Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

Sheldon (offline)

Post #1

16-03-2020 - 14:26:28

Wrocław 

Dzięki @Al_la, czyli to zmniejszenie co wyczuł palpacyjnie onkolog może nastąpiło faktycznie. Mam nadzieję, że onkolog zleci USG zaraz po 3-cim wlewie, czyli za 3 tyg.
Żona już jest po scyntygrafii, odbiór wyniku jutro.

Sheldon (offline)

Post #2

17-03-2020 - 21:31:54

Wrocław 

Dzisiaj żona odebrała wynik scyntygrafii. Z opisu wynika, że kościec jest czysty, co nas bardzo ucieszyło.

Safi (offline)

Post #3

17-03-2020 - 21:46:28

 

Cytuj
Sheldon
Dzisiaj żona odebrała wynik scyntygrafii. Z opisu wynika, że kościec jest czysty, co nas bardzo ucieszyło.
Świetna wiadomośćuśmiech

Sheldon (offline)

Post #4

23-03-2020 - 16:04:37

Wrocław 

Niestety, szpital, w którym leczy się moja żona, ma problem. Pielęgniarka z oddziału onkologicznego ma stwierdzone zakażenie coronawirusem. Na dzisiaj wyłączono dzienną i całodobową chemioterapię, onkologię i chirurgię onkologoczną. Trwa kwarantanna i zapewne dezynfekcja. Z komunikatu prasowego oraz z przekazu koordynatorki wynika, że na razie na tydzień.

Kama78 (offline)

Post #5

27-03-2020 - 08:26:17

Gdynia 

@Kama78
Trzymam kciuki za Twoją jutrzejszą chemię (bo chyba masz jutrzejszy termin). Jak trzymają się Twoje włosy?[/quote]
No, ja właśnie tydzień po drugim wlewie. Wszystko poszło sprawnie. Chyba nawet czuje się trochę lepiej niż po pierwszym, tzn. dolegliwości podobne- lekkie zamulenie, mdłości ustępujące po tabletce i ssaniu owoców, ale wszystko jakby w mniejszym stopniu. Apetyt znowu mam ogromny duży uśmiech
Co do włosów to jeszcze przed drugą chemią bardzo zaczęły wychodzić. Korzystałam znowu z czepka, ale już dzień po chemii mąż i córki na ile potrafili obcięli mnie na krótko, a wczoraj to wzięliśmy maszynkę i poleciało na jeżyka. Zostało trochę tych włosów, miałam bardzo gęste i denerwowały mnie te przerzedzone pasma i ciagle wychodzące kolejne włosy. Następny wlew już chyba przyjmę bez czepka. Ale w szpitalu są panie, które zachowały coś na głowach, chociaż ciężko nazwać to bujną czupryną.

Sheldon, przykro słyszeć, ze na Waszym oddziale corona. Miejmy nadzieje, ze wszystko wróci do normy do kolejnej wizyty.



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-03-2020 - 08:27:42 przez Kama78.

Sheldon (offline)

Post #6

27-03-2020 - 12:11:33

Wrocław 

@Kama
Dzięki.

Taki komunikat z wczoraj na stronie szpitala:
Drodzy Pacjenci Oddziału Chemioterapii,
Od dnia 06.04.2020 roku prawdopodobnie wznowimy funkcjonowanie naszego Oddziału. Pacjenci zaplanowani do leczenia w dniach 23.03-03.04.2020 roku zostaną poinformowani telefonicznie o dacie kolejnej wizyty.
...
Żona miała/ma kolejne podanie chemii zaplanowane na 3.04., z przesunięciem na 6.03., bo 3.04. miała mieć chirurgicznie zakładany port. Z założenia portu też raczej chyba w tym terminie nici, bo na Oddz. Chir. Onk. jest to samo i poinformowali, że spodziewają się poślizgu w zaplanowanych zabiegach o 10-14 dni. Pal sześć z portem, ale przesunięcie terminu kolejnego wlewu AC już brzmi gorzej.
Czy taka zwłoka w terminie jest groźna? Jaki przesunięcie trzytygodniowego interwału wlewu jest w miarę bezpieczne?

renatar (offline)

Post #7

27-03-2020 - 12:22:34

sieradz 

Przesunięcie chemii tzn np o tydzień jest bardzo częste [spowodowane gorszymi wynikami krwi].






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Sheldon (offline)

Post #8

27-03-2020 - 16:10:06

Wrocław 

Tak @renatar, czytałem o tym i wiem, że np. z powodu słabych parametrów krwi przesuwają np. o tydzień. Chodzi mi raczej o to, czy to powoduje czasowe osłabienie stężenia substancji aktywnych podawanych w ramach AC, a co za tym idzie, na ile jest to istotne w odpowiednio stężonym działaniu na guza. Pamiętam, że @Tomasz gdzieś pisał o tym, jak spada procentowo stężenie/działanie w odniesieniu do czasu, ale już nie pamiętam. Mam nadzieję, że przesunięcie nie będzie dłuższe, niż tydzień, a jeżeli dalej będzie "oddział zamknięty", to odpowiednio wcześniej załatwią realizację wlewu w innych szpitalach.

Tomasz. (offline)

Post #9

28-03-2020 - 08:35:45

Pruszków 

Sheldon, przesunięcie wlewów (lub ich różne interwały czasowe) są częste. Gdyby to miało istotny wpływ na skuteczność leczenia schemat cykli byłby jeden- eliminowano by cykle mało skuteczne. A nie są. Niektórym młodym kobietom z agresywną postacią raka podaje się AC nawet co 2 tygodnie. Z tym, że częściej dotyczy to ośrodków zagranicznych niż polskich.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Al_la (offline)

Post #10

28-03-2020 - 14:21:33

k/Warszawy 

Kilkanaście lat temu cykle chemioterapii dzielono na przedoperacyjne i pooperacyjne. Siłą rzeczy była długa przerwa.
Ja dostałam 3-ci wlew w połowie listopada, a 4-ty wlew na początku stycznia.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Sheldon (offline)

Post #11

28-03-2020 - 20:38:44

Wrocław 

Ok., dzięki za uspokajające info. Na razie zaczekamy na rozwój wydarzeń w przyszłym tygodniu. Liczę, że szpital stanie na wysokości zadania i uruchomi funkcjonowanie oddziału chemioterapii, choć nawet kilka dni przerwy spowoduje zapewne zator i konieczność przesunięć. Dam znać.

Sheldon (offline)

Post #12

08-04-2020 - 21:04:03

Wrocław 

Witam ponownie.
Oddział uruchomiony, w poniedziałek 6.04. żona przyjęła 3-ci wlew AC. Tak jak po 2-ch poprzednich wszystko jest raczej w porządku (jakieś zmiany smakowe, zaraz po chemii zmęczenie). Lekko spadłą jej hemoglobina (na 11,7), ale to i tak nieźle. Lekarz zbadał palpacyjnie i stwierdził, że guz zmniejszył się znacząco, a węzeł pachowy stał się niewyczuwalny. Węzeł obojczykowy również, ale już wcześniej wątpił, że ma on związek z rakiem, sugerował jakąś inna infekcję. Pomimo czepka schładzającego trochę włosów żona straciła, ale utrzymały się na tyle, że wystarczy odpowiednie uczesanie, aby ten deficyt ukryć. Za 3 tygodnie ostatni z planowanych wlewów AC.

Tomasz. (offline)

Post #13

09-04-2020 - 12:41:26

Pruszków 

Zatem dobrze, że idzie wszystko według planu. Ja tylko każdej osobie leczonej zalecam obiektywne zbadanie guza pod USG. Ale są różne możliwości wykonawcze w tej nienormalnej sytuacji jaka trwa obecnie.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kama78 (offline)

Post #14

09-04-2020 - 14:11:55

Gdynia 

@Sheldon, dobre wieści!!! Uściskaj żonę. Mnie już tak wkurzały wypadające włosy, ze przy braku mozliwości skrócenia u fryzjera, poszalałam z maszynką do golenia... Jutro już nie zamierzam korzystać z czepka podczas chemii...



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

qwerty111 (offline)

Post #15

14-04-2020 - 20:14:52

 

Cześć,
czy możecie dac znać kiedy (po którym wlewie) poczułyście, ze guz jest mniejszy? Czy po pierwszym wlewie powinny być juz odczuwalne jakies efekty w tym zakresie?

Al_la (offline)

Post #16

14-04-2020 - 22:08:20

k/Warszawy 

To sprawa indywidualna. Ja poczułam po 3 dniach, a są osoby, które poczuły po drugim wlewie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Kama78 (offline)

Post #17

17-04-2020 - 10:08:05

Gdynia 

Moje USG po trzecim wlewie AC w porównaniu z pierwszym, które pokazało zmiany w styczniu- jedno ognisko z 30x10 mm zmniejszone do 23x9 mm, drugie z 12x9 do 8,5x7 mm. Węzeł pachowy był z korą hipoechogrniczną 14x6 mm, teraz bez zmian. Lekarz powiedział, ze zmiana jest istotna, ale.... Usg porownawcze wykonywane na róznych aparatach, bo pierwsze było prywatnie. Mogę założyć , ze leczenie działa.... ?



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi

Tomasz. (offline)

Post #18

17-04-2020 - 14:45:38

Pruszków 

Odpowiedź częściowa na pewno jest. Ja jednak bym poprosił zmianę. Np. któryś z taxoli z karboplatyną. Lub dodanie 5-FU do schematu AC (FAC), lub lepszy od FAC (lżejszy) z epirubicyną FEC.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-04-2020 - 14:47:16 przez Tomasz..

Kama78 (offline)

Post #19

17-04-2020 - 18:07:51

Gdynia 

Cytuj
Tomasz.
Odpowiedź częściowa na pewno jest. Ja jednak bym poprosił zmianę. Np. któryś z taxoli z karboplatyną. Lub dodanie 5-FU do schematu AC (FAC), lub lepszy od FAC (lżejszy) z epirubicyną FEC.

No tak, tylko jak tu prosić, aby było nam dane, skoro lekarze z góry uznają, ze schamat jest dobry i nie ma potrzeby zmian?

Jedyne wyjscie, jakie nasuwa mi się to umowić się na prywatną konsultację do lekarki, która jest kierownikiem oddziału chemioterapii w moim szpitalu, bo wiem, ze prywatnie przyjmuje i przy okazji jest bardzo popularnym lekarzem w moim mieście...



Rak typu NST G2 ER ++w 70% PR ++ w 60% Ki67- 40% HER2- E-Catherin + mutacja BRCA1. Za mną 4 AC +2 PXL+3 DCX przed operacją. Mastektomia z rekonstrukcją. Lametta. Radioterapia. styczeń 2021- profilaktyczne usuniecie jajników, kwiecień 2021- profilaktyczna mastektomia lewej piersi



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-04-2020 - 18:08:27 przez Kama78.

Sheldon (offline)

Post #20

27-04-2020 - 22:57:24

Wrocław 

Jak ten czas leci. Wydaje się, że niedawno przeżywaliśmy z żoną jej diagnozę po BGI, a tu już po 4-tym wlewie AC (dzisiaj). Czepek, jak dotychczas, częściowo dał radę. Wyszło trochę włosów, ale żona jakoś tak zaczesuje, że nie widać bez dokładnego przyjrzenia się. Ale to jest sprawa drugorzędna.
Teraz dostała skierowanie na badania; USG i echo serca. Ma je zrobić przed kolejną sesją chemii za 3 tygodnie. Ma być 4 podania w interwale 3-tygodniowym perjeta-herceptyna-docetaxel. Podobno to połączenie leków wymusza pobyt około 12 godzin na oddziale chemioterapii (obserwacja). Może ktoś coś napisać w tej kwestii?

Tomasz. (offline)

Post #21

28-04-2020 - 09:14:27

Pruszków 

Cytuj
Sheldon
Jak ten czas leci. Teraz dostała skierowanie na badania; USG i echo serca. Ma je zrobić przed kolejną sesją chemii za 3 tygodnie. Ma być 4 podania w interwale 3-tygodniowym perjeta-herceptyna-docetaxel. Podobno to połączenie leków wymusza pobyt około 12 godzin na oddziale chemioterapii (obserwacja). Może ktoś coś napisać w tej kwestii?
Echo serca jest potrzebne z powodu potencjalnego uszkadzajacego mięsień sercowy (kardiomiocyty) przez antracykliny (Adriamycyna ze schematu AC). Ponadto leki anty-HER2 też obciążają serce.
Dłuższy okres obserwacji może wynikać z tego, że jest dawka skumulowana na 3 tygodnie. Zaś same taksany (decetaxel w nich) mają silne działanie alergizujace. Stąd wlewy są pod silną premedykacja dexamethasonu i klemastyny. Mimo to zdarzaja się czasem problemy- stąd obserwacja.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Sheldon (offline)

Post #22

29-04-2020 - 11:28:16

Wrocław 

Dzięki Tomaszu. Skoro AC jest w potocznym nazewnictwie nazywana "ciężką", a żona znosiła je bez problemów, to czy można założyć, że przy kolejnej serii już tej drugiej chemioterapii (perjeta-herceptyna-docetaxel) nie powinna mieć problemów, czy raczej byłoby to założenie bezpodstawne?

Fisia (offline)

Post #23

01-05-2020 - 18:15:04

Piaseczno 

Cześć dziewczyny i chłopaki smiling smiley przeglądałam fora zanim się zapisałam smiling smiley jestem nowa i trochę przerażona smiling smiley jestem po pierwszej chemii czerwonej 28.04.2020. pierwsze dwa dni były ok ale dziś nie mam siły na nic . Dwa dni temu dostałam zastrzyk (pelgraz) nie wiem ale czuje się troszkę gorzej . Pozdrawiam Was wszystkie . papa

Pollik (offline)

Post #24

01-05-2020 - 18:17:53

Warszawa 

Witaj Fisiu. róże




Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny G1, pT1c N0(sn). ER i PgR 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER2- . Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen[/small]

Fisia (offline)

Post #25

01-05-2020 - 18:21:30

Piaseczno 

róże

Zdziwiona71 (offline)

Post #26

01-05-2020 - 18:24:08

Bialystok 

Pozdrawiam cię Fisiu ,i trzymaj się cieplutkobuziak



renatar (offline)

Post #27

01-05-2020 - 19:57:55

sieradz 

Fisia daj sobie trochę czasu. Czerwona jest ciężka właśnie jeśli chodzi o słabość. Nie znam tego zastrzyku. Ja zawsze tydzień dochodziłam do siebie tzn dużo leżakowania i lekkie jedzonko.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Fisia (offline)

Post #28

01-05-2020 - 21:29:03

Piaseczno 

Dziękuje . Dla mnie to wszystko nowe. Z tego co mi onkolog szybko tłumaczył ten zastrzyk ( pelgraz) jakiś ma związek ze szpikiem kostnym ale nie wiem
czy dobrze go zrozumiałam bo to wszystko w pośpiechu . Ostrzegał mnie że po nim mogę się czuć średnio jakby kac lekka grypa :niezdecydowany. Zostały mi jeszcze 3 czarownie i 12 białych . Przepisał mi Zofran jak będę miała nudności i czopki Torecan, agastin i nystatyna do płukania . Po 5 dniach dexapethasone ale tez nie wiem czy obligatoryjnie. Ściskam

lulu (offline)

Post #29

01-05-2020 - 22:51:09

k/Kwidzyna 

Sheldon, ja AC przeszłam śpiewające, później miałam przez rok herceptynę i okazało się, że w lipcu (zaczęłam od stycznia) wstrzymają mi jedną dawkę, bo echo serca było kiepskie. Na szczęście po tej dodatkowej przerwie, serducho wróciło do normy i już reszta poleciała w terminie. Nie straszę, tylko taka możliwość może się przydarzyć i nie ma co się stresować.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

lulu (offline)

Post #30

01-05-2020 - 23:12:49

k/Kwidzyna 

Fisia, ja też po czerwonej, podobnie jak renatar, około tygodnia dochodziłam do siebie. Z tego jak lekarz uprzedzał o skutkach po zastrzyku, to podejrzewam, że chodzi o zastrzyk, powodujący wzrost białych krwinek. A lek którego nazwę podałaś "dexapethasone", to czy nie nastąpiła literówka i może chodzi o lek dexamethason? Dexamethason miałam i brałam go przez cztery dni po chemii, wtedy byłam nie do zdarcia ale po odstawieniu właśnie łóżko było moim najlepszym miejscem.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 428
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018