Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

fianiebieska (offline)

Post #1

10-12-2015 - 14:33:38

Warszawa 

Ja się czuję wyśmienicie uśmiech



fianiebieska opowiada

Tosia1234 (offline)

Post #2

10-12-2015 - 14:38:45

Zgierz 

Cytuj
patagata
Tosia - 36,2??? znaczy,że stygniesz heheheduży uśmiech

Gotuję się grinning smiley przy ostatnim 35,4 toż to szczyt wrzenia grinning smiley



Tosia1234 (offline)

Post #3

10-12-2015 - 14:44:16

Zgierz 

fianiebieska cieszę się smiling smiley

Mnie to chyba dzisiaj naprawdę rozpiera energia grinning smiley zrobiłam 2 pasty na kanapki na wieczór, ugotowałam psom żarełko na jakieś 3 dni, posprzątałam, poprałam... Istne szaleństwo dzisiaj grinning smiley Obiadek zrobiłam sobie, bo młodociana je w szkole, a mężu dzisiaj poza domem na jakimś szkoleniu (więc ma zapewniony). Wprawdzie już skapitulowałam, bo troszkę poczułam lekkie zmęczenie, ale jaka radocha, że tyle mogłam dzisiaj zrobić smiling smiley



patagata (offline)

Post #4

10-12-2015 - 15:01:02

 

Tosia - ja ostatnio w sobotę po wlewie tort upieklam hehe,a generalnie to wszystko normalnie robię (sprzatam,gotuje,chodzę z córka na spacery,syna do szkoły zaprowadzam i odprowadzam)ale ja to przyznaję się bez bicia,że mam w dupce motorek i nigdy usiedziec na niej nie mogłam rotfl Kocham ruch,co poradzić radocha




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-12-2015 - 15:02:09 przez patagata.

fianiebieska (offline)

Post #5

10-12-2015 - 15:03:21

Warszawa 

Patagata ja zazdroszczę ci tej kondycji po wlewach, ja przez kilka dni jestem wrakiem



fianiebieska opowiada

Tosia1234 (offline)

Post #6

10-12-2015 - 15:07:41

Zgierz 

No ja po pierwszej przez kilka dni nie byłam w stanie z łóżka wstać, więc Cię fianiebieska doskonale rozumiem. Teraz jest drugi tydzień po, więc już OK. Czyli już teraz normalnie funkcjonuję. Aż pewnie do następnej... Ale teraz to się człowiek cieszy ze wszystkiego smiling smiley



tynkaa (offline)

Post #7

10-12-2015 - 15:10:35

 

Ja tez zazdroszczę kondycji! !!!! Właśnie leżę plackiem po pon wlewie najgorzej z żołądkiem terazsad smiley a najbardziej zazdroszczę tym co już skończyli leczenie! !!!!winking smiley

fianiebieska (offline)

Post #8

10-12-2015 - 15:22:57

Warszawa 

O tak, tynkaa, to się wie winking smiley



fianiebieska opowiada

Tosia1234 (offline)

Post #9

10-12-2015 - 15:23:49

Zgierz 

Cytuj
tynkaa
Ja tez zazdroszczę kondycji! !!!! Właśnie leżę plackiem po pon wlewie najgorzej z żołądkiem terazsad smiley a najbardziej zazdroszczę tym co już skończyli leczenie! !!!!winking smiley

Mnie też żołądek strasznie bolał, wywracał mi się do góry nogami... Trzymam kciuki, żeby Ci się szybko polepszyło.pociesza



tynkaa (offline)

Post #10

10-12-2015 - 15:28:53

 

Dzięki smiling smiley muszę się jeszcze zmierzyć z widokiem Łysej głowy dziś lub jutro zamawiam golenie; )

patagata (offline)

Post #11

10-12-2015 - 15:29:40

 

Dziewczyny przytulam Was mocno pociesza
A mi się ostatnio tęsknota za włosami włączyła...pyta Tak bym już chciała móc przegarnac włosy reką
prosi Niby coś kiełkuje ale złapać tego nie można eye rolling smiley




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy

Tosia1234 (offline)

Post #12

10-12-2015 - 18:35:37

Zgierz 

Ja jeszcze mam, ale to pewnie ostatnie moje podrygi... bezradny
Ale co tam włoski nam odrosną smiling smiley bylebyśmy szybciutko z tego wyszły smiling smiley
Tulam też Was mocno pociesza



barzory27 (offline)

Post #13

10-12-2015 - 18:37:53

Pisz ( miasto rodzinne Zory) 

Hej Patagata ,już niedługo ...może na wiosnę ...ten nasz mech podrośnie

patagata (offline)

Post #14

10-12-2015 - 18:59:34

 

Ech,czasem mam takie głupie myśli,że nie wiem,czy jeszcze będę mieć takie włosy jak kiedyś załamka
Tynka- łatwe,to to nie jest,a potem jakoś się z tym człowiek godzi.
Tosia - ja zaczęłam swoje kudly wyciągać dokładnie po 2 tyg od pierwszej chemii.Trzymalam ile się dało,bo sobie zalozylam, że dotrzymam do pasowania syna o chrzcin córki.Udało się.Wieczorem po panowaniu maszynka poszła w ruch wraz z butelką czerwonego wina...chichot
Barzory- widzę,że Ty jak ją upatrujesz w wiośnie powrót do jako takiej normalności, czyli zakończenia chemii...
Z drugiej strony dzięki tej zimie możemy czapkę wciągnąć i nie uzerac się z mopem non stop oczko




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-12-2015 - 19:00:23 przez patagata.

Tosia1234 (offline)

Post #15

10-12-2015 - 19:37:58

Zgierz 

Ja dzisiaj jestem 10 dzień po chemii, więc już za chwileczkę, już za momencik poszerzę grono "łysinek" eye rolling smiley już zapowiedziałam dzisiaj mojej mamie, że w przyszłym tygodniu może być poproszona o wizytę u mnie i ogolenie swojej córuni prosi więc może też sobie strzelę kieliszeczek czerwonego winka z tego tytułu drink.gif
Moja córcia stwierdziła, że dobrze, że wie, że będę bez włosów, bo szoku nie dozna jak wróci któregoś dnia ze szkoły stres I skubaniec mały nie może się doczekać jak będę wyglądać rotfl
A faktycznie pozytyw, że zima, bo czapkę zarzucisz i luzik smiling smiley



Kass (offline)

Post #16

10-12-2015 - 19:48:50

 

Cytuj
Tosia1234
Moja córcia stwierdziła, że dobrze, że wie, że będę bez włosów, bo szoku nie dozna jak wróci któregoś dnia ze szkoły stres I skubaniec mały nie może się doczekać jak będę wyglądać rotfl

Twarda sztuka z tej Twojej corki. smiling smiley buziak





fianiebieska (offline)

Post #17

10-12-2015 - 19:54:10

Warszawa 

Niestety straciłam włosy dwa tygodnie po pierwszej chemii i nadal się z tym nie pogodziłam, no ja po prostu nie mogę na siebie patrzeć, poza domem latam w peruce, w domu pierwsza rzecz peruka z głowy i chustkę wiążę z prawie zamkniętymi oczami



fianiebieska opowiada

Tosia1234 (offline)

Post #18

10-12-2015 - 20:05:02

Zgierz 

Kass ona jest szalona duży uśmiech Jak na 9-latkę daje rade z całą sytuacją. Ale sporo pracy miałam, żeby nie płakała ze mną tylko doszukiwała się pozytywów. I udało się jak widać smiling smiley

fianiebieska pociesza dasz radę, daj sobie troszkę czasu i pamiętaj, że nie jesteś sama... Masz między innymi nas...



Kass (offline)

Post #19

10-12-2015 - 20:14:03

 

Cytuj
Tosia1234
Kass ona jest szalona duży uśmiech Jak na 9-latkę daje rade z całą sytuacją. Ale sporo pracy miałam, żeby nie płakała ze mną tylko doszukiwała się pozytywów. I udało się jak widać smiling smiley

Bardzo mi sie podoba Twoje podejscie. smiling smiley





tynkaa (offline)

Post #20

10-12-2015 - 20:14:39

 

Fianiebieska tez się boję pierwszego spojrzenia w lustro, a tak między nami; ) to boję się gapiów na mieście! !!!!

fianiebieska (offline)

Post #21

10-12-2015 - 20:19:01

Warszawa 

Na szczęście w peruce nic nie widać, strasznie mnie ta łysina trzepnęła, nie sądziłam, że tak to przeżyję



fianiebieska opowiada

Kass (offline)

Post #22

10-12-2015 - 20:25:31

 

Fia, wedlug badan, utrata wlosow przy chemii jest bardzo czesto przez kobiety odczuwana jako wieksza strata, niz utrata piersi. Tak jak u Ciebie wlasnie. Wiec calkiem normalnie reagujesz. Ale za to jaka bedzie radosc, jak juz odrosna. buziak





fianiebieska (offline)

Post #23

10-12-2015 - 20:29:31

Warszawa 

iwet (offline)

Post #24

10-12-2015 - 21:09:39

Warszawa 

Dziewczynki włoski urosną,oczywiście pierwsze na nogach.Miałam super dobraną peruczkę,że kobitki pytały gdzie chodzę do fryzjera.Najgorszy początek a później tak się przyzwyczaiłam,że nawet nie czułam ,że mam na głowie.Najważniejsze to wyzdrowieć!



Tosia1234 (offline)

Post #25

10-12-2015 - 21:24:42

Zgierz 

Kass, dziękuję smiling smiley

Też mam małego pietra... Włosy zawsze były, a teraz ich nie będzie... Nie wiem jak zareaguję... Okaże się niebawem. Może popłaczę sobie, może będę się śmiała... Ja myślę, że mimo wszystko z naszą łysinką to nie my sobie gorzej radzimy, tylko otoczenie. Ludzie od razu mają tysiące myśli, są ciekawscy, zastanawiają się co nam jest,... A my żyjemy na co dzień z chorobą i jej skutkami. I myślę, że my jesteśmy silniejsze, nawet jeśli trafiają nam się gorsze dni.

fianiebieska głowa do góry pociesza



polcia86 (offline)

Post #26

10-12-2015 - 22:09:40

Cork 

hej dziewczyny . byłam dziś po raz kolejny na wizycie na onkologi i mój profesor pofatygował sie osobiście aby przekazać mi szczególowe informacjie na temat moich wyników . otóż wyniki mam nardzo dobre oraz rokowania na przyszłość jak to Pan profesor powiedział jestem w tej lepszej grupie ryzyko ponownego zachorowania 10-15% i powiedział że jestem całkowicie zdrowa grinning smiley grinning smiley grinning smiley ciesze sie niezmiernie życze Wam kochane tego samego ściskam Was mocno

fianiebieska (offline)

Post #27

10-12-2015 - 22:32:29

Warszawa 

Cytuj
Kass
Fia, wedlug badan, utrata wlosow przy chemii jest bardzo czesto przez kobiety odczuwana jako wieksza strata, niz utrata piersi. Tak jak u Ciebie wlasnie. Wiec calkiem normalnie reagujesz. Ale za to jaka bedzie radosc, jak juz odrosna. buziak

Tak Kass, tak jest. Wąwóz po piersi pokazywałam mężowi na luzaku już w szpitalu, łysy łeb przed nim chowam wstydliwie pod chustką, podśmiewa się ze mnie, że się kryję, ale skoro ja sama nie mogę na to patrzeć, to co inni dopiero, tylko synka się nie wstydzę, jest bardzo zainteresowany tą sytuacją, jakie to szczęście, że jest jeszcze mały i wszystko jest dla niego ciekawą przygodą a nie traumą



fianiebieska opowiada

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #28

11-12-2015 - 06:43:05

 

Witaj , siedzę i śledzę forum jestem nowa i blada z przerażenia ......widzę że mamy podobną przypadłość tylko ja miałam 18.11 amputację mimo że guz mały 1,2mm ale były mikrozwaponienia więc ucieli wszystko. wczoraj zapadł wyrok odnoście chemii 8 cykli mam napisane ac i taxsany a potem immunoterapia , zaczynam 5 stycznia .......czy ty już jesteś w trakcie chemii ?

fianiebieska (offline)

Post #29

11-12-2015 - 07:14:29

Warszawa 

Ja jestem w trakcie chemii. Nie denerwuj się, piszę z własnego doświadczenia, człowiek się nadenerwuje, a potem jakoś leci. No i witaj na forum pocieszafajnie jakbyś nam coś więcej napisała, co to za raczysko dokładnie itd



fianiebieska opowiada

patagata (offline)

Post #30

11-12-2015 - 10:05:49

 

polcia86 wspaniałe wieści smiling bouncing smiley Gratuluję powrotu do zdrowia kwiatek




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 98
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022