Port naczyniowy

Wysłane przez hawute 

Wenus304 (offline)

Post #1

08-04-2017 - 09:08:59

Kargowa 

Ja wiem tylko ze mam miec chemie ale w czwartek na pewno sie dowiem ile mam miec podanej i czy jeszcze bede muala potem herceptyne bo wyniki maja dojsc

lulu (offline)

Post #2

08-04-2017 - 12:50:22

k/Kwidzyna 

Jeśli będziesz miała założony port, to nie daj sobie wmówić, że krew pobierana przez port nie nadaje się do robienia wyników, to bzdura. Ja przez cały czas chemii i herceptyny miałam krew do badań pobieraną przez port.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Pyrunia (offline)

Post #3

08-04-2017 - 18:25:22

Stolica Pyrlandii 

MałaSowa :
miałam wymieniany port 2 razy.
Nic nie boli bo wyciągają pod miejscowym znieczuleniem.
Jeśli jest taka potrzeba bo będzie musiała być podawana dalej chemia,
to nowy można założyć, mniej więcej po trzech tygodniach.
Oczywiście wszystko ładnie musi się goić po wyjęciu starego.

Asia :
port jest wygodny do podawania chemii, ale nie ma konieczności zakładania.
Jeśli masz dobre żyły, to może nie będzie potrzeby aby go wszczepiać.
Jednak piszesz, że zaplanowanych masz sporo podań.



grażula (offline)

Post #4

16-04-2017 - 19:52:49

Kraków 

Witajcie,
czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak długo po założeniu portu trzeba czekać na pierwszy wlew? Czy to się musi jakoś wygoić, żeby móc podłączyć pierwszą kroplówkę?



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

Jutta (offline)

Post #5

16-04-2017 - 22:20:34

między Łodzią a Warszawą 

Ja miałam podaną na drugi dzień.

lulu (offline)

Post #6

16-04-2017 - 22:23:01

k/Kwidzyna 

Mój lekarz, który zakładał mi port powiedział, że już wystarczy dwa, trzy dni. Ja miałam założony 10 dni po pierwszej chemii, a druga leciała już przez port.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

jagodula (offline)

Post #7

16-04-2017 - 22:29:36

Sławkow 

jablkoMnie podano następnego dnia po założeniuserce

grażula (offline)

Post #8

16-04-2017 - 22:55:08

Kraków 

Bardzo dziękuję za szybkie odpowiedzi smiling smiley



" Śmierć nie jest problemem, problemem jest życie bez sensu "

" Jak ktoś chce, znajdzie sposób. Jak ktoś nie chce, znajdzie powód "

merlina85 (offline)

Post #9

29-04-2017 - 22:36:26

 

Witam Panie smiling smiley proszę o poradę mama w kwietniu zakończyła leczenie z wynikami dobrymi smiling smiley) ma założony port lekarz prowadzący upiera się aby port wyjąć i tu nasz dylemat co zrobić? port został założony rok temu

lulu (offline)

Post #10

29-04-2017 - 23:04:57

k/Kwidzyna 

Ja mam port 1,5 roku (leczenie zakończyłam w styczniu) i nie mam zamiaru teraz wyjmować go, póki jest ok to będę sobie go miała, moja onka nie wtrąca się do tego.. Lekarz w tym wypadku chyba może tylko sugerować wyjęcie portu. To powinna być decyzja tego, kto ma założony port.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

jagodula (offline)

Post #11

29-04-2017 - 23:57:49

Sławkow 

jablkoJa miałam port ok 3 lat. Usunęłam go kiedy zaczął siać... dwa zapalenia płuc po każdym płukaniu portu....serce

efka (offline)

Post #12

16-10-2017 - 20:45:32

Gdańsk 

Jutro o 7.00 stawiam się w szpitalu celem wstawienia portu naczyniowego. Trzymajcie proszę kciukismiling smiley



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 16-10-2017 - 20:46:38 przez efka.

Załamka (offline)

Post #13

17-10-2017 - 15:27:16

Kraków 

Trzymaj się! I daj znać, jak poszło pociesza

efka (offline)

Post #14

17-10-2017 - 15:33:47

Gdańsk 

Siedzę i ryczę że złości. Czekam w szpitalu od 7.00 i zapomnieli o mnie!!! Pierwszy raz mi się to przytrafiłosad smiley((( położyli mnie na pooperacyjnej i zapomnieli. Przez cały dzień praktycznie nie mozna było zapytać żadnego lekarza, wszyscy byli na bloku. Teraz jak to piszę, to może nawet wydaje mi się to śmieszne.



Zmieniany 4 raz(y). Ostatnia zmiana 17-10-2017 - 15:40:19 przez efka.

blankaIn (offline)

Post #15

17-10-2017 - 16:03:59

Warszawa 

Ale to jest chyba częste, ja też czekałam na port do ok 15:00 od 7:00. Koleżanka poszła dopiero o 16:00.



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

Załamka (offline)

Post #16

17-10-2017 - 16:10:01

Kraków 

Jejku, współczuję!!! I co zauważyli Cię sami czy w końcu złapałaś kogoś? Masz nowy termin? Z tego, co pisałaś chemia tuż, tuż ...
Z jednej strony spotkałam się z mnóstwem empatii ze strony lekarzy, a z drugiej - kompletnym brakiem poszanowania czasu (i nerwów) pacjenta. Czeka się i czeka ..., i nie zawsze doczeka :-(

efka (offline)

Post #17

17-10-2017 - 16:11:15

Gdańsk 

W końcu ok. 15.00 udało mi się złapać lekarza dyżurnego, pozostali lekarze poszli do domu.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 17-10-2017 - 16:16:58 przez efka.

Anika (offline)

Post #18

17-10-2017 - 16:30:08

Bielsko 

Co za podejście do pacjenta - porażka sad smiley
Efka, normalnie należy Ci się dniówka za te 8 godzin wnerwiony

Obiad przynajmniej Ci dali? oczko



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-10-2017 - 16:32:09 przez Anika.

efka (offline)

Post #19

17-10-2017 - 16:35:53

Gdańsk 

O Tak! W dodatku lekarz dyżurny gdzieś zaginąłsmiling smiley)) jutro będą musieli mi to zrobić i już! Nie odpuszczę.
Obiad był po 13.00 a ja wtedy naiwna miałam jeszcze nadzieję że mnie wezmą.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 17-10-2017 - 16:38:29 przez efka.

efka (offline)

Post #20

18-10-2017 - 12:41:59

Gdańsk 

Nie zgadniecie. Już mieli mnie zabierać na blok, gdy okazało się że nie mają portu. Następne podejście w piątek. Wychodzę. 2 doby darmowego sanatorium bez wyżywienia.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-10-2017 - 12:43:14 przez efka.

blankaIn (offline)

Post #21

18-10-2017 - 13:38:20

Warszawa 

eye popping smiley



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 progresja, wątroba, węzły nadobojczykowe - AC i Zometa. 04/2018 - Stabilizacja, podtrzymująco Letrozole + Zometa. 12/2018 - Stabilizacja w kościach, całkowita remisja w wątrobie i węzłach, niestety uciekł do OUN - 12/2018wnerwiony, kontynuacja Letrozole i Zometa.

lulu (offline)

Post #22

18-10-2017 - 17:50:10

k/Kwidzyna 

Ale w piątek to wystartuj od razu, jak będzie trzeba, to przypomnij od jak dawna czekasz na port.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

dziubas (offline)

Post #23

19-10-2017 - 00:40:55

Gdańsk 

Normalnie horror! To w CMI takie olewactwo?niedowiarekszokzałamka





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

efka (offline)

Post #24

20-10-2017 - 15:18:08

Gdańsk 

Do trzech razy sztuka. Port założony. Za tydzień pierwsza chemia



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-10-2017 - 15:18:58 przez efka.

lulu (offline)

Post #25

20-10-2017 - 15:22:06

k/Kwidzyna 

No to teraz dbaj o tego porta, oczywiście jak skończysz leczenie, bo teraz to będziesz systematycznie miała płukanie oczko Ja lada chwila będę miała rok od zakończenie leczenia, a port jest sprawny.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

asia_córka (offline)

Post #26

02-06-2018 - 18:41:09

 

Witam
czytam i czytam i tak się zastanawiam. Zachorowała moja mama lat 54, zlecono jej chemioterapie czerwoną 4 razy i 12 razy (podejrzewam że białą). Zastawiamy się nad założeniem portu. Ile osób, tyle zdań. Proszę o informacje czy wlewy zlecone w takiej ilości to duża czy mała ilość. Może któraś z Was mogłaby się do tego odnieść? Dziękuje za pomoc.

lulu (offline)

Post #27

02-06-2018 - 18:52:45

k/Kwidzyna 

Mam port od listopada 2015, miałam 4xAC i przez rok herceptynę. Do tej pory jest sprawny, co miesiąc tylko muszę się zgłosić na przepłukanie. Jestem bardzo z niego zadowolona, wszystkie pobrani krwi przed wlewami były przez port, wygodniej się bierze wlewy, nie trzeba myśleć o ułożeniu ręki, bo może kroplówka przestać lecieć.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 02-06-2018 - 18:53:53 przez lulu.

goja66 (offline)

Post #28

05-07-2018 - 21:02:14

Ozorków 

Cytuj
asia_córka
Witam
czytam i czytam i tak się zastanawiam. Zachorowała moja mama lat 54, zlecono jej chemioterapie czerwoną 4 razy i 12 razy (podejrzewam że białą). Zastawiamy się nad założeniem portu. Ile osób, tyle zdań. Proszę o informacje czy wlewy zlecone w takiej ilości to duża czy mała ilość. Może któraś z Was mogłaby się do tego odnieść? Dziękuje za pomoc.
Częstotliwość wlewów normalna -czyli jak zwykle i jak zawsze..Jeśli mama ma "dobre "żyłki -to nie ma problemu...O dziwo -ja normalnie -masakra -żyły w 3 światy...nic nie było widać ....A po tych wszystkich chemiach-żyły ,że hej...Widać.Grubsze.Nie uciekają - można kłuć w nocy i po pijanemu ..Kiedyś z pobrania krwi wychodziłam jak żołnierz po wojnie- plaster na plastrze i siniaków potem 10...A teraz bez portu...rewelacja ...Porty są dla tych -co im się wkłuć nie można i żyłki im pękają ...Wygodne do podań i pobrań - ale niekonieczne jak widać po mnie..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Agaba190 (offline)

Post #29

05-07-2018 - 21:39:46

k/Warszawy 

Goja, ale tu nie chodzi o to jakie żyłki są teraz, tylko jakie będą za jakiś czas po chemii. Ona niestety bardzo niszczy żyły.
U mnie prze chemią żyły jak się patrzy. A teraz bardzo mizerniutkie. Uważam, że jeżeli chcą założyć port to trzeba z tego korzystać.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lulu (offline)

Post #30

06-07-2018 - 09:57:28

k/Kwidzyna 

asia_córka jeśli lekarz da skierowanie na założenie portu, to zakładajcie. Ponieważ nie wszystkie placówki potrafią obsłużyć port, to czasem muszę dać rękę do pobrania krwi i raczej nie ma większych kłopotów z tym, więc podanie chemii przez port oszczędziły mi te mniejsze żyły.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 06-07-2018 - 09:57:50 przez lulu.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 533
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022