Nawelbina

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

18-02-2010 - 15:56:52

Forumowo 

Navelbine (Vinorelbinum)

Tu można pisać wszystko o leczeniu Nawelbiną, wymieniać doświadczenia i zadawać pytania.

Pyrunia (offline)

Post #2

14-06-2010 - 20:21:43

Stolica Pyrlandii 

Dziś dostałam pierwszy raz Navelbinę.
Która z was to bierze? Kiedyś u którejś widziałam, pisała o tym.
Żem zielona wew tym temacie




ajaka (offline)

Post #3

14-06-2010 - 20:29:11

40km od Warszawy 

Pyruniu ,Agent bierze/brał nowalbinę...



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

j2003 (offline)

Post #4

14-06-2010 - 21:17:10

Żyrardów 

Brałem navelbine. Chyba zrobiła swoje bo jest stabilizacja choroby, ale była biegunka / w dzień brania/ i troche byłem przymulony. Poza tym idzie przeżyć.

Pyrunia (offline)

Post #5

14-06-2010 - 21:29:26

Stolica Pyrlandii 

Dziękuję Ci za odpowiedźuśmiech
Na razie u mnie w porządku, no ale to początkiprzewraca_oczy




aniolek1 (offline)

Post #6

18-05-2011 - 16:55:15

 

może ktoś napisać więcej na temat nevelbiny?

akzseinga74 (offline)

Post #7

18-05-2011 - 17:34:48

 

Ja brałam navelbinę. Też miałam biegunkę i czasami wymioty. Do tego spadały mi białe krwinki, ale ja przy każdej chemii mam ten problem. Włosy nie wychodzą duży uśmiech Na mnie niestety nie podziałało bezradny

Pyrunia (offline)

Post #8

31-05-2011 - 22:58:59

Stolica Pyrlandii 

Ja nie miałam żadnych skutków ubocznych.
Trochę włosy się przerzedziły.
Wyniki też były w porządku.
Co prawda podreperowałam pietruszką, sokiem z buraków...








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 31-05-2011 - 23:00:16 przez Pyrunia.

akabere (offline)

Post #9

16-11-2011 - 20:09:01

Warszawa 

W jakiej formie jest podawana?Na co pomaga?

akzseinga74 (offline)

Post #10

17-11-2011 - 19:55:39

 

Jest we wlewach (ale podobno bardzo pali żyły) i w tabletkach. Ja brałam w tabletkach. # poniedziałki po kolei - 4 poniedziałek wolny. Pomaga tak jak i każda chemia. Ogólnie mi navelbina nie pomogła, ale Irysek jest w badaniu klinicznym i na nia dobrze działa.

akabere (offline)

Post #11

18-11-2011 - 13:28:12

Warszawa 

Dzięki,czekam na decyzję do poniedziałku.Będę walczyć o tabletki .

braja (offline)

Post #12

26-06-2012 - 13:07:00

 

Moja ciocia dostała navelbine i fluoro 5 coś tam myśli Czy ktoś miał taka kombinację? Ciocia ma od lat przerzuty w płucach i brała arimidex, ale pojawiła się wznowa na piersi i cos w wątrobie, wiec znów operacja i nowa chemia. Po pierwszym wlewie ciocia się skarży na ból żył...



mag_dag (offline)

Post #13

26-06-2012 - 13:50:08

Sosnowiec 

brajo, aurora teraz ma dostać taką mieszankę, ale dopiero będzie miała pierwszy wlew 10 lipca









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

braja (offline)

Post #14

26-06-2012 - 16:18:02

 

Dzieki Mag-dag! Mam nadzieję, że ciocia bedzie po tym w lepszej formie niz po tym arimidexie, który nie dość że jej zaszkodził na kosci, to nie pomógł na raka. wnerwiony No, ale miała bardzo zaawansowanego raka i nie dostała naświetlań bezradny



filipinka35 (offline)

Post #15

26-06-2012 - 20:05:07

 

Braja skoro ciocia skarzy sie na ból żył to trzeba założyć port.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

braja (offline)

Post #16

26-06-2012 - 21:54:45

 

Niestety, ona nie chce słyszec o porcie, boi się



filipinka35 (offline)

Post #17

27-06-2012 - 21:22:04

 

Braja przekonaj ciocie, że naprawde nie ma sie czego bać. Ja mam port od 8 miesiecy i jestem bardzo zadowolona a jaki to ogromny odpoczynek dla żył. Założenie portu nie boli. Nic sie nie czuje. Boli tylko znieczulenie, ale tylko przez chwilkę. A jaka wygoda super i nie kłuja w żyłe juz wcale tylko przez port pobieraja krew i przez port podaja chemie. A moze ciocia chce ze mna porozmawiac ja chetnie podam swoj telefon.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

braja (offline)

Post #18

27-06-2012 - 23:09:42

 

Ja ją namawiałam na port, ale nie podoba jej sie ten pomysł. Nie dziwię się trochę, bo ona mieszka w miejscowosci gdzie bywają problemy z "obsługa" różnych technicznych rzeczy. Jak pojechała do domu po ostatniej operacji to cieżko jej było znależć kogos zeby ściągnąć chłonkę. Może zmieni zdanie jeśli się okaże, że to na dłużej, ale na razie nie powiedziano jej ile dostanie tej chemii....



braja (offline)

Post #19

15-07-2012 - 21:15:19

 

Ciocia już po 3-cim wlewie. Po drugim miała silny ból w klatce piersiowej, jakby serce i teraz dostała przed chemia dexaven. Oczywiście pielegniara zapomniała go podac, podłaczyła chemię, dopiero jak ciocia sie upomniała, to raczyła dokładnie przeczytać zlecenie i przyniosła zastrzyk. niedowiarek Ale cioci już się zdążyło zrobić niedobrze. Czy wszystkich tak traktują w Zamościu?



braja (offline)

Post #20

24-08-2012 - 23:03:58

 

Ciocia do 3-cim wlewie. Wyniki dziwne- nie wiadomo co o tym myslec. Na rtg płuc nie ma ognisk raka w płucach (a ciocia miała go od 4 lat!), ale za to pojawiły się dwie nowe zmiany w watrobie. Nie wiadomo na 100% czy to meta, ale jeśli tak to czy takie wyniki to dobrze czy źle? myśli Próby wątrobowe w normie



Al_la (offline)

Post #21

26-08-2012 - 23:07:19

k/Warszawy 

Dobrze, że w płucach nie ma, ale źle, że są w wątrobie. Może po chemii też zginą. Trzeba poczekać i za jakiś czas powtórzyć badanie.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

ewcia20066 (offline)

Post #22

09-01-2013 - 23:18:20

 

Hejo!
Od poniedziałku zaczynam brac w wlewach Nowalbinę.Co tydzień kroplówka.Ma być tego 2 x po 6 cykli.W tak zwanym miedzyczasie badania kontrolne!
Kobietki jak się po tym czuje?
Mój doktor zapewnił mnie,ze pogłębia się już zaawansowana Neuropatia,brrrrrrrrrrr...






Spotkania z ludźmi czynią życie warte przeżycia.przewraca_oczy

adamalika74 (offline)

Post #23

12-01-2013 - 14:16:18

Szczecin 

Hejka. Jestem juz po drugim wlewie nawelbiny. Pierwszy był okropny , zmogło mnie na 3 dni, w sumie bez innych niedogodności typu wymioty, lecz byłam całkowicie nietomna. Mój syn sprawdził sie na 100 % i zajął małą Darunią. Taka jestem z niego dumna. Jest taki dla mnie dobry i czuły...
No ale chciałam napisac o tej chemii. Jak na razie nie mam wiekszych zażaleń, troszkę jestem zmęczona i przydusza mnie w klatce, ale idzie to jakość przetrwać. Po wlewie leże sobie w łóżku 4 dni , później staram sie wracać do życia czyli do pracy, sprzątania , gotowania , prasowania. Mam zapachowstręt, i praktycznie mało czuję smaków, ale nie jest to aż tak bardzo uciążliwe. Piję dużo Coli mając nadzieje ze mi pomożesmiling smiley Nie wiem ile będę miała cykli, onka powiedziała że tyle ile trzeba, zobaczymy. Nie lubie jak życie krzyżuje mi moje plany...przyznam się ze miałam je troszkę inne...




braja (offline)

Post #24

09-03-2013 - 20:14:57

 

Ciocia przeszła na tabletki uśmiech Zmiany sie zmniejszyły i podobno jest jakis nowoczesny lek, który mogłaby dostać, ale niestety procedury sa takie, że żeby go dostac musi przez kilka koelejnych miesiecy łykać tabletki. Gdzie tu sens? bezradny Tak czy inaczej, tabletki sa lepsze niż wlewy, ciocia wróciła do zycia towarzyskiego i podejrzewam, że jak lody stopnieja, znowu zacznie dojeżdżać do ogródka.



Lonia (offline)

Post #25

11-05-2013 - 20:47:52

...na skraju Puszczy Noteckiej ;))) 

Witam!
Od 08 maja br dostaję chemię wg schematu NF1
tj. Fluorouracilum 730
Vinorelbinum 36,5 ze wzgledu na zmiany w wątrobie. Ogólnie znoszę ją dobrze - lekkie duszności oraz dużo śpię. Kolejne podanie za tydzień ...



Lonia (offline)

Post #26

20-05-2013 - 17:45:01

...na skraju Puszczy Noteckiej ;))) 

Podczas kolejnego podawania Vinorelbiny (Navelbiny) poczułam ból , oczywiście natychmiast został usunięty wenflon i szukanie innej żyły , udało się podać lek . Poinformowano mnie ,ze ta chemia jest bardzo paląca żyły , więc trzeba je szybko przepłukiwać .
Od podania leku minęło 5 dni a ja nadal czuję ból w miejscu pierwszego wkłucia. Smaruję żelem z kasztanowca .
Czy ktoś tak miał?



braja (offline)

Post #27

20-05-2013 - 22:20:22

 

Mojej cioci spaliło zyłę. Długo ją ta reka bolała. Szkoda, że nie zajrzałam na forum wcześniej, dzisiaj z nia rozmawiałam, może by pamietała z czego robiła okłady...



Magdalena07 (offline)

Post #28

06-03-2015 - 23:20:09

 

Czy ma ktoś jakieś świeże nowiny? Moja mama dziś dostała po raz pierwszy w tabletkach...



sasky7 (offline)

Post #29

10-06-2015 - 19:34:11

Warszawa 

Zapisuję się do klubu.
Od dzisiaj.
Łyknęłam 4 tabletki. Następne łykanie - za tydzień. Co tydzień.

Badania krwi - też. Tym razem z palca. OK!

Pożyjemy - zobaczymy, bo nie wiem, co mnie może spotkać "po drodze"? Skutki uboczne - podobne jak przy Xelodzie. Xeloda szła dobrze, nie wiem, jak navelbina.



Jolcia (offline)

Post #30

11-06-2015 - 08:20:08

 

Trzymam za Ciebie mocno kciuki Sasky, dasz radę ok
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 326
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018