Karboplatyna i schemat TCH ( trastuzumab+carboplatyna+docetaxel (texotere))

Wysłane przez agula615 

agula615 (offline)

Post #1

07-01-2015 - 23:24:47

Wroclaw 

Witam

Jutro zaczynam chemie
Karboplatyna + Taxotere + Herceptyna ( i jak sie uda to pertuzumab). Nie wiem czego sie spodziewac, czy ktoras z was miala podobny schemat lub chociaz karboplatyne? Jak to znioslyscie. Ja mam miec 6 cykli co 3 tygodnie...ehhh
dzieki

libra1 (offline)

Post #2

07-01-2015 - 23:45:21

 

Moja mama miala karboplatyne plus paclitaxol na raka jajnika. Dalo sie przezyc. Nie wymiotowala, oslabienie przez trzy dni, bol stawow po taxolach raczej niz po karboplatynie. Cisplatyna duzo gorsza. Jak chcesz to wypytam mame. Miala 6 cykli.



agula615 (offline)

Post #3

09-01-2015 - 21:42:24

Wroclaw 

no ja poki co nie mam nic. troszke motylkow w zoladku ale spoko. z drugiej strony co 12 godzin biore od wczorja kortyzon + przeciwwymiotne to w sumie nic dziwnego, ze nic mi nie jest, no ja w sumie sie ucieszylam jak lekarz zdecydowal sie na karboplatyne a nie na cisplatyne.... zobaczymy. byloby super jakbys popytala mamy... z tego co widze niewiele osob tu ma taki zestaw...dzieki

Tomasz. (offline)

Post #4

05-02-2015 - 19:45:54

Pruszków 

Karboplatyna nie powoduje tak dużej skłonności do wymiotów jak cisplatyna, jednakże jest lekiem o silnych właściwościach ematogennych- stąd potrzebne zabezpieczenie lekami p.wymiatnymi. Wymaga podawania Zarzio (lub Neupogenu) gdyż tlumi szpik silniej niż cisplatyna. Masz stwierdzoną mutację BRCA1??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agula615 (offline)

Post #5

24-02-2015 - 21:58:29

Wroclaw 

Nie mam stwierdzonej mutacji genow BRCA1 ani BRCA2. po prostu mam pecha..bezradny poki co druga chemia byla z tygodniowym opoznieniem smutny bo watraba padla i nie dalal rady. Najadlam sie masy ostropestu i karczochow w ciagu 5 dni to jej sie wyraznie poprawilo. po drugiej chemii bardzo sie rozchorowalam-podlapalm jakis wirus i nalozyla mi sie bakteryjne zakarzenie- wiec 10 dni chora i antybiotyk. A dzisiaj dostalam kolejna chemie no i przykra niespodzianka. Neutrofile padly i musze dostac neulaste... juz sie ciesze na te efekty uboczne załamka, zwlaszcza , ze od wczoraj mam kata..r znowu.. wiec ogolnie nie jest milo. Samej chemii nie znosze zle, troche mdlosci ale spoko, klopoty ze snem po kortyzonie, i straszliwie zmeczenie miedzy - 5-7 dniem po chemii.Jedyne c mnie martwi ,ze mi obnizono dawke.. z uwgai na te wszytskie problemy z watraba i neutrofilami. I tak 1 chemia to 100 dawki, 2 80%, 3 -75%.... mam powazne watlpliwosci co do tego, boje sie ze zbyt niska dawka w sumie moze nie zadzialac i wszytsko na nic..... Ja juz mam wznowe po 3 latach od pierowtnej choroby i doprawdy wolalabym sie nie dowiedziec, ze musze przez to wszytsko pzrechodzic raz jeszcze-!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wnerwiony

dana23 (offline)

Post #6

25-02-2015 - 12:05:14

Gdańsk, Saarbruecken 

Agula, trochę mniej tej chemii,ale na pewno działa, nie martw się. Dbaj o siebie, dużo odpoczywaj, bardzo Ci kibicuję.serce



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 381
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022