Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

fianiebieska (offline)

Post #1

24-02-2016 - 18:54:50

Warszawa 

Pierwsze koty za płoty język



fianiebieska opowiada

renatar (offline)

Post #2

24-02-2016 - 19:49:01

sieradz 

Asiu mnie jeszcze w międzyczasie tzn w trakcie czerwonej pęcherz poszedł[ból,pieczenie i posikiwanie],to po trzeciej po pierwszej dostałam krwotoku i miałam miesiączkę przez dwa tygodnie[zaliczyłam usg z głowicą aby wykluczyć raka jajnika],paznokcie u nóg to jeszcze miesiąc po chemii mi śmierdziały i się z nich sączyła taka ropa.Więc Asiu u każdego na coś innego pada jedynie doły psychiczne miałyśmy wszystkie takie same.Paznokcie mam w połowie odrośnięte,włosy niestety myślałam że szybciej odrosną[skończyłam we wrześniu a mam dopiero około dwóch cm].Ogólnie to tak trzy cztery tygodnie jak się kończy to już jest dob
rze.Ja po operacji czułam się świetnie do czasu wzięcia tamoksifenu.
Zylencja to już najgorsze za tobą bo jak się wie co to jest ta czerwona to już człowiek się nie boi.Nie wiem czy dobrze zrozumiałam że musiałaś płacić za zastrzyk i resztę i jestem w szoku że lekarz ci tego nie przepisał na darmową receptę.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 24-02-2016 - 19:53:35 przez renatar.

rose (offline)

Post #3

24-02-2016 - 20:08:00

 

Toć to kradziejstwo wyrządzone pacjentowi!!!wnerwionyjeśli musiałaś z własnej kieszonki wywalić na leki ,które powinny być refundowane!



fianiebieska (offline)

Post #4

24-02-2016 - 20:13:23

Warszawa 

Przecież żyła napisała że nie płaciła



fianiebieska opowiada

zylencja (offline)

Post #5

24-02-2016 - 20:50:01

Warszawa 

ja nie dostałam leków na darmową recepte, tzn za zero złotych

za wszystkie jak dotad przepisane (emend, steryd, atosse i neulastę) za płaciłam niecałe 60 zl, z czego za neulastę dziś 6,12 zł.
biorac pod uwagę, że neulasta kosztowąła w regularnej cenie ponad 3200 zł za jeden szot , jest to dla mnie nominalny benefit, tak jak wczesniej napisąłam.

i to miałam na myśli smiling smiley

update samopoczucia: kac o lekkim nasileniu, wymiotów brak i nudnosci tez. po prostu glowa ciezka. miałam nawet zapisaną atossę na dzis ok 17:00. ale wobec braku podstaw, nie wzięlam.



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

renatar (offline)

Post #6

24-02-2016 - 21:10:18

sieradz 

Sorry dziewczyny widocznie żle zrozumiałam i się przeraziłam że kazano płacić takie pieniądze.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Asia122 (offline)

Post #7

25-02-2016 - 09:47:55

Warszawa 

Kurcze a mi mówili, że chemia profilaktycznie. Piernicze taką profilaktykę. Reniu a na ten pęcherz dali ci coś. Masz jakies leki? Da się z tego wyjść? Ja zaczynam lykac wszystko aby uchronić się. Zapytam jutro o zastrzyki. Grzyba częściowo zwalczylam. Brwi i rzesy mam. Wypadło niewiele. To może i tak sukces. Będę o nie walczyć do końca. Od początku stosuje odżywki na rzesy i brwi. Moze pomoze. Na paznokcie stosuję olej rycynowy i witamine a+e. Smaruje pedzelkiem i jak oglądam film trzymam. Parę minut i nie wiem ale wchłania się. W międzyczasie wale na nie krem z olejkiem arganowym i awokado. Na razie nie są jakieś ekstra ale przy chemi nawet nieźle się trzymają. Może na twoje paznokcie też by kuracja taką pomogła. Awokado też dobrze robi, natluszcza skórę i paznokcie. Spróbuj na noc sobie zrobić taką kurację aby odzywic je. Z ropa to może będzie dobrze powalczyć z ziołami. Ja miałam opryszczke i w ciągu trzech dni pozbyłam się jej. Może pomoże ci rumianek i szalwia. Dobrze zdejmuja stany zapalne. Pomoczyc sobie nogi w ciepłej kompieli. Zioła naprawdę duzo dają. A na włosy coś stosujesz? Tyle tu dziewczyny pisały. Ja zastanawiam się czy juz nie zacząć stosowac odżywki w trakcie chemii. Wiem ze w trakcie chemii nie odrosna ale może juz zacznę je odzywiac.Podobno skrzyp jest dobry na cebulki. A jak z pecherzem sobie poradzić? Nie wiem. Moze jakieś nasiadowki?

fianiebieska (offline)

Post #8

25-02-2016 - 09:50:08

Warszawa 

Zylencja jak dziś samopoczucie?



fianiebieska opowiada

renatar (offline)

Post #9

25-02-2016 - 10:25:02

sieradz 

Asiu na szczęście pęcherz mi przeszedł jak skończyłam chemię i na razie spokój.Paznokcie też tylko nadal są w połowie czarne [u nóg tych u rąk mi nie wzięło]stosowałam wszystko co mi w aptece proponowano chyba z 10 mazideł i olejki też ja smarowałam grubo stopy i wkładałam do torebek foliowych i tak z godzinę chodziłam niestety dopóki chemia działała nic nie pomagało.Na włosy to mam różne środki [przypuszczam że bardzo drogich bo mąż nie chciał się przyznać i dzieci też] stosuję cierpliwie ale efekt żaden więc myślę że tylko czas zrobi swoje jak dojdziemy do siebie.Teraz też się wkurzam bo pól dnia człowiek musi poświęcić na doprowadzenie wszystkiego do stanu poprzedniego jak nie smarowanie włosów to smarowanie reszty bo skóra sucha a to jeszcze poćwiczyć i wymasować rękę.Ale jak to tylko to jest cena wyzdrowienia to można znieść i amputację i poparzenie skóry i te wszystkie dodatkowe atrakcje.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

zylencja (offline)

Post #10

25-02-2016 - 10:48:15

Warszawa 

renatar, luz-blues, ja tez moze nie do konca dokładnie napisałam smiling smiley


fia thanks for asking smiling smiley
wczoraj wieczorem jeszcze miałam dziwne odczucia w dłoniach i kolanach, tak jakby mocno zmarzniete wlożyc pod ciepłą wodę. mrowienie, kłucie? cos gdzies pomiedzy.. ale zasnelam z tym na szczescie.
obudziłam się i wszystkie wczorajsze objawy znikneły, lekko mnie tli głowa, i tyle. brak nudnosci brak wymiotow. no ale wiecie, czekam, jakby co.

moja dr mowila, ze przeciwbolowe są dozwolone, wczoraj myslalam, czy nie wziac czegos na ten ból głowy, bo sie balam ze nie zasne. Brałyście może jakies popularne leki typu paracetamol albo ibuprofen?



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

Miciumpka (offline)

Post #11

25-02-2016 - 11:14:49

Augustów 

Ja jestem migrenowiec. A może raczej moje bóle głowy są związane z cyklem hormonalnym. Na początku leczenia poprosiłam lekarkę o coś na te bóle, co będę mogła brać razem z chemią (ponieważ ibuprom i paracetamol już na mnie nie działa). Lekarka dała mi receptę na ketonal. Łykam w sytuacji, gdy zaczyna, czuć ból głowy.
Ale z tego co czytałam to te podstawowe leki z apteki bez recepty też spokojnie można przyjąć.



Asia122 (offline)

Post #12

25-02-2016 - 11:23:47

Warszawa 

Oj to dobrze, że przeszedł ci ten pęcherz. Paznokcie też dojdą. Masz kochającego męża i dzieci. To ważne. Co do choroby to skoro tak zadziałała to myślę, że ubila gada. W końcu to wszystko takie silne, że chyba słonia by powalilo. Ta trucizną i naswietlania muszą coś dac. A jak u ciebie z wezlami? Ile ci usuneli? Czyste masz? Mi usunięto dwa a pod mikroskopem okazalo się, ze cztery. Wszystkie czyste.

Asia122 (offline)

Post #13

25-02-2016 - 11:29:32

Warszawa 

Mi chemik przewidziała paracetamol a tez biorę ta chemię ac co ty. Więc spokojnie można kupić. Tyle że na razie nie był mi potrzebny.

zylencja (offline)

Post #14

25-02-2016 - 11:30:25

Warszawa 

dzieki miciumpka smiling smiley

ketonal to w sumie ta sama grupa lekow co ibuprofen.
Mi bardzo pomagał (tez brąłam kiedys, na bol glowy i kregoslupa), choc to mocny lek.

czyli w razie czego moge sie ratować
dzięki smiling smiley



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

renatar (offline)

Post #15

25-02-2016 - 14:43:00

sieradz 

Asiu napisałam w twoim domku bo nie chciałam odbiegać od tematu wątku.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Julietta (offline)

Post #16

25-02-2016 - 19:46:00

Warszawa 

Tak czytam te Wasze posty i myślę sobie, że kobiety to silne są jednak i dumna jestem, że do kobiecego rodu należę! brawo

Co do skutków chemii, to ja łapię się na klasyki - mdłości, wymioty (po drugim kursie), osłabienie, brak apetytu. I kilka dni po wlewie leżę, śpię, Atossa i Metoklopramid koniecznie wchodzą, do tego jeszcze Emend oczywiście. Osłonowo dostałam Controloc i muszę przyznać, że pomaga.
Został mi jeszcze jeden kurs - w Dzień Kobiet. Trzymajcie kciuki hura



Asia122 (offline)

Post #17

25-02-2016 - 21:36:20

Warszawa 

Brawa dla Julietty, jesteś bohaterką. Jeszcze jedna i koniec. Dochodz do siebie.

Marzula (offline)

Post #18

26-02-2016 - 13:13:59

 

A ja melduje się po trzeciej dawce :-D Pol nocy mnie przemeczylo (wymioty), ale druga polowe przespałam i dałam radę :-) dziś jest lepiej, wiadomo osłabienie, ale narazie nie mdli z czego bardzo się cieszę duży uśmiech no i została mi już tylko jedna radocha dzięki dziewczyny, bo Wasze posty duuuzo pomagają ok
Asia a jak Twoje wyniki? Pytałaś o ten zastrzyk na białe?

Asia122 (offline)

Post #19

26-02-2016 - 19:36:59

Warszawa 

Pani dzis powiedziała, że w poniedzialek mam przyjść natrzecia ale nie chciała mi powiedzieć jakie wyniki. Ale dziewczyny mówią, że jak tak mówią to poszły w górę. Może obejdzie się bez zastrzyku jak jak podskoczyły. O matko z górki będzie w poniedzialek i od nowa. Poszły mi trochę żyły. To ciagniecie w ręku to żyły. I pytanie czy po chemii żyly wrócą do normy? Pani doktor kazała mi braćrutinoscorbin. Podobno pomaga na żyly. Wiec kupiłam i lykam. Do tego maści arcalen ktoś brał to jak brał chemię i podobno pomaga i esceven czyli kasztanowiec. Pomagają mi też ciepłe lanie wody ale teraz po chemi pewnie znów będzie pewnie to samo. Koszmar. Ale chce mieć to już za sobą. Jeszcze dwa kursy (z poniedzialkowym) i koniec chemii. A jak to było u was? Czy te żyły wrócą do normy po jeszcze dwóch kursach. Amoze macie inne sposoby? Dobre z tego wszystkiego jest zatrzymanie okresu tyle że ja przed menopauza. Pewnie tomaksifen go załatwi. Ale i dobrze jakos nie tęsknię. Chyba wejdę w szybsza menopauze.

Asia122 (offline)

Post #20

26-02-2016 - 19:43:33

Warszawa 

Marzyła mialas wymioty ? Myslalam, że po trzeciej juz takich sensacji nie ma. Ja na razie bez wymiotow. Ale przy drugiej było blisko. Nie wiem jak to zrobiłam ale w połowie zatrzymalam. Nie wiem jak teraz. A bralas leki przeciw wymiotne?

Marzula (offline)

Post #21

26-02-2016 - 20:29:15

 

Brałam, ale ogólnie leków dostaje mało... Mam Ondansetron jedna co 12godzin łącznie 4 tabletki i sterydy 2 tabletki dwa razy dziennie tez przez dwa dni.... Mi wymioty nie przeszkadzają, po nawet czuje fajna ulgę ;-) najgorsze dla mnie jest takie mulenie.... Ale dziś już jest dobrze.... Troszkę słabszy apetyt, staram się pic często.
Co do żył to tez łykam rutinoskorbin, dobrze robią tez ciepłe okłady przed wlewem.

Asia122 (offline)

Post #22

26-02-2016 - 20:47:34

Warszawa 

A te ciepłe oklady przed kursem to jakie są? Wystarczy ciepły ręcznik położyć na ręku gdzie jest weflon? Ja na wymioty dostalam ten sam lek i metoclopramidum. Ale tego drugiego nie uzywalam. Ile bierzesz tego rutinoscorbinu w ciągu dnia? Ja nigdy nie lubilam wymiotow wiec bronię się jak mogę. Jestem jakas polamana. Trochę rozruszalam się. Ale jak wstaje rano to jak polamana. Ta drugą dała mi w kość. Aby trzecią się ulitowala.

Marzula (offline)

Post #23

26-02-2016 - 21:18:38

 

Mi pielęgniarka przed wkłuciem położyła na pare minut taki ciepły kompres chyba żelowy... Ale dobrze tez dzień przed wieczorem położyć ciepły ręcznik na reke i rano w dzień wlewu tez. Rutinoskorbin biorę 2-3 tabletki dziennie. Myśl pozytywnie to bardzo pomaga pociesza

Asia122 (offline)

Post #24

26-02-2016 - 22:02:04

Warszawa 

Dzięki Marzula ja już raczej zmęczona tym jestem. Najgorsze te trzy dni, potem cieszę się, że już po wszystkim i zaliczony następny kurs. Potem walka ze skutkami ubocznymi. A jak zalicze ostatni to sie chyba upije ze szczęścia że to koniec. Na razie idę na trzeci. Ale pocieszam się, że idę z górki. To przynajmniej to dobre. Ja sobie czegoś poszukam w razie czego na te żyły przy kursie. A jak to wygląda po chemii? Żyły dochodzą do siebie jak zostały mi dwa jeszcze kursy? Zrobiłam sobie ciepły prysznic pomaga bardzo. Może ktoś miał taki przypadek jak ja. Czy jego żyły doszły do siebie?

marta78 (offline)

Post #25

27-02-2016 - 08:34:34

Olsztyn 

Jestem po pierwszym wlewie. Muliło w nocy. Kręci się w głowie. Apetyt słabiutki, wchodzi tylko woda i ogórek kiszony Zobaczymy co dalej



monika76 (offline)

Post #26

27-02-2016 - 08:57:57

wólka cycowska 

Witaj Marto czy do tej chemii masz przepisaną nulaste zastrzyki.Ja miałam i po zastrzyku dopiero byłam jak błoto ale przez wszystkie chemie nie zwracałam.Wszystko mam już za sobą i teraz tylko 5 lat tamoksifen i2 lata zoladex.Trzymaj się będzie dobrze

monika76 (offline)

Post #27

27-02-2016 - 09:09:37

wólka cycowska 

Witaj Asia 122winking smileyPiszesz o żyłach po chemii.Mi chemia popaliła żyły ,miałam zakrzepy żylne ale brałam zastrzyki na rozzadzenie krwi.Po pól roku po zakończeniu chemii wszystko już doszło do normy.My jesteśmy twarde i wszystko przejdziemy tylko trzeba myśleć pozytywnie.Pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-02-2016 - 09:12:09 przez monika76.

marta78 (offline)

Post #28

27-02-2016 - 09:58:22

Olsztyn 

monika76 nie mam zastrzyków. Mam tylko przeciwwymiotne leki. Musi być dobrze. Innej wersji nie ma smiling smiley



Asia122 (offline)

Post #29

27-02-2016 - 10:37:58

Warszawa 

Moniko, dziękuję pocieszylas mnie, ze zylki można doprowadzić potem do normalności. Wczoraj zrobiłam sobie taką nasiadowke w ciepłej wodzie i pomogło. Wszystko odpuscilo. Potem zaraz kremy na lapki i rutinoskorbin i pod pościel ciepła i zaczęłam. Spalo się wysminicie . Dziś zrobię to samo . Bami ta ciepła woda pomogła. Ale pogadam z chemik. Ja tez raczej gęsta krew mam. Może taki zastrzyk pomoże? Woda ciepła pomogła.

Marto trzymam kciuki. Będzie dobrze. Ja tez jestem w trakcie. W poniedziałek trzeci kurs. W marcu przed świętami ostatni. Fajne święta mi się szykują. W pizamce i łóżku. Ale może dam radę i jakoś ogarne się i będzie dobrze. Mnie po każdej chemii muli ale powoli wróci apetyt.

zylencja (offline)

Post #30

27-02-2016 - 11:04:51

Warszawa 

Hej,
ja dopiero dziś zauważyłam, że wokól miejsca w którym miałam wenflon mam lekkie zasiniaczenie.

poza tym wciąz czekam na tsunami, 4 dzień. może dopiero taksany mi dowalą, a AC jakoś pójdzie? też chyba takie historie tu czytałam ( w ramach braku wspólnych mianownikow i indywidualnego przejścia przez schematy)

nudności zero, wymiotów zero, głowa pobolewa, ale może to od odstawienia klasycznych cukrów?

oby tak dalej.. prosi



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 666
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022