Chemioterapia - rozmowy codzienne cz.II

Wysłane przez myszka 

yolkesyola (offline)

Post #1

05-11-2018 - 16:45:57

 

Czytam co tu piszecie i jestem teraz przerażona.. Za tydzień mam wziąć pierwszy wlew czerwonej chemii.. I teraz to się trochę przerazilam jak przeczytałam te poprzednie posty.. Chyba wolę się uczepic myśli że będzie wszystko dobrze objawy przejdę łagodnie.. I tak do tego będę podchodzić.. Bo to wszystko to dla mnie jest abstrakcja..
Kupiłam już dziś peruka.. Na razie jej się przyglądam i jakoś do niej czuje dziwna niechęć.. Przymierzam i nie odbiega bardzo od moich naturalnch włosów.. Ale schował ja do szafki niech czeka na odpowiedni czas
..

mika85 (offline)

Post #2

05-11-2018 - 17:14:27

 

Ja perukę mogłam odebrać dopiero jak zaczęły włosy wypadać. Odebrałam po drugim wlewie chemii. Stoi na szafie. Miałam ją ubraną 2 razy na 3-4 godziny i modliłam się kiedy będę w końcu w domu żeby to zdjąć z głowy. Nie wiem niewygodna jakaś. W domu latam z łysinką, nawet dzieci łagodnie to zaakceptowały. Dzisiaj na szybkie wyjście czapka na głowę.

goja66 (offline)

Post #3

05-11-2018 - 17:27:56

Ozorków 

Ja nigdy nie założyłam peruki -nie skorzystałam ze zlecenia onkologa na takową ...Nie wyobrażałam sobie mieć perukę...Nie była mi potrzebna -a w okresie takim jak teraz się zaczęło wypadanie włosów..Dla mnie rozwiązaniem były zamotane na głowie chusty ale turban..Bo w czapkach wyglądam ...no ..niekoniecznie...I te chustki pomogły mi przetrwać ten czas bez problemu...W domu dość szybko zaczęłam chodzić bez niczego na łepetynie , na "łysola "..i było ok..
A w sklepie jak ktoś mi się znajomy zaczynał przyglądać baczniej - od razu mówiłam: tak .Jestem łysa ..bo leczę się na raka..i już...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Matka (offline)

Post #4

05-11-2018 - 17:43:35

 

Yola, nie jest tak źle. Tak jak pisałyśmy - każdy przechodzi inaczej, więc u Ciebie może być np. luzik :-) , ew. tylko jakieś drobne objawy.

Mika, ja perukę noszę tylko jak mam się pojawić w pracy (choć ostatnio wskoczyłam na chwilę w turbanie) lub wtedy, gdy mi pasuje do stroju. Traktuję ją zamiennie z chustą/turbanem, przy czym owijki u mnie zdecydowanie wygrywają - jakoś czuję się w nich swobodniej i ... kolorowo. Zawsze lubiłam nakrycia głowy, choć na co dzień nie nosiłam (poza czapkami w zimie oczywiście). Teraz faktycznie można jeszcze dołączyć czapki - tyle, że trzeba potem w takiej siedzieć w pomieszczeniu...

U mnie po 3 białej chemii, przy przeziębieniu, pojawiły się zmiany łuszczycowe. Choruję na łuszczycę od dziecka, ale od co najmniej 15 lat nie miałam praktycznie żadnych objawów. Teraz niestety są i się nasilają... Byłam dziś u dermatolożki. Powiedziała, że maści mogą tylko złagodzić objawy, ale nie spowodują ich cofnięcia ani pojawiania się nowych ognisk. Wszystko przez stres i osłabienie organizmu. bezradny Tylko czekam aż mi do kompletu wyskoczy opryszczka...

Powiem wam, że wkurza mnie to, że cholerne rzęsy i brwi zamiast odrastać - tak jak włosy na głowie i w innych miejscach, ciągle wypadają... To mi najbardziej przeszkadza, bo głowę można okryć turbanem lub peruką, a na twarzy (o ile nie masz wcześniej zrobionego makijażu permanentnego) nic nie wykombinujesz, a człowiek goły na twarzy wygląda kiepsko.

Z takich drobnych objawów u mnie występują jeszcze krwawienia z nosa. Szczególnie rano, gdy chcę wydmuchać nos. Płytki krwi niby w porządku, a mimo to krzepliwość mam obniżoną. Tomasz - dlaczego tak jest, wiesz?



renatar (offline)

Post #5

05-11-2018 - 17:57:49

sieradz 

Prawie całą chemię nosiłam chustki a w domu czapeczkę [było gorące lato], póżniej zakładałam perukę żeby się nie wyróżniać bo małe miasto.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

ewellina2905 (offline)

Post #6

05-11-2018 - 18:02:45

lublin 

Dziewczyny, byłam dzisiaj u chemiczki. We środę pierwsza chemia. Powiedziała, że białą chemię podaję się również w 4 cyklach. Miał ktoś tak?

Matka (offline)

Post #7

05-11-2018 - 18:09:18

 

U mnie 12 dawek. Po 4 AC. Myślałam, że to standard.



Malwina1985 (offline)

Post #8

05-11-2018 - 19:32:29

 

Ewelina2905

To się nazywa Docetaxel - skondensowana dawka białej chemii (tak mi powiedziano) przyjmuje się ją w odstępach co trzy tygodnie. Niektórzy przyjmują w szpitalu (tak było w moim przypadku) lub ambulatoryjnie. W sensie wpadasz na badanko krwi i jak przejdziesz casting to leci kroplówka przez około godzinę i do domciu. U mnie po każdym takim wlewie było kiepsko w buzi (grzyb) - jogurciki naturalne i leki przepisywane na receptę do tego. Takie bóle w stawach jakby grypa - na to było grzanie pod kocem i tabletki przeciwbólowe.

A co do włosów - perukę kupiłam, na początku nosiłam, potem mi się znudziło i mnie gryzła więc zmieniłam na czapki. Na wish.com wpisujesz chemo cap i za kilkanaście złotych masz piękną czapusię. Nie chcę robić reklamy czy coś ale jak sobie kupiłam taką z udawanym turbanem za ok. 15zł i nosilam dopóki nie odrosły mi moje pióra.

Z chemią jak z ciążą trochę jest. Jedni wymiotują, nie mogą jeść itd. inni zjadają całe lodówki. Jedno jest pewne. Nie jest to spacer po parku . Do tego dochodzą inne dolegliwości - ospałość, brak sił, szybkie męczenie się. Nie należy się zbyt często poddawać chorobie. Popłakać, schizę mieć, ale potem do roboty! Tu o zdrowie idzie. Trzeba zakasać rękawy, zrobić sok z buraka na dobrą krew, sok z zielonych warzyw na płytki krwi i pić. Jeść zdrowo i chodzić na spacery. Dużo pijemy wody coby chemię wypłukać

ewellina2905 (offline)

Post #9

05-11-2018 - 19:40:08

lublin 

Dzięki Malwinko, pytanie trochę na wyrost bo najpierw muszę przejść AC. Ja w środę zaczynam. Masę badań z rana do zrobienianiezdecydowanyTeż to porównuje z ciąża. Niestety u mnie mdłości były okropne
blee

Ania11975 (offline)

Post #10

06-11-2018 - 15:18:36

Kraków 

Cytuj
Tomasz.
TSH 300. Nie wiem, jak można przy takim funkcjonować.

No właśnie pany doktory wszelakie też zachodziły wtedy w głowę, jak to możliwe, tym bardziej, że całkiem nieźle się czułam. Kładli mnie na hematologii, badali pod kątek guza przysadki (brak reakcji na leki) i ogólnie traktowali jak dziwoląga. Po pewnym czasie miałam dosyć i ..po prostu zaprzestałam tych wszystkich konsultacji i badań. Przez chwilę nie brałam leków, później zaczęłam sama dawkować w oparciu o kolejne badania z krwi. Nie twierdzę, że było to rozsądne i absolutnie nikogo do czegoś takiego nie namawiam. Ja po prostu wtedy tak zrobiłam. Po pewnym czasie tsh sie unormowało - znaczy często wychodziło poza normę, ale już nie przekroczyło chyba 10. Nie mam pojęcia dlaczego tak się działo - ot historia.


Wracając do tematu - 3 dni temu zaliczyłam pierwszą AC. I póki co (tylko ciiiiii żeby nie zapeszać) nie jest tak źle. Znaczy mdłości były silne, później troszkę odpuściły więc już dzisiaj nie brałam antyrzygów - w efekcie trochę wróciły, ale póki wytrzymam to nie chcę tabletów, bo strasznie po nich przymulona jestem. Jestem jakby odrobinę słabsza i wydaje mi się, że szybciej się męczę. Dziwne drętwienia dłoni i stóp. Upierdliwa zgaga i odbijanie się, plus suszenie jak przy mega kacu. Problemy z koncentracją.
Podsumowując - bywało lepiej, ale jak porównam choćby z tym co przechodziła moja mama, to naprawdę mi się upiekło. Oczywiście nie łudzę się, że po kolejnej też tak będzie, ale narazie nie wybiegam tak naprzód.
Acha, strasznie mnie ciągnie do jedzenia, mimo że jednocześnie wcale nie chce mi się jeść. Nie radzę sobie z tym i to mnie wkurza.







Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 06-11-2018 - 15:28:54 przez Ania11975.

renatar (offline)

Post #11

06-11-2018 - 16:43:12

sieradz 

Aniu ja miałam takie napady z jedzeniem i zachcianki jak w ciąży. Raz nie mogłam na jedno patrzeć a za trzy tygodnie jadłam tylko to. Najgorzej było przy paklitakselu bo nie mogłam żyć bez słodyczy ale to tak jadłam zachłanne że aż wstyd, na łóżku podczas podawania chemii musiałam mieć dużo batoników.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Ania11975 (offline)

Post #12

08-11-2018 - 20:47:31

Kraków 

Pożalę się - straszne mnie zesłabienie jakieś dzisiaj dopadło - zadyszka i ostre zmęczenie po przejściu paru kroków czy zrobieniu czegokolwiek..
Trochę jak kiedyś, gdy miałam ostrą anemię po krwotoku i operacji. Nie tak samo, ale ciut podobnie. Dziwne. Dzień taki czy co..? A może to coś pochemiczne..? myśli




...niestety w żaden sposób nie przeszkodziło to w spożyciu przed chwilą (tak, na noc, i tak - prawie naraz) śledzi, jabłka, kaki i galaretki bleeeeeh blee odstrzelcie mnie płacze



mika85 (offline)

Post #13

08-11-2018 - 21:33:12

 

Ania ja po drugiej dawce czerwonej chemii chyba 4 dni po podaniu miałam taki dzień słabości. Wejście z praniem z piwnicy na piętro było mega wysiłkiem i musiałam usiąść bo mi słabo było bardzo. Co do jedzenia to ja ostatnio o 23 zjadłam kebaba z surówką mniam wyniki krwi dobre oby tak dalej we wtorek trzecia dawka czerwonej.

Ania11975 (offline)

Post #14

08-11-2018 - 21:47:12

Kraków 

noo to poszalałaś z tym kebabem duży uśmiech
powodzenia we wtorek serce



ewellina2905 (offline)

Post #15

09-11-2018 - 12:59:22

lublin 

Cześć dziewczyny. 7 listopada przyjęłam pierwsza AC. Niby nie jest najgorzej ale te mdłości są straszne. Dostałam ten emed i atosse ale ciągle męczy. Nie mam ochoty na jedzenie. Staram się wstać z łóżka ale zaraz znowu bym poleżała. Kiedy to przejdzie? Jak to było u Was. Pierwsza daje w kość to co będzie po nastepnychbezradny

fianiebieska (offline)

Post #16

09-11-2018 - 13:24:20

Warszawa 

Ewelina, każdy inaczej przechodzi to wszystko i inne są skutki uboczne dla każdego organizmu. Mi emend na mdłości pomagał świetnie, przy pierwszym wlewie go nie miałam, potem już tak i była ogromna różnica. Wlewy miałam w poniedziałki, w okolicach czwartku, piątku zaczynałam do siebie dochodzić. U ciebie może być podobnie ale nie musi.

Przy schemacie AC miałam straszne chandry po wlewach, pamiętaj, że jeszcze pewnie tylko 3 wlewy przed tobą i że to wszystko niebawem minie. pociesza



fianiebieska opowiada

Tomasz. (offline)

Post #17

09-11-2018 - 13:34:47

Pruszków 

Po następnych wlewach wcale nie musi być gorzej. W sensie potencjału p.wymiotnego jest: nowy lek Akynzeo, dalej Emend, Atossa, wreszcie dexamethason i metoclopramid. Silnie działa połączenie Akynzeo z dexamethasonem, Emend z dexamethasonem. Można łączyć Emend i Atossa, Atossa z dexamethasonem. Do tego można dodać metoclopramid. W razie dalszych problemów- leki blokujące receptor H1 starszej generacji np. Clemastin. Należy zadbać, aby przede wszystkim pić. Pozwala to na wydalenie metabolitów chemii. W razie wymiotów po płynach- nawadnianie dożylne i leki p.wymiotne w czopkach lub podaniu dożylnym (tylko niektóre leki).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

mika85 (offline)

Post #18

09-11-2018 - 17:56:17

 

Ewelina tak jak wyżej napisano każdy inaczej przechodzi. Ja mdłości nie mam tylko ból żołądka a przy tym apetyt okropny co 2 godziny głodna jestem.
Ja wlewy mam we wtorki, środa i czwartek jest znośny bo biorę dexamethason 400mg 2 razy dziennie, piątek i sobota jest kiepsko, najlepiej mi w łóżku pod kołderką. Ale pocieszam się że jeszcze tylko dwie czerwone a potem 12 taxoli co tydzień (Ciekawe jak z nimi będzie? ) czytam wszędzie ze niby są lzejsze dla organizmu, A jeszcze naświetlania a nie wiem jeszcze ile i kiedy tych naswietlan mnie czeka.

Tomasz. (offline)

Post #19

09-11-2018 - 18:04:44

Pruszków 

Cytuj
mika85
środa i czwartek jest znośny bo biorę dexamethason 400mg 2 razy dziennie
?? 400 mg 2x dziennie??



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

BognaK (offline)

Post #20

09-11-2018 - 18:42:16

 

Proszę napiszcie dziewczyny - ile trwa radioterapia? Mam zarezerwowana wycieczkę i nie chciałabym jej stracić? 25 dni roboczych czy dłużej?

Hanka 73 (offline)

Post #21

09-11-2018 - 18:43:53

Bydgoszcz  

Cytuj
Tomasz.
środa i czwartek jest znośny bo biorę dexamethason 400mg 2 razy dziennie ?? 400 mg 2x dziennie??
4 mg na pewno



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-11-2018 - 18:46:30 przez Hanka 73.

Hanka 73 (offline)

Post #22

09-11-2018 - 19:02:50

Bydgoszcz  

Cytuj
BognaK
Proszę napiszcie dziewczyny - ile trwa radioterapia? Mam zarezerwowana wycieczkę i nie chciałabym jej stracić? 25 dni roboczych czy dłużej?
Może tyle być, do tego jesteś na początku białej, nigdy nie wiadomo czy któraś się nie przesunie, oby nie, ale sama wiem po sobie że to niestety się zdarza, zaraz po chemii też nie polecisz od razu na radio. Lepiej żebyś miałam zapas czasu coby tobie nie przepadla ta wycieczka

mika85 (offline)

Post #23

09-11-2018 - 20:16:21

 

Cytuj
Hanka 73
środa i czwartek jest znośny bo biorę dexamethason 400mg 2 razy dziennie ?? 400 mg 2x dziennie?? 4 mg na pewno
Tak tak mój błąd 4mg 2 razy dziennie w środę i czwartek.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-11-2018 - 20:17:12 przez mika85.

Al_la (offline)

Post #24

09-11-2018 - 21:58:06

k/Warszawy 

Cytuj
mika85
Ja mdłości nie mam tylko ból żołądka a przy tym apetyt okropny co 2 godziny głodna jestem.

A próbowałaś brać coś na zmniejszenie wydzielania kwasów żołądkowych? Ich nadmiar, do którego przyczynia się chemia, powoduje bóle żołądka i "wilczy głód". U mnie zadziałał Ranigast max.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

BognaK (offline)

Post #25

10-11-2018 - 06:48:41

 

Dzięki Haneczko Ta wycieczka trzyma mnie na duchu i chyba faktycznie mogę ją stracić. Teraz jestem po 2 politaxelu i jest lepiej niż po pierwszym gdzie miałam mało krwinek i jeszcze acofil. Teraz już na 2 dzień poszłam na spacer dookoła bloku i acofil odłożony bo krwinki dobresmiling smiley Być może ,że będę mieć operację - za 2 tygodnie usg i ewentualna biopsja tego nowego ogniska - oby nie zobaczymy. Jeśli to tylko torbiel to odliczam do marca i wycieczka - to teraz jest moja motywacja do życia. Serdecznoścismiling smiley

Hanka 73 (offline)

Post #26

10-11-2018 - 07:33:24

Bydgoszcz  

Fajnie że wyniki lepsze a i samopoczucie chyba też, skoro już na drugi dzień łazikujesz wokół bloku. Zobaczysz, że zaraz zaczniesz ze swoimi ukochanymi kijkami dłuższe spacery robić brawo Bogna trzymam zatem kciuki żeby to "cuś" to nie było nic poważnego i żeby wycieczka wypaliła tak

BognaK (offline)

Post #27

10-11-2018 - 08:25:54

 

Haneczko bardzo dziękuję, jesteś kochanasmiling smileyJa też trzymam kciuki za Ciebiesmiling smiley

ewellina2905 (offline)

Post #28

10-11-2018 - 11:56:53

lublin 

Witam wszystkich. Wczoraj pisałam że kiepsko mdłości itd. Dzisiaj o niebo lepiej i w końcu coś zjadłam po 2 dniach. Mam straszną ochote na zupki chińskie. Atossy nie biorę już od wczoraj rana, bardzo się cieszę. Mam nadzieję że p. Tomasz ma rację i następne chemię nie będą gorsze.

yolkesyola (offline)

Post #29

10-11-2018 - 12:22:22

 

We wtorek mam miec pierwsza chemię czerwona... W końcu będę mieć jakieś leczenie.. Dziś oglądam sobie tego mojego cycucha widzę że na mojej piersi pojawia się jakieś zaczerwienienie.. Co to?

Hanka 73 (offline)

Post #30

10-11-2018 - 13:00:37

Bydgoszcz  

Yolkes chyba nikt tutaj nie pokusi się o to żeby powiedzieć tobie co to za zaczerwienienie na twojej piersi, bo to może być wszystko, wtorek już niedługo na szczęście, będziesz miała wizyte przed chemią to zapytasz lekarza
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 514
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018