Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

Haniap. (offline)

Post #1

10-05-2010 - 15:47:22

Poznań 

Sereniu, współczuję weekendu w izolatce. Miałam raz zastrzyk z powodu płytek i opóźnioną o dzień chemię i nie wspominam miło efektów tego specyfiku. Moja onka mówiła, że będę się czuła jak przy grypie z powodu bóli mięśniowych. I tak właśnie było. Ale Ty jesteś dzielna i dasz radę!ok



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



serenia (offline)

Post #2

10-05-2010 - 15:53:35

Cieszyn 

Haniu mnie nikt nic nie powiedział , dali zastrzyk i gdyby nie bardzo miła starsza pani , która leżała razem ze mną nie wiedziała bym nawet , że ból w krzyżach to skutek właśnie tego zastrzyku , naprawdę był bardzo nieprzyjemny i oby ostatni w moim życiuchichot Co do przetrwania tego wszystkiego to nigdy nie miałam tyle siły w sobie co terazradocha



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Haniap. (offline)

Post #3

10-05-2010 - 16:00:52

Poznań 

Właśnie widzę i podziwiam Sereniu brawo



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Becia (offline)

Post #4

10-05-2010 - 16:34:42

Siemianowice Śląskie 

Serenia, to miałaś niewesołosmutny
dbaj o siebie, pij soczki pociesza



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


bożka1 (offline)

Post #5

10-05-2010 - 20:59:57

Jastrzębie Zdrój 

Oj Sereniu już po pierwszej złe wyniki musisz sie dobrze odżywiać



malgos 10 (offline)

Post #6

11-05-2010 - 00:21:50

Łódź 

Sereniu trochę potrzymali w izolatce ciężko ale to dla Twojego dobra
Jak szpik leci to odporność jest kiepciutkapociesza
wiem co to jest bo sama przez 7 dni w izolatce siedziałam i zastrzyki też dali i jak Ciebie kości i mięśnie oj bolały
a lekarze to nie wiem wszędzie pacjentom nic nie mówią pyta
Mnie wszystko powiedziała mloda dziewczyna co chorowała na chlonniaka
Pij soczki jedz pokrzywę (majowa jest bardzo zdrowa)
i tranik i uważaj na Siebie



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

serenia (offline)

Post #7

11-05-2010 - 07:38:25

Cieszyn 

Bożenko hm powiem szczerze wolała byś mnie ubierać niż żywićchichot bo jej naprawdę dużo no ale może za mało w tym jedzonku zdrowia---Małgoś robię wszytko by było dobrze , po prostu przez wszystko trzeba przejść i mocno stawić czoła--pozdrawiamkwiatek



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Becia (offline)

Post #8

13-05-2010 - 10:10:00

Siemianowice Śląskie 

Cytuj
bożka1
Becia o jakich warach piszeszmyśli
wary, buchy...tak określamy uderzenia gorąca podczas brania tamoxifenu albo zoladexu



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


serenia (offline)

Post #9

18-05-2010 - 16:13:56

Cieszyn 

Witaskiradochajestem po drugiej chemii iiiiiiii czuje się świetnie nic mi nie dolega rotfl oby tak dalejtak Becia Tobie życzę takiego samego samopoczucia po tej oranżadcebuziak



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-05-2010 - 16:26:01 przez serenia.

Haniap. (offline)

Post #10

18-05-2010 - 16:24:51

Poznań 

Sereniu, witaj po drugiej! brawo
Wiedziałam, że jesteś dzielna dziewczyna. Trzymam za efekty! buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



ewka36 (offline)

Post #11

19-05-2010 - 08:35:36

Sopot 

Jak ja bym chciała, tak jak Serenia -czuć się dobrze po chemii.Pierwszy wlew i trzy dni wypisane z życiorysu.Ale pocieszam się tym,że drugi raz może będzie dla mnie łaskawszy.Byle dać radę!



serenia (offline)

Post #12

19-05-2010 - 10:06:57

Cieszyn 

Ewka36 będzie dobrze , mnie po pierwszej tylko wieczorem potrzepało teraz była druga i nic się nie dzieje , mam tylko ból mięśni , ale jak dziś poczytałam to po zastrzyku Neulasta jaki musiałam sobie zrobić by znów nie wymiotło mi białych ciałek-- to na tyle z moich dolegliwości życzę Ci powodzeniapociesza



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Rita (offline)

Post #13

24-05-2010 - 10:00:17

 

ewka36 - ja po pierwszym wlewie, podobnie jak Ty ! U mnie skończyło się kroplówkami, bo żołądek nie przyjmował nawet łyżeczki płynów. Aż boję się myśleć o drugiejpłacze

amor (offline)

Post #14

25-05-2010 - 13:36:29

Siemianowice Sl. 

Pamietam swoja pierwsza chemie. Lezalam w szpitalu dwa dni, wymiotowalam z 10 razy ,jesc nic nie moglam i dostalam kroplowke . Druga chemie odczekalam w domu i obylo sie bez zadnych porblemow. TYlko jakies nudnosci drugiego dnia, a trzeciego juz jadlłam troszke. Nie boj sie na zapas ,bo ja zle wspominam pierwsza i ostatnia.Mysle ,ze pyschika odgrywa duza role!Trzymaj sie!

Monia_B (offline)

Post #15

25-05-2010 - 19:30:28

Łódź 

Trzymam kciuki za wszystkie, które są w trakcie chemioterapii. Ja idąc na każdą chemię wmawiam sobie, że będę się dobrze czuła i koniec. W piątek miałam zaaplikowaną trzecią dawkę. Naczekałam się na nią strasznie. Ludzie już bluźnili w niebogłosy - przywieziono gotowe kroplówki dopiero po 16.00 - nie muszę chyba dodawać, że my wszyscy siedzieliśmy w szpitalu od samego rana :/ Ja byłam już taka głodna (straszny apetyt mam po tych chemiach), że mąż mi musiał chińszczyznę przywieźć. Trochę głupio wyglądałm podłączona pod kroplówkę i zajadająca obiad ale co tam grunt, że zaspokoiłam głód. I odpukać po tej chemii nie dolegało mi kompletnie nic, nawet zawrotów głowy nie miałam.
Wierzę, że każdą kolejną chemię będę właśnie tak przechodziła, bo jeszcze 5 przede mną. Wam dziewczyny też tego życzę !!!



moja tfu forumowicz rczość blogowa

Rita (offline)

Post #16

27-05-2010 - 18:49:31

 

dzięki amor uśmiech
Monia_B , to Ty mocna jesteś uśmiech chińszczyznę podczas chemii???!!!

ewka36 (offline)

Post #17

02-06-2010 - 15:19:13

Sopot 

Nie dostałam dziś kompociku,bo leukocyty spadły do 2.85,kurcze nic nie może być normalnie! Nie dali mi nic na poprawę wyniku,ponoć samo się musi unormować.Chemia przełożona na przyszły tydzień.Może ktoś wie jak wzmocnić odporność!



dani (offline)

Post #18

02-06-2010 - 15:43:07

 

Zieleniznę wcinaj...Do przyszłego tygodnia dasz radę...Ja też jeden raz chemię miałam z tego powodu przełożoną....I też nie dostałam leków..W następnym tygodniu już było ok...




Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

serenia (offline)

Post #19

07-06-2010 - 20:45:58

Cieszyn 

Cytuj
ewka36
Nie dostałam dziś kompociku,bo leukocyty spadły do 2.85,kurcze nic nie może być normalnie! Nie dali mi nic na poprawę wyniku,ponoć samo się musi unormować.Chemia przełożona na przyszły tydzień.Może ktoś wie jak wzmocnić odporność!

Hm ewka36 ja po pierwszej chemii miałam WBC 2,59 niestety pani doktor położyła mnie w szpitalu na 3 dni i to w izolatce chichot przez ten czas mnie podleczyli i na następny kompot miałam się zgłosić po 10 dniach od wyjścia ze szpitala , wyniki były dobre więc wlewik mnie nie ominął , dostałam receptę na zastrzyk żeby spadek ciałek się nie powtórzył lek nazywa się NEULASTA być może Tobie tez pani doktor taki przepisze popytajmyśli . Dziś dostałam 3 chemię i moja radość nie ma końca , że przebiega ona tak dobrze , wszystkim Wam życzę dobrego samopoczucia po wypiciu tego cholerstwa smiling smiley



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




Rita (offline)

Post #20

09-06-2010 - 13:41:06

 

Cytuj
ewka36
Nie dostałam dziś kompociku,bo leukocyty spadły do 2.85,kurcze nic nie może być normalnie! Nie dali mi nic na poprawę wyniku,ponoć samo się musi unormować.Chemia przełożona na przyszły tydzień.Może ktoś wie jak wzmocnić odporność!

Ja po pierwszej chemii zaraz drugiego i trzeciego dnia dostałam zapobiegawczo zastrzyk Neupogenu. Codziennie łykam Ecomer i Linex Forte ( tak zalecił mi lekarz, właśnie na podniesienie odporności). Z naturalnych rzeczy - to wyciskam sok z grejfrutów, od którego się już uzależniłam i sok z buraków z jabłkiem i marchewką :uśmiech Za dwa dni druga chemia, leukocyty mam 3,9 tys. , więc myślę, że dostanę.

b_angel (offline)

Post #21

09-06-2010 - 16:50:27

radom 

W skład tzw czerwonej (AC) wchodzi cyklofosfamid (endoxan) i absolutnie przy endoxanie niewskazane są grapefruity i sok z nich

zresztą sok z grapefruitów przy wielu lekach jest niewskazany


[vzU0L6t0tYJ:www.szpiczak.org.pl/UserFiles/Endoxan.doc+endoxan&cd=6&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a" target="_blank" >webcache.googleusercontent.com]



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-06-2010 - 16:56:17 przez b_angel.

Masza70 (offline)

Post #22

09-06-2010 - 17:47:55

 

Też słyszałam o tym, że grapefruty osłabiają/neutralizują działanie chemii. I że niewskazane w trakcie jej brania. Nie tylko one zresztą, warto poczytać czego trzeba sobie wtedy odmawiać. Ja nie jadłam żadnych cytrusów.



Rita (offline)

Post #23

10-06-2010 - 10:13:30

 

No, to mnie wystraszyłyście z tymi grapefruitami smutny właśnie wypiłam szklaneczkę! W każdym bądź razie dzięki za info. Jutro zapytam się lekarza w takim razie co mogę, a czego nie. Poprzednio, gdy się pytałam, to odpowiedział..." jeść to na co ma się ochotę, bo organizm sam sobie reguluje". Ja mam ochotę na grapefruity!

b_angel (offline)

Post #24

10-06-2010 - 10:23:00

radom 

Cytuj
Rita
..." jeść to na co ma się ochotę, bo organizm sam sobie reguluje".

większość onkologów tak mówi - niestety

no bo jeżeli ktoś ma ochotę tylko na słodycze to czy ma je cały czas jeść myśli

Rita a czytałaś "Antyraka" ???

Je też b. lubię sok grapefruitowy jednak na czas chemii odstawiłam ( miałam endoksan w tabletkach i w ulotce przeczytałam, że tego owocu przy cyklofrwaosfamidzie nie wolno nam)




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

amor (offline)

Post #25

14-06-2010 - 20:38:37

Siemianowice Sl. 

MNie nawet lekarka mowila by sie za bardzo nie futrowac witaminami , odzywiac sie jakos specjalnie bo tym samym dokarmiamy raka! A on lubi to wszystko!Raczej z odzywieniem zaczekac po leczeniu.

ewka36 (offline)

Post #26

15-06-2010 - 09:09:33

Sopot 

Właśnie doszłam do siebie po drugiej chemii,a uwierzcie mi,że było gorzej niż przy pierwszej.Przez 4 dni moim przyjacielem był paw,nic nie pomagało żadne tabletki ani czopki,ale na szczęście minęło!!!



malgos 10 (offline)

Post #27

15-06-2010 - 11:13:57

Łódź 

oj jej ka.......... to Tobie współczuję pociesza

Widać że każdy organizm róznie reaguje
Mnie bylo żle ale pawie ani razu nie puścilam

Dobrze że Tobie puścilo
Dbaj o Siebie teraz i takie delikatne jedzonko na wzmocnienie palaszuj
Przytulam buziak



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

aurora (offline)

Post #28

15-06-2010 - 19:23:05

 

Ewka na mnie zofran też niespecjalnie działał. Po drugiej zaczęłam wspomagać się czopkami Torecanu. Trzecia była prawie bezbolesna. A czwartej prawie nie pamiętam ze szczęścia że ostatnia.

serenia (offline)

Post #29

16-06-2010 - 09:15:27

Cieszyn 

Ewka będzie dobrze pociesza jesteśmy silne same w sobie , a w naszej braci jeszcze silniejszeok



'Każdy nowy dzień zaczyna się głęboka nocą'
'Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem,
nie gaś nigdy światła nadziei'




ul87 (offline)

Post #30

17-07-2010 - 17:34:26

 

moja mama jest 2 tyg po podaniu pierwszej chemii. na poczatku znosila ja dobrze nie bylo zandnych wiekszych skutkow ubocznych. troche ja mdlilo, byla senna itp. potem bylo wszystko ok, teraz, po ponad 2 tyg stracila apetyt, znowu jest jej niedobrze i ogolnie czuje sie gorzej niz na poczatku sad smiley czy to normalne? z tego co czytalam, to zawsze na poczatku po poaniu chemii jest gorzej, potem coraz lepiej. u mamy jest na odwrót :/
druga sprawa to pogorszyl jej sie wzrok, zwlaszcza prawe oko (z prawej strony miala tez guza, nie wiem czy to ma znaczenie). czy to moze byc spowodowane chemioterapia?
i ostatnie . podczas brania chemii nalezy przestrzegac pewnej diety, unikac niektorych produktow itp. dotyczy to tylko pierwszych dni po wlewie, czy caly czas trzeba przestrzegac diety?
bede bardzo wdzieczna za odpowiedzi na moje pytania
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 549
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022