Chemioterapia - rozmowy codzienne cz.II

Wysłane przez myszka 

ville (offline)

Post #1

01-05-2016 - 16:46:33

 

Cześć Wam!
Jestem dwa dni po pierwszym wlewie chemii. W czwartek przyjęto mnie do szpitala, w piątek miałam mieć usuniętą pierś, ale po czwartkowym konsylium zdecydowano o rozpoczęciu leczenia chemią. Dostałam też chemię czerwoną. W piątek czułam się kiepsko, wczoraj już lepiej - dzisiaj na razie dobrze. Mam mieć 4-8 cykli (w zależności, jak będę znosiła chemię). Wyniki receptorów HER wyszły niejednoznaczne.

Następna chemia za 3 tygodnie. No to zaczynamy walkę smiling smiley

Krynia58 (offline)

Post #2

01-05-2016 - 19:12:23

Warszawa 

Ville ok ja też zaczynałam leczenie od chemioterapii (8xAT). Nie jest łatwo, ale da się przez to przejść. Najważniejsze to wola do walki a tej jak widzę nie brakuje Ci uśmiech Niech więc chemia działa jak najlepiej!







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

marta78 (offline)

Post #3

03-05-2016 - 09:17:47

Olsztyn 

Miałam mieć wczoraj Ostatnią AC Nie podali mi jej bo miałam kiepskie wyniki Białe krwinki prawie znikły i miałam stan podgorączkowy Położyli mnie na izolatke do szpitala Moja forma psychiczną pozostawia wiele do życzenia Leżę i ryczę...



fianiebieska (offline)

Post #4

03-05-2016 - 09:29:59

Warszawa 

Marta pociesza nie dostawałaś zastrzyku typu neulasta na te krwinki?
Leżenia w izolatce nie zazdroszczę. Trzymam mocno kciuki żeby wyniki się szybko poprawiłyserce



fianiebieska opowiada





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-05-2016 - 09:30:24 przez fianiebieska.

marta78 (offline)

Post #5

03-05-2016 - 09:51:20

Olsztyn 

Zastrzyki to ja teraz dostaję smiling smiley Dzięki



rose (offline)

Post #6

03-05-2016 - 15:26:58

 

No to się nie pospieszyli z zastrzykami!,ale lepiej późno niż wcale!
Nie denerwuj się po zastrzykach białe pójdą w górę!
Izolatka jest dla twego bespieczeństwa,wszystko się ułoży ,cierpliwościpociesza



marta78 (offline)

Post #7

03-05-2016 - 17:32:23

Olsztyn 

Dzięki dziewczyny Już się lepiej czuje Chyba faktycznie zastrzyki już działają Dostaję też antybiotyki Najbardziej wystraszyłam się tej temperatury, że wdało się zakażenie Lekarka wspomniała, opisując możliwe komplikacje, o sepsie I to mnie naprawdę przeraziło



Miciumpka (offline)

Post #8

03-05-2016 - 17:50:21

Augustów 

Martuś - będzie dobrze i tej wersji masz się trzymać!!!!!



Krynia58 (offline)

Post #9

03-05-2016 - 19:12:01

Warszawa 

Marta78,wiem że to nic przyjemnego - mnie też to spotkało po drugim wlewie, mimo podawanego od początku zarzio. Tak bywa że jednym białe krwinki regenerują się same, innym nie.....ale wtedy właśnie pomagają nam antybiotyki i izolatka. U mnie skończyło się dobrze, wszystko wróciło do normy i na szczęście nie powtórzyło się. Tylko chemię trzeba było przesunąć i zmienić czynnik wzrostu. U Ciebie też tak będzie pociesza, wytrzymaj w tym szpitalu







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

marta78 (offline)

Post #10

03-05-2016 - 19:59:22

Olsztyn 

Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie Naprawdę było mi potrzebne Zazwyczaj jestem odporna psychicznie, ale dziś jakoś mi się nazbierało. Kryniu, Ty trafiłaś do szpitala tylko że względu na niskie krwinki? Długo Cię trzymali?



Krynia58 (offline)

Post #11

03-05-2016 - 21:12:26

Warszawa 

Tak, Martusiu, właśnie dlatego trafiłam do szpitala. Powiedziano mi by zwracać uwagę na podniesioną temperaturę, utrzymywała się mimo zażycia leków przeciwgorączkowych. Zgłosiłam się do lekarza, badanie krwi i decyzja-szpital....Trzymali mnie 6 dni, chociaż wyniki poprawiły się wcześniej. Chodziło o to żeby nie przerywać antybiotyku, tylko przejść całą kuracjęuśmiech







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

maybesomeday (offline)

Post #12

03-05-2016 - 22:43:28

 

Witam smiling smiley Trochę zmieniając wasz temat mam takie jedno pytanie, a mianowicie jak długo po chemii było wam niedobrze i wymiotowałyście? Wczoraj miałam pierwszą chemię, a nadal nie widać końca moich mdłości i staje się to już trochę męczące blee

Netretete (offline)

Post #13

03-05-2016 - 23:08:46

Warszawa 

Maybesomeday-czy brałaś Emend przed pierwszą chemią?przewraca_oczy Ja przy chemii nie miałam mdłości ani wymiotów. Myślę że może to potrwać jeszcze ze dwa dni ale to wszystko zależy organizmu jak będzie dalej reagował.
Tak przy okazji mamy tego samego lekarzauśmiech
Pozdrawiam
buziak

Miciumpka (offline)

Post #14

04-05-2016 - 07:44:04

Augustów 

Ja po FEC mialam mdłości od srody do soboty. Potem pomalu wracalam do normalnosci



maybesomeday (offline)

Post #15

04-05-2016 - 11:52:41

 

Netretete, tak dostałam Emend godzinę przed wlewem i teraz biorę Atossę. Dziś jest już lepiej, ale mdłości nadal są bezradny

annzaw (offline)

Post #16

04-05-2016 - 12:11:10

Tarnów 

pij sobie odgazowana cole i pilnuj zeby cos miec w zoladku, bedzie mniej mdlic smiling smiley

ville (offline)

Post #17

05-05-2016 - 10:14:03

 

Ja miałam mdłości największe od razu po chemii (w piątek) i utrzymywały się też w sobotę. W niedzielę mniej, właściwie wcale. Wymiotowałam tylko raz, od razu po chemii.
Myślałam, że będzie gorzej (pierwsza chemia), zobaczymy, jak zareaguję później smiling smiley

marta78 (offline)

Post #18

05-05-2016 - 14:39:22

Olsztyn 

Wyniki lepsze Koniec izolacji radochaChoć w szpitalu jeszcze zostaję Dzięki dziewczyny za wsparcie serce



fianiebieska (offline)

Post #19

05-05-2016 - 15:19:09

Warszawa 

Cytuj
marta78
Wyniki lepsze Koniec izolacji radochaChoć w szpitalu jeszcze zostaję Dzięki dziewczyny za wsparcie serce

Marta serce



fianiebieska opowiada

marta78 (offline)

Post #20

05-05-2016 - 15:43:44

Olsztyn 

Jak to nigdy nie można być niczego pewnym Życie wciąż uczy pokory



fianiebieska (offline)

Post #21

05-05-2016 - 15:45:32

Warszawa 

Cytuj
marta78
Jak to nigdy nie można być niczego pewnym Życie wciąż uczy pokory

święta racja



fianiebieska opowiada

marta78 (offline)

Post #22

05-05-2016 - 15:52:54

Olsztyn 

Fia Jak sobie dajesz radę po powrocie do pracy i do tego rytmu życia sprzed chorowania? Odnalazłaś się jakoś? Czasem zastanawiam się jak to będzie



fianiebieska (offline)

Post #23

05-05-2016 - 16:09:42

Warszawa 

Martuś, tydzień temu skończyłam chemię. Pracuję od 2 miesięcy. Na początku było mi cholernie ciężko, fizycznie ledwo dawałam radę, małymi kroczkami zaczęłam się trochę przyzwyczajać, teraz też miewam gorsze dni, ale z grubsza ogarniam dom, dziecko i pracę więc nie jest źle. Szczerze mówiąc to już zapomniałam, że miałam dłuższe wolne winking smiley



fianiebieska opowiada

Julietta (offline)

Post #24

05-05-2016 - 16:52:45

Warszawa 

Dzielne jesteście, dziewczyny! kwiatek

Czasem sobie tu wpadam i sprawdzam, co u Was.
Maybesomeday, ja dostawałam chemię we wtorki i mdłości utrzymywały się do soboty/niedzieli. A zaczynało mi być niedobrze już w trakcie wlewu oczko

Dacie radę, trzymam kciuki!buzki



Grazyna S (offline)

Post #25

05-05-2016 - 18:34:47

 

Witam buziakdziewczyny mam do Was takie pytanie czy my mozemy zazywac Mleczko pszczele +Pyłek kwiatowy dostalam od kogos i zastanawiam się czy moge brac,pozdrawiam Was



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-05-2016 - 18:38:47 przez Grazyna S.

Bodzia (offline)

Post #26

06-05-2016 - 11:49:28

 

Cześć dziewczyny smiling smiley Jestem NOWA smiling smiley na forum, dołączyłam całkiem niedawno. Miałam pierwszą chemię 04.05.2016 - schemat FEC - 1/6 ...nie jest tragicznie ale fajnie też nie. Nie mam apetytu, to dla mnie przerażające - jestem z cyklu dużych kobietek. Nie mdli mnie tylko nie mam na nich ochoty. Przez rozsądek zjadłam kromkę chleba z masłem i natką pietruszki dopiero dzisiaj....wczoraj zero jedzenia tylko piłam wodę. Nie ukrywam, że mnie trzęsie ale chyba to bardziej emocje. Mój chemik powiedział mi, że mam zajadać wołowinkę ze szpinakiem, natką pietruszki a na deser wątróbkę to będzie spoko z wynikami na kolejnej chemii. Na samą myśl o jedzeniu robi mi się niedobrze. Co na to zaradzić????

Al_la (offline)

Post #27

06-05-2016 - 12:29:54

k/Warszawy 

Bodziu, też tak miałam przy FEC. Jadłam niewiele, bo od patrzenia na jedzenie też mnie mdliło. Schudłam 13 kg, ale jakoś przeżyłam.

Grażynko, a dostajesz teraz jakąś chemię? Jeśli nie, to myślę, że można.
Trzeba uważać, bo sporo osób ma alergię na produkty pszczele.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Grazyna S (offline)

Post #28

06-05-2016 - 13:15:26

 

Ala teraz biore pamifos + fozladeks niezdecydowany



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

Bodzia (offline)

Post #29

06-05-2016 - 14:23:55

 

Al_la dziękuję za informacje, Prześledziłam troszeczkę Ciebie smiling smiley i nabrałam optymizmu, że może i ja przez to dam radę przebrnąć. Na obecną chwilę mam dość. Może jutro będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie.

Wandka (offline)

Post #30

06-05-2016 - 18:05:10

Warszawa 

Bodziu ja przy FEC też miałam jadłowstręt przez dwa pierwsze dni po wlewie ale jajka na miękko wchodziły mi, gotowana marchewka, lekkie rosołki z makaronem i ryżanki. Również zupki podobne do ryżanki ale z kaszą manną i startą marchewką.



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 547
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022