Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

blue76 (offline)

Post #1

08-05-2015 - 20:51:34

Czaplinek 

Poczytałam o tym winku, które tak zachwalacie i właśnie piję sobie czerwone winko mojego taty drink.gif Wiśniowe, hmmm...jakie dobre hot smiley Wasze zdrowie kochane ! buzki





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-05-2015 - 21:04:46 przez blue76.

krak_an (offline)

Post #2

08-05-2015 - 22:52:55

 

Kochane Dzielne Kobiety,

siedzę i czytam wątki chemiczne od góry do dołu, żeby się oswoić z tematem. Dzisiaj Mama zaczęła chemioterapię, pierwszy wlew FEC, w sumie ok. 4h siedzenia w szpitalu bez większych atrakcji. Po powrocie do domu osłabienie, zmęczenie i mega, mega mdłości. Mamy leki ze szpitala ale może macie złote rady czym sobie pomóc? Zaopatrzyłam się w colę, karmelizowany imbir - Mama mówi, że paskudny ale ciut pomaga, w herbatkę miętową i herbatniki. Czytałam, że przy taksanach dostaje się zastrzyki przeciwko neutropenii a Mama dostała je już dzisiaj, ma sobie robić od jutra i mamy 5 sztuk (czyli do 15 maja). Następny wlec dopiero 29 maja. Będę wdzięczna za wszystkie porady to przekażę Mamie co i jak, jestem tutaj tylko niestety w UK na tydzień, w najbliższą środę muszę wracać do Polski i oczywiście martwię się na zapas jak ona sobie da radę sad smiley

dana23 (offline)

Post #3

09-05-2015 - 10:52:03

Gdańsk, Saarbruecken 

krak_an .Cytuję:

NUDNOŚCI PO CHEMIOTERAPII?

Nudności po chemioterapii to ciągle problem, mimo, że obecnie mamy doskonałe farmakologiczne sposoby na ich opanowanie.
To co zawsze pacjentom powtarzam:
- "opijać się" zaczynamy już na 2 dni przed chemią !
- dobrze nawodniony organizm zupełnie inaczej metabolizuje leki i szybciej wydala ich metabolity
- szybciej dojdziesz do siebie jeśli jeśli będziesz wypijać 8 szklanek płynów dziennie na 2 dni przed chemią, niekoniecznie wody - może być z cytryną, limonką, miętą, a przede wszystkim z imbirem !!
- po chth nadal staraj się pić dużo, wyjdź choć na chwilę na spacer
- przez 2 dni po chemii, kiedy nudności są najbardziej dokuczliwe, nie musisz jeść dużo !
- wybieraj posiłki zimne, mało pachnące (mogą być lody, sorbety, galaretki), zupy krem, koktajle na bazie jogurtu i owoców, soki pół na pół z wodą (uwaga! nie wolno grejpfrutów i granatów !!!!), lekkie twarożki, naleśniki, omlety
- posiłki małe, a częste
- nie zmuszaj się do jedzenia na siłę, szczególnie jeśli wymiotujesz, ale nie zapominaj o płynach (jedzenie zazwyczaj nadrabiamy w kolejnym tygodniu po chth)
- czasami pomaga schłodzona i lekko odgazowana coca-cola - zwykła, nie light, nie zero!
- czasami pomaga ssanie kostek lodu, warto przygotować wcześniej takie kostki z zamrożonej wody imbirowej
- nie pij mięty 2-3 dni po chth - zazwyczaj "ułatwia" wymioty
- niektórym chorym pomaga kromka białego chleba zjedzona rano na czczo, 30-40 minut "odpoczynku" i dopiero później właściwy posiłek
- jeżeli nudności trwają dłużej niż 2-3 dni, powiedz o tym koniecznie swojemu onkologowi ! Zazwyczaj mamy w "arsenale" dodatkowe leki, które przepisujemy przy uporczywych i długo trwających nudnościach. Na prawdę można w tym zakresie uzyskać sporą poprawę !!!

lek. med. Aleksandra Kapała
Szpitalny Zespół Żywieniowy
Centrum Onkologii - Instytut Warszawa
Przewodnicząca Sekcji Dietetyki POLSPEN
www.dietetykamedyczna.pl



blue76 (offline)

Post #4

09-05-2015 - 13:11:50

Czaplinek 

krak_an, ja pomagam sobie przy mdłościach przegryzając rano przed wstaniem z łóżka małe ciasteczko typu petitki albo krakers, czy jakieś owsiane. Mam ten zestaw zawsze na szafce nocnej. Jem, pomijam wodą i leze jeszcze z pół godzinki. Dopiero później wstaje, żeby zalegnąć na kanapie. Podjadam tak przez pierwsze 3,4 dni po chemii bo wtedy najbardziej dokuczają mi mdłości. Każdy posiłek jest mały, jem troszeczkę i leżę, leżę...staram się pić tez po trochu żeby żołądka nie przeciążać. Głównie woda i zielona herbata, czasami sok pomidorowy. Nie zmuszam się do niczego, wiem ze nadrobię później. Trzymam kciuki za mamę, na pewno da sobie radę mając wsparcie w tobie ok





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Tomasz. (offline)

Post #5

10-05-2015 - 16:23:41

Pruszków 

Cytuj
krak_an
, zmęczenie i mega, mega mdłości.

Jeśłi leki ze szpitala nie pomagają to znaczy że ich potencjał p.wymiotny jest źle dobrany (niewystarczajacy). Do doxorubicyny (adriamycyny) przysługuje choremu Emend razem z Dexamethasonem. Może przy podobnej epirubicynie też przysługuje? Jeśłi nie przysługuje to pozostają inne leki: Ondansetron (np. Zofran- szczególnie w czopkach po 16 mg) do tego Dexamethason i Metoclopramid lub Promazyna. Promazyna ma działanie uspokajające, więc jest bardziej przydatna do wymiotów o chrakterze odruchowym - np. widzę jedzenie- chce mi się wymiotować. Nie należy podawać jednocześnie Metoclopramidu i Promazyny z uwagi na działania pozapiramidowe. Pomocniczo można dodać lek hamujący wydzielanie kwasu solnego (pantoprazol np. Panzol 40 mg). Takie połączenia na pewno poskutkują.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

doubleD (offline)

Post #6

10-05-2015 - 20:35:03

London 

krak-an jesli leki przeciwwymiotne byly brane zgodnie z zaleceniem dzien przed, w czasie i dzien po, i nie pomogly zadzwon do szpitala (zawsze jest linia onkologiczna z odpowiednim servisem pielegniarskim i lekarskim) i to zglos. w takiej sytuacji dostaniecie inny zestaw lekow ktory powinien dac efekt.

blue76 (offline)

Post #7

10-05-2015 - 20:41:38

Czaplinek 

Dziewczyny, ratunku !!! Co polecacie na infekcje intymne ??? Wiem, ginekolog ... ale dopadło mnie dzisiaj, jutro chemia i nie mam możliwości dostać się do "gienka" jutro...a pojutrze czy środa - w mojej miejscowości nie ma takiej możliwości, dopiero w czwartek a niestety do tego pana nie pójdę bo straciłam zaufanie...nie chcę Iladianu bo to tylko w reklamie działa, potrzebuję coś bez recepty co można kupić i choć troszkę zminimalizuje dolegliwości (obrzek, pieczenie, szczypanie i białe upławy - co to jest ??). Do "gienka" oczywiście pójde ale nie wiem na kiedy uda mi się załatwić wizytę, pewnie w innej miejscowości no i musze w ogóle być na siłach...ratunku płacze ... czy Clotrimazolum albo Lamisilat któraś stosowała??





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

dziubas (offline)

Post #8

10-05-2015 - 20:46:47

Gdańsk 

Nie mialam nigdy takich kłopotow ale zastosowałabym clotrimazol z pewnoscia nie zaszkodzi, bo przez dermatologow tez jest bardzo doceniany jako niezawodny w wielu przypadkach.tak





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

autrej (offline)

Post #9

10-05-2015 - 20:48:10

 

Polecam jeszcze pimofucin. W globulkach a pimofucort w kremie do smarowania



Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było duży uśmiech

[dziewoja.bloog.pl]

blue76 (offline)

Post #10

10-05-2015 - 21:08:20

Czaplinek 

Dziękuję buzki





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

Wandka (offline)

Post #11

10-05-2015 - 22:28:21

Warszawa 

Kasiu mnie zawsze w czsie infekcji dróg intymnych zwłaszcza po kuracji silnym antybiotykiem pomagał Clotrimazolum ale z tego co wiem globulko dopochwowe są na receptę natomiast maść, która stosuje się chyba zewnętrznie bez recepty. To jest dobry środek, bo działa przeciwgrzybicznie. uśmiech



Krynia58 (offline)

Post #12

10-05-2015 - 22:31:42

Warszawa 

Dobrze działa też gynalgin, ale nie pamiętam czy jest bez recepty.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Wandka (offline)

Post #13

10-05-2015 - 22:32:15

Warszawa 

Kochane Amazoneczki ja mam pytanko a mianowicie, czy między cyklami chemioterapii miałyście uczucie czasami swdzęnia, takiej tkliwości sutka lub lekkiego bólu chorej piersi???smutny

Dopisuję jeszcze, że chodzi mi o cykle przed operacją.

edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-05-2015 - 09:19:35 przez myszka.

Krynia58 (offline)

Post #14

10-05-2015 - 22:35:59

Warszawa 

Ból piersi bywał, nie tylko lekki.To w/g mojej lekarki znak że chemia działa na skorupiaka uśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Wandka (offline)

Post #15

10-05-2015 - 22:40:07

Warszawa 

Dziękuje Ci Krysieńko kochana. Pocieszenie to wielka sprawa, czuję się już lepiej psychicznie po twojej odpowiedzi. Ściskam serduszko Ty moje.kwiatek



marzusia (offline)

Post #16

11-05-2015 - 00:17:14

Cieszyn 

ja też odczuwam ból o kłującym charakterze,a na infekcje globulki Lactovaginal polecam,dobre ,sprawdzone, a zewnętrznie clotrimazol w maści jak dziewczyny pisały wcześniej



MoniaB (offline)

Post #17

11-05-2015 - 21:31:27

Toruń 

Witam, potrzebuję na pilnie odpowiedzi na pytanie: czy na badanie krwi przed chemią muszę być na czczo, czy mogę zjeść śniadanie?

Wandka (offline)

Post #18

11-05-2015 - 21:44:57

Warszawa 

Na badanie krwi koniecznie na czczo, mozna tylko napić się wody - czystej bez dodatków.
pociesza



MoniaB (offline)

Post #19

11-05-2015 - 22:18:33

Toruń 

Ok, dzięki. Wiedziałam, że na koleżanki z forum zawsze mogę liczyć.uśmiech

Majinka (offline)

Post #20

11-05-2015 - 22:58:04

Czechy 

Trochę się zaniepokoiłam, bo ja na krew przed chemią zawsze po śniadanku jestem. Krew czasami mi biorą aż o 9. Jak tak wspominam to nikt mi nie mówił, że muszę być na czczo.



dziubas (offline)

Post #21

11-05-2015 - 22:59:50

Gdańsk 

Majinka! Zapytaj przy okazji onka!pocieszaserce





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-05-2015 - 23:00:15 przez dziubas.

Pati02 (offline)

Post #22

11-05-2015 - 23:32:27

 

ZAWSZE badanie krwi parametrów takie jak nam robią w trakcie chemioterapii robi się na czczo.
Gdy robimy analizę poszerzoną o glukozę, ALAT, ASPAT/ próby wątrobowe /,sód, potas, nie ma mowy aby zjeść nawet lekkie śniadanko bo wynik będzie zafałszowany.

Wandka (offline)

Post #23

11-05-2015 - 23:37:55

Warszawa 

Mnie tak zawsze mówi pielegniarka, która pobiera mi krew do badania. Za każdym razem przed wyznaczonym stałym terminem przypomina mi o tym. Na pierwszej wizycie przed podjęciem chemioterapii udzielił mi tych informacji lekarz prowadzący. Ja wszelkie uwagi lekarza nagrałam sobie, nie notowałam bo nie było czasu na notatki. Nie wiem może innych lekarzy jest inne podejście. Podchodzę już w środę do 4 cyklu i dzień przed podaniem chemii jadę na krew zawsze na czczo.buzki



blue76 (offline)

Post #24

12-05-2015 - 05:24:34

Czaplinek 

Cześć dziewczyny. Ja spać nie mogę po chemijce. Wczoraj się naczekaliśmy ...ale jakoś poszło. Opowiedziałam za radą Magenty swojej once o zasłabnięciu , i po krótkim wywiadzie i przemyśleniu kazała mi wczoraj i dzisiaj rano wziąć sterydy i tyle. W przeciwieństwie do większości ja po nich leze jak dentka, obniżają mi bardzo ciśnienie. Mam tylko przyjmować emend.
Doradźcie proszę co jeść na poprawę białych krwinek ? Dostałam chemię ale wyniki miałam przy granicy anemii niezdecydowany , szczególnie białe poszly w dół. Tak się staralam stres brokuły, pietruszka, zielona herbata, itd. Może za mało tego jadłam? Ale nawet przytyłam ... juz nie wiem...
A moja onka kazała mi przyjeżdżać na badanie krwi po zjedzonym śniadaniu...pytałam nawet pielegniarek i potwierdziły...





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...

rose (offline)

Post #25

12-05-2015 - 07:08:53

 

Część Bluepociesza,ja też spać nie mogę boli mnie głowa i mam opuchniete stopy .Onka dała na odwodnienie (co drugi dzień) żeby bardzo nie wypułkaç potasu.,i skierowanie do kardiologa.Też biorę sterydy +polprazol +przeciwbólowe, więcej proszków niż śniadania.Na dokładke zarzio na poprawę białych(białe ,-4, neutrofile-1,5. Leukocyty-1,5)@najlepsze są czerwone 14,4.Jak się nie myle to u Ciebie chyba trzeci wlew ?.Z każdą kolejną chemią wyniki mogą lecieć w dół. Na poprawę białych nie ma sposobu,trzeba odpoczywać (noi zastrzyki)Dziewczyny na poprawę krwi proponują jeszcze tatara, i sok z buraka!Sprubòj!Ja dziś mam słaby dzień ,chyba poleżeśpi



annzaw (offline)

Post #26

12-05-2015 - 07:43:31

Tarnów 

o a mnie pielegniarki kazaly zawsze cos przekasic przed pobraniem, zebym im nie zaslabla, mowily ze przed chemia najwazniejsze sa dla nich biale cialka i one pod wplywem sniadanka sie nie zmienia. no to żarłam smiling smiley

blue76 (offline)

Post #27

12-05-2015 - 08:55:58

Czaplinek 

rose witaj buziak Poleż, poleż sobie. Ja dzisiaj i pewnie jutro tez tylko leniuchowac będę. Tatara nienawidzę, sok z buraka zastąpiłam tabletkami, bo żołądek mi wysiadał od soku. No nic, zobaczymy...tak, to już był 3 wlew z 4 zaplanowanych duży uśmiech
annzaw witaj buziak dokładnie to samo mi powiedziano. Tylko pierwszy raz pojechałam bez śniadania, co było nie lada wyczynem, gdyż do Szczecina mam 150 km w jedna stronę. Na pobranie musze być o 7 rano, tak więc pobudka o 4 a wyjazd o 5..bez śniadania było ciężko.





Kocham cię życie!...uparcie i skrycie...och życie kocham cię! kocham cię nad życie! ...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-05-2015 - 08:58:08 przez blue76.

Maura (offline)

Post #28

12-05-2015 - 09:27:03

wroclaw 

Dziewczyny w niedoli chemijnejduży uśmiech generalnie chodzi o czerwone mieso a nie tylko o tatara ...moze byc przetworzone jak kto lubi.Minuten stek dobrze zrobiony ...pychotka przeciez mniam



Al_la (offline)

Post #29

12-05-2015 - 09:27:28

k/Warszawy 

Ja też krew miałam pobieraną na czczo. Dopiero po pobraniu jadłam śniadanie i szłam na chemię.

Blue, jedzeniem białych krwinek nie poprawisz. Organizm sam ich naprodukuje. A jak za leniwy, powinnaś dostawać zastrzyki.
Trzeba po prostu dobrze się odżywiać, spacerować, wysypiać się, nie stresować i czekać na produkcję uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Majinka (offline)

Post #30

12-05-2015 - 09:41:59

Czechy 

Kurde, no to teraz jestem zaniepokojona jeszcze bardziej. Koniecznie zapytam onki jeśli na czczo czy nie.



Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 548
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022