Chemioterapia - rozmowy codzienne cz.II

Wysłane przez myszka 

Gosia_76 (offline)

Post #1

27-08-2017 - 14:07:48

 

Właśnie kupiłam. Zaraz sprawdzę

lulu (offline)

Post #2

27-08-2017 - 15:08:17

k/Kwidzyna 

Ewka ja sobie robiłam sok z buraka, jabłka, marchewki i selera. Wyniki z chemii na chemię były coraz lepsze ale i apetyt miałam ogromny, jadłam wszystko i dużo.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

ewka1968 (offline)

Post #3

27-08-2017 - 16:36:12

 

Bardzo dziękuje. Mama uwielbia soki i trochę się martwiłam, że trzeba je wykluczyć. Dzięki wielkie za odpowiedź smiling smiley

Anika64 (offline)

Post #4

27-08-2017 - 17:09:16

Warszawa Wesoła 

Ja sobie robiłam kiszonkę z buraka, przepis z forum. Bardzo ją lubię i mimo zakończenia chemii nadal czasem robię. A już jesienią to koniecznie.
1 kg buraków czerwonych
2-3 marchewki
1 seler
1 cebula
główka czosnku
2 pietruszki
pęczek kopru ( starego, jak do kiszenia ogórków)
2-3 ziarenka gorczycy
1 korzeń chrzanu

Ciepłą przegotowaną wodą ( 4 litry) zalać pokrojone warzywa, dodać półtorej łyżki soli i skórkę chleba razowego.
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce. Po 3 dniach zlać do zakręcanych szklanych butelek, a warzywa ponownie zalać 4 litrami wody z solą i skórką chleba. Po kolejnych 3 dniach gotowa jest kolejna partia napoju.
Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 7 dni.
Pić codziennie rano 1 małą szklankę przed jedzeniem.
Dla 1 osoby na 7 dni wystarcza kiszonka z połowy produktów.

Co do włosów , zaczęły odrastać podczas taksanów, choć wypadły wtedy brwi i rzęsy. Teraz mam bardzo gęste, kręcone włosy, włoski siwe pojedyncze,już 3 razy krótko sobie ścinałam. Chemię skończyłam w styczniu.duży uśmiech

ewka1968 (offline)

Post #5

27-08-2017 - 17:14:09

 

Przepis zapisany smiling smiley jeszcze mam pytanie o kwestie wody do picia. W jakiś źródle spotkałam się z tym, że najlepiej w czasie chemii pić wodę źródlaną.
My wszyscy w domu pijemy wodę alkaliczną i mineralną. Spotkał się ktoś z zaleceniem picia wody źródlanej? I czy w czasie chemii wszystkie owoce są niewskazane czy to zależy od tego jak kto się czuje? Mama uwielbia borówki, maliny, banany i gruszki.
Przepraszam za ilość pytań, łatwiej mi będzie później planować zakupy wiedząc cokolwiek.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2017 - 17:16:59 przez ewka1968.

domina13 (offline)

Post #6

27-08-2017 - 18:22:26

Piotrków Tryb. 

Cytuj
Gosia_76
Dziewczyny w ramach rozmów codziennych niekoniecznie przy kawie....
Jak się pozbyć biegunki?
Wczoraj to jeszcze było ok ale dziś skurcze jelit i zaraz potem wiadomo. ..
System nie wytrzymuje
Pliss szybka porada
Ja prócz stoperanu stosuję nifuroksazyd,probiotyk,smekte z domowych sposobów jagodyuśmiech




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF

Gosia_76 (offline)

Post #7

27-08-2017 - 19:09:08

 

Domina wielkie dzięki!
Stoperan i jagody poszły. Od 14.00 spokój.
Alleluja
To było tak proste i tak nie oczywiste jednocześnie

lulu (offline)

Post #8

27-08-2017 - 19:18:34

k/Kwidzyna 

Ewka tylko w czasie chemii, to znaczy w dniu brania i kilka dni po, grapefruity nie są wskazane, bo wchodzą w reakcję i obniżają działanie, tak słyszałam/czytałam. Jeśli Twoja mama będzie miała no coś ochotę to niech je, tylko raczej w małych ilościach, bo nigdy nie wiadomo jak zareaguje. koleżanka w czasie chemii miała ochotę na truskawki, zjadła prawie kilogram i jeszcze szybciej je oddała, więc na początek niech mama testuje swoje zachcianki i reakcję organizmu. Jak będzie dobrze się czuła, to można zwiększać ilość zjadanych produktów. Ja bardzo miałam ochotę na chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, nie radzili mi tego ale nie mogłam się powstrzymać, zrobiłam sobie dwie kanapeczki, zjadłam. Było ok, to po przeszło godzinie zrobiłam cztery kanapeczki, zjadłam, było ok. Później już tego nie testowała, tylko jadłam tyle ile chciałam.
Wodę to wlewałam w siebie taką kupowaną w butelkach. Mineralna jest o tyle dobra, że przy zwiększonej ilości picia wody, to coś tam z tych minerałów zostaje w organizmie.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2017 - 19:21:47 przez lulu.

ewka1968 (offline)

Post #9

27-08-2017 - 20:18:08

 

Lulu dziękuje smiling smiley Już mi się w końcu rozjaśniło w głowie.

dziubas (offline)

Post #10

27-08-2017 - 21:32:20

Gdańsk 

Cytuj
Anika64
Pić codziennie rano 1 małą szklankę przed jedzeniem.

ponieważ byłam dwukrotnie na wczasach zdrowotnych z dietą warzywno-owocową dr Dąbrowskiej, moge sie podzielic swoimi refleksjami na temat picia "kiszonki" tam konkretnie podawano nam kwas buraczany w nieograniczonej ilości na sniadanie i co wazne-był podgrzany! tak wiec mozna te twoją kiszonke podgrzać bo rano chyba korzystniej jest wypić cos ciepłego niz cos z lodówki, oczywiście podgrzać a nie zagotowac...serce

zostawiam tak jak jest, bo nie mam siły tego cytatu i postu poprawiać! sorki!





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 27-08-2017 - 21:41:37 przez dziubas.

Ajlona (offline)

Post #11

04-09-2017 - 02:01:50

Lublin 

Witam serdecznie wszystkich smiling smiley

Mama zakończyła 4 ostatnie tankowanie czerwonej radocha

Teraz za 3 tygodnie taksany i nie wiem czy się cieszyć czy wręcz martwić... niezdecydowany Czytam post za postem w dziale o nich aby trochę się przygotować i może coś rozjaśni w głowie.
Odnośnie AC muszę przyznać że dzięki Waszym radom kwiatek w miarę dobrze przez nią przebrnęłyśmy. Mama ani razu nie wymiotowała smiling smiley ( chyba cudowna zasługa emendu? A może i nastawienia ?)Włoski się przerzedziły ale nie wypadły całkowicie mama ma bardzo krótkie więc nie goliłyśmy, rzęsy i brwi też w miarę ok i mam cichutką nadzieję że może jakimś cudem wytrzymają taksany bezradny

Tak się zastanawiam czy ta druga partia chemii jest w ogóle potrzebna... W tej chwili guz jest ledwo, ledwo wyczuwalny a że to przedoperacyjna to ciekawe czy można by było już usunąć resztki tego co zostało. Jutro kontrolna mammo... Zobaczymy co powiedzą lekarze.

Pozdrawiam gorąco róże

Tomasz. (offline)

Post #12

04-09-2017 - 08:22:53

Pruszków 

Przed 8-10 laty stosowano często chemioterapię pooperacyjną- zależną od obrazu stanu po operacji. Były też przypadki, gdzy część stosowano przzed operację, część po.
Teraz- jełśi są wskazania do chemioterapii przed operacją to się podaje je zazwyczaj w całości w tym czasie.
Celowość podania kolejnych dawek chemioterapii ocenia lekarz na miejscu w porozumieniu z chorą.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

agaszparaga77 (offline)

Post #13

10-09-2017 - 15:20:38

Łódź 

Jeśli jestem przeziębiona i mam gile do pasa a wyniki krwi wyjdą dobre to jak myślicie dostanę chemie?

lulu (offline)

Post #14

10-09-2017 - 17:47:05

k/Kwidzyna 

Właź do łóżka i lecz się herbatą z lipy i z miodem, sokiem malinowym i wygrzej się dobrze, może katarzysko na tyle złagodnieje, że nie będzie się rzucać w oczy.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Paula.kh (offline)

Post #15

10-09-2017 - 21:03:26

 

Moja Mama jest po drugim wlewie i czuje się bardzo słabo, nie ma apetytu...Ciekawa jestem czy tak już teraz będzie, czy to kwestia kilku dni i poczuje się lepiej?
Wiem, wiem, że każdy organizm jest inny i nic nie da się przewidzieć, ale zawsze jednak pojawiają się takie pytania, to chyba nieuniknione.....
Nie wiem też czy próbować Mamę wzmacniać jakimiś preparatami witaminowymi, chemioterapeutka odradzała? Nutridrinki pije niechętnie....ale wmuszam, boję się żeby się za bardzo nie osłabiła. W piątek miała wlew i od tego czasu leży praktycznie caly czas....

Pozdrawiam mocno

Tomasz. (offline)

Post #16

10-09-2017 - 22:11:25

Pruszków 

Na poprawę apetytu można polecić lek Megalia. Koszt w onkologii refundowany 6,40 zł. Lek w zawiesinie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Paula.kh (offline)

Post #17

10-09-2017 - 23:15:42

 

Dziękuję uśmiech

Misia77 (offline)

Post #18

11-09-2017 - 10:59:17

 

Cytuj
Paula.kh
Moja Mama jest po drugim wlewie i czuje się bardzo słabo, nie ma apetytu...Ciekawa jestem czy tak już teraz będzie, czy to kwestia kilku dni i poczuje się lepiej?
Wiem, wiem, że każdy organizm jest inny i nic nie da się przewidzieć, ale zawsze jednak pojawiają się takie pytania, to chyba nieuniknione.....
Nie wiem też czy próbować Mamę wzmacniać jakimiś preparatami witaminowymi, chemioterapeutka odradzała? Nutridrinki pije niechętnie....ale wmuszam, boję się żeby się za bardzo nie osłabiła. W piątek miała wlew i od tego czasu leży praktycznie caly czas....

Pozdrawiam mocno

Skoro w piątek (08.09) miała wlew, to raczej niemożliwe żeby w niedzielę (10.09) już biegała jak rusałka!!! przewraca_oczy
Ja leżałam jak flak przez pierwsze 3 doby po wlewie chemii czerwonej, dopiero na 4 dobę pomalutku zaczynałam wstawać a w 5 dobie już chodziłam po domu i czułam się coraz silniejsza. To najzupełniej normalne, daj Ty tej biednej matce odpocząć kochana chichot Chemia naprawdę osłabia ale spokojnie, po paru dniach to będzie już inny człowiek. Organizm musi mieć czas na regenerację. Jedzenia też nie trzeba wciskać na siłę. Najważniejsze żeby dużo piła żeby wypłukać chemię jak najszybciej. Picie + siusianie + spanie.



Al_la (offline)

Post #19

11-09-2017 - 12:04:30

k/Warszawy 

Ja się regenerowałam po każdym wlewie około tygodnia. Jak rusałka duży uśmiech biegałam dopiero w 3. tygodniu.
Paulo, Misia ma rację uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

smilag (offline)

Post #20

11-09-2017 - 12:09:44

 

Tak na regeneracje potrzeba czasu, potwierdzam



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

Paula.kh (offline)

Post #21

11-09-2017 - 14:19:42

 

Cytuj
Misia77

Skoro w piątek (08.09) miała wlew, to raczej niemożliwe żeby w niedzielę (10.09) już biegała jak rusałka!!! przewraca_oczy
Ja leżałam jak flak przez pierwsze 3 doby po wlewie chemii czerwonej, dopiero na 4 dobę pomalutku zaczynałam wstawać a w 5 dobie już chodziłam po domu i czułam się coraz silniejsza. To najzupełniej normalne, daj Ty tej biednej matce odpocząć kochana chichot Chemia naprawdę osłabia ale spokojnie, po paru dniach to będzie już inny człowiek. Organizm musi mieć czas na regenerację. Jedzenia też nie trzeba wciskać na siłę. Najważniejsze żeby dużo piła żeby wypłukać chemię jak najszybciej. Picie + siusianie + spanie.

Ależ daję, Mama od operacji nie robi nic w domu, ja ją namawiam żeby jak najrzadziej jeździła do pracy ! Tylko bardzo się martwię jak nie ma apetytu i jak widzę, że źle się czuję, dlatego napisałam- chciałam wiedzieć, czy to norma;-)

Ale już dzisiaj apetyt trochę wraca, bardzo się z tego cieszę radocha

E_lcia (offline)

Post #22

11-09-2017 - 15:55:19

Lublin 

Ja apetyt mam cały czas a pupa rośnie



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-09-2017 - 16:05:49 przez E_lcia.

doubleD (offline)

Post #23

11-09-2017 - 16:08:09

London 

w trakcie chemi I tuz po wyjezdzalam na dlugie weekendy, co prawda byly to krotkie loty (Francja, Irlandia, Hiszpania) bo balam sie wyjezdzac poza Europe I pierwszy swiat medyczny ale to tez podejrzewam byloby do zrobienia jesli bardzo chcesz, ja przy schemacie co 2 tygodnie I pracy nie bardzo mialam jak wyjechac na dluzej. zrobilam tez pare dlugich weekendow w kraju, bez tego nie dalabym rady psychicznie przetrwac chemi.
w trakcie radioterapi zrobilam sobie dlugi weekend w szwajcari - po prostu dostalam podwojna dawke radio (rano I po poludniu) w jeden dzien zeby nadrobic dzien ktory wypadl z grafiku.

lulu (offline)

Post #24

11-09-2017 - 16:22:32

k/Kwidzyna 

Paula.kh, ja uważam, że jakoś całkiem dobrze przeszłam AC. Póki byłam na sterydach, 3 do 4 dni, to chodziłam, jak maszyna, później 3 do 4 dni łóżko było moim najlepszym przyjacielem, i dopiero p tym czasie wracałam do normy. Apetyt mnie nie opuścił, jedynie w tych dniach łóżkowych, był troszkę słabszy.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

megansk (offline)

Post #25

17-09-2017 - 16:05:35

 

Witam. Zwracam się z prośbą do wszystkich, którzy mogą mi coś podpowiedzieć. Końcem sierpnia przeszłam mastektomię - rak wieloogniskowy. Wyciętych zostało 5 węzłów, które po badaniu okazały się czyste. Po konsultacji zalecono mi radioterapię i hormonoterapię na 5 lat ale też z powodu wieloogniskowości mam końcem września zacząć chemię, jak powiedziała Pani dr. - cztery razy co trzy tygodnie tą najcięższą. Mam pytanie. Czy badanie PET może wykazać w 100% czy w organizmie są jeszcze kom.nowotworowe? Czy takie badanie można zrobić prywatnie jeśli lekarz nie kieruje i jaki to koszt? Pytam ponieważ bardzo boję się chemioterapii ale nie podejmę decyzji o rezygnacji, która w przyszłości mogłaby mnie kosztować zdrowie lub więcej. Dlatego pytam czy jest jakaś alternatywa, żeby sprawdzić czy po mastektomii już jest ok? Jeżeli to głupie pytanie, to z góry przepraszam.

megansk (offline)

Post #26

17-09-2017 - 16:12:51

 

I jeszcze zapomniałam. Kto kieruje na badania genetyczne, kogo mam poprosić? Do teraz nikt mi nic nie powiedział oprócz tego, że powinnam je zrobić.

braja (offline)

Post #27

17-09-2017 - 17:16:16

 

PET potrafi wykryć bardzo małe zmiany, ale nie istnieje chyba badanie, które wykluczy raka na 100%. No i bywa, że PET daje fałszywie dodatnie wyniki. Kosztuje kilka tysiecy złotych.
Nie pamietam kto mi dał skierowanie na badania genetyczne, chyba dostałam je na wizycie kontrolnej w przychodni szpitalnej, glowy jednak nie dam



Gosia_76 (offline)

Post #28

17-09-2017 - 17:18:04

 

Skierowanie to twój lekarz do najbliższejutra poradni genetęczne
Ale zapytaj również w Szczecinie. Jan Lubinski. Wygooglaj oni robią badania przy współpracy ze szpitalami. Ja miałam na Koperniku w Krakowie tak zrobione

Gosia_76 (offline)

Post #29

17-09-2017 - 17:21:09

 

Pet w zależności od miasta od 3.7 do 7. Skierowania lekarz. Ale jak napisała Braja. Na 100% to się nie dowiesz. Napiszą ci potem za te 5 tys. Wysokie prawdopodobieństwo i co z tym zrobisz?

domina13 (offline)

Post #30

17-09-2017 - 19:00:13

Piotrków Tryb. 

Pet pokaże Ci wszystkie zmiany powyżej 3 mm ,ale też nie nowotworowe np.stany zapalne,każde podejrzenie będziesz musiała weryfikować rezonansem lub tomografem,następne kosztymyśli




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 319
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022