Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

Asia122 (offline)

Post #1

25-03-2016 - 09:00:17

Warszawa 

Netretete, ja też tak mialam, ze dydek i reka mnie bolała. Byłam z tym u chirurga i powierzial mi, ze w środku rany tona sie do pół roku średnio. Do tego dochodzi chemia i naswietlania ktore nie sprzyjają gojeniu sie ran. Na jedno pomaga na drugie szkodzi. Wszystko to czas. Naswietlania tez nie należą do przyjemnych. Ale wszystko robimy aby wyzdrowiec. Ja byłam wczoraj u kardiologa i serce jest ok. Mam miec jeszcze echo i holtera. Sprawdzam serce przed radio. U mnie zostala jeszcze sprawa żył. Boli reka nawet jak podciagam rękaw od bluzki. Bolą mnie a nie wspomnę o pobieraniu krwi. Ból okropny. Ale siedze cicho. Nie wiem co robić. Biore rutinoscorbin i maści ale to nic nie pomaga. Idę do lekarza od żył. Ale jest jeden pozytyw, że na wiosnę kilkujemy jak roslinki. One puszczają mostku a my włoski. Może biała nie jest taka jak tą czerwoną. Ona jest najmocniejsza. Mi pewnie też przypala cyca. Ja mam jeszcze sprawę sutka wiec mało fajnie.

Zylencia ja mialam podawana chemię przy pulsie 120, 119. Powiedziano mi że takie czasem jest od chemi. Ale zawsze upominaj się o zmniejszenie. Wiem, ze coś stosują do kroplowki na uspokojenie. Mi chcieli dac tyle ze jak konczylam chemie. Dzielna z ciebie dziewczynka.

zylencja (offline)

Post #2

25-03-2016 - 11:51:52

Warszawa 

Asia, ja ponieważ mam naturalnie dośc wysokie, a w chemii trochę podwyższone, wiec uznali ,ze jak się wyciszę po prostu troszkę, to mi samo zejdzie w okolice 100. Bo ja sie czułam dobrze.W koncu dostałam tabletke bisocardu i zeszlo do 97 po ok 25 minutach.

120? wow, nie sądziłam, że podaliby w takiej sytuacji No ale to oni decyduja i biorą za to odpowiedzialność.
Ważne jest pytanie o samopoczucie , bo jak ktos ma kołatanie, bol glowy czy jakies inne, to wiadomo, ze trzeba reagować. A u mnie nic z tego nie było.



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

smilag (offline)

Post #3

25-03-2016 - 17:18:51

 

no i jak to jest możliwe, że nikt mi pulsu nie badał? kiedy Wam badają? przy pobieraniu krwi?



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

letasha (offline)

Post #4

25-03-2016 - 18:06:46

 

Cytuj
zylencja
letasha, zastrzyki, czyli neulasta?

Gratuluję pożegnania z czerwoną i trzymam kciuki za resztę!! róże
ja jeszcze jedna czerwona i potem, jak Ty 12 taksanów.
Damy radę, jak mówi moja koleżanka, nie takie rzeczy ze szwagrem! smiling smiley

nivestim, 5 zastrzyków, sama sobie je aplikuję. No to tobie też ostatki zostały smiling smiley Super smiling smiley Podoba mi się ten postęp w zdrowieniu. trzymam i za ciebie kciuki Zdrówka i likwidacji skubańca co do zerowej komórki smiling smiley

zylencja (offline)

Post #5

26-03-2016 - 08:54:53

Warszawa 

smilag, u mnie pomiar cisnienia i pulsu jest obowiazkowy przed podaniem chemii. To się odbywa już na oddziale, po pobraniu krwi i po wizycie u onko.

Jak mnie wywolują to muszę koniecznie pokazać pomiar. Wszystkich odpytują.
Dziwie się, bo czerwona mocno działa na serce, dlatego podaje się ją szybko. Nie wiem czy masz w karcie napisane, tej karcie, z którą pielegniarki podają chemie, ale u mnie jest dopiska, że czerwoną podaje się max 5-10 minut. Wlasnie z powodu serca (i obciązenia naczyn). Stąd to, jakie asz cisnienie i tetno jest wazne. Nie wiem czy to praktyka konkretnej placowki, ja się lecze w centrum onkologii w wawie, tam to jest standardowa i obowiazkowa proceudura.

letasha dzięki smiling smiley szkoda, że nie mam więcej kciuków do trzymania za wszystkie dziewczyny, póki co mam sporo poupychanych intencji w tych moich dwóch kciukach smiling smiley



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

fianiebieska (offline)

Post #6

26-03-2016 - 10:02:44

Warszawa 

No nigdy nie mierzyli i wcale nie podawali szybko



fianiebieska opowiada

tynkaa (offline)

Post #7

26-03-2016 - 10:48:33

 

U mnie też ciśnienie obowiazkowe mierzone mam przed podaniem chemii, ale szybko to też mi nie leciała

zylencja (offline)

Post #8

26-03-2016 - 10:52:38

Warszawa 

hmmm.. ja tak miałam na karcie napisane.
ze czerwona - czas podania 5-10 min, a cyklofosfamid 30-40 min

pielegniarki zostawiaja gdzieś blisko zwykle kartę, wiec zaglądam.
stąd wiem



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

Al_la (offline)

Post #9

26-03-2016 - 10:59:41

k/Warszawy 

Leczyłam się w WIM-ie w Warszawie. Nigdy nie mierzono mi ciśnienia ani pulsu.
Dostawałam chemię 3-składnikową FEC, leciała około 1.5 godz.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

zylencja (offline)

Post #10

26-03-2016 - 11:05:24

Warszawa 

Łacznie, całe podanie trwa u mnie od 1,5 do 2 h, róznie.

natomiast każdy ze składników wlewu na karcie ma wskazany czas podania.
Trudno mi dyskutowac, po prostu podaję dane z mojej karty.
a pomiar cisnienia i pulsu jest faktycznie obowiazkowy i czesto odsyłają na chwilę odpoczynku,jeli jest ponad 100. Ale to moje doswiadczenia w COI na 1. pietrze

dodam tylko,że są 2 stanowiska pomiaru ciśnienia na oddziale, gdzie pacjenci moga sami sobie mierzyc, a na kazdej sali tez normalnie mają. wiec to jakby normalny i czesto używany sprzet.



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2016 - 11:08:48 przez zylencja.

fianiebieska (offline)

Post #11

26-03-2016 - 13:12:28

Warszawa 

Dziwne to wszystko. Co do tempa podania to nawet nie ma szans żeby cała kroplowka zeszła w moje żyły w 3 minuty. W sumie schemat AC męczyłam zawsze koło 1,5 godziny. Na pewno lepiej jak pacjent jest dobrze dopilnowany z tym ciśnieniem itd ale u mnie tak nie ma



fianiebieska opowiada

zylencja (offline)

Post #12

26-03-2016 - 13:25:04

Warszawa 

Fianiebieska, tez się zdziwiłam, ale to potwierdza tylko naczelną ideę, że wszystko to jest indywidualne.

moim zdaniem, moja czerwona wchodzi w ok 10-15 minut.
Całośc też roznie podają, płukanie czasem dzielą, a czasem podają na koncu w całości. Dexaven podawali dotad w strzykawce, a ostatnio było w woreczku.

po prostu indywidualne. No i zalezy czy kto ma wenflon, czy port i jaki ma stan naczyń. U mnie się dobrze trzymają, póki co.



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

zojdan (offline)

Post #13

26-03-2016 - 15:39:33

Katowice 

W mojej klinice tez obowiazkowo pomiar cisnienia pielegniarki mierza,plus waga ciala ale czerwona leci okolo 30min pozniej plukanie i nastepna 40 min



renatar (offline)

Post #14

26-03-2016 - 15:52:31

sieradz 

W Lodzi żadnego mierzenia ciśnienia an pulsu przed podaniem ac nie miałam[jedynie badanie serca przed rozpoczęciem].Czas spływania powyżej 3 godzin [biała ponad 6 godzin stwierdzenie pielęgniarek że taki mam organizm] więc to chyba zależy od szpitala i indywidualnie od pacjenta.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

letasha (offline)

Post #15

26-03-2016 - 17:08:29

 

nic nie szkodzi Zylencja, wystarczy chociaż fakt, że ktoś o tobie myśli choć cię nie zna. A myśli są obszerne smiling smiley Czasem obcy ludzie się bardziej o ciebie martwią niż najbliższe otoczenie.
Mnie ciśnienia nikt nie mierzył przed chemią w CO Bydgoszczy. EKG jedynie na samym początku, może było cacy, więc uznali, że nie ma potrzeby. A w ogóle myślałam, że to EKG to pod kątem operacji mi robią, bo i RTG płuc i USG jamy brzusznej, pomijam już USG piersi z węzłami oraz mammografii.
Trzymajcie się!

Netretete (offline)

Post #16

26-03-2016 - 17:19:18

Warszawa 

Żylencja- ja też chodzę do CO na Ursynowie i zawsze mi mierzą ciśnienie i sprawdzają tętno. Przy AC w karcie miałam zapisane na podanie czerwonej substancji od 15-30 minut ale zawsze pielęgniarki podawały Mi do 40 minut no i potem resztę. Spędzałam na czerwonej ogólnie od 1,5-2 godzin na oddziale.przewraca_oczy
Czy już skończyłaś AC?

smilag (offline)

Post #17

26-03-2016 - 20:44:52

 

no to mi czerwona spływała ostatnio ponad godzinę bo się lekko przytkała i nikt mi ciśnienia ani pulsu nie mierzył bo jakby zmierzył to przy pierwszej pewnie by nie podali bo byłam roztrzęsiona jak galareta. chociaż w sumie to tak myślę że mierzenie rzeczywiście powinno być standardem. leczę się w Magodencie w W-wie.
ale tu nawet wizyta u onko przed nie jest standardem, dostaje recepty i skierowania na korytarzu....
smacznego jajka życzę jutro tym co mogą jeśćsmiling smiley i innych przyjemnoścismiling smiley



Zapraszam na bloga
wznowarakowa

Asia122 (offline)

Post #18

26-03-2016 - 20:53:22

Warszawa 

Lekarz powiedział mi że puls 120 moze być ponchemia to powoduje. U mnie zaczęły już odratez brwi. Może mi ktos powie jak radzilyscie sobie z żylani po chemii ? Jak pomyśle, że przy każdym pobraniu krwi mam miec taki ból to ciężko będzie. Dzieki z góry.

Jolcia (offline)

Post #19

27-03-2016 - 19:59:07

 

Smilag, a może pomyśl o zmianie lekarza prowadzącego?
Ja też się leczyłam w Magodencie i nigdy nie miałam wizyty na korytarzu. Faktem jest, że lekarki prowadzącej mnie przez chemię już tam nie ma, ale jest wielu innych.

PS. Chyba domyślam się, która to pani doktor przyjmuje w biegu na korytarzuprzewraca_oczy

fianiebieska (offline)

Post #20

27-03-2016 - 20:42:15

Warszawa 

Nie zgadłaś Jolcia tongue sticking out smiley to pan doktor

Ja przez cztery tygodnie teraz byłam podrzutkiem u kolejnych lekarzy bo moja onko poszła na długi urlop i ani razu nie byłam przez ten czas w żadnym gabinecie. Czy tylko moja lekarka zawsze krzyczy z daleka "żadnych rozmów na korytarzu"? Zawsze mnie zaprasza na rozmowę



fianiebieska opowiada





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-03-2016 - 20:42:47 przez fianiebieska.

Jutta (offline)

Post #21

27-03-2016 - 21:49:56

między Łodzią a Warszawą 

A mnie nigdy podczas chemii nie mierzyli cisnieniapyta

Wielka7 (offline)

Post #22

27-03-2016 - 21:54:09

 

Mnie również podczas chemii,nikt,nigdy nie mierzył ciśnieniabezradny

monika76 (offline)

Post #23

29-03-2016 - 11:27:18

wólka cycowska 

Ja podczas chemii miałam mierzone ciśnienie zawsze.ok

zylencja (offline)

Post #24

08-04-2016 - 14:06:39

Warszawa 

hej hej,
Ostatnia czerwona wybiła w środę! fiuuu!
ostatnie podanie neulasty wczoraj.
Teraz 2 tygodnie i zaczynam białą. Czuję się bez zmian, co u mnie oznacza zestaw objawów w wersji mini. Ostatnio odkryłam, że mam na głowie żywe włosy, bo bolało, jak za nie pociągnęłam. Są gdzieś wśród moich wygolonych na 3 mm nieżywych, co jak się chwyci to wyłażą. dziwnie z tymi włosami, nie wiem czy mi wypadną do końca czy nie, myslalam, że dotąd bede łysa jak kolano.

Na wlew poszłam na antybiotyku, bo jakieś kaszłe i wypluwanie płuc, lekarz mi zmienil z Duomoxu na Cipronex, a dodatkowo musiałam właczyć przeciwgrzybiczy do buzi. I taka poszłam na wlew, jak na skazanie, bo myslalam, że teraz to pewnie mnie nie dopuszcza. Ale krew nie kłamie, wyniki przyzwoite, wiec dostałam czerwoną. Do podkręcenia jedynie wyniki hemoglobiny i hematokrytu, myślę, że dietą skoryguję, bo mam niedobory ale w granicach błędu pomiaru.

Po konsultacji z kardio włączyłam na stałe bisocard, bo tętno, które mam na co dzień jest za wysokie i niezależnie od chemii serce nie powinno być tak mocno eksploatowane. na ostatnim wlewie rowno 100, co jest miłą odmianą o kilkanascie uderzen \minutę. Wiec z dbałosci o przyszłość, bo adriamycyna jest kardiotoksyczna i dawac moze objawy długo po jej podaniu ( tak mi ten kardio powiedział) uznałam, że serducho ma dość problemów z chemią wiec nie bede dokładac i bisocard karnie przyjmuję ( po nim tetno między 75 a 85, wiec duzo niższe, ale wciaz szukam swojej dawki dziennej.

Chcialabym powiedzieć że jestem w połowie, kalendarzowo nie bardzo, ale schematycznie jakos blizej, została "tylko" biała, cos już mozna odfajkować !!



Pozdrawiam,

Żyłencja

Run Kryspin, run

fianiebieska (offline)

Post #25

08-04-2016 - 14:08:44

Warszawa 

Super Zyla, i do przodu!



fianiebieska opowiada

marta78 (offline)

Post #26

08-04-2016 - 14:57:32

Olsztyn 

Zylencja super!!! Kolejny etap zaliczony !!!
Za miesiąc może i ja dołączę do grona szczęśliwców kończących czerwoną. A na razie w poniedziałek mam 3-cią AC
U mnie wciąż nie wiedzą czy dać mi jeszcze PXL
A włosy o dziwo nawet mi podrosły, te które zostały oczywiście. Ale ta poniedziałkowa franca pewnie je dobije :/
Wiem, że nie ten wątek, ale jestem dziś po kolejnym "pompowaniu" cycka I nie jest źle !!!







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 08-04-2016 - 14:58:57 przez marta78.

patagata (offline)

Post #27

08-04-2016 - 19:44:23

 

zylencja -gratulować brawo




Nie ma ciula!!!! Nie ma!!!!

Co nas nie zabija,to nas wk...a przewraca_oczy

olaaa (offline)

Post #28

09-04-2016 - 17:30:37

 

Miałam kolejną chemię i czuję się nawet dobrze to chyba dzięki Wam bo poczytałam Wasze wpisy, żeby wypić dużo wody przed wlewem i wypiłam 1,5 litra przed i 1.5 litra po podaniu smiling smiley. Może być to też dzięki soku z gravioli który piłam kilka dni przed chemią - też przeczytałam to na tym forum smiling smiley. Dzięki, muszę to powtarzać

benia1960 (offline)

Post #29

10-04-2016 - 14:04:58

Szczecin 

Ola! Pij dużo wody. Ja piłam dużo wody i do tego zjadałam codziennie dużo arbuza. Ani raz nie miałam odruchów wymiotnych, grzybicy no nic. Chemioterapię i radioterapię 33 lampy przeszła śpiewająco!

barzory27 (offline)

Post #30

10-04-2016 - 23:38:16

Pisz ( miasto rodzinne Zory) 

Zylencja super P.S.Ja już jutro ostatni tydzień radio
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 406
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022