Chemioterapia - poradniki dla pacjenta

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

18-09-2010 - 14:14:51

k/Warszawy 

CHEMIOTERAPIA - PORADNIK DLA PACJENTA





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-06-2012 - 20:37:49 przez Al_la.

Al_la (offline)

Post #2

20-10-2010 - 18:13:12

k/Warszawy 

[hematoonkologia.pl]

[www.pacjenci.chemioterapia.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Haniap. (offline)

Post #3

20-10-2010 - 19:10:50

Poznań 

Bardzo dziękuję kwiatek Poczytałam i chyba się troszkę uspokoiłam. Mam rzeczywiście skutki uboczne działania mojej chemii.... tylko ta wiedza nie spowodowała, że jestem silniejsza.bezradny



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Al_la (offline)

Post #4

20-09-2018 - 18:08:19

k/Warszawy 

[www.zwrotnikraka.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

EwelinaH (offline)

Post #5

05-01-2021 - 18:41:38

 

Pomocy moja mama jest po 2 chemii czerwonej ma spalony caly przełyk nie da jej jesc spac. Pomocy ktos coś doradzi

renatar (offline)

Post #6

05-01-2021 - 20:42:24

sieradz 

Ewelino a może to grzybica przełyku [wtedy potrzebna jest nestatyna], najlepiej jakbyście zadzwoniły do rodzinnego i powinien coś przepisać. W trakcie czerwonej chemii [AC] brałam jakieś tabletki neutralizujące ale nie pamiętam jakie coś jak polprazol chyba, można też kisiel z siemienia lnianego plus probiotyki.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

EwelinaH (offline)

Post #7

05-01-2021 - 21:37:45

 

Mama ma nestatyna ale po tym ona z bolu sie zwijala b9 to jest na spirytusie. Bylo duzo gorzej

Tomasz. (offline)

Post #8

05-01-2021 - 21:59:42

Pruszków 

Cytuj
EwelinaH
Pomocy moja mama jest po 2 chemii czerwonej ma spalony caly przełyk nie da jej jesc spac. Pomocy ktos coś doradzi
Proponował bym pantoprazol w zwiększonych dawkach 40 mg jednorazowo na czczo, godzinę przed jedzeniem. Po 2-3 godzinach można pić wywar z nasion lnu. Może być też samo namaczane na zimno nasiona lnu. Po Opanowaniu stanu ostrego leczenie pantoprazolem w dawce 20 mg. Na pewno do zakończenia chemioterapii. Mogą być inne prazole omeprazol, esomelrazol. Może to przepisac lekarz rodzinny.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magdaaa (offline)

Post #9

07-01-2021 - 18:27:42

 

Witaj Ewelina. Mojej mamie w trakcie chemioterapii bardzo pomógł płyn Fomukal kupiony w aptece. Przy gardle przynosi dużą ulgę. Do tej pory mama gardło nim płucze. Pozdrawiam

Zan (offline)

Post #10

04-02-2021 - 23:11:56

 

Mnie pomógł pantoprazol na czczo oraz siemię lniane. Polecam, by wypróbować pociesza



Rak inwazyjny przewodowy her2 ++, hormonozalezny T2, N0, M0. Ki67-90%
.. I jeśli nie ma już żadnego ratunku zostaje jeszcze jeden... pobiec drugiemu na pomoc.

ira (offline)

Post #11

05-02-2021 - 11:07:12

Pabianice 

Cytuj
Tomasz.
. Mogą być inne prazole omeprazol, esomelrazol. Może to przepisac lekarz rodzinny.

Prazole można kupić w aptece bez recepty.



Tomasz. (offline)

Post #12

05-02-2021 - 15:20:15

Pruszków 

Cytuj
ira
. Prazole można kupić w aptece bez recepty.
Można tak robić- z tym, że jest to kompletnie nieopłacalne ekonomicznie. Pracole sprzedawane jako OTC to z załozenia są do problemów chwilowych jak zgaga, czy ochrona śluzówki w razie jednorazowego zażycia NLPZ.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Reshmi12 (offline)

Post #13

04-03-2022 - 10:10:01

Bangalore 

It totally depicts the article I like. It is a particularly organized site and the fashioner clarifies the goliath place intrigues beating everything.

Call Girls in Gurgaon
Gurgaon Independent Escorts
Independent Escorts in Gurgaon
Gurgaon Escorts
Escorts in Gurgaon

HenrykSzczepanski (offline)

Post #14

19-08-2022 - 16:52:06

Bialystok 

Chemioterapia pomogła mojej mamie, więc musi być skuteczna.

On39 (offline)

Post #15

04-09-2022 - 18:22:15

 

Witam
Mam do was pytanie nie wiem czy robię rozsądnie... Ogólnie rok temu został zdiagnozowany u mnie rak jelita grubego mam obecnie 39lat. W zeszłym roku przeszedłem radioterapie i 5 tygodniową chemioterapie , na samych tabletkach. W kwietniu tego roku miałem operacje lekarze usuneli guz mam też tymczasową stomie, rokowania podobno są pozytywne, może dodam ,że mieszkam w Anglii.

Wracałem do zdrowia po operacji około 2 miesięcy ,na krótko po operacji trafiłem ponownie do szpitala na 2 tygodnie bo połączenie ,które wykonali nie było idealnie szczelne wdała się infekcja, sepsa. Jakoś doszedłem do siebie czułem się naprawdę dobrze dużo ruchu , od roku pije regularnie soki warzywne, poczułem spory przypływ energii na tyle ,że pomyślałem ,że mógłbym już wrócić do pracy fizycznej. Ostatnio lekarz zaproponował mi chemie -zapobiegawczo jestem po drugim cyklu ,łącznie mam mieć ich 8. Dostaje tylko jeden wlew w szpitalu i w tym samym czasie mam brać tabletki przez dwa tygodnie ,dalej tydzień na regeneracje. I powiem ,że po tym drugim wlewie czuje się paskudnie żyły obolałe , zero energii i mdłości przez cały tydzień ,troche zwracam. Tabletki na mdłości nic nie pomagają , leże na sofie energii zero dopiero na ten 3 tydzień odżywam.

Rozmawiając z lekarzem spytałem się go ile osób odniesie realne korzyści z tej chemioterapii odpowiedział ,że 10 na 100. Kurde to tylko 10% ... a mam się katować pół roku, katować bo będąc na chemii mam wstręt do zdrowych rzeczy nie pije soków jem byle jak, nawet napić się nie można normalnie bo cały czas gryzie w gardło chyba,że ciepłe... Czuję się normalnie wyjałowiony po tych wlewach z życia witamin i minerałów ,zastanawiam się czy przez kolejne cykle więcej mi to nie przyniesie szkód dla organizmu niż korzyści... Pomyślałem ,że może powiem lekarzowi ,że wezmę jeszcze dwa wlewy max ,a póżniej mogę brać już same tabletki ewentualnie. Co o tym myślicie głupie rozwiązanie ,czy może jest to powszechne? Dołuje mnie ,że przez tak długą chemioterapie może być pożniej problem z cofnięciem stomii, czytałem o tym... Ogólnie to wszystkim zdrówka życzę : ) Powiedzcie co myślicie bo wymiękam powoli, rodzice poumierali na raka również ,zastanawiam się czy jest sens się katować. Macie jakieś sprawdzone metody na mdłości ? Pozdrawiam.

Tomasz. (offline)

Post #16

04-09-2022 - 21:50:27

Pruszków 

Cytuj
On39
Macie jakieś sprawdzone metody na mdłości ? Pozdrawiam.
W chwili obecnej to mdłości nie są dużym problemem, a wymioty wręcz rzadkością. Jest cała armada leków o różnym potencjale anty-ematogennym i zależnie od potencjało ematogennego stosuje się rózne leki i różne ich dawki.
Przykładowe leki o rosnącej sile działania:
Metoclopramid, Torecan
Dexamethason
ondansetron (Zofran, Atossa)
aprepitan (Emend)
netupitant + palonosetron (Akynzeo)
Można łączyć niektóre leki ze sobą. Dexamethason i Metoclopramid z każdym z nich. Emend z Atossą i ew. Dexamethasonem- to dotyczy szczególnie wymiotów po cisplatynie w dużych dawkach. Ten lek ma najsilniejsze działanie ematogenne.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

On39 (offline)

Post #17

07-09-2022 - 10:43:58

 

Witam dzięki za odpowiedż, przy pierwszym cyklu przepisali mi Metoclopramide brałem je 3 x dziennie , mdliło mnie mocno i onkolog przepisał przy drugim cyklu Ondansetron, ale teraz widzę ,że ten pierwszy lek działał chyba jednak lepiej na mnie. Bo dwa dni po drugim cyklu biorąc ten drugi lek wymiotowałem ,miałem mocną zgagę i mdłości. Ten pierwszy tydzień po wlewie jest ciężko , póżniej już przechodzi i nie muszę brać tabletek na mdłości.

Pytanie odnośnie wlewów , po pierwszym cyklu (obecnie 4 tygodnie póżniej, dalej przy dotykaniu boli mnie żyła ,w którą się wkłuli) W ogóle to po wlewie od razu odczuwam duży ból ręki/żył do tego stopnia że ciężko się prowadzi auto, na 2-3 dzień po wlewie żyła boli i twarda jakby miała eksplodować , czy jest to zupełnie normalne?
Pozdrawiam
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 449
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022