Port naczyniowy

Wysłane przez hawute 

Al_la (offline)

Post #1

29-10-2014 - 23:34:28

k/Warszawy 

Joasiu, tego czekania zostało Ci niewiele, bo za chwilę już jutro uśmiech
Ale faktem jest, że tak wysokie d-dimery mogą świadczyć o zakrzepicy.
Sama nie wiem, co bym zrobiła bezradny





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joasia (offline)

Post #2

30-10-2014 - 07:33:41

 

Aluniu, teraz rano mam 38,5 st. C.
Chyba niefajnie.
Łeb mi pęka... Szyja boli, choć mniej niż wczoraj...
Dziś muszę jechać przed południem na podanie neulasty, ale to na Wawelską, a potem chyba muszę do CO..
Kurcze, nikt nie ma problemów tylko ja smutny



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Jolcia (offline)

Post #3

30-10-2014 - 09:48:50

 

Asieńkoserce przytulampociesza Pewnie już się szykujesz do przychodni. Trzymamok

joasia (offline)

Post #4

30-10-2014 - 18:24:43

 

Aluniu, Jolciu dziękuję buzki

Byłam w CO. Doktor zdjęła mi 3 szwy, pobrała wymazy do badania, ale stwierdziła, że ropnego stanu nie ma.
Natomiast jest lekkie opuchnięcie gdzieś tam... w okolicy założonego portu.
Dostałam zalecenie wzięcia augmentilu (co 12 godz.) i ibuprofenu (co 8 godz.) . Pierwszą dawkę miałam wziąć natychmiast, jeszcze w szpitalu. A więc wzięłam o 13.30.
Przyjechałam do domu i sobie pokimałam w łóżeczku. Teraz się obudziłam i mam 36,3 st. C. uśmiech

Zastanawiam sie teraz czy powinnam brać ibuprofen, który oprócz działania przeciwzapalnego ( o które chodziło pani doktor) , również obniża temperaturę. Czy nie spadnie mi do 35 st.C?oczko
Jak myślicie?



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Al_la (offline)

Post #5

30-10-2014 - 18:32:19

k/Warszawy 

Jeśli temperatura już Ci spadła, to chyba nie ma potrzeby brać Ibuprofen. Szkoda żołądka i wątroby uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joasia (offline)

Post #6

30-10-2014 - 18:44:33

 

Alusiu, a to działanie przeciwzapalne? można sobie darować?
Jutro mam pojechać do CO znów na kontrolę... i gdybym teraz nie wzięła go, to czy przyznawać się, że ibuprofen wzięłam tylko raz?



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Al_la (offline)

Post #7

30-10-2014 - 18:57:22

k/Warszawy 

Kilka tabletek Ci nie zaszkodzi, to może jednak weź, bo gdyby Ci się pogorszyło, to miałabym wyrzuty sumienia uśmiech
A od niskiej temperatury nic Ci się raczej nie stanie. Kiedy powiedziałam chirurgowi przed operacją, że mam temperaturę za niską (około 35.5), to mi powiedział, że lepiej za niska niż za wysoka duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

joasia (offline)

Post #8

30-10-2014 - 19:00:55

 

Dziękuję buziak , to tak zrobię uśmiech , a jak jutro będę na kontroli, to zadecydują, czy dalej brać ibuprofen, czy nie. Będę namawiać, żeby NIE oczko



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Jolcia (offline)

Post #9

30-10-2014 - 20:20:21

 

Ja brałabym chociaż ze dwa dni. Właśnie ze względu na to przeciwzapalne działanie.
Nadal trzymam Asiu, za jutro, za wszystkobuziak

DanaPar (offline)

Post #10

30-10-2014 - 22:54:19

Police 

Asiu, ja bym już nie brała, bo skoro nie ma temperatury, to i stan zapalny znikomy lub żaden. I nie w obawie, że temperatura spadnie za nisko, tylko po co, jak organizm sobie radzi. Nie jestem lekarzem, to takie gdybanie. Ja brałabym ibuprofen, gdybym miała podwyższoną temperaturę.
pociesza



joasia (offline)

Post #11

31-10-2014 - 00:30:14

 

Dana, to nie organizm sobie radził z temperaturą tylko ibubrofen uśmiech
Zaspałam termin przyjęcia ibuprofenu o 2 godz. i mam 37,5.
Wzięłąm więc ten lek oraz antybiotyk.
buzki

Jolciu buziak



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Jolcia (offline)

Post #12

31-10-2014 - 09:26:04

 

No właśnie. Zanim antybiotyk na dobre rozgości się w Twoim organizmie i zwalczy ten stan zapalny, to łykaj ten ibuprofen. Nie sądzę, że zaszkodzi, a ulży Ci Asiu na pewnopociesza
Powodzenia dziś na kontrolibuziak

joasia (offline)

Post #13

31-10-2014 - 21:28:15

 

Znów musiałam łyknąć ibuprofen, choć zamierzałam dopiero jutro rano. Temperatura skoczyła.

Do tego dręczy mnie ból po taxoterze wtorkowym - od pasa w dół sępy wyrywają mi ciało i kosteczki. Ibuprofen na ten ból nie działa...
No ale to na inny wątek. Idę do wątku taxanowego, może znajdę jakieś ukojenie...

buzki



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

joasia (offline)

Post #14

08-11-2014 - 23:08:02

 

Jednak ta gorączka nie była spowodowana portem.
Teraz to już wiadomo, lekarze wyjaśnili sprawę.
Port nie był zakażony, ani ja.

Natomiast teraz mam już problem z portem.
Wczoraj wieczorem miałam pierwszy wlew - antybiotyk.
Dziś koło południa zaczęłąm czuć pieczenie, ale myślałam, że to uczulenia na plaster wokół portu.

Jednak przy wieczornym podaniu antybiotyku okazało się, że port jest wkoło bolesny i piecze, a także wg oceny pielęgniarek opuchnięty.
Martwię się.

Została wyjęta igła i poleciało przy tym sporo krwi - też tak kiedykolwiek miałyście?

Buziaki dla dziewczyn z portem buzki



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

aga66 (offline)

Post #15

09-11-2014 - 11:40:46

Warszawa 

Może to już trochę za późno w sprawie podniesionyh D-dimerów. Ja też miałam prawie 5-krotnie podniesione w wynikach badań do założenia portu. Dostałam do zrobienia 30 zastrzyków z heparyną i było okuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

joasia (offline)

Post #16

12-11-2014 - 17:18:34

 

Aga, ja też teraz dostawałam w szpitalu te zastrzyki smiling smiley
Najpierw przez kilka dni dawka 80, a teraz 60.

Niby wszystko było dobrze, ale znów po wyjęciu dziś igły a potem próbie założenia nowej - pojawiły się jakieś problemy.
Port jest jakiś wielki, wystaje sporo ponad skórę i podejrzewają , że to obrzęk.
Pielęgniarka przez to nie mogła znaleźć środka portu i wkłuła się obok i wpuściła sól wokół portu. Czułam jak puchnie koło portu ta sól.
Jest jakiś krwiak, chyba po poprzednim wyjęciu igły...
Zdecydowano nie używać dziś portu, a jutro mam się zgłosić do COI na jego sprawdzenie. Ale w COI, to z byle przyczyny chcą wyjmować port, a ja nie dam!

Czy takie "coś" dużego, pod skórą i na dodatek po wkłuciu obok jest do uratowania, jak myślicie?
Dla mnie port to jedyna szansa na wlewy, bo żył nie mam...
Strasznie się denerwuję tą sytuacją... stres



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

joasia (offline)

Post #17

12-11-2014 - 18:30:58

 

I jeszcze pytanko.
Czy może być port źródłem infekcji, pomimo jałowych posiewów:
* pobranych bezpośrednio ze szwu oraz
* krwi pobranej na posiew zarówno z portu
* jak i krwi żylnej

Wszystkie wyniki jałowe.



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Marggan2 (offline)

Post #18

13-11-2014 - 09:31:17

Szwecja 

Joasiu, a moze zrobil sie skrzep.
Przeciez dostawalas heparyne.
Ja mialam zalozone pic-line, to taki rodzaj bardzo dlugiego wenflonu w przedramieniu, ktory dziala tak jak port.
Mialam tam skrzep, ktory zrobil sie przed ostatnia chemia i objawy mialam podobne do Twoich.
Pic-line usuneli, a ja bralam Fragmin (to heparyna drobnoczasteczkowa) przez 3 miesiace, a nie tylko kilka dni.
Mam nadzieje,ze wszystko dobrze sie zakonczy.
Pozdrawiam kwiatek



joasia (offline)

Post #19

13-11-2014 - 17:15:17

 

Marggan2, dziś byłam u bardzo dobrego, doświadczonego doktora na sprawdzeniu portu.
Port działa znakomicie, nie ma żadnych z nim problemów.
Jednak wokół portu jest obrzęk oraz krwiak. Doktora diagnoza - złe obchodzenie się z portem przez pielęgniarki.
Powiedział, że to wszystko powinno się wchłonąć i wtedy będzie można port używać.
Zaoferował się, że przed najbliższym wlewem - sam założy mi igłę duży uśmiech

Oczywiście skorzystam, martwi mnie jednak, że to będzie tylko jednorazowa pomoc... bo potem przecież i tak pielęgniarki będą musiały to robić. bezradny
Też będę teraz brała heparynę, ale przez miesiąc. Może później mi przedłużą. Dawka spora bo 60-tka.

Marggan2, dziękuję Ci bardzo, buziaka posyłam buziak



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

Marggan2 (offline)

Post #20

16-11-2014 - 21:57:11

Szwecja 

Joasiu, mysle, ze jesli doktor to obejrzal i ufasz mu to jestes spokojniejsza.
To, ze dali Ci heparyne wskazuje byc moze na skrzep. Skrzep nie robi sie w porcie tylko w kolo niego.
Moj port tez dzialal normalnie.
Z drugiej strony jesli bylyby takie podejrzenia to zrobiliby Ci USG doppler i wtedy wszystko wiadomo.
Byc moze dzisiaj juz nie ma problemu, bo minely 3 dni od ostatniego postu smiling smiley
Tez przesylam buziak



joasia (offline)

Post #21

17-11-2014 - 13:00:27

 

Morggan2, dokładnie tak duży uśmiech - jestem spokojniejsza, bo na dodatek ten doktor robił wrażenie bardzo doświadczonego.
Jedyne, czego żałuję, to że nie zrobili mi USG, choć podsuwałam tę myśl. Byłabym spokojniejsza.
A dlaczego nie zrobili? Gdybym była pewna, że dlatego, bo jest niepotrzebne to badanie - bez niego wiedzą wszystko, to bym była całkiem spokojna.
Ale może być też druga wersja - oszczędzają pieniądze, które przydzielił im NFZ (kończy się rok i pieniędzy mało). I ta wersja mi w głowie siedzi...
Może wystarczy miesiąc Clexane? Biorę 60-tkę. Oby....
Ale bezpośrednią przyczyną, że w szpitalu dali mi ten lek z heparyną, były wyniki d-dimerów... ponad 25 tysięcy!
Dziękuję Morggan2, że tu zaglądasz i piszesz buziak



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

libra1 (offline)

Post #22

03-03-2015 - 22:51:02

 

Melduje ze zalozylam port naczyniowy Jak macie pytania to smialo.



Baśka73 (offline)

Post #23

03-03-2015 - 22:55:04

Warszawa 

brawo ale szybka jesteś brawo
jak przebieło założenie? jak się teraz czujesz? masz jakieś zalecenia co do dbania o niego teraz?
ja spróbuje pierwszą normalnie i porozmawiam z lekarzem co ona na to...
pozdrawiam smiling smiley

libra1 (offline)

Post #24

03-03-2015 - 23:06:24

 

Mile toto nie bylo Bolalo, dodawali znieczulenie jak prosilam. Przebieglo sprawnie O 13 bylam w domu. Boli i ciagnie, pomaga Paracetamol Generalnie zabieg jest inwazyjny i przekonam sie czy warto bylo. Mialam ochote uciec im ze stolu. Teraz bede bala sie o powiklania. O matko, mam dzisiaj dosc juz tego wszystkiego.



Baśka73 (offline)

Post #25

03-03-2015 - 23:10:59

Warszawa 

nie będzie powikłań, nie martw się na zapas....
teraz to masz już z górki i będzie łatwiej, pomyśl że to naczynie na deserek smiling smiley

libra1 (offline)

Post #26

03-03-2015 - 23:20:10

 

Naczynie na deserek Fajnie Ci to wyszlo brawo Powiedzialam lekarzowi ze boje sie powiklan to mi odpowiedzial, ze to tak jakbym jadac na wakacje martwila sie , ze sie przeziebie. Chyba rzeczywiscie za bardzo sie przejmuje



mea (offline)

Post #27

04-03-2015 - 10:07:09

Piaseczno 

Brawo libra1brawo zuch dziewczyna! teraz bedziesz miała niezwykłe ułatwienie w podawaniu kroplówek. Ale, że aż tak Cię bolało?myśli Ja tylko niemiło wspominam zastrzyki znieczulające, a potem już pełen luzik. Chwilę będziesz obolała, ale tak naprawdę, to co to za ból? gorzej boli ucho, czy ząbchichot





With or without you...

libra1 (offline)

Post #28

04-03-2015 - 13:33:01

 

Racja Mea wczoraj bylam wkurzona na siebie ze cos takiego sobie zafundowalam, ale dzisiaj juz latam bez tabletek przeciwbolowych Normalnie ruszam reka itd Spalam bez problemu. Mnie zabieg bolal, zastrzyki znieczulajace to pikus, nie jestem nadwrazliwa. Na szczescie byl sympatyczny pielegniarz trzymal mnie za reke, mowil, ze jestem dzielna i kazal mi sciskac jego reke jak mocno bolalo. Dodawali mi znieczulenie, ale troche sie wymeczylam. A dzisiaj poszlam na leczenie kanalowe. Stanowczo powinnam znalezc sobie inne sposoby spedzania wolnego czasu.



lucy1970 (offline)

Post #29

04-03-2015 - 19:47:04

 

Libra,brawo za porcik....życzę dobrego używania...buzki



libra1 (offline)

Post #30

04-03-2015 - 22:57:31

 

Wlasnie sie doczytalam, ze moge miec problem z rezonansem przez port Czy ktoras z Was miala rezonans robiony z portem ? Lucy czemu wyciagneli Ci port podczas rekonstrukcji ? Przeszkadzal im ?



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 443
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022