Jak nastawić dziecko na to że wypadną mi włosy?

Wysłane przez Katipat 

Katipat (offline)

Post #1

15-09-2016 - 12:29:36

Gorzów Wielkopolski 

Chciałabym wiedzieć jak dziewczyny radziłyście sobie z wypadaniem włosów jeśli chodzi o Wasze dzieci. Moja córka ma 5 lat i nie za bardzo wiem jak zareaguję jeśli wypadną mi włosy, czy jeśli będę miała nosić perukę. Chciałabym nie musieć ukrywać się ze wszystkim, córka nie wie, że jestem po mastektomii i nie chcę żeby się dowiedziała. Mam zamiar zrobić rekonstrukcję więc uznałam, że jest to zbędne.
Myślałam o tym, żeby zrobić z tego jakieś zdarzenie czy sekret nasz osobisty żeby nie mówiła o tym, wszystkim w koło. Może powinnam pójść z nią do fryzjera? Wybrać razem perukę? Nie wiem jak to wszystko ogarnąć zwłaszcza że jestem właśnie 2 tygodnie po pierwszej chemii więc lada dzień włosy mogą polecieć.

marta78 (offline)

Post #2

15-09-2016 - 14:15:51

Olsztyn 

To chyba zależy od dziecka. Ja swojej 6-latce powiedziałam, że jestem chora, że przyjmuję lekarstwa po których wypadną włosy, że jak skończę przyjmować te leki, to włosy mi odrosną. Poprosiłam też, żeby nie opowiadała o tym w przedszkolu. Przyjęła te informacje i nie dociekała. Nie było pytań w stylu "dlaczego?"



fianiebieska (offline)

Post #3

15-09-2016 - 14:46:23

Warszawa 

Ja swojemu 4,5 latkowi powiedziałam po prostu ze muszę brać niedobre lekarstwo które muszę brać żeby być zdrowa a od niego wypadają włosy.



fianiebieska opowiada

Katipat (offline)

Post #4

15-09-2016 - 14:54:42

Gorzów Wielkopolski 

Ale długo przed faktem mowilyscie? Ja już nie mam dużo czasu.. a co do peruki jaki były reakcje?

Marggan2 (offline)

Post #5

15-09-2016 - 16:36:46

Szwecja 

Moj byl starszy, bo mial 13 lat. Powiedzialam, ze biore chemie i ze wypadna mi wlosy.
Troche sie przestraszyl jak to bedzie.
Powiedzialam, ze bede miala peruke.
Ktoregos dnia kiedy wrocil ze szkoly mialam ubrana peruke, a pod nia jeszcze swoje wlosy.
Powiedzial: o bylas u fryzjera !!!
No bylam i jak ?
Wlasciwie to taka sama fryzura jak mialas, kolor ciut inny.
A moze byc?
Calkiem fajnie.

Wtedy ja zdjelam peruke i powiedzialam: widzisz nie takie to straszne.

Jednak z lysa glowa raczej nie chcial mnie widziec, wiec nosilam peruke, albo takie cienkie czapeczki.
Kiedy wlosy odrosly na jakies 2 cm przestalam nosic.



fianiebieska (offline)

Post #6

15-09-2016 - 17:17:01

Warszawa 

Co do peruki zaciekawienie i frajda. Powiedziałam chyba jakoś po pierwszym wlewie



fianiebieska opowiada

zojdan (offline)

Post #7

15-09-2016 - 17:30:43

Katowice 

Ja swojej dziesieciolatce tez powiedzialam przed samym zakupem peruki,ze biore leki od ktorych wypadna wlosy ale ze szybko odrosna.Peruka jej sie spodobala ,zakladala ja nawet tez na swoja glowke.Jednak w domu musialam chodzic w czapeczkach ,przerazal ja troche widok mojej lysej glowy,pomimo iz zartowala ze mam fryzure na pazdana.Gdy urosly na jakies 2cm corka sama stwierdzila ze juz nie musze zakrywac glowy ,nie razi juz ja moj widok smiling smiley



Wandka (offline)

Post #8

16-09-2016 - 00:41:13

Warszawa 

Nie wolno dzieci okłamywać i gadać im cuda niewidy. Dzieci to super psycholodzy. Ja moim wnukom (jeden 4 lata a drugi 6 lat) pokazałam się łysa i powiedziałam, ze to chwilowe. super to przyjęli i co mnie zobaczyli to patrzyli jak mi odrastają. Naprawdę trzeba dzieciom mówić prawdę i,że to od leków, które się przyjmuje. Dzieci bardziej to zrozumieją niż starsi. Po co mamy kombinować, ukrywać. To nie ma sensu. To tylko moje zdanie i spostrzeżenia.



Magia753 (offline)

Post #9

10-01-2017 - 19:51:58

Warszawa 

Dodam coś od siebie - miałam długie blond włosy, chyba ich było mi najbardziej żal wnerwiony Piersi tak nie, bo to oczywiste, ze jej musiałam sie pozbyć by być zdrowa, ale włosy? Co one winne bezradny ale jak przed chemia sściełam je na krótko (pierwszy raz od podstawówki!) to stwierdziłam, ze to tez dobre doświadczenie, chyba sama bym sie na takie krótkie ścięcie nie zdecydowała a tak już wiem jak wyglądam oczko
Włosy "na Pazdana" ścinałam już 2,5 tygodnia pózniej i poszliśmy do fryzjera cała rodzina, mąż i moje dwie 5 letnie córki. Starłam sie nie rozpłakać ale poddałam sie gdy jedna z nich powiedziała ze pięknie wyglądam bez włosów i ze jestem bardzo dzielna serce zreszta wszyscy w salonie sie wtedy wzruszyli
Po tym już nie było trudno, dzieci bardzo szybko akceptują stan rzeczy jeśli i my nie robimy z nich zagadnienia, są w tym mądrzejsze od dorosłych
Zaraz po diagnozie, razem z mężem, spotkaliśmy sie na warsztatach "idzie rak nieborak" z dwoma paniami psycholog by sie przygotować do rozmów z córkami i to była dobra decyzja uśmiech poradziły mowić tylko tyle ile dziecko zrozumie i chce wiedzieć, nie więcej i nie kłamać ... Wtedy wszystkim jest łatwiej.

Aaa i jeszcze coś - radzę ścinać włosy jak wypadają od razu do zera - mi fryzjerka płakała, ze boi sie tak krótko i zostawiła mi 4 mm na głowie no i był to problem bo martwe cebulki bolą!
jak sie rusza chustka czy peruka na głowie to i rusza cebulkami a dla mnie to był koszmar - mąż golił mi głowę maszynka o 3 w nocy bo nie dawałam rady tak

edit: scalono posty; w przypadku gdy nie minie 15 minut od ostatnio napisanego postu a chcemy coś dopisać, bądź poprawić używamy funkcji zmień oczko



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-01-2017 - 18:27:54 przez myszka.

dziubas (offline)

Post #10

10-01-2017 - 20:08:20

Gdańsk 

Magda!!! serce Gratuluje wspaniałego podejscia do tematu!!! the finger smiley





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Magia753 (offline)

Post #11

10-01-2017 - 20:33:28

Warszawa 

Dziękuje Basiu serce prawda taka ze wyznaje zasadę - działać nie biadolić - radocha to mi pomaga, wszystkim moim bliskim i znajomym tez pomogło i jakoś odczarowało tak trudny temat oczko

Wandka (offline)

Post #12

11-01-2017 - 00:38:11

Warszawa 

Tak ja zrobiłam. Jak poczułam, że już następuje ten proces to następnego dnia do fryzjera i łysol. To jeden szok w jeden dzień a nie trwanie w dołku kilka dni i czekanie co dalej??? Ile ich będzie rano na poduszce lub w szczotce????



marta78 (offline)

Post #13

11-01-2017 - 07:12:45

Olsztyn 

Ja też miałam długie włosy, takie do łopatek. Postanowiłam, jak już czułam, że zaczęły wypadać, poeksperymentować - codziennie przez 3 dni inna fryzura. No i odkryłam, że w krótkich mi najlepiej smiling smiley Gdyby nie choroba, pewnie tego bym nie zrobiła. Także nawet w chorowaniu, można znaleźć coś pozytywnego. smiling smiley



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 218
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022