Schemat AC

Wysłane przez Amazonki.net 

lulu (offline)

Post #1

20-06-2016 - 20:05:09

k/Kwidzyna 

Spadek białych przy chemii jest naturalny. Ja 10 dni po pierwszej chemii miałam 0,6 białych. Moja lekarka nie panikowała, nie dostałam żadnych zastrzyków. Piłam soki własnej roboty i dochodziłam do normy. Nie miałam przekładanych wlewów.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Wandka (offline)

Post #2

20-06-2016 - 23:42:24

Warszawa 

Ja też tak miałam jak lulu. Dosłownie tak samo. Organizm sam się regenerował do ostatniego 8 wlewu.



Zofix (offline)

Post #3

21-06-2016 - 18:17:02

Sieradz 

Asiula dziękuję.
Dzisiaj jestem dzień po 2 wlewie, ale jak do tej pory jest okej.

magducha (offline)

Post #4

22-06-2016 - 19:53:06

okolice Bochni 

Dziewczyny poratujcie mnie wiedza 1 czerwca byłam na pierwszym wlewie dzis miałam miec 2 i nie dopuscił mnie lekarz bo słabe krwinki białe 2,2 i jakies neutrofity czy jakos tak załamałam sie bo zamiast isc do przodu to ide o krok w tył ,owszem wiedziałam ze moga nastapic takie problemy pod koniec chemi-mam miec 6,a tu po pierwszej taki zonk ,zastrzyku mi nie dal powiedzial ze organizm musi sie obronic sam i podniesc ten szpik i dopiero od kolejnej chemi do konca dawac mi bedzie zastrzyki.Jak zapytałam czy moge go poniesc jakimis konkretna zywnoscia to usłyszalam ze sam sie musi zregenerowac i nie da rady niczym go podciagnac,jestem przerazona co to dalej bedzie ze mna i moim leczeniem a mam 34 lata tym bardziej to dziwne bo do tej pory słyszałam od lekarzy jest pani młoda doby organizm da sobie pani rade ,starsi daja to i pani tez tawnerwiony

jagodula (offline)

Post #5

22-06-2016 - 22:01:19

Sławkow 

jablkoMagdo, mnie pomagały długie - ok. 5-6 km. spacery albo jazda na rolkach ale co dziennie. Jeśli lubisz możesz biegać albo jeździć na rowerze.pociesza

rose (offline)

Post #6

22-06-2016 - 22:14:36

 

Magducha oczywiście ,że dasz radę!!! Ja też miałam 6ac i kilka poślizgów z powodu słabych wyników. Na początku onka nie podawała mi czynników polepszających wyniki .Organizm sam się" podnosił"potem przy ostatnich dwóch podali zarzio w zastrzykach.
Z reguły białych niczym same nie jesteśmy w stanie poprawić(prócz farmakologimyśli)ale czerwone to już inna bajka ,można popijać soki z buraka czerwonego +banan+pęczek natki pietruszki=zmiksować ,jeść czerwone mięso, wątróbkę
Poczytaj trochę ten wątek na pewno coś pomocnego znajdziesz!
Głowa do góry dasz radę !



magducha (offline)

Post #7

22-06-2016 - 22:16:47

okolice Bochni 

no popatrz mi lekarz kazał odpoczywac(przynajmniej ten tydzien do nastepnej srody do 2 podejscia ac) ,unikac słonca ,i wirusow z tym to gorzej bmałomownyo mam 3 dzieciaczkow i zawsze cos ktores złapie a w tamtym tygodniu cała trojca jakis wirus goraczka 2-3 dni i potem spokuj ,nic zadnego nie bolało ,nic im wizualnie nie bylo ,i jak tu uniac musiałabym sie wyprowadzic albo ich gdzies sprzedac hehheheh

zojdan (offline)

Post #8

22-06-2016 - 23:04:40

Katowice 

Osobiscie bylam swiadkiem gdy kobietce tez biale spadly ,lekarz zaproponowal jej na szybko zeby udala sie do kawiarenki,wypila filizanke goracej herbaty ,pozniej winda na piate pietro i pieszo zejscie po schodach na dol ,dwa razy smiling smiley Wyobrazcie sobie ze po okolo godzince zrobili ponownie wyniki i co? biale podskoczyly do granicy przy ktorej juz mogli podac wlew. Tak wiec taki maly codzienny sport ma jakis sens tzn wogole uprawianie sportu jest zdrowe ,ale widocznie tez przyczynia sie do wzrostu bialych



magducha (offline)

Post #9

22-06-2016 - 23:29:58

okolice Bochni 

dziekuje za odzew taki szybki ,gdyby ktoras jeszcze cos miała ciekawego to piszcie prosze buziakibuzki



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 22-06-2016 - 23:30:21 przez magducha.

lulu (offline)

Post #10

22-06-2016 - 23:50:09

k/Kwidzyna 

Ja uważam, że dobre żarcie(to co lubię ale nie słodycze) i soki własnej roboty, pomogły mi przejść przez chemię śpiewająco.



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

magducha (offline)

Post #11

23-06-2016 - 00:09:52

okolice Bochni 

od jutra biore sprawyradochaje w swoje rece po zapasy do sklepu i jazda z sokami własnej roboty

magducha (offline)

Post #12

23-06-2016 - 00:12:36

okolice Bochni 

a jak myslicie nutri drinki protein cos pomoga jakby tak pic 2x dziennie ......pisze o nich zachęcająco ale ciekawa jestem czy sa po nich jakieś efekty widoczne w wynikach

braja (offline)

Post #13

23-06-2016 - 00:18:58

 

Wredny lekarz. Dobrze, że ja trafiłam na młodziutką lekarke na stazu, dała mi od razu po pierwszej chemii, nie mialam więc nigdy przekładanej ale nawet z zastrzykami moje białe krwinki ledwie dyszaly. Więc tak czy inaczej warto próbowac metod naturalnych. Natka pietruszki poprawia biale, no i tak jak zojdan prawi- ruch. Lulu też ma racje, że jedzenie w ogólności, ale to chyba raczej z powodu tego, ze ich ilośc rosnie w trakcie trawienia. No i tu jest problem, bo przed badaniami jeść nie wolno, więc to sie raczej nie uda. Oczywiście, jak ktos ma kase, to może sobie wykupic zatrzyki, ale one bardzo sa drogie



magducha (offline)

Post #14

23-06-2016 - 00:29:56

okolice Bochni 

własnie zauwazyłam ze duzo zalezy od podejscia lekarza inni przepisuja bez niczego w razie w i to po 1 AC a tu jak człowiek ewidentnie potrzebuje pomocy to brak takiego wsparcia,dzis moj był na urlopie jak na złosc i przyjmował inny,zastanawiałam sie własnie czy mi to moj by przepisal -za tydzien juz bedzie to go sie wypytam

marta78 (offline)

Post #15

23-06-2016 - 06:07:57

Olsztyn 

Braja mi lekarz mówi, że przed badaniami wolno a nawet trzeba zjeść. I faktycznie ruszać się (no nie na kanapie, ale spacery, rower - świeże powietrze) I tak jak pisze zojdan, też znam przypadek kiedy lekarz, w przypadku granicznych wyników, zalecił zjedzenie kanapki i przebiegnięcie się po schodach. Pomogło.
Magducha, pogadaj następnym razem, jak już będzie Twój lekarz, o zastrzykach. Jesteś, jakby nie było, w grupie "zwiększonego ryzyka" narażenia na infekcje z racji dzieciaczków. smiling smiley



Ladymargot (offline)

Post #16

23-06-2016 - 08:05:10

Warszawa 

Dziewczyny ja jestem po 12 pxl i 3 czerwonych . Nigdy nie brałam żadnych zastrzyków na podniesienie krwinek , mam dobre wyniki .Wiadomo że te zastrzyki to też maja skutki uboczne i lekarka mówi że organizm sam się zregeneruje i nie wyciągajmy armat póki nic sie nie dzieje smiling smiley Niby odżywianie nie ma znaczenia ale moim zdaniem ma bo ja staram się b.dobrze odżywiać , nie jem słodyczy bo nie lubię , nie używam cukru choć nadrabiam go cukrem z owoców które uwielbiam teraz w sezonie zjadam po kilogramie czereśni i truskawek . Pije soki wyciskane do których potrafię dodać pęczek natki , dużo warzyw . Chleb jem żytni na zakwasie , który sama piekę . Bardzo mało mięsa / nie potrafię całkowicie zrezygnować / ale jest to drób. Poza tym trochę ruchu , praktycznie sama w domu wszystko robię . Częściowo pracuje . Mam ten komfort że dzieci już duże / 2 chłopaków studentów / mąż za granica więc mam czas aby zająć się sobą . I chyba nadszedł czas aby zająć się sobą ...choć nie do końca bo mówię wam że małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot smiling smiley . Z suplementów w chwili obecnej biorę tran , wit c i wapń . Pamiętajcie o sobie ..musicie teraz pamiętać , dzieci są ważne ale Wy jesteście dla siebie najważniejsze . Życzę zdrówka i jeszcze raz zdrówka pocieszaserce



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty

jagodula (offline)

Post #17

23-06-2016 - 09:35:15

Sławkow 

jablkoNic dodać, nic ująć. brawoKorzystajcie z dobrych rad serce

Ladymargot (offline)

Post #18

23-06-2016 - 14:36:22

Warszawa 

Jogodula robie się czerwona yawning smiley róże

...a do młodych mam bo mi sie przypomniało , zeby nie myślały że tylko maluchy chorują . Moje " dziecko " 21 lat duży uśmiech przyniosło mi do domu półpasiec eye popping smiley w maju . Ja do niego ...przecież wiesz że biorę chemie mam raka nie mogę chorować !!! a do tego nie chorowałam na ospę , ale za chwilę pomyślałam , że nie jego wina ja też nie planowałam przynieść do domu raka co nie tylko zwaliło z nóg mnie ale i wszystkich domowników .



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty

marta78 (offline)

Post #19

23-06-2016 - 16:15:07

Olsztyn 

O rany, to miałaś stracha stres
Pamiętam jak moje dziecko zachorowało na ospę, a moja mama nie pamiętała czy ja chorowałam w dzieciństwie Miałam małego stresa...
Twój nieporównywalnie jednak większy Ale chyba tym razem już po strachu, co?



olaaa (offline)

Post #20

24-06-2016 - 09:09:13

 

Wszystkie cykle zakończone smiling smiley czekam teraz na PETa. Zrobiłam sobie prywatnie usg brzucha i wszystko ok smiling smiley

Ladymargot (offline)

Post #21

24-06-2016 - 10:07:54

Warszawa 

marta78 ...strach eye popping smiley okropny ale poki co ok , czego i Tobie życzę , dbaj o siebie !!!!pociesza



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty

daka (offline)

Post #22

24-06-2016 - 12:11:52

 

Witam,po trzeciej chemii dostałam zarzio w zastrzykach,poradźcie mi jak zrobić zastrzyk ,pielęgniarka mi pokazała ale dla niej to chleb powszedni,w instrukcji jest że przemyć spirytusem miejsce wstrzyknięcia, a gdzieś czytałam ,że nie nie robić tego, czy zastrzyk robić od razu po wyjęciu z lodówki czy odczekać do temp. pokojowej.,jak się czujecie po tym zarzio-,co do ceny to za 5 zastrzyków zapłaciłam ok.40zł z refundacją-bez refundacji cena była ok.1000zł.

janeczka50 (offline)

Post #23

26-06-2016 - 13:29:56

Ropczyce 

Witaj kochane!

Ja jestem po pierwszej dawce czerwonej.....7 dni po wlewie nie żyłam....moim ulubionym miejscem był kibelek i łózio. Wymiotowałam nawet po łyżce wody.
Lekki ból glowy,nudności,ból gardła,posmak żelaza w ustach.Co trzy dni lądowałam na pogotowiu na zastrzyku p.wymiotym i na kroplówce PWE.Myslałam,że zwariuję,o tyle dobrze,ze miałam spanie chociaż.
Po tygodniu co dzien to lepiej.Dzisiaj nawet piwko piję zimne.Mnie tez bardzo samkowala cola gazowana,ale lepiej podobno ja odgazować,ale już to nie to było,więc piłam małymi łyczkami gazowaną.
Teraz 30.czerwca ide na nastepną,aż się boję co będzie i jak będzie.
Aha wczoraj wyszły mi włoski,wiec zaliczyłam fryzjera.
Dziewczyny nie dajmy się.Jesteśmy jedną wielką grupą z ogromnym potencjałem na wyleczenie,Pozdrawiam Was kochane dziewuszki.serce

lulu (offline)

Post #24

26-06-2016 - 21:38:28

k/Kwidzyna 

A nie dostałeś przy wlewie leków na powstrzymanie wymiotów?



Na Forum od 07 lutego 2008

2007 amputacja prawej piersi, 5 lat na Tamoksyfenie, Egistrozolu, Mamostrolu
2015 amputacja lewej piersi, 4xAC, rok Herceptyna
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Asia122 (offline)

Post #25

30-06-2016 - 10:30:03

Warszawa 

Zofix, dobrze, że to już drugi wlew. Zleci ci szybko i włoski odrosną jeszcze ładniejsze. uśmiech Pamiętaj zastrzyki koniecznie. Lekarze nie chcą ich przepisywać bo mój kosztował 3000 zł ale oczywiście refundowany i zapłaciłam 9 zł. Pomógł bardzo bo miałam krytyczny moment po utracie przytomności. Potem mi lekarz powiedziała, że mój organizm już toleruje chemii. Walcz kochana o siebie bo oni nie są skłonni wypisywać te zastrzyki a one naprawdę pomogą ci przy słabych wynikach białych krwinek.

magducha (offline)

Post #26

30-06-2016 - 10:52:59

okolice Bochni 

Ufffff 2 wlew AC wczoraj zaliczonyradocha jeszcze 4 wrrr ,tym razem zastrzyki wpomagajace wiec nadzieja ze obsuwy juz nie bedzie ,narazie jest dobrze delikatne mulenie oby to nie cisza przed burza

zojdan (offline)

Post #27

30-06-2016 - 12:29:21

Katowice 

Magducha powolutku do przodu z ta AC smiling smiley jeszcze chwilka i zakonczysz ja smiling smiley



rufcia77 (offline)

Post #28

04-07-2016 - 08:59:58

Tarnów 

A ja jutro zaczynam pierwszą chemię ac i stresik malutki, włosów jeszcze nie ścięłam poczekam aż same zaczną

magducha (offline)

Post #29

04-07-2016 - 13:57:36

okolice Bochni 

bedzie dobrze,gazetki do czytania zabrac,cos na zab w razie głodu ,a z włosami jeszcze czas dobrze jak i jeszcze ze 2 tygodnie na głowie posiedza pociesza

k0asia (offline)

Post #30

05-07-2016 - 20:53:01

 

Cześć dziewczyny. Ja tez jestem po pierwszej AC. Gereralnie ok, chociaż dwa pierwsze dni mega kac. Naprawdę. Wrażliwość na zapachy, hałas, światło. Zero apetytu. Czuje tylko słodki i słony smak, przy czym słodki w sensie słodycze - nie do zniesienia. Jednak z tego bardzo się ciesze. Wszystko smakuje tak samo, nie mam apetytu. Za to mam straszny kaszel, a od dwóch dni wieczorem stan podgoraczkowy. Czuje się jak przy grypie. Bola mnie kości, stawy, mięśnie. Mam zadyszke jak wychodzę na 3 piętro I chce mi się płakać z tego powodu
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 542
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022