładna pogoda!!!!Wczoraj bolały mnie kości ale noc przespalam to już krok do przodu!Idzie ku lepszemu.Córka występuje w regionalnym zespole?



blue76 (offline)

Post #28

28-04-2015 - 12:00:34

Czaplinek 

Rose, to taki mały zespół przy naszym miejskim Ośrodku Kultury. Po prostu fajnie spędza czas, a ja dumna jestem z niej niesłychanie duży uśmiech Grupa uświetnia wszelkie imprezy w mieście oczko , ale biorą też udział w różnych powiatowych/wojewódzkich przeglądach tanecznych, często dostają wyróżnienia, a raz czy dwa nawet 2 miejsce zajeli...no wiesz, jak to jest, mama dumna jak paw chodzi duży uśmiech
Ja też dzisiaj już nieco lepiej funkcjonuję, bo musiałam rano moją artystkę wyszykować , więc zebrałam się w sobie i tyle.. Aż strach pomyśleć że za dwa tygodnie powtórka z rozrywki...uffff stres





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-04-2015 - 12:01:05 przez blue76.

iwusiak (offline)

Post #29

28-04-2015 - 12:34:04

Warszawa 

Siódmy dzień się zaczął, słaba jestem,oczy jak wampir,ale na razie kolatania. Serca nie.było,tfu aby nie.zapeszycB-) Niby wiem czego się spodziewać bo już czwarty wlew AC. Za mną :-) ale chciałabym juz normalnie funkcjonować,zawsze byłam.szybka, a teraz taka nijaka.Na trzesionke wynalazek super rzecz tabletki. Ziołowe uspokajające labofamu, śmierdzą jak cholera ale działają. Wczoraj wysłałam m do sklepu z zadaniem aby bez.granatów nie wracał,długo to trwało w końcu wrócił z.sokiem pół litrowym, wypiłam od razu całą, ale zaczęłam się zagłębiać w literaturę typu Google i wyczytałam,że .są takie dobre,bo podnoszą hormony, a ja hormonozalezna :@ Kurcze powinnam chyba przestać. Czytać bo zaraz. Się nakręcam i wyobraźnia pracuje,oj pracuje. ALE żeby nie.marudzić. Zaczęłam przepikowywac pomidory w sumie wyszło ponad sto:-) Chciałam zamieścić. Zdjęcie ale coś nie wychodzi







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-04-2015 - 12:41:28 przez iwusiak.

rose (offline)

Post #30

28-04-2015 - 18:32:19

 

Iwusiak jesteś nie możliwa! ,,,ha,ha,ha,mówisz że smierdzą! Ale ja też biorę tylko że moje nie ziołowe! Mi strasznie wysadza brzuszysko, trochę zjem a zaraz pełna jestem jak balon.Biorę espumisan i rano osłonowe trochę po nich lepiej ale nie jest tak jak przed chorobą. Mowilam once ale ona jakaś taka przyglucha!,
Blue mój syn też tańczy w regionalnym zespole już 15lat .Też lubię patrzeć na występy z jego udziałem
Iwusiak ja mam szklarenke i tam też sadze co roku pomidory .



Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 462
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022