Xeloda

Wysłane przez Amazonki.net 

Gosia64 (offline)

Post #1

31-07-2019 - 18:20:01

pod Olsztynem 

Myślę, że jest to uzależnione od wagi, tzn 1250 mg/m2 dwa razy dziennie

Tomasz. (offline)

Post #2

31-07-2019 - 20:03:52

Pruszków 

Cytuj
Gosia64
Lek został podany w 8 cyklach, dawka dwa razy dziennie po 1650mg.
No, to dawki spore. Lek ma wiele korzystnych cech (zwł. dystrybucyjnych- jest de facto prolekiem) ale działania uboczne też ma. I jest dość drogi- choć ochrona patentowa już minęła. Czas pokaże przewagę korzyści nad kosztami.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia64 (offline)

Post #3

09-10-2019 - 16:30:10

pod Olsztynem 

No to mnie siekła xeloda, po 10 dniach przyjmowania wylądowałam na SOR, teraz leżę w izolatce na oddziale powikłań po chemioterapii, płytki krwi spadły na tyle że trzeba je przetaczać, neutrofile były 0,2 i podobno spadły, owrzodzenie całego przewodu pokarmowego. Ech, szkoda gadać , mają gdzieś to zgłosić. Najlepsze, że jak zgłosiłam się na SOR do innego szpitala to lekarz kazał mi wziąć czopki na obniżenie temperatury skoro mam problemy z przełykaniem

Tomasz. (offline)

Post #4

09-10-2019 - 22:28:39

Pruszków 

Można Gosia tylko życzyć Ci szybkiej odbudowy zasobów neutrofili. Może pegylowany filgrastym (Neulasta)??
Widać za tym, że zarówno rak jak i leczenie potrafi być nieprzewidywalne. Agnieszka30 miała 20 cykli Xelody w pełnej dawce 2x2000 mg. U Edytyxxx1 po permanentnej dawce 3x500 uaktywnił się zespół ręka-stopa i na czas upałów dawka była zmniejszona do 2x500. A tu gorączka neutropeniczna i to w ostrej postaci, na dodatek z małopłytkowością (coś chyba musi być ze szpikiem, aż takie obniżenie wyników to nieczęste powikłanie).
Więc Xeloda- choć mająca b.wiele korzystnych cech to cytostatyk z możliwością wystąpienia powikłań. Więc tym bardziej kręcę głową na takie profilaktyczne podawanie tego leku i to w dawce 2x1250 mg/m2 pc.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia64 (offline)

Post #5

23-10-2019 - 09:04:13

pod Olsztynem 

Po jedenastym zastrzyku filgrastimu szpik ruszył, neutrofile 0,1. Z każdym dniem jest lepiej. Wszystkie wyniki się poprawiają. Już mogę przełykać. Jak się okazuje nie posiadam enzymu Dpd, który katalizuje metabolizm i deaktywację 5-Fu, brak tego enzymu może prowadzić nawet to zgonu. Trzy tygodnie w szpitalu ale wychodzę na prostą.

Róża2018 (offline)

Post #6

24-10-2019 - 06:03:29

Gdańsk 

Gosiu cieszę się że lepiej się czujesz. Trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam serdecznie serce



Mama - NST,G-3,Er TS 8/8 (w 95%), Pr TS 6/8 (w 25%), HER2 uj, Ki67 - w 50%, wielkość guza - 7,5x6mm,zajęte węzły.Od 06.12.18r. -4xAC,12xPXL,25.06.19 mastektomia radykalna z usunięciem wszystkich węzłów (15 sztuk) 03.07.19 wynik hist-pat-nie znaleziono komórek nowotworowych, całkowita regresja nowotworu radocha Od 19.07.19 - Egistrozol.

Tomasz. (offline)

Post #7

24-10-2019 - 10:11:11

Pruszków 

Cytuj
Gosia64
Jak się okazuje nie posiadam enzymu Dpd, który katalizuje metabolizm i deaktywację 5-Fu, brak tego enzymu może prowadzić nawet to zgonu. Trzy tygodnie w szpitalu ale wychodzę na prostą.
i jakie Plany odnośnie dalszego leczenia? Xeloda w dawkach np
3x100 mg czy rezygnacja z tego leku?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia64 (offline)

Post #8

24-10-2019 - 12:53:45

pod Olsztynem 

Raczej rezygnacja

wiolenka (offline)

Post #9

21-01-2020 - 20:29:46

 

Witam.
moja mama chorowała 8 lat temu na raka piersi, wtedy her+. Teraz pojawiły się powiększone węzły chłonne po stronie przeciwnej, zostały usunięte. Na 16 węzłów 8 było zajętych. W PET tylko one świeciły. Histopatologia wskazała receptory- potrójnieujemny.Onkolog powiedziała że rak został usunięty i w tej chwili potrzebne jest tylko leczenie uzupełniające. I to będzie właśnie kapecytabina w tabletkach. Zastanawiamy się czy to wystarczy aby się go do końca pozbyć. Czy jest wystarczająca silna aby powstrzymać przerzuty.Może jest jakiś inny lek ?Mama nie ma innych przerzutów. Czy jest jeszcze inny lek na raka potrójnieujemnego?

Tomasz. (offline)

Post #10

21-01-2020 - 22:33:06

Pruszków 

A nie ma guza w drugiej piersi? Nie słyszałem, aby bez zmian rozsianych były stwierdzone zmiany w układzie chłonnym po stronie przeciwnej niż operowana. Ale jak w stopce- nie jestem lekarzem.
Leczenie raka bezreceptorowego wymaga wyraźniejszego podziału w proporcjach korzyści do ryzyka. Cytostatyki stosowane zazwyczaj mają większy i potencjał i skalę działań niepożądanych niż antyhormony.
Gdzieś pół roku temu przyjąlem do wiadomości, ze kapecytabinę podaje się w dobrze rokującym (czytaj wczesnym i bez błędów w samej operacji) raku trójujemnym. Na zasadzie- nie ma raka i podajemy na zasadzie prewencyjnej. Czas i badania naukowe pozwolą ocenić wartościowość tej metody. Ja osobiście jakoś przekonania do takich działań nie mam. Ale to moje przekonanie.
Są robione badania kliniczne z nowymi substancjami - ja leków stosownaych powszechnie w takich rakach nie znam- poza cytostatykami. I uwaga- chemioterapia ma nie być silna a skuteczna. A w drogiej kolejności stanowić jak najmniejsze obciążenie dla ustroju i jak najmniej wpływać na pogorszenie jakości zycia.
Ja, w razie takiego wyniku jak w/w wymieniony szukałbym innego raka.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia64 (offline)

Post #11

22-01-2020 - 10:04:24

pod Olsztynem 

Ja xelody nie tolerowałam do tego stopnia, że doszło do wystąpienia zagrożających życiu skutków ubocznych, ale podobno zdarza się to raz na milion(?). Po konsultacji u profesora Wysockiego przyjmuję obecnie profilaktycznie endoxan 5 mg raz dziennie i dwa dni w tygodniu methrotexat po 5 mg dodatkowo kwas zoledronowy co 6 miesięcy.

Tomasz. (offline)

Post #12

22-01-2020 - 13:23:57

Pruszków 

Endoxan to chyba 50 mg dziennie. Nie wiem, czy są tak małe dawki jak 5 mg.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Gosia64 (offline)

Post #13

22-01-2020 - 19:12:25

pod Olsztynem 

Tak Tomaszu, oczywiście masz rację to mój błąd w pisowni przy endoxanie miało być 50, przepraszam

Tomasz. (offline)

Post #14

22-01-2020 - 19:54:54

Pruszków 

Cytuj
Gosia64
Tak Tomaszu, oczywiście masz rację to mój błąd w pisowni przy endoxanie miało być 50, przepraszam
Sprawdzaj MCV w morfologii. Przy przewlekłym stosowaniu MTX może rosnąć ten parametr od niedoboru kwasu foliowego.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wiolenka (offline)

Post #15

30-01-2020 - 23:25:37

 

Co znaczy innego raka? Pytałam onkolog i jest pewna że to przerzut z piersi. Na PET świeciły tylko te węzły które zostały wycięte. Tak jak pisałam. Chirurg powiedział ze zostały wycięte z bardzo dużym zapasem. Sugerowałam czy to może być przerzut z innego miejsca ale bez żadnego echa. Tez o tym myślałam ze mogą być zmiany jeszcze gdzieś indziej... ale nic na to nie wskazuje. Czy ktoś na forum był leczony w ten sposób tzn. Kapecytabiną w sposób uzupełniający? Jakie są efekty takie leczenia uzupełniającego?

Tomasz. (offline)

Post #16

31-01-2020 - 11:27:30

Pruszków 

Mało jest osób leczonych w sposób nazwijmy to uzupełniajacy (rozumiem znaczenie tego słowa jako leczenie pooperacyjne ale w razie niestwierdzenia - niewykrycia- zmian narządowych). Są to dopiero próby tam, gdzie rak miał duże cechy złośliwości, a nie ma receptorów hormonalnych gdzie można by zastosować leczenie antyhormonami. Mnie się wydaje, że powinien być rozważony stosunek korzyści do działań niepożądanych. W razie dobrej tolerancji na leczenie można takie kontynuować. Ale jak tu jedna Forumowiczka napisała- u niej Xeloda działała z tak licznymi objawami niepożądanymi, że leczenie przerwano. Pisywała tu osoba leczona periodycznie (w cyklu 14+7 dni) dawkami dużymi 2x2000 mg i czuła się dobrze. Przeszła ok. 20 cykli leczenia. U innej była terapia ciągła dawkami zredukowanymi 1500 mg dziennie bez przerw- a zespół dłoniowo podeszwowy był wyraźnie zaznaczony. Jeśli lekarze proponują leczenie to chyba warto się poddać- choćby w sensie próby. I zrezygnować po sprawdzeniu wszystkiego za i przeciw.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

yolkesyola (offline)

Post #17

01-02-2020 - 20:42:37

 

Witam.. Dawno się nie odzywalam.. Ale czasu brak na chorowanie..05. Stycznia zakończyłam branie xelody w sumie to miałam 8 cykli... Bralam 2x 1500... Skutków ubocznych brak... Od sierpnia wróciłam do pracy.. I do normalności.. I tylko co 3 tygodnie chodziłam po tabletki... Morfologia zawsze miałam Oki... Miałam badania kontrolne w lipcu było czysciutko.. I teraz w styczniu kolejne badania.. Też czysciutko... 11 kwietnia będzie rok od operacji... Na razie jest oki.. I tak trzymam.. Nie ma innej opcji... Życzę wszystkim dużo zdrówka..



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-02-2020 - 20:45:20 przez yolkesyola.

yolkesyola (offline)

Post #18

01-02-2020 - 20:43:47

 

Życzę wszystkim dużo zdrówka.. Kłania się potrojniak..



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 01-02-2020 - 20:49:42 przez yolkesyola.

wiolenka (offline)

Post #19

05-02-2020 - 17:01:26

 

Witam
Mama zaczęła swoje leczenie kapecytabiną w piątek. W niedziele pojawiły się bóle napadowe w klatce piersiowej i żołądka. W poniedziałek trafiliśmy na SOR. Trzech kardiologów było na konsultacjach i nie stwierdzili przyczyn kardiologicznych. Po podaniu nospy i pyralginy przeszło i jest dobrze do dzisiaj. Oczywiście chemia przerwana. Dzisiaj gastroskopia- wszystko w porządku z żołądkiem i dwunastnicą. Dr gastrolog powiedziała ze mogły to być bóle od pleców lub nerwobóle. Onkolog jest skłonna odstawić leki. Czy ktoś miał taką sytuacje? Co jeśli ta sytuacja była jednorazowa i było to po prostu zatrucie a konsekwencją może być odstawienie chemii....

Tomasz. (offline)

Post #20

05-02-2020 - 20:16:12

Pruszków 

Może spróbować ze zmniejszoną dawką leku? Ile mg onkolog zalecił?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wiolenka (offline)

Post #21

05-02-2020 - 20:18:14

 

Mama bierze 2 razy dziennie po 4 tabletki. Tj 2000. Dwa tygodnie i tydzień przerwy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-02-2020 - 20:19:47 przez wiolenka.

Tomasz. (offline)

Post #22

05-02-2020 - 21:07:10

Pruszków 

Cytuj
wiolenka
Mama bierze 2 razy dziennie po 4 tabletki. Tj 2000. Dwa tygodnie i tydzień przerwy.
W leczeniu paliatywnym obecnie odchodzi się od takiego dawkowania (4000 mg/dobę). Jeśli taka była dawka to na pewno można ją zmniejszyć. Nawet do 1x1500 mg.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

wiolenka (offline)

Post #23

05-02-2020 - 21:10:22

 

W leczeniu paliatywnym ? Przecież mama nie ma nigdzie przerzutów, węzły przerzutowe usunięte. Brak innych ognisk. To miało być leczenie uzupełniające..

Tomasz. (offline)

Post #24

06-02-2020 - 14:33:01

Pruszków 

To tym bardziej należy spróbować od zredukowanych dawek Xelody. To lek zasadniczo dobrze tolerowany, ale to nie witamina C. To prolek cytostatyku- a to są zawsze leki silnie działające.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Tosia 77 (offline)

Post #25

02-04-2020 - 20:20:19

 

Co myślisz o niepowodzeniu w leczeniu dawką wg CHPL, wyszło 5100mg/dobę, bo chora jest wysoka i duża. Po 2 cyklach i dodatkowym tygodniu przerwy w leku, próby wątrobowe 2xGGN i 3 nowe mikrozmiany w wątrobie. To progresja prawda? Czy ktoś próbował radio/chemio/termo embolizacji w tej sytuacji?

Tomasz. (offline)

Post #26

03-04-2020 - 09:22:28

Pruszków 

Cytuj
Tosia 77
Co myślisz o niepowodzeniu w leczeniu dawką wg CHPL, wyszło 5100mg/dobę, bo chora jest wysoka i duża. Po 2 cyklach i dodatkowym tygodniu przerwy w leku, próby wątrobowe 2xGGN i 3 nowe mikrozmiany w wątrobie. To progresja prawda? Czy ktoś próbował radio/chemio/termo embolizacji w tej sytuacji?
O progresji słowo rozstrzygajace mają badania obrazowe. Najlepiej wykonane na tym aparacie i pisane przez tego samego lekarza. Próby wątrobowe mogą świadczyć np. o toksycznym wpływie metabolitów leków na wątrobę. A mogą sie nakładać na podwyższenia wywołane samym rozrostem nowotworowym.
A co do stosowania leków i dawkowania. To kwestia opracowania strategii leczenia.
Xeloda (ściślej 5-FU - Xeloda to prolek) działa zasadniczo tylko na fazę S cyklu podziału komórkowego. Komórki które nie są w tym momencie w cyklu podziałowym (G0), czy sa w innej fazie podziału- zupełnie nie reagują na Xelodę. Poza tym W grę wchodzi chemioporność na jeden lek- co się często obserwuje.
Nie do nas należy komentowanie strategii leczenia. Z resztą słuszność strategii potwierdza stabilizacja (daj Boże remisja). Zaglądająca tu czasem osoba z przerzutami do wątroby, po progresji raka hormonozależnego. Wydawało i się, że najlepszym rozwiązaniem będzie kontynuacjia antyhormonów i zastosowanie (dodanie) leków przełamujących hormonooporność (np. Afinitor, Ibrance). A została zastosowana chemioterapia gemcytabiny (działa na fazę S) i paclitaxelu (działa na fazę G2 i M). Co ciekawe- w "osłonie" tej chemioterapii chorej podano w dużej dawce krótkotrwale hormon estradiol (terapeutyczne działanie paradoksalne). Więc prawdopodobnie lekarz liczy się z powrotem do antyhormonów za jakiś czas gdy komórki wrażliwość na hormony przywrócą.
Zagląda tu też osoba leczona tabletami metotrexatu w śladowej dawce 2,5 mg co drugi dzień (znane mi z literatury max. dawki metotrexatu to 14.000 mg (!!)- mięsak kostny). Z tym, że w tym pierwszym przypadku nie zastosowano antidotum (kwasu foliowego), w drugi podaje się w 4 godziny po wlewie w duzej dawce folinian wapnia jako antidotum (bez tego doszłoby nieuchronnie do śmierci leczonej osoby). Więc różnica w dawkach to 5600 razy. widać zatem, że można lek zastosować w dawkowaniu dla stałej ekspozycji i w leczeniu uderzeniowym w dawkach maksymalnie tolerowanych.
Wobec zespołu ręka-stopa i biegunek raczej dąży się do redukcji dawek Xelody i dodanie leków działajacych na inną fazę (Endoxan, Navelbine, Trexan)- z tym, że nie ma sensu podawać Xelody z Trexanem jednocześnie (działają na tą samą fazę S).
Stąd tak ważne jest opracowanie skutecznej strategii leczenia. I zawsze należy wybiegać wprzód - mieć rozwiązanie na wypadek nieskuteczności- potwierdzenia progresji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

netii (offline)

Post #27

20-01-2021 - 15:42:15

 

Jestem w trakcie 4 cyklu kapecytabiny i borykam się z takimi dolegliwościami z powodu zespołu ręka - stopa, że nie potrafię sobie z tym poradzić. Dziś nie mogę chodzic, bo skórę jest taka rozpalona i obrzęknięta, leżę z nogami do góry. Opuszki palcy też są odrętwiałe. Miałyście jakieś sprawdzone sposoby na to? Jakieś maści godne polecenia?

Tomasz. (offline)

Post #28

20-01-2021 - 19:14:42

Pruszków 

Cytuj
netii
Jestem w trakcie 4 cyklu kapecytabiny i borykam się z takimi dolegliwościami z powodu zespołu ręka - stopa, że nie potrafię sobie z tym poradzić. Dziś nie mogę chodzic, bo skórę jest taka rozpalona i obrzęknięta, leżę z nogami do góry. Opuszki palcy też są odrętwiałe. Miałyście jakieś sprawdzone sposoby na to? Jakieś maści godne polecenia?
W zasadzie nie ma skutecznego leczenia tego zespołu poza zmniejszeniem dawki. Można próbować maści cholesterolowej z dużą podwójną dawką retinolu. Słyszałem o skuteczności maści z wymion krów. Obecnie wiodące ośrodki onkologiczne odchodzą od cykli 14+7. Dołącza się inne leki ograniczając dawki kapecytabiny do 1500 a nawet 1000 mg na dobę, stosując ją ciągle, bez przerw. Co też poprawia rokowania.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

netii (offline)

Post #29

21-01-2021 - 10:39:37

 

Dziękuję Tomaszu za odpowiedź. Czy mogłabym Cię poprosić o jakieś artykuły odnośnie ciągłego podawania kapecytabiny?

Tomasz. (offline)

Post #30

21-01-2021 - 14:29:48

Pruszków 

Cytuj
netii
Dziękuję Tomaszu za odpowiedź. Czy mogłabym Cię poprosić o jakieś artykuły odnośnie ciągłego podawania kapecytabiny?
Poczytaj o terapii metronomicznej wielolekowej. Samej Xelody w dawkach permanentnych nie spotkałem. Zawsze albo z winorelbiną, albo cyklofosfamidem. A najczęściej z oboma (trójterapia).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 561
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022