Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

Aness05 (offline)

Post #1

12-11-2010 - 10:36:43

 

Moja mama ostatnią czwartą chemię miała 26 października, teraz jedzie do Poznania na cztery lub pięć tygodni na radioterapię. Ogólnie nie było tak źle. Wymiotowała tylko dwa razy - raz po drugiej, raz po czwartej. Chyba wtedy za dużo zjadłasmiling smiley Zawsze te kilka pierwszych dni była osowiała i nic jej się nie chciało, no ale to w końcu norma, nie? Wydaje mi się, że włosy też zaczynają jej odrastać, a wyszły jeszcze przed drugą chemią, choć część została i te wyjść za nic nie chciały. Mama też brała atossę, a na do widzenia po ostatniej chemii dostała na zapas 4 neupogeny, bo strasznie leciały jej białe krwinki. Nie jestem lekarzem, ale to wszystko chyba zależy od organizmu, każdy reaguje indywidualnie.
A co do włosów - mama mówiła, że "stały na baczność" i skóra była właśnie taka nieprzyjemna.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-11-2010 - 10:38:16 przez Aness05.

tesa (offline)

Post #2

16-11-2010 - 09:43:09

 

Rozumiem że mój post był nie na temat. Ale został skasowany całkowicie, czy może gdzieś przeniesiony?



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

Al_la (offline)

Post #3

16-11-2010 - 11:03:14

k/Warszawy 

Tesa, my nie kasujemy postów. Być może został przeniesiony.
Czytałam Twój post w tym wątku [amazonki.net]
Może o ten Ci chodzi uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

andzia73 (offline)

Post #4

16-11-2010 - 11:21:48

Gdańsk 

jeżeli chodzi o włoski to, też został przeniesiony. Dyskusje o leczeniu ogólnie.Wypadanie włosów




tesa (offline)

Post #5

16-11-2010 - 14:49:57

 

Znalazłam dziękiuśmiech



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

b_angel (offline)

Post #6

16-11-2010 - 14:54:16

radom 

Cytuj
tesa
Rozumiem że mój post był nie na temat. Ale został skasowany całkowicie, czy może gdzieś przeniesiony?

Tesa sprawdź proszę swoją pocztę smiling smiley
nie kasujemy postów




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

b_angel (offline)

Post #7

18-11-2010 - 12:15:40

radom 

Cytuj
b_angel
Rozumiem że mój post był nie na temat. Ale został skasowany całkowicie, czy może gdzieś przeniesiony?

Tesa sprawdź proszę swoją pocztę smiling smiley
nie kasujemy postów

oraz bardzo Cię proszę zapoznaj się z instrukcjami, które są tutaj
[amazonki.net]
instrukcje śą bardzo pomocne w poruszaniu się po portalu i forum smiling smiley



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-11-2010 - 12:16:22 przez b_angel.

tesa (offline)

Post #8

20-11-2010 - 10:32:11

 

Sorry za zamieszanieuśmiech



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

Jolcia (offline)

Post #9

21-11-2010 - 16:33:51

 

Na wcześniejszym forum napisałam, że mam chemię 4xAc i 4xtaksan. Teraz doczytałam i śpieszę z wyjaśnieniami: 4xAC i 4xpaklitaxel+filgrastim.
doksorubicyna 80mg , endoksan 800mg
i osłona ondansetron 8mg + deksometazon 20mg
No i zielona jestem
bezradny

Al_la (offline)

Post #10

22-11-2010 - 09:18:55

k/Warszawy 

Wszystko się zgadza. Masz 4 x AC + 4 x taksan uśmiech

AC - to jest adriamycyna (A) inaczej doksorubicyna i cyklofosfamid (C) inaczej endoxan.
Taksan to w Twoim wypadku Paclitaxel inaczej Taxol
Filgrastim ma takie samo działanie jak Neupogen, więc dostałaś go na wzrost leukocytów.
Deksametazon to steryd, który otrzymuje każdy przed wlewem taksanów. Ma on zapobiegać przede wszystkim wstrząsom alergicznym. Działa też przeciwzapalnie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

BeataM (offline)

Post #11

22-02-2011 - 14:37:35

 

Cytuj
barnus
11 marca zaczynam chemię, będę miała 4 wlewy AC w przychodni, a później 4 T w szpitalu. Po chemii będą naświetlania i tamoxifen oraz zastrzyki na zatrzymanie miesiączki.
Witaj smiling smiley schemat taki jak mój z wyjątkiem taksanów. Jak okaże się, że guzki były hormonozależne, to włączą Ci jeszcze hormonoterapię.
Trzymam kciuki ! i pamiętaj, żeby Ci dali receptę na leki p/wymiotne, bo wymioty mogą się pojawić (choć nie muszą) i warto mieć leki w domu.



na Forum od 17 lipca 2006r.

jagoda 1967 (offline)

Post #12

02-04-2011 - 09:01:32

 

Witam ja właśnie też zaczęłam przygodę z A C Ii jak narazie jest nieżle oby tak dalejduży uśmiech

tesa (offline)

Post #13

02-04-2011 - 09:48:36

 

Jagoda ja też należę do osób które AC nie sponiewierało w ogóle. Trzymaj sięok



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

mooning (offline)

Post #14

07-04-2011 - 11:09:53

Tuszyn/ Łodzi 

Witam i ja miałam AC-najpierw 5 cykli przedoperacyjnych,póżniej 4 cykle pooperacyjne-ogólnie 9 (zakończyłam we wrzesniu 2008r)Po pierwszym wlewie było oki.nawet sie nie spodziewałam,po ok 1,5 tyg,zaczeły wychodzić włosy-uświadomiłam sobie ,ze działa-czyli musi być ok,kolejne wlewy a dostawałam w piątki na dziennej-znosiłam dobrze choc lekarz zapewniał abym sie oszczedzała gdyz kazdy nastepny wlew coraz bardziej uszkadza organizm,zbytnio sie tym nie przejmowałam-nastepnego dnia po wlewie dostawałam takiego pałera ,ze potrafiłam wysprzatac cały dom,prasowanie,ogólnie nadrabiałam całe zaległosci,nadganiałam w pracy(działalnosc gosp-praca fizyczna)sama zastanawiałam sie skąd mam tyle werwy i siły,kolejny dzien było już gorzej,kryzys zaczynał sie po południu,nie miałam siły wstać z łóżka,zrobienie sobie herbaty było dla mnie wysiłkiem,,,,ale wiedziałam ,ze nastepnego dnia rano musze zawieżc córke do przedszkola i to było dla mnie wyzwaniem..po powrocie do łóżeczka i mogłam spac,nic mnie nie obchodziło,chciałam jedynie spokoju,,,,kryzys trwał ok 3 dni i wracałam do żywych...miesiączka zatrzymała mi sie po pierwszym wlewie troche spanikowałam...ale lekarz uswiadomił mnie ,ze to normalne....miała nie wrócic...a jednak wszystko wróciło do normy i to z wyjatkowa regularnoscia czego wczesniej nie było,,,,,oceniajac z perspektywy czasuduży uśmiechile przez dobry rok oszczedziłam na zabiegach fryzjerskich itp.człowiek jest w stanie przezyc bardzo dużo,trzeba tylko chcieć nawet nie mamy pojecia jacy jestesmy silni (wspomne,ze do pieczkonego kurczak,którym zajadałam sie w trakcie podawania i ,,grzesków w czekoladzie,,mam wstet-o czym informoała mnie pielegniarka )buzki



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-04-2011 - 11:12:26 przez mooning.

wolf (offline)

Post #15

09-04-2011 - 21:49:57

 

Mama ma zapisane 4 cykle AC. Na pierwszy została na weekend w szpitalu, spodziewałyśmy się, że wlew będzie trwał dłużej, ale w sumie trwało to około 2 godzin. Kolejnych parę godzin czuła się dobrze, dopiero w nocy doszły wymioty i mdłości. Te ostatnie trzymały ją jeszcze przez jakieś 4-5 dni. Dostała na to Atossę.Była trochę rozdrażniona, ale ogólnie w dobrej kondycji. Włosy jeszcze nie wypadły a kolejna chemia mniej więcej za tydzień i już na dziennym.Co do apetytu to mimo tych nudności był on całkiem spory, poszły na pewno hektolitry soków (głupio przyznać, ale normalnie prawie ich nie pijemy...) i delikatna jajeczniczka z 1 jajka niemal co dzień, niestety część rzeczy, które normalnie jadła teraz w ogóle jej nie podchodzą.



eat the sorrow, lick the spark

ToJa (offline)

Post #16

09-04-2011 - 22:02:45

 

ja tez miałam AC - z tego co opisujesz, to te objawy to standart
włoski polecą pewnikiem na dniach (przed wypadnięciem, często swędzi skóra na głowie)

wolf (offline)

Post #17

09-04-2011 - 22:17:13

 

Już jakieś drobne oznaki są w postaci swędzenia, więc pewnie rzeczywiście lada chwila to się zdarzy, ale przygotowałam się i zawczasu kupiłam chustki "na każdą okazję" i staram się nauczyć wiązać na różne sposoby.



eat the sorrow, lick the spark

tesa (offline)

Post #18

10-04-2011 - 11:21:15

 

Wolf jesteś cudownym dzieckiem. Szczęściara z Twojej mamysmiling smiley



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

hanka_59 (offline)

Post #19

11-04-2011 - 11:03:48

Reda 

Witam! Pierwszy wlew dostałam w środę (16.03.2011)- w czwartek było o.k. ale w piątek rano masakra. O 6 rano obudziły mnie straszne wymioty i tak było przez następne 4 doby blee. Pomimo, że brałam Atossę nie bardzo pomagało. Udawało mi się przełknąć wodę niegazowaną i to małe łyczki "drobno pogryzione". Wstawałam tylko na siku, co łączyło się z wymiotami, chociaż nie miałam czymbezradnyPrzy drugim wlewie moja onkolog stwierdziła ,że nie ma sensu się tak męczyć i oprócz atossy ,zapiasała mi jeszcze Pabi-Dexamethason i Metoclopramidum oraz Torecan w czopkach ( gdyby Atossa słabo działała). Tego ostatnie póki co nie użyłam, wystarczyły pozostałe, oprócz lekkich nudności i wzmożonego wydzielania śliny, czuje się dobrze. Normalnie funkcjonuję, żyję, jem i piję hura
















torecan



mag_dag (offline)

Post #20

11-04-2011 - 11:53:10

Sosnowiec 

haniu, super, że lekarka dołożyła Ci inne leki, atossa chyba nie działa na wszystkich









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

mituraewa (offline)

Post #21

11-04-2011 - 12:14:40

Gdańsk 

Ja na całe szczęście moje, nie mam sensacji po tej czerwonej francy, a już wlali mi trzy. Co nie znaczy, że porcelanka nie wzywa mnie przed swoje oblicze "sękatym palutem" i woła " zastanów się a może jednak abarot". Nudności trzymają tak z cztery dzionki. Tylko okresu mi nie wessało jeszcze, ale teraz cosik dzieje się bo jakoweś plamienie mambezradny Byłam u dowcipnej i poza tym co miałam nic więcej się nie dzieje.



wolf (offline)

Post #22

11-04-2011 - 21:24:58

 

Wciąż mieszkamy razem i jesteśmy bardzo zżyte smiling smiley Dziś już niestety włosy poleciały, jutro chyba pojedziemy do fryzjera żeby zrobił z tym porządek...
Przy następnej chemii chciałyśmy właśnie poprosić o coś innego niż Atossę, bo na mdłości słabo działała. Czy jeszcze któraś z Pań stosowała Metoclopramidum albo jakieś inne leki, które okazały się skuteczne?



eat the sorrow, lick the spark

amado (offline)

Post #23

11-04-2011 - 22:05:07

 

brałam Zofran, nazwa inna, ale substancja czynna ta sama - choć warto spróbować, jest w tabletkach (do łykania i podjęzykowych) i czopkach (mocny)

ToJa (offline)

Post #24

11-04-2011 - 22:39:56

 

u mnie był zofran i atossa

wolf, a nie masz maszynki w domu
można samemu łysinkę wyszlifować
nie wszystkie fryzjerki są takie odważne
moja powiedziała: nie, prosze mi tego nie kazac robic
no to sama sobie nakazałam i se ogoliłam uśmiech
ale najpierw se fotki wyliniałej fryzurki robiłam
mam cała historię wypadania włosów
spodobała mi się fotohistoria Dominika "chemiczny fryzjer"
ale u Dominika było wesoło
a u mnie ino wyliniało śmiech

saxony (offline)

Post #25

12-04-2011 - 09:30:00

 

Moja Mama dostawała Zofran, był na tyle skuteczny w jej przypadku, że poza muleniem, nic więcej jej nie dolegało. Myślę, że jest to bardzo osobnicze jednak... pozdrawiam!

wolf (offline)

Post #26

13-04-2011 - 21:09:26

 

Dziękuję za sugestie, popytamy zatem o ten Zofran.
Maszynki niestety nie posiadamy, zresztą bałabym się, że ręka mi zadrży! Poszłyśmy do takiej pani co to ją czasem sama odwiedzam i była przemiła i doradziła ściąć tak żeby około centymetra zostało. No to są teraz takie króciutkie i przynajmniej nie ma z nimi problemu. Trochę smutno było jak tak leciały na podłogę, ale w sumie nie wyszło tak źle jak się obawiałyśmy. No i zaczyna się chustowe szaleństwo smiling smiley



eat the sorrow, lick the spark

suchal (offline)

Post #27

14-04-2011 - 12:20:44

Uzdrowisko 

Ja metoclopramid brałam przy migrenach. W tym wypadku pomagały. Przy chemii miałam zleconą atossę.
Kiedy dowiedziałam się, że przeciwwymiotne są powodem zaparć, przestałam je stosować.
Moja starsza córka znalazła w internecie taką ciekawostkę. Przed wstaniem z łóżka (bo wtedy szczególnie brało na wymioty)na leżąco (na czczo)zjeść mały herbatnik Be-Be, chcecie to wierzcie lub nie..... mi pomagało.
Przygotowywałam sobie dwa ciasteczka i kładłam koło łóżka aby nie wstawać i nie szeleścićrotfl bo to budziło męża.

b_angel (offline)

Post #28

14-04-2011 - 12:25:58

radom 

Zosiu
metode na herbatnika mój onk poleca w swoim poradniku min chichot




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

suchal (offline)

Post #29

14-04-2011 - 12:33:58

Uzdrowisko 

No proszę, wobec tego coś w tym jest.

wolf (offline)

Post #30

22-04-2011 - 22:10:48

 

Jesteśmy już po 2-ej. Wszystko to trwało jakoś dłużej niż ostatnio i było całkiem tłoczno. Co do Zofranu, pani doktor powiedziała, że są podobne z Atossą i zasugerowała chyba właśnie to Metoclopramidum, ale później na recepcie się nie pojawiło. I po dwóch dniach zaczęły się oczywiście poprzednie problemy (może ciut lżej bo bez wymiotów). Próbowałyśmy herbatniczków i pić siemię i nic. W sumie dopiero teraz po tygodniu trochę odpuściło i mam lekcję żeby bardziej kontrolować co tam jest przepisywane myśli



eat the sorrow, lick the spark
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 327
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018