Dylemat dot. rodzaju chemioterapii - osoba starsza

Wysłane przez remek 

remek (offline)

Post #1

09-12-2021 - 21:46:25

Warszawa 

Cześć wszystkim.

Niestety, moja mama dostała niedawno następującą diagnozę:

Carnicoma invasive mammae (NOS), Grade 2 (3+2+1), Kat. B5b
Wielkość guza: ~21 mm
ER - 0%
PGR - 0%
HER2 - 3+
KI67 - 10%

Mama ma 72 lata, choruje na cukrzycę, w przeszłości miała epizody zakrzepicy (żylaki kończyn dolnych, stan stabilny po operacjach), złogi + kamienie w woreczku żółciowym, zwapnienia na płucach w obrazie RTG, ostatnio w obrazie MR blizny po mikroudarach wykryte przy okazji diagnostyki bólu głowy. Echo serca i EKG w normie. Stan ogólny dobry, mama jest bardzo sprawna i aktywna. D-Dimery podwyższone (768) w ostatnim badaniu, przy czym poinformowano nas, że może to być kwestia nowotworu. Mama czuje się dobrze, regularnie co roku robi badania dopplera w kierunku zakrzepicy, bierze Acard. Reszta wyników krwi w normie.

Konsylium uznało, że ze względu na wiek oraz choroby przewlekłe trzeba podać łagodniejszą chemię w cyklu 12x co 1 tydzień. Niestety nie padły nazwy konkretnych leków.

Niedługo po konsylium miała miejsce konsultacja z przydzielonym prowadzącym onkologiem klinicznym, który bo dłuższym zastanowieniu zasugerował, że ze względu na ogólny dobry stan może warto podać chemię bardziej agresywną w cyklu 4x co 3 tygodnie. Również nie padły nazwy leków, natomiast zakładam że to będzie chemia tzw. czerwona z antrauykliną + coś dodatkowego. Ostatecznie chemioterapia ma rozpocząć się za tydzień, natomiast lekarz ze względu na to, że nie chciał narzucać nam tego, tylko zależało mu na tym żeby to była wspólna decyzja, dał mamie kilka dni aby przemyślała obie opcje i po rozważeniu za i przeciw zadecydowała którą chemię włączamy.

Dodatkowo, niezależnie od typu chemii, mama ma dostać również podwójną blokadę w postaci trastuzumab + pertuzumab ze względu na receptor HER2.

Mamy ogromny dylemat, ponieważ bardzo boimy się groźnych powikłań, w szczególności tych sercowo naczyniowych ale również innych po tej agresywniejszej chemii. Z drugiej strony wiemy, że jest wtedy większa szansa wyleczenia. Lekarz poinformował nas oczywiście o potencjalnych efektach ubocznych i większej uciążliwości tego leczenia, natomiast powiedział że bardzo poważne powikłania zagrażające życiu zdarzają się niezwykle rzadko. No i zastanawiamy się dlaczego na konsylium nawet nie brano takiej opcji pod uwagę.

Do podania chemii został tydzień, a ja próbuję zrobić rozpoznanie na tyle na ile mogę żeby tą decyzję jej ułatwić. To jest jej decyzja, ale wiem że mama chciałaby abym jej coś podpowiedział/zasugerował, natomiast mam tyle pytań w głowie, że mózg mi paruje. Co myślicie, może warto udać się na poradę do kogoś jeszcze w ramach drugiej (a w zasadzie trzeciej opinii), natomiast czasu jest bardzo mało… A może ktoś miał podobną sytuację i może podzielić się swoimi doświadczeniami? Wiem, że każdy przypadek jest inny natomiast zawsze to coś.

Magdaaa (offline)

Post #2

09-12-2021 - 22:24:00

 

Witaj Remek. Moja mama zachorowała w wieku 66 lat. Nie miała chorób współistniejących jak twoja mama ale chemię przeszła wzorowo. Miała 4 chemie tzw.czerwone co 3 tyg. i 12 tzw.białych co tydzień. Ani razu nie wymitowała, wyniki też były dobre choć jedna biała chemia była przesunięta ale tylko dlatego, że złapała wirusa. Przez całą chemię chodziła do pracy (bafal pracuje w biurze). Ale tak jak wspominalam nie miała chorób współistniejących. Trudny macie dylemat bo w wypadku nowotworu twojej mamy leczeniem będzie tylko chemioterapia bez antyhormonów. Może faktycznie warto zasięgnąć prywatnej opinii od dobrego obkologa? Tak bym chyba zrobiła na waszym miejscu. Powodzenia

Tomasz. (offline)

Post #3

10-12-2021 - 10:57:19

Pruszków 

W przypadku problemów sercowo naczyniowych ja bym się nie godził na jakiekolwiek antracykliny w tym wieku. Albo sam docetaxel albo schemat TC z cyklofosfamidem. Najlepsze rozwiązanie to chyba sam docetaxel plus leki blokujące nadekspresje her2. A nawet tylko jeden trastuzumab.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

remek (offline)

Post #4

10-12-2021 - 13:35:49

Warszawa 

No właśnie niestety nazwy leków nie padły, natomiast im bardziej się obczytuję, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to jest jednak wybór pomiędzy:
Docetaksel + cyklofosfamid (TC) -> 4x co 3 tyg.
a
Monoterapia Paklitakselem (PXL) -> 12x co tydzień.

+ do tego ten transtuzumab + pertuzumab.

remek (offline)

Post #5

10-12-2021 - 16:54:35

Warszawa 

@Tomasz

Jak sądzisz, czy powyższe rozumowanie jest prawidłowe biorąc pod uwagę fakt, że decydując się na terapię bardziej agresywną w przeddzień, w dniu podania oraz po chemioterapii trzeba łyknąć sterydy? Czy coś źle kombinuje?

Tomasz. (offline)

Post #6

10-12-2021 - 20:12:46

Pruszków 

Każda chemioterapia zawierająca taxan (paclitaxel lub docetaxel) wymaga bezwzględnego podania sterydów i to w dużych dawkach. Do tego lek antyhistaminowy (clemastyna) podana dożylnie. To wszystko z powodu silnych właściwości uczulających taxanów i jawnego ryzyka rozwoju reakcji wstrząsowej. Wiąże się to oczywiście z rozregulowaniem cukrów przez te 2-3 dni, Ale- poza rezygnacją z leczenia uzupełniajacego - innego wyjścia praktycznie nie ma.
Agresywniejsza jest chemioterapia TC ale nie z powodu podań co 3 tygodnie a z powodu dołączenia cyklofosfamidu.
Także ja bym się zdecydował na monoterapię jednym z taxanów (docetaxel ma lepsze rekomendacje w raku HER2 dodatnim) i jeden (trastuzumab lub pertuzumab) lek blokujacy nadekspresję HER2.
Warto pamiętać, że jest to leczenie i tak obciązajace (to nie tylko cukrzyca ale i krew- siada morfologia), i serce (spada okresowo frakcja wyrzutowa). Powoduje to ryzyko męczliwości, osłabienia. Poza tym spadki granulocytów (aby uniknąć ryzyka gorączki neutropenicznej podaje się leki zawierające filgrastym- co u każdej osoby powoduje pogorszenie samopoczucia i pobjawów a'la grypopodobnych). Obniża to jakość życia osoby leczonej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 471
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018