Chemioterapia - rozmowy codzienne cz.II

Wysłane przez myszka 

Tomasz. (offline)

Post #1

03-02-2021 - 20:24:01

Pruszków 

Cytuj
Młodamama
Witam a czy w czasie chemioterapii można pić nutridrinki? Jedni mówią że jak najbardziej inni znów ze nie bardzo... Ja osobiście kupuje ale nie chce mamie też zaszkodzić.. Jak to jest? Pozdrawiam i życzę zdrówka ❤️
Można. Nie przesadzajmy w żadną stronę. Bez właściwego odżywiania spadną wyniki tak, że leczenie zostanie odroczone.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Młodamama (offline)

Post #2

04-02-2021 - 08:42:06

 

Mama ma już 2chemie (czerwona) niby te silne i są jeszcze 2 jak to da radę bez przekładania to później ma być lepiej. Jest to przygotowanie i zmniejszenie guza przed operacja. Czy też picie jakiś soków jest wskazane oprócz nutridrinki? Żeby tylko to przetrwała czy jakieś witaminy? Bardzo ja boli głowa zawsze, śpi piję dużo wody ale jest wykończona ☹️

Kama78 (offline)

Post #3

04-02-2021 - 14:14:02

Gdynia 

Młodamamo, jezeli mama ma ochotę na sok, to chyba nie ma przeciwskazań... Nie mozna przesadzać z surowymi produktami i oczywiście grejfrut odpada podczas chemioterapii. Ja sobie blendowalam banana z kiwi i pietruszką z niewielkim dodatkiem wody. Nie jestem zwolennikiem przyjmowania witamin, zwlaszcza jezeli nie ma stwierdzonych niedoborów. Natomiast warto suplementowac witaminę D.
Mnie tez trochę bolala głowa po chemii, czasami się czułam jakbym była nieco wstawiona. Dobrze, ze mama wypoczywa, duzo pije. To leczenie niestety nie jest przyjemne, trzeba przetrwać. Jezeli jakieś dolegliwości są szczególnie uciazliwe, trzeba zglosić onkologowi.



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Młodamama (offline)

Post #4

04-02-2021 - 15:08:08

 

No właśnie ja też chcę dla niej wiadomo jak najlepiej jeszcze zostały te 2 nie chce żeby były przełożone ze np źle wyniki (chce żeby to przetrwała i miała za sobą) piję nutridrinki, też jak pijana można powiedzieć chodzi i dlatego tu założyłam konto bo martwię się chce się troszkę dowiedziec co można a czego nie, jak jest najlepiej. Dziękuję za sok banan i kiwi! ???? A witamina D w czym najwięcej?

Magdaaa (offline)

Post #5

04-02-2021 - 15:45:22

 

Witaminę D można zakupić w aptece i suplementować. Ja polecam Ci jeszcze zakwas z buraków na czerwone krwinki (ja swojej mamie sama robiłam i nadal robię-przepis znajdziesz w Internecie) oraz do wszystkiego natka pietruszki (mama jadła pęczek dziennie). Myślę że pomimo 66 lat moja mama właśnie dźwięki diecie nie miała ani razu chemii czerwonej przekładanej, a z 12 białych miała tylko jedną przelozoną ze względu na infekcję. Pamiętaj, że chemioterapia to leczenie bardzo forsowne, ale skuteczne. Moja mama tez miała chemię przed operacją w celu zmniejszenia guza i dzięki chemii we wtorek operacja. Bądź dzielna i wspieraj mamę pociesza

Tomasz. (offline)

Post #6

04-02-2021 - 18:43:45

Pruszków 

Cytuj
Młodamama
A witamina D w czym najwięcej?
Tran. Ryby morskie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Zan (offline)

Post #7

04-02-2021 - 22:25:29

 

Witam. Mam pytanie odnośnie chemioterapii przedoperacyjnej. Jestem po drugim cyklu EC czerwonej, jeszcze jedna czerwona i potem taxol... ale nie o tym chciałam. Pytanie co się dzieje jeżeli okaże się, że guz nie zmalał? Czy operacja może się odbyć. Dziękuję ????



Rak inwazyjny przewodowy her2 ++, hormonozalezny T2, N0, M0. Ki67-90%
.. I jeśli nie ma już żadnego ratunku zostaje jeszcze jeden... pobiec drugiemu na pomoc.

Magdaaa (offline)

Post #8

05-02-2021 - 07:41:51

 

Witaj Zan, to chyba zależy od wielkości guza i jego położenia, ale czytając historię dziewczyn, można wnioskować, że nawet 10 cm guzy były operowane. Stąd tak ważne jest monitorowanie skutków leczenia podczas chemii przedoperacyjnej. Jeśli guz się odpowiednio nie zmniejsza lub rośnie (też są takie przypadki) wówczas leczenie jest modyfikowane.

renatar (offline)

Post #9

05-02-2021 - 08:15:12

sieradz 

Tak było u mnie [guz 10cm], chemia nie zadziałała bo guz rósł, operację miałam po 12 pxl i 3AC, ostatniej dawki AC nie wzięłam bo nie było sensu. Miałam mało zaangażowanych lekarzy bo nie dali mi w trakcie chemii skierowania na usg a ja o tym niestety nie wiedziałam bo bym prywatnie zrobiła.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Młodamama (offline)

Post #10

05-02-2021 - 15:29:42

 

Moja mama ma guza w piersi 6,5cm nie chodzi prywatnie ale ma bardzo dobra opiekę w Poznaniu Polecam! Mama i siostra mamy również tam się leczyly. Wszytko szybko poszło 2 miesiące i mama jest po 2 chemii, zostały jeszcze 2 czerwone i będzie ok pozniej już tylko operacja. Również ma przygotowanie przed operacja żeby zmniejszyć guza.

Kama78 (offline)

Post #11

05-02-2021 - 16:12:20

Gdynia 

Jezeli chemia nie dziala na guza, to lekarz powinien zweryfikować schemat leczenia. Można przyspieszyć operację w wyjatkowych przypadkach i później rozważyć przyjmowanie chemii np. w tabletkach (przy rakach 3- i braku całkowitej odpowiedzi na leczenie przedoperacyjne to już właściwie standard) Hormonozalezne mają swoją terapię hormonalną. W tych rakach podobno całkowita odpowiedź na chemię jest rzadkością...



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Zan (offline)

Post #12

05-02-2021 - 16:42:54

 

Dziękuję kochane. Teraz już wiem. 10 lutego okaże się czy skorupiak dostał trochę po dupci na rezonansie.



Rak inwazyjny przewodowy her2 ++, hormonozalezny T2, N0, M0. Ki67-90%
.. I jeśli nie ma już żadnego ratunku zostaje jeszcze jeden... pobiec drugiemu na pomoc.

Młodamama (offline)

Post #13

10-02-2021 - 15:59:51

 

Witam mamę męczy kaszel po chemii jest zdrowa tylko ten kaszel gdy tylko zacznie rozmawiać tak jak leży nie gada jest ok. Może ktoś też tak miał?? Pozdrawiam

Magdaaa (offline)

Post #14

10-02-2021 - 16:22:51

 

Witaj. Moja mama dwa tyg.temu skończyła ostatnią chemię. Też ją męczył kaszel. Do tej pory pokasłuje, ma chrypkę i często chrząka.

yolkesyola (offline)

Post #15

22-02-2021 - 19:44:27

 

Witam ... Ja też miałam kaszel podczas brania chemia ... W ciągu dnia to jak cię mogę ale gdy przychodziła noc .. to męczył mnie bardzo w pozycji leżącej.. Dostałam ten kaszel przy 2 czerwonej a skończył się po 4 czerwonej jak ręką odjął. .. dziś już jestem 2 lata od zakończenia leczenia i żeby nie zapeszac .. jest dobrze jestem zdrowa i czuje się zdrowa .. dziewczyny głową do góry będzie dobrze .. ten etap da się przejść ..

tobima (offline)

Post #16

05-03-2021 - 16:04:33

Rzeszów 

Jestem tydzień po trzeciej chemii, i teraz wyjątkowo mam metaliczny posmak w ustach i takie jakby palenie w ustach. Piję dużo, bo mi się chce wciąż pić, najlepiej wchodzi mi woda, ostatnio pije z mięta i cytryną. Znacie jakieś sposoby, żeby to szybciej przeszło?

Magdaaa (offline)

Post #17

05-03-2021 - 17:24:37

 

Witaj Tobima. Moją mamę w czasie chemii gardło bolało, piekło i też czuła metaliczny posmak. Na te dolegliwości pomógł jej bardzo płyn fomukal który kupowałam jej w aptece.

Młodamama (offline)

Post #18

06-03-2021 - 07:34:53

 

Witam jest ten cholerny wirus czy ktoś się szczepił? Chemia i ta szczepionka? Ja rozumiem że jest jeden za jeden przeciw, mojej mamie bardziej chodzi czy ja przyjmą do szpitala normalnie a nie wymyśla tego

Tomasz. (offline)

Post #19

06-03-2021 - 08:14:15

Pruszków 

Przyjmując do szpitala osoba chora jest wymazywana i przebywa w odosobnieniu. Gdy wynik ujemny idzie na oddział na leczenie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Magdaaa (offline)

Post #20

06-03-2021 - 08:17:37

 

Witaj. W trakcie brania chemii onkolog odradził mojej mamie szczepienie, natomiast jeśli chodzi o przyjęcie do szpitala, twoja mama pewnie tak jak moja zostanie przez szpital skierowana na test na covid i jeśli test wyjdzie ujemny, wówczas zostanie do szpitala przyjęta.

Młodamama (offline)

Post #21

06-03-2021 - 14:16:20

 

No właśnie, my żyjemy co dnia nie widać tego u nas covida ona chciała się zaszczepić tylko dlatego żeby przyjęcia do szpitala nie było problemu ja ona też jesteśmy anty szczepiące ale no w tej sytuacji przed operacja w Poznaniu przyjęciem a i też okaże się że akurat ma(śmieszne to bo te ich polaj się Boże wyniki są śmieszne) boję się nie chce szczepić 10 nauczycieli zdrowych u mnie trafiło do szpitala a Moja Mama raz chemia operacja starsza i mam pozwolić żeby to gówno jej dać?? Ja wiem zmusza nas wszystkich do tego z biegiem czasu ale to ludzie sami zamiast wyjść na ulicę i naprawdę wziąść się za to sami są czasem w strachu
.. Nie tu o tym temat ale nosz k*urwa się robi 3 świat w tej Polsce

Tomasz. (offline)

Post #22

06-03-2021 - 14:32:14

Pruszków 

Nie widziałaś życia w 3-cim świecie. Pojedź np do dawnego Konga cze Republiki Środkowoafrykańskiej. A zobaczysz. Ja jestem np wrogiem tego rządu, ale nie wrogiem totalnym. Politykę szczepień rządu popieram, poza absurdalnymi obawami odnośnie Sputnik5. . Chaosu nie, ale zasady tak. Można żałować, że nie zdecydowano podać drugiego szczepienia dozo później, bo udało by się zaszczepić jedną dawka więcej chętnych. W tym tym tygodniu zmarł mój ostatni stryj- nie doczekał szczepionki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Młodamama (offline)

Post #23

06-03-2021 - 15:03:43

 

I co zmarł? Na co zmarł na covid?? Skremowany? Mam 3 dziewczyny które pracują w szpitalu sama jedna druga przeszła covid fakt nie ma węchu smaku ale to nie tak straszne jak piszą i gadają. Druga sprawa chcą i chcieli to puścić, dlaczego teraz wymyślają 500+ mało dzieci chcą zachęcić? Zachęcić chcą żeby rodzic? Rodziny której nie mają dzieci też już wymyślają cos żeby co może podatek płaciły!?

Młodamama (offline)

Post #24

06-03-2021 - 15:07:05

 

Przetrwa ten kto jest silniejszy! Na cały świat to jest puszczone i nikt z nas nie ma na to wpływu! Tam są i rządzą ludzie co wiedzą co robią a my pionki albo przeżyjesz albo nara

Tomasz. (offline)

Post #25

06-03-2021 - 17:30:10

Pruszków 

Cytuj
Młodamama
I co zmarł? Na co zmarł na covid??
Zmarł na niewydolność oddechową w przebiegu zakażenia Sars-Cov2. Wysycenie krwi włośniczkowej było poniżej 45%, przy normie >=96%. Jest w zalutowanej trumnie. Kto chce- to niech wierzy w swoje teorie. Wiara nie podlega dyskusji. Z faktów- wśród zaszczepionych lekarzy zachorowalność na COVID spadła 20 razy. Ja nie oceniam czy to dużo, czy mało. Każdy niech odpowie sam sobie.
A przetrwa nie ten, co silniejszy, a ten, kto jest bogaty i ma większe szczęście.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Młodamama (offline)

Post #26

06-03-2021 - 17:54:36

 

Zgadza się od szczęścia zależy... Ten cały covid nie jest od tak se..jak mówiłam my jesteśmy pionkami.. Tu nie temat o Tym bo ludzie potrzebują tu pomocy i odpowiedzi

JolantaP (offline)

Post #27

06-03-2021 - 19:15:01

 

Witaj
Jestem ciekawa gdzie w Poznaniu mama ma dobrą opiekę ? Ja 18. 03 mam się zameldowac na pierwszą chemię na Szamarzewskiego ,

ira (offline)

Post #28

06-03-2021 - 19:30:11

Pabianice 

Cytuj
Młodamama
jedna druga przeszła covid fakt nie ma węchu smaku ale to nie tak straszne jak piszą i gadają. ?

Nie takie straszne??? Bo Ci koleżanki tak powiedziały? To ja Ci powiem, że mój znajomy zachorował w połowie grudnia i do tej pory nie może dojść do siebie, nie ma siły na nic. Jest tutaj amazonka, teraz rzadko bywa i ta sama sytuacja. Mój brat i bratowa też chorowali, oni na szczęście nie tak "strasznie", bratowa miała "tylko" zapalenie płuc.
Nasz ekspert Klaudiusz Czerkawski jest chory, był w ciężkim stanie pod respiratorem, teraz jest już lepiej. Może jego należałoby zapytać, czy to rzeczywiście nie takie straszne???







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-03-2021 - 19:30:59 przez ira.

Kama78 (offline)

Post #29

06-03-2021 - 21:56:15

Gdynia 

Mojego tatę też pokonał Covid. Nie był zupełnie zdrowym człowiekiem, ale jakoś się trzymał... Wielu moich znajomych chorowało i choruje. Staruszkowie potrafią wychodzić z tego prawie bez szwanku, a młodzi, sprawni faceci ledwo zipią... Ta choroba jest nieprzewidywalna



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

renatar (offline)

Post #30

07-03-2021 - 07:13:30

sieradz 

Moja najbliższa przyjaciółka bardzo się chroniła i uważała [nawet zakupy typu kartonik z mlekiem po przyjściu do domu myła], zachorowała w listopadzie i do tej pory ledwo może rozmawiać przez telefon taką ma dychawicę [52 lata]. Na covid zmarła moja ciocia i wujek [powyżej osiemdziesiątki], ponad dwa miesiące się męczyli bardzo. Dla mnie szczepionki to jedne z największych ,,dóbr ludzkości,,.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 468
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018