Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

Al_la (offline)

Post #1

17-07-2010 - 18:49:16

k/Warszawy 

Z apetytem w czasie chemii jest różnie. Nie ma na to reguły. Ja nie miałam apetytu przez całe pół roku.
A może Mama myśli już o kolejnym wlewie i stres powoduje brak apetytu.

Wzrok może ulec pogorszeniu w trakcie chemioterapii, bo to lek z dużymi działaniami ubocznymi.
A dlaczego jedno oko....najlepiej niech Mam powie o tym lekarzowi. Być może potrzebny będzie RM głowy.

Dieta lekkostrawna powinna być stosowana podczas całej chemioterapii z uwagi na obciążenie wątroby chemią.
Wejdź w zakładkę "pobierz". Tam w dziale "rak piersi" są poradniki - warto poczytać.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

malgos 10 (offline)

Post #2

17-07-2010 - 19:31:17

Łódź 

Uleńko z chemią jest róznie Po podaniu nastepuja gorsze dni a potem jest lepiej
Ale to lepiej to nie super
Lepiej czyli dajesz sobie rade z bólami brzucha ,z biegunkami ,brakiem apetytu itd.
i to tak do nastepnego wlewy
I powiem Tobie że chemię AC cięzko znosilam Maz po kazdym wlewie tłumaczył mi że jest coraz blizej do jej zakończenia
a ja myslałam ze najlepiej dać nogę by przestało boleć
ale wytrzymałam
a teraz jest ok
A o wszystkich dziwnych zmianach mówcie lekarzowi
bo po tym on wie co sie dzieje i wie co trzeba zrobić
Czy zmiany sa po chemii czy trzeba zrobic dodatkowe badania
Ja z kazdym dziwnym objawem leciałam do lekarza lub dzwoniłam ( ale lekarka na samym poczatku kazała mi tak postepowac)
pozdrawiam buziak



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

ul87 (offline)

Post #3

17-07-2010 - 19:50:25

 

jeszcze w kwietniu mama byla u okulisty i juz wtedy na prawe oko gorzej widziala, mam nadzieje, ze to tylko zwykla wada wzroku, ale powiem mamie, zeby powiedziala lekarzowi o tym.

ToJa (offline)

Post #4

17-07-2010 - 20:25:51

 

ja musialam zmienic szkla po trzech chemiach........... teraz tez czesciej niz przed raczkiem musze zmieniac szkla....wzrok sie oslabil......
dieta.......raczej ytrzeba przestrzegac ok 3-5 dni po wlewie, ale przez caly okres chemioterapii trzeba sie dobrze odzywiac i serwowac organizmowi jak najwiecej natyuralnych witaminek, szczegolnie tych ktore dzialaja na wzrost dobrej krewki.........

historyczka (offline)

Post #5

19-07-2010 - 11:14:21

włoszczowa 

ja też jestem po 6 kursach AC w 2006r. Po 1-szej cały czas płakałam, po następnych żarłam bez umiaru i tak mi pozostało do dziś a teraz 10 kg nadwagi, nie wymiotowałam ani razu, można powiedzieć, że zniosłam dobrze to trudne leczenie. Teraz czekam do czwartku na wynik scyntygrafii kości i bardzo się boję.

ul87 (offline)

Post #6

19-07-2010 - 18:09:19

 

moja mama miala w czwartek dostac druga chemie ale niestety wyniki morfologii nie sa dobre sad smiley
leukocyty 3,2 norma 4,5 0 10,5
bezwzgledna liczba neutrocytow 1,0 norma 2,5 - 7,0
bezwzgledna l. eozynofili 0,5 norma 0,12 - 0,24
b...... l. bazofili 0,08 norma 0,02 - 0,04
monocyty 13,43 % norma 4,00 - 8,00
eozynofile 1,5 % norma 2,0 - 5.0
bazofile 2,4 % norma 0,0 - 1,0
plytki krwi 423 norma 130 - 400
najgorsze jest to, ze lekarz nawet nie powiedzial co mama ma zrobic, zeby wyniki byly lepszewnerwiony
powiedzial tylko, ze w piatek ma powtorzyc morfologie i ewentualnie w poniedzialek przyjechac na chemie. ale czy da sie w pare ni poprawic wyniki?

ToJa (offline)

Post #7

19-07-2010 - 18:55:58

 

ul87.....trza czytac forumek.......chichot
przeciez jest poradnik pacjenta, przeciez w wielu postach o leczeniu, o chemioterapii jest napisane......
sok lub zakwas z buraków (szklanka dziennie), natka pietruszki do wszystkiego (peczek dziennie), brokuly gotowane, duzo warzyw.........
bez stresu, bez stresu, bez stresu........

tez miałam tygodniowy obsów chemii........stresa wielkiego malam (zupelnie niezwiazanego z choroba).......

przez tydzien mamie powinny poprawić sie wyniki........ smiling smiley

amado (offline)

Post #8

19-07-2010 - 19:22:45

 

w parę dni wyniki mogą się sporo poprawić (miałam tak 2 razy), dobra dieta i udało się bez dodatkowych leków polepszających wyniki,
spokój, spokój i jeszcze raz spokój, bo stres jest wrogiem i trzeba go unikać,
tak jak pisały dziewczyny poczytaj poradniki i porady w wątku

ul87 (offline)

Post #9

19-07-2010 - 19:34:24

 

dziekuje za szybki odzew!
mama bardzo sie ostatnio stresowala :/ w ogole wzystko bardzo przezywa i radze jej, zeby udala sie do psychologa, bo juz nie wiem jak moge jej pomoc. pewnie przez to wyniki byly takie zle. mama bedzie pic zakwas z burakow (juz sobie zrobila) i reszte tego co napisalyscie. wlasnie sciagnelam sobie poradniki i bede je z mama czytac.

debora48 (offline)

Post #10

19-07-2010 - 20:18:08

Kozienice 

,,,ja piłam rano na czczo sok z buraków,lekarka kazała go pasteryzowć(grzałam w mikrofali) Jadałam obiadki dziecięce z Gerbera,krupniki, wątróbkę cielęcą no i 3 razy dziennie dużą łyżkę siekanej natki pietruszki,soliłam i mieszałam z jogurtem naturalnym.Po 1szej chemii też miałam takie słabe wyniki(byłam trochę odwodnina)wzmocnili kroplówką i potem jeż było dobrze.Po każdym następnym wlewie przepisywali mi, nie Neulaste,tylko Eurocyte349(nie wiem czy dobrze napisałam) po 7 albo 5 szt.Moja chemia to AT.Wszystko to daje się przeżyć.Wyniki czasem po dwóch trzech dniach dochodzą do normy.



ToJa (offline)

Post #11

19-07-2010 - 20:18:20

 

ul...tylko pamietaj, ze samo czytanie nie pomoże grinning smiley

ul87 (offline)

Post #12

19-07-2010 - 20:25:16

 

wiem wiem, bedziemy czytac i wprowadzac wszystko w czyn uśmiech

debora48 (offline)

Post #13

20-07-2010 - 07:45:20

Kozienice 

,,do ul87,przepraszam,źle napisałam nazwę zastrzyków po chemii(nie eurocyte ) tylko Granocyte34.



historyczka (offline)

Post #14

21-07-2010 - 15:33:36

włoszczowa 

ja brałam zastrzyki neupogen i miałam wszystkie kursy chemii w terminie chociaż nie bardzo mi chciał lekarz przepisywac bo jest drogi a ja płaciłam grosze ale efekt był super

Agni (offline)

Post #15

22-07-2010 - 21:59:27

 

Cytuj
Agaba190
Ja dostałam 4 x AC.
Po pierwszej miałam jakis przypływ adrenaliny. Góry mogłam przenosić. Wpadłam jak burza do ogrodu i wypieliłam wszystkie rabaty.
Jedyne co mi dokuczało to byłam czerwona na twarzy jak burak, myslałam, że cisnienie mi skoczyło , ale nie.
Po drugiej zawarłam blizszą znajomość z Panem Ceramicznym i skończyło się na braniu Gastrolitu (miałam potworne zawroty głowy. Okazało się, że trzeba uzupełnic potas i magnez).
Trzeciej i czwartej nie pamiętam, więc chyba było ok.


No własnie, jestem ciekawa, jak to z tą pierwaszą AC jest, bo ja tydzień po pierwszej chemii wybieram się w Tatry. Ogólnie mam trzy taxole i trzy AC- w takiej kolejności lekarka zapisała na skierowani i myślałm, że najpierw dostanę taksol. A tu mi dziewczyny mówia, że najpierw dają AC.
Wiem,że każdy organizm reaguje indywidualnie, ale jakieś uogólnienia sa chyba mozliwe. Da radę w tych górach?forumowicz

Agni (offline)

Post #16

22-07-2010 - 22:00:52

 

Oj, nie ten emotikonek mi wskoczył!śmiech

Al_la (offline)

Post #17

22-07-2010 - 22:35:33

k/Warszawy 

Cytuj
Agni
Oj, nie ten emotikonek mi wskoczył!śmiech

Gdy chcesz coś zmienić w swoim poście masz funkcję "zmień", która jest aktywna przez 15 min.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

BeataM (offline)

Post #18

25-07-2010 - 01:35:35

 

Cytuj
Agni
Ja dostałam 4 x AC.
Po pierwszej miałam jakis przypływ adrenaliny. Góry mogłam przenosić. Wpadłam jak burza do ogrodu i wypieliłam wszystkie rabaty.
Jedyne co mi dokuczało to byłam czerwona na twarzy jak burak, myslałam, że cisnienie mi skoczyło , ale nie.
Po drugiej zawarłam blizszą znajomość z Panem Ceramicznym i skończyło się na braniu Gastrolitu (miałam potworne zawroty głowy. Okazało się, że trzeba uzupełnic potas i magnez).
Trzeciej i czwartej nie pamiętam, więc chyba było ok.


No własnie, jestem ciekawa, jak to z tą pierwaszą AC jest, bo ja tydzień po pierwszej chemii wybieram się w Tatry. Ogólnie mam trzy taxole i trzy AC- w takiej kolejności lekarka zapisała na skierowani i myślałm, że najpierw dostanę taksol. A tu mi dziewczyny mówia, że najpierw dają AC.
Wiem,że każdy organizm reaguje indywidualnie, ale jakieś uogólnienia sa chyba mozliwe. Da radę w tych górach?forumowicz

mnie po pierwszej trochę mdliło, brałam Atossę, ale jeszcze czułam się w miarę. Poza tym ja zawsze w górach czuje się zdecydowanie lepiej, niż w mojej pradolinie Warty... musisz jedynie uważać, żeby się nie forsować zanadto , powinno być dobrze.



na Forum od 17 lipca 2006r.

ewka36 (offline)

Post #19

29-07-2010 - 15:23:38

Sopot 

Jestem już po 4-tej chemii,którą zniosłam najlepiej.Były tylko dwa pawiki!!! Brałam Zofran zydis i aviomarin,po którym spałam.Moja onkolog powiedziała mi,że lepiej spać niż "pawiować" i się sprawdziło.Teraz tradycyjnie neupogen i do następnej chemii. I jest tak jak mówiłyście,czas szybko leci, zostały jeszcze tylko dwa wlewy.Uff jak ja się z tego cieszę!!!Mam nadzieję,że przyszłość nie zafunduje mi już żadnych niespodzianek!



Ella (offline)

Post #20

31-07-2010 - 03:40:36

Gorzów Wlkp. 

Minęły już ponad trzy lata od zakończenia mojej kuracji czerwonej, wspomnienia zatarły się, ale podzielę się tym, co pamiętam.
Dostałam 4 x AC (i Zofran w zastrzyku przed chemią, a do domu tabletki).
Chemię miałam podawaną w Poznaniu, 140 km od domu.
Po pierwszej chemii wróciłam sama autobusem pks. Potem już przyjaciele odwozili mnie samochodem.
Mimo że zapewniałam, że nie ma takiej potrzeby... no, siedziałam co prawda nastroszona jak sowa, ale nic się nie działo podczas pierwszej podróży.
Tabletki brałam następne dwa dni i to wystarczało, nie miałam mdłości. Zaparcia - owszem, co było dla mnie nowością, ponieważ ich nie miewam.
Dwa dni po drugiej chemii miałam koncert z chórem, podczas którego śpiewałam w trio i jedynym problemem była suchość w ustach, sahara po prostu.
Musiałam dyskretnie posiłkowac się buteleczką z wodą...
Innym niemiłym skutkiem ubocznym AC był ból wątroby, takie kopanie (20 lat temu usunięto mi woreczek żółciowy), ale szybko minęło po zażyciu Essentiale Forte. Następnym - zepsucie mojej pokazowej żyły, która zawsze służyła do oddawania krwi. Ostatnią porcję czerwonej musiałam pobierać przez dłoń, oj, bardzo tego nie lubię. No i nadwrażliwośc na zapachy...
Cały czas dbałam o krew, starałam się, żeby nie było opóźnienia kolejnych wlewów, piłam więc kwas buraczany zakiszony własnoręcznie według przepisu podanego na forum i krew miałam bez zarzutu.
Jadłam za to nieco mniej, ze względu na wątrobę, i w trakcie chemii nieco schudłam. Było to bardzo miłe, bo mam niezłą nadwagę.
Włosy straciłam, o ile pamiętam, z dziesięć dni po pierwszej chemii, wychodziły garściami, poprosiłam więc koleżankę, żeby ogoliła mi głowę do zera. Perukę kupiłam wcześniej, niektórzy sądzili, że tylko podcięłam włosy i chwalili nową fryzurę...
W chwili obecnej, po trzech latach, została mi lekko stłuszczona wątroba i tendencja do suchości w ustach - muszę pamiętać, żeby zawsze mieć pod ręką butelkę z wodą albo tabletkę isla. Żyła nie zregenerowała się, niestety.

kasial (offline)

Post #21

11-08-2010 - 12:59:37

 

witam. Ja jestem po pierwszym z 3 cykli AC w poniedziałek ide na kolejny. Potem jeszcze 3 taksole. Po pierwszym wlewie była tragedia dwie doby nad panem ceramicznym jak piszecie. Wrażliwość na zapachy niesamowita, nie mogłam znieść nawet zapachu własnej skóry. Zęby myłam chyba po 10-15 razy dziennie żeby pozbyć się tego posmaku w ustach. Ale na szczęście wszystko pomału minęło, choć zabrało mi to 5 dni z życiorysu. Teraz jestem na etapie wypadania włosów. A w poniedziałek powtórka z rozrywki.



bożka1 (offline)

Post #22

11-08-2010 - 13:24:42

Jastrzębie Zdrój 

kasial miejmy nadzieję ,ze teraz pójdzie już lepiejbuziak



ewka36 (offline)

Post #23

18-08-2010 - 14:41:16

Sopot 

I znowu 5-ta chemia, zabrała mi 4 dni z życiorysu.Wiecie co zauważyłam,że jak mam słabe wyniki,to gorzej wszystko znoszę.Miałam leukocytów 2.8,neutrocytów 1.5, dostałam planowaną chemię i myślałam że po niej flaki wyjdą mi nosem-koszmar! Teraz wspomagam się neupogenem i czekam na ostatnią 6 chemię.A pózniej tamoxifen i nadzieja że jestem zdrowa!!!



żaba (offline)

Post #24

18-08-2010 - 20:05:49

 

ewka36-trzymaj się Kochana już tyle wytrzymałaś to dasz radę dalej,tym bardziej,
że zbliżasz się do mety dla liderów,być może moje słowa nie będą dla Ciebie wielką pociechą,
bo jestem na starcie jeszcze daleko przed metą dla liderów,ale bardzo dużo pomogło mi czytanie forum,
tego co przeszły dziewczyny!One wszystkie dały radę to My też damy!buzkipozdrawiam buziaki!radocha

malgos 10 (offline)

Post #25

18-08-2010 - 22:41:47

Łódź 

Dziewczyny dacie radę
Ja zawsze powtarzałam słowa mojego męza
Że po każdej chemii to jest coraz bliżej do zakończenia leczenia

A na poprawę wyniczków to tu dziewczyny mają super przepis na kwas z buraczków
a i pokrzywa nie zaszkodzi
a na żoładeczek to aloes jest dobry



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce

ul87 (offline)

Post #26

25-08-2010 - 20:00:40

 

mama moja jest po 3 i (na szczescie) przedostatnim wlewie. jak dotad znosi go najgorzej. caly tydzien sie zle czula i pojawil sie o tego bol zoladka :/ lekarz kazal zrobic mamie radioskopie. chemioterapia powoduje duzo skutkow ubocznych, wiec bol zoladka moze byc wlasnie po chemii, prawda?

amor (offline)

Post #27

25-08-2010 - 21:49:23

Siemianowice Sl. 

Jasne ,ze tak.... niech mama popija wywar z siemienia lnianego, w psotaci sluzu. Poczytaj poradnik pacjenta na chemioterapii- jest tu na forum. Trzeba chronic zoładek!

Aness05 (offline)

Post #28

02-09-2010 - 19:37:00

 

Witam serdecznierotfl
Moja mama też jest po pierwszej chemii, ma dostać 4 AC, potem radioterapia i hormonoterapia przez pięć lat. O dziwo chemię znosi dość dobrze. W ten wtorek minął tydzień. Owszem, trochę ją tam mdliło na początku, jak byłam z nią w szpitalu, to wyglądała i zachowywała się, jakby sobie trochę procentów wypiłasmiling smiley Ani razu nie wymiotowała. Czyli w sumie jest ok, ale chyba nie do końca, bo 2,6 leukocytów to trochę mało... Lekarka zapisała jej metypred i witaminę B6. Czy któraś z Was to brała? Co można jeszcze zrobić, aby polepszyć wyniki? Następna chemia za dwa tygodnie.

Aness05 (offline)

Post #29

02-09-2010 - 19:38:35

 

A! I gdzie jest ten poradnik pacjenta bo chemii na forum? Bo jakoś nie moge go znaleźćmyśli

b_angel (offline)

Post #30

02-09-2010 - 22:20:04

radom 

Aness
Poradnik Pacjenta jest w dziale POBIERZ :[amazonki.net]


ps. jeżeli chcesz dopisać do swojego posta a nie minęło jeszcze 15 minut możesz skorzystać z opcji "zmień"




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 318
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018