Chemioterapia - rozmowy codzienne

Wysłane przez Amazonki.net 

amor (offline)

Post #1

06-08-2010 - 18:27:51

Siemianowice Sl. 

Mogłas po prostu złapałas infekcję ,a le podczas chemioterapii lepiej to skonsultowac z lekarzem..



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-08-2010 - 18:28:09 przez amor.

Monia_B (offline)

Post #2

06-08-2010 - 18:30:24

Łódź 

Joasiu dostaję jakiś zastrzyk w brzusio, po którym trzeba odczekać pół godziny zanim podadzą chemię. Oprócz tego wstrzykują mi dożylnie 3 inne zastrzyki ale nie mam pojęcia jak się nazywają, jeden jest na pewno przeciwwymiotny, a drugi osłonowy - taki kocioł jest w tych szpitalach, że się niczego dowiedzieć nie można sad smiley



moja tfu forumowicz rczość blogowa

joasia (offline)

Post #3

06-08-2010 - 19:25:53

 

Neulasta to jest taki lek chroniący szpik kostny i podtrzymujacy naszą odporność. Dostaje się go w 24h po wzięciu chemii, inne leki podobne bierze się w zastrzykach np. przez 5 dni PO chemii... Wyglada mi na to, że nic takiego nie dostałaś...
Moniu, mówię serio - do lekarza jak najszybciej! albo do szpitala, jesli nie do lekarza. Nie bagatelizuj!!!
Ja sie pytałam swojej doktor, jakimi skutkami ubocznymi chemii powinnam byc zaniepokojona i zgłosic się do lekarza. Wymieniła tylko GORACZKĘ.
Kazda infekcja przy chemii jest bardzo niebezpieczna. Nie chce straszyć, ale nie bagatelizuj sprawy, nie odkładaj do jutra!



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

marysia5 (offline)

Post #4

07-08-2010 - 13:33:17

 

Witajcie!!!
Mnie też nie poszło z ostatnią chemią, odesłali mnie do domu bo wyniki słabe(a ja tak dobrze się czuję)!!!!!płacze Ale to nic i tak pogonię tego skorupiaka tylko trochę bardziej się porozpieszczam!!!winking smiley Szkoda mi czasu,bo miało być juz z górki.Pozdrawiam



Al_la (offline)

Post #5

07-08-2010 - 14:11:30

k/Warszawy 

Marysiu, poczytaj ten wątek i goń skorupiaka [amazonki.net] pociesza





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

aurora (offline)

Post #6

07-08-2010 - 16:56:50

 

Przesunięcie ostatniej jest tym bardziej przykre bo nastawiałaś się na jej koniec a tu klops. Jednak to wszystko dla Twojego dobra. Trochę zregenerujesz siły przed wlewem przez co lepiej go zniesiesz.

suchal (offline)

Post #7

07-08-2010 - 17:18:27

Uzdrowisko 

Monia, w "brzusio" podaje się zazwyczaj neulastę, ale po chemii. Tak jak pisze Joasia. Ja dostawałam receptę, którą realizowałam po chemii. Na następny dzień robiłam ją sobie w fałd brzuszny, tak jak pokazała mi pielęgniarka.
Dowiedz się co to za zastrzyk dają Ci przed chemią w brzuch. pociesza

kasial (offline)

Post #8

13-08-2010 - 07:58:57

 

następna chemia w poniedziałek 16 sierpnia - w centrum będę od samego ranka.



marysia5 (offline)

Post #9

15-08-2010 - 15:31:48

 

Witajcie!!!
10-tego zaliczyłam ostatnią chemię!!!!! radochaUdało się, ale było ciężko po. Dałam radę!!!! Teraz hormonoterapia (na szczęście tabletki) i już musi być tylko LEPIEJ LEPIEJ LEPIEJ!!!!! Życzę Wszystkim Dzielnym Dziewczyną szybkiego zakończenia chemii. Bardzo serdecznie pozdrawiam i dalej będę zaglądać na forum, bo może ja będę mogła kiedyś coś podpowiedzieć Całuskibuzki



joanna_w29 (offline)

Post #10

15-08-2010 - 16:01:38

Szczyrk 

Marysiu gratuluję zakończenia chemii radocha
teraz regeneruj się i ciesz z odzyskiwanych sił uśmiech

na pewno bedzie CORAZ LEPIEJ śmiech



osoby zainteresowane moimi pracami zapraszam po informacje na mój profil ok
albo przez wiadomość prywatną

Monia_B (offline)

Post #11

21-08-2010 - 21:34:03

Łódź 

Cytuj
suchal
Monia, w "brzusio" podaje się zazwyczaj neulastę, ale po chemii. Tak jak pisze Joasia. Ja dostawałam receptę, którą realizowałam po chemii. Na następny dzień robiłam ją sobie w fałd brzuszny, tak jak pokazała mi pielęgniarka.
Dowiedz się co to za zastrzyk dają Ci przed chemią w brzuch. pociesza

udało mi się tym razem dowiedzieć czym mnie w ten brzuszek faszerują (nazwy niestety nie pamiętam) w każdym bądź razie jest to lek przeciwzakrzepowy.
Gorączka, o której pisałam poprzednio przeszła samoistnie. W poniedziałek miałam kolejną chemię i byłam po niej strasznie słaba, cały czas bym spała...
06.09 dostanę ostatnią i przeniosę się tym samym do wątku o operacji - boję się już jak nie wiem co...



moja tfu forumowicz rczość blogowa

Pyrunia (offline)

Post #12

21-08-2010 - 22:13:51

Stolica Pyrlandii 

To może być Flaxiperina, lub podobny bo ponoć F. obecnie jest droga.

Monia,
skoro chce Ci się spać, to śpij ile wlezieuśmiech organizm potrzebuje regeneracji.
Operacji się nie bój. Wszystko w rękach lekarzyuśmiech
A po...po zaczniesz życie na nowo. Bez "lokatora"

Buziakibuzki




malgos 10 (offline)

Post #13

21-08-2010 - 22:37:28

Łódź 

Monisiu tak jak Pyrunia napisała odpoczywaj ale gorączke pilnuj Dobrze że ustapiła
Operacji nie bój się bedzie dobrze
Będę z Tobą i dasz radę
A wtedy skorupiak będzie w słoiku a Ty zaczniesz kończyć leczenie
Przytulam pociesza



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

zurawina (offline)

Post #14

21-08-2010 - 22:47:28

 

mnie dopadło przeziebienie po chemii dwa razy- raz wzywałam pogotowie , dał mi antybiotyk i przeszło, drugi raz prywatnie do lekarza i tez antybiotyk
dwa razy chemie mi przekładano o tydzień
jednak gdy dopadła mnie gorączka i przeziębienie to myslałam ze z tego swiata zejdę
strasznie się czułam , wyglądało tak , ze gorączka spotęgowała zle samopoczucie po chemii o 100 %
tylko lekarz i odpowiednie lekarstwo

co do włosów wyszły po 1 chemii , trochę płaczu było
jak zaczeły wychodzic poszłam do swojej fryzjerki i mnie na łyso ogoliła
dziwne ale wlosów nie przezyłam aż tak bardzo
wbiłam sobie do głowy, taka Sinead Occonor ogoliła sie na łyso
albo Figura tez sie ogoliła do jakiejś sztuki w teatrze
wiedząc, ze to jest strata na krótko to az tak bardzo sie tym nie przejełam , ze łysa jestem
powtarzałam sobie- jestem trendy jak Occonor i juz a włosy maja to do siebie , ze nie wypadają na zawsze
a kręconych tez nie lubiłam oj nie
teraz mam swoje włosy , normalne proste i tylko farbowac musze bo siwe odrosty mam chichot



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niemiecki biolog Otto Heinrich Warburg zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny za odkrycie, że metabolizm guzów złośliwych RAKA jest w dużej mierze uzależniony od spożycia glukozy.Glukoza to strawiony cukier w organizmie człowieka. Rak żywi się cukrem. Nie jedz cukru, nie dostarczaj komórkom rakowym paliwa. To najłatwiejsza rzecz jaką można zrobić dla siebie.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 21-08-2010 - 22:55:54 przez zurawina.

metka (offline)

Post #15

10-10-2010 - 20:38:58

 

Jutro zaczynam pierwszą chemię, jeszcze nie wiem wg jakiego schematu. Mam dostać 6 cykli co 3 tyg, a potem zobaczy się co dalej, chyba operacja i radioterapia.
Trochę się boję, a z drugiej strony jestem niecierpliwa i tak podekscytowana jak przed daleką podróżą smiling bouncing smiley W końcu zacznie się leczenie! Właśnie się pakuję do szpitala, mam tam być 3-4 dni. Oprócz rzeczy z listy mam Olivię, książki i mp3 meloman

Czy podczas kroplówki można normalnie jeść i pić? myśli

Trzymajcie za mnie kciuki!



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

b_angel (offline)

Post #16

10-10-2010 - 20:45:43

radom 

skoro 6 wlewów co 3 tygodnie to na pewno schemat AC

śniadanie najlepiej zjeść lekkie przed kroplówką a po badaniach ........ no i pić oczywiście można .....




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

ToJa (offline)

Post #17

10-10-2010 - 20:50:49

 

hehehe podoba mi się to Twoje....."spieprzaj dziadu...."
se tez tak mysle, ze może byc schemat AC.....
chciałam sie powymądrzac, ale b.angel była szybsza......
jak Ci tylko zrobią badania krwi, to se coś możesz przekąsic, bo ta czerwona zupka na pusty żołądek to nie bardzo.....
sie zastanawiam, czemu aż 3 - 4 dni beda Cie w szpitalu trzymać......może jakies dodatkowe badania.....
ja na AC wyjeżdzałam z domu około 8.00 a ok. 15-tej byłam z powrotem....
dziewczyny, które zostawały w szpitalu to tak raczej na 1 dobe.......
a mp3 jest konieczna.....tosz bez niej jak bez reki.......
a czego słuchasz?

monisian (offline)

Post #18

10-10-2010 - 21:13:06

Lubasz 

A może będziesz miała TAC, ja właśnie taką miałam. Zaraz po chemii jest też dobrze pojedyńczymi łyczkami napić coli, tak mi podpowiedziała pielegniarka, ale nie dużo tylko kilka łyczków. Podobno lepiej pracuje żołądek. No a już w domku ja piłam dużo wody z imbirem.



Życie to walka, z której nie możemy się wycofać,
lecz w której musimy zwyciężać.
Trzeba być mocnym, aby stać się wielkim.
Oto nasza powinność

metka (offline)

Post #19

10-10-2010 - 21:35:22

 

Jak tylko się dowiem czy to AC czy TAC, to dam znać smiling smiley Badania krwi zrobiłam w piątek, pytałam lekarki, powiedziała że tak można, więc jutro lekkie śniadanko będzie w domku.
Jak już będę przyjęta, to mają mi robić tomografię (wtorek albo środa), bo coś niejasnego mam w wątrobie. I podobno przy pierwszej chemii trzymają dłużej na obserwacji, a potem - w zależności od rodzaju - jest tak, jak pisze ToJa - przychodzi się rano, bierze się co dają i do domku. Liczę na to, że u mnie też tak będzie, bo się zatęsknię za moimi maluchami...

ToJa, słucham czegobądź - byle nie wszechwiedzących i licytujących się pań. Na początku nie miałam mp3 i te kolejki przed badaniami/zabiegami to była dla mnie masakra - kto ma gorzej, kto ma więcej przerzutów, komu więcej osób w rodzinie umarło na raka... Wiecie, ja czuję, że dam radę, wierzę że wygram, ale nie mam na tyle sił, by słuchać takich rzeczy, wciągać się w tego typu rozmowy. Obawiam się, że takie teksty ściągałyby mnie w dół, zamiast mnie podbudowywać. No i wczoraj nauczyłam się obsługiwać mp3 radocha tak na wszelki wypadek... oczko



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

mag_dag (offline)

Post #20

10-10-2010 - 21:47:03

Sosnowiec 

metko, jak się nauczysz, to się już nie obędziesz bez tego, ja zawsze jak wychodzę z domu, to zakładam na uszy, a właściwie na jedno, bo wolę słyszeć, co się na ulicy dzieje

a w szpitalu czy w kolejkach u doktorów mp3 z ukochaną muzyką to rzecz niezbędna!!!










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

metka (offline)

Post #21

10-10-2010 - 23:29:49

 

Cytuj
monisian
Zaraz po chemii jest też dobrze pojedyńczymi łyczkami napić coli (..) Podobno lepiej pracuje żołądek.

A jaka jest zależność między chemią a żołądkiem? tzn. ta cola przeciwwymiotna ma być?



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

b_angel (offline)

Post #22

10-10-2010 - 23:32:32

radom 

chemioterapeutyki powodują nudności/wymioty
dlatego podawana są leki przeciwymiotne
i powinnaś dostać też receptę np. na zofran
dlatego dieta lekkostrawna a wręcz bezglutenowa w dniu wlewu i kilka dni po

a cola rzecz jasna przeciwwyiotna ale najlepiej odgazowana smiling smiley




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

anna66 (offline)

Post #23

11-10-2010 - 09:21:39

 

Ja miałam AT i za pierwszym razem byłam 2 dni w szpitalu, obserwowali co się dzieje, a potem startowałam przed 8-ą i ok. 13-tej byłam w domu.

Haniap. (offline)

Post #24

11-10-2010 - 19:50:23

Poznań 

Ja niestety należę do tych, które po czerwonej leżały tydzień..... Brałam chemię na oddziale i zostawałam do rana. Dostawałam przeciwwymiotne dożylne i jeszcze Diphergan, żeby mnie otępić, a i tak rzyganko było. W domu leżałam jeszcze 5 dni i każdy ruch powodował mdłości. Byłam cały czas na Zofranie, ale niewiele pomagał. Tak miałam i ten scenariusz jest już zajęty! Ty Metka tak nie będziesz miała pociesza Powodzenia



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



metka (offline)

Post #25

12-10-2010 - 19:08:21

 

Pierwsza chemia będzie jednak dopiero jutro, o 10 rano, wg schematu AT. Dziś mam dostać dexamethason, jutro też. Boję się... ale sygnaturka aktualna winking smiley



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

andzia73 (offline)

Post #26

19-10-2010 - 08:16:03

Gdańsk 

Witam serdecznie!Ja już po pierwszej chemii AC.Nie jest tak źle.Mdłości do zniesienia,ale nie wymiotowałam.Wczorajsze moje barwy troszkę przeraziły męża i dziecibezradny(oczywiście byłam bardzo blada)szok.Mam nadzieję ,że tak będzie za każdym razem.Także miałyście racje dziewczynki, że nie trzeba tak się bać.Dziękuję Haniu za pogonienie mojego stracharóże




Al_la (offline)

Post #27

19-10-2010 - 14:50:47

k/Warszawy 

No widzisz duży uśmiech
Wszystko jest do przeżycia.
Niedługo będziesz pocieszała następne dziewczyny oczko


A oprócz Ciebie, Hani i Metki nikt nie jest w trakcie chemioterapii?
Co tu tak cicho?
Popiszcie troszkę prosi





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Psotunia (offline)

Post #28

26-10-2010 - 23:11:58

 

Witajcie dziewczyny.
W piątek miałam ostatni cykl chemioterapii.
Cieszę się, że już mam to za sobą, ale... chyba się złamałam załamka
15 listopada mam termin operacji - radykalna mastektomia
a potem radioterapia.
Co jeszcze później, nie wiem.
Po prostu się boję.

joasia (offline)

Post #29

26-10-2010 - 23:37:40

 

Psotuniu kochana serce, to dla Ciebie jest ten wątek:
[Nie bójmy się operacji pociesza]



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

gonia903 (offline)

Post #30

27-10-2010 - 08:43:09

Elbląg 

Psotunia nie łam się,będzie dobrze.Też jestem po operacji,no fakt ,że miałam oszczędzającą ale ból ten sam.Radioterapia też juz za mną,nie jest aż tak źle,na dodatek dojeżdżałam codziennie do Gdańska na naświetlania.Przetrwałam wszystko,ty też dasz radę.A co z naszym spotkaniem?????
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 461
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022