Taksany

Wysłane przez Amazonki.net 

Vanda (offline)

Post #1

14-06-2011 - 21:39:00

 

Jak brałam chemię, moja onkolog mówiła, że tydzień przerwy nie robi żadnej różnicy. Więc głowa góry do Madziax . Będzie dobrze smiling smiley Mooning trzymaj się, moja najmłodsza córeczka ma nie całe 8 lat, a oprócz niej mam jeszcze jedną córkę i czterech synów, więc wiem, że nic tak nie motywuje do walki jak dzieci więc masz dla kogo walczyć. Polcia, też leżałam po taxolu, krew z nosa leciała, słaba byłam, nic mi się nie chciał, wychodziłam z domu raz w tygodniu na wlew, ale przeszłam przez te pół roku chemii i 6 tygodni lamp i wciąż wierzę, że będzie dobrze. Trzymajcie się dziewczyny. pociesza



Człowiek walczy by przetrwać, a nie po to, by się poddać. (P. Coelho)

hawute (offline)

Post #2

14-06-2011 - 22:25:20

 

A ja dzisiaj zaliczyłam 11 taxol, za tydzień we wtorek taxol, następny wtorek taxol / tak przez najbliższe pół roku /. plus herceptyna / 6-ta , co 3 tygodnie w planach przez półtora roku /. Nie jest łatwo. Na co dzień mieszkam sama. I DAJĘ RADĘ....jakoś... bo muszę...bo nie mam wyboru. W ten piątek tomograf płuc / WYKLUCZY !!!, lub potwierdzi przerzut , który wyszedł przy RTG podczas zakładania 25 maja w W-wie portu / , a także wątroby / mam przerzut od lutego br. potwierdzony biopsją / oraz całego prawego boku / zapalny piersi prawej z przerzutami do węzłów /. Sapię jak stary parowóz, chodzę jak marynarz podczas sztormu......ale jestem. I pozdrawiam wszystkie dziewczyny, które mają podobnie pod górkę. BUZIAK !

mooning (offline)

Post #3

15-06-2011 - 11:54:00

Tuszyn/ Łodzi 

kochane dziewczyny to Wy dodajecie mi sił i wiary,że przyjdzie taki moment,że w końcu odetchnę od chemii,nabiorę sił-na razie ciesze sie każdą chwilą-przyziemnymi sprawami-nawet tym ,że moge samodzielnie zrobić sobie herbaty...Jezu jak to dużowstydniśchemię miałam w piątek(TAXOL)sobota super,w niedzielę miałam rocznice komunii córki-zebrałam siły żeby uczestniczyc w uroczystości w Kościele....było to tak duże wyzwanie dla mnie,że ok.południa w niedziele padłam...wstydziłam się własnej córki,która prosiła żebym poszła z nia chociaż na lody...wyłam z bólu...kości,stawy,ogólne rozbicie jak piszecie przy grypie,wzięłam pyralgin...przeszło ale z łózka wstałam dopiero we wtorek ok.południa....byłam zła sama na siebie na swoją niemoc....ostatkiem sił stwierdziłam,że albo ja rządze swoim organizmem albo raczysko....dzisiaj już środa-jeszcze jestem słaba,ale w piątek znów chemia na samą myśl dostaję dreszczy....lekarze nie mówią o skutkach ubocznych Taxolu....powiedziano mi tylko,ze chemia jest łagodzniejsza od poprzedniej AT-przechodze ja zdecydowanie gorzej choć jedynym plusem jest brak nudności,apetyt dopisuje,dużo jem organizm sam mi podpowiada co mam mu dostarczac...wyniki mam dobre ale jak wspomniałyście za kazdym podaniem chemii moze byc coraz gorzej....nie nadążę sie regenerować.....buziaczki....pocieszanajgorsze,ze żyły mi strasznie pekają,nie chcą założyc mi portu...kazałam ostatnio wkłóc sie w stope...strasznie wydziwiano...ale udało się ...nie wiem czy mój pomysł był dobry bo noga puchnie i boli ale chyba tak musi być....

mooning (offline)

Post #4

18-06-2011 - 17:44:16

Tuszyn/ Łodzi 

wczoraj dostałam 5 taxolek ,myślałam,ze skończe na 9 i bede zdrowa tak bynajmniej na początku zdecydował lekarz,żyły pekaja,zaproponował mi port-kolejne wyzwanie i stres ....spytałam czy to konieczne?Jeszcze 4 chemie jakoś przyjme zostały stopy....spojrzał dziwnie i stwierdził,ze po 9 cyklach Bydgoszcz-PET?CT i dalsze leczenie....spytałam ile perzewiduje chemii stwierdził że nie moze udzielić konkretnej informacji moze byc ich 90 ....oniemiałam,myslałam i dalej mysle,ze to zart ale chyba wie co robi ,moze chce go całkowicie dobić albo mnieniezdecydowanystrasznie boje sie portu....czy któras z Was miała zakładane cos takiego?załamkamarkery zaczęły spadać czyli chemia działa....miałyscie racje że sponiewiera ale efekt jest i to cieszy...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-06-2011 - 17:46:26 przez mooning.

Haniap. (offline)

Post #5

18-06-2011 - 19:16:21

Poznań 

Kochanie poniewiera, ale działa i tak trzymaj buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



tesa (offline)

Post #6

18-06-2011 - 22:52:27

 

Ten taksol to ponoć bardzo dobry jest.



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

mooning (offline)

Post #7

19-06-2011 - 07:45:01

Tuszyn/ Łodzi 

Agni jestem już, albo dopiero po 5 taxolu jeszcze 4 i monitorowanie guza mam taką cichą nadzieję ,że go juz niemaniezdecydowanyale wracając do taxolu już po pierwszym wlewie poczułam dyskomfort typu hemorojdy....niestety śluzówka jest podrażniona,boli mnie gardło-uczucie suchości,mam taki preparat na syche gardło i faringosept do ssania,bez tego ani rusz,cały czas kaszle-myślałam na początku ze to przeziębienie,zgłaszałam lekarzowi stwierdził,ze to niemozliwe ,ze po taxolu....a jednak to jeden ze skutków ubocznych....zresztą ostatnio pielęgniarka podajaca mi premedykację stwierdziła,ze sterydy robia swoje zaraz po podaniu premedykacji zaczynam kasłac,drapanie w gardle itp....bóle kości i stawów,objawy podobne do grypy...to typowy objaw po taxolku....tzn.ze działa u mnie po 3 chemii marker zaczał spadać....czyli działa.....ale o podwyższonym tetnie,które mnie nurtowało i wybierałam sie do kardiologa w tej sprawie dowiedziałam się od Ciebie Agni....rozwiałas moje obawy ze cos z serduchem nie tak...bużka

Polcia (offline)

Post #8

19-06-2011 - 11:18:27

 

Dziewczyny miałam różne chemie i cóż , powiem tak na mnie taxol zawsze działał tragicznie, mój organizm buntował się i miał chyba wszystkie objawy uboczne jakie są możliwe i jeszcze dodatkowe. Dla mnie czerwona chemia to pikuś przy taxolu. A taxol z gemzarem to mieszanka wybuchowa na maxa. Nawet mi sie nie chce opisywać tego cudu, co potrafi zrobić z człowiekiem.
Monia doskonale Cie rozumiem, człowiek po prostu po tej chemii schodzi na dno i myśli, że juz się nie podniesie ale tak się jakoś składa , ze po paru albo parunastu dniach ( zależy od organizmu ) podnosi się i daje żyłkę na kolejny wlew i znowu chemia odbiera resztki godności i człowieczeństwa wręcz i znowu się podnosimy na kolejny wlew. To leczenie upadla człowieka ale nie wymyślono innego i musimy to znieść. Jest zasadnicza różnica w leczeniu przerzutów a w chemii podawanej profilaktycznie po operacji. Tam ustalą - ma pani 6 wlewów i koniec.Człowiek odlicza , zostały jeszcze 3, 2, 1 , koniec- uf , ulga.Tutaj lekarze nie mówią ile, mówią ile się da, końca nie widać. Ja , jak sobie pomyśle tylko o taxolu to od razu mam ciarki na plecach.

Łagodna chemia w skutkach ubocznych, według mnie plus z rozmów z innymi pacjentami to nowalbina plus 5 fu tzw schemat NF1.




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Haniap. (offline)

Post #9

19-06-2011 - 14:38:37

Poznań 

Polciu zgadzam się z Tobą. Miałam Taxol i Gemzar i faktycznie "byłam na dnie". Jednak w porównaniu z czerwoną, to jest nic, przynajmniej u mnie. Po czerwonej leżałam przez bity tydzień i nie mogłam ruszyć głową, bo od razu leciałam wymiotować. Po tej nowej chemii byłam osłabiona, wyniki mi leciały w dół, problemy jelitowe, swędzenie skóry i mnie wypadły włosy (bo wiem że nie wszystkim wypadają). Do tego właśnie bóle kości.... po co to wymieniam? Żeby napisać, że to już za mną i jestem wyleczona rotfl Chcę napisać, że warto przejść te wszystkie działania uboczne i przegonić gada.... Każde leczenie, nawet zwykłym antybiotykiem, ma działania uboczne i trudno, trzeba się z tym liczyć. Najważniejszy jest efekt. Ja jestem przykładem, że z przerzutu można wyjść...



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Polcia (offline)

Post #10

19-06-2011 - 15:21:36

 

Haniu , jeżeli działa chemia to wszystko można znieść , na mnie ten zestaw nie działa a wykończył mnie maxymalnie



Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

akzseinga74 (offline)

Post #11

20-06-2011 - 00:14:18

 

Dziewczyny, ja już nie raz pisałam, że mi po taxolu nic nie dolegało. Miałam tylko ogromny apetyt i przytyło mi się wtedy i w dniu wlewu spałam jak mops. Chemie brałam w środę, a w piątek jechałam już na uczelnię i spędzałam tam 3 dni bez żadnych problemów. Niestety taxol na mojego raka nie zadziałał i po 11 wlewach odstawiono mi go. Piszecie też o navelbinie - to też na mojego gada nie zadziałało. Takie super, świetne chemie a u mnie klapa bezradny

Haniap. (offline)

Post #12

20-06-2011 - 20:05:10

Poznań 

Agnieszko nie pękaj, na pewno znajdą coś, czego Twój gad nie polubi.... pociesza
Polcia i Tobie na pewno dobiorą taki zestawik, że raczysko popamięta, jestem pewna pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



taxotere2 (offline)

Post #13

08-07-2011 - 13:38:25

 

Kochane! Czas się pożegnać! Taxotere IX kursów za mną. Od kilku dni jestem "tabletkowa". Nowa chemia nazywa się
Xeloda. Dziękuję za wszystko, dużo mi pomogłyście. buzki
Życzę zdrowia, zdrowia, zdrowia!

siorek81 (offline)

Post #14

14-07-2011 - 22:47:56

 

Witam po dłuuugiej przerwie przewraca_oczy

Mama jest przed szóstą ostatnią chemią - taksoter. I zaczął się problem z odchodzącymi paznokciami. Stopy i ręce łuszczą się, skóra odchodzi ale teraz doszły paznokcie. Macie może jakieś sprawdzone sposoby na tę dolegliwość ??
I taka mała refleksja... jestem trochę przerażona ilością zalogowanych osób... jak ja zaczynałam ...a było to w marcu... było 1700 powitań... a teraz...

suchal (offline)

Post #15

17-07-2011 - 22:46:19

Uzdrowisko 

Siorek, kilka wpisów wstecz(około 111 -ego) dziewczyny rozmawiały na temat paznokci.
Przepraszam, że dopiero teraz o tym piszę.....wolniutko przeczytaj cały wątek, znajdziesz to, co Ciebie interesuje.pociesza



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-07-2011 - 22:46:56 przez suchal.

elizka (offline)

Post #16

18-07-2011 - 12:40:32

Tarnobrzeg 

Biorę od piątku "Pacitaxel", mam trzy wlewy po wcześniejszej 3 x AC. od wczoraj bolą nogi i kości. Dzisiaj zaczynaja dretwięc palce u prawerj ręki.
Napewno to wszystko przejściowe, trzeba po prostu przetrzymać leczenie.




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

filipinka35 (offline)

Post #17

18-07-2011 - 15:08:09

 

Na bóle kosci proponuje ketonal forte, nie od razu, ale pomaga. Mnie bolały kosci po taxotere.



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

magda2411 (offline)

Post #18

18-07-2011 - 15:23:03

Olsztyn 

Cytuj
filipinka35
Na bóle kosci proponuje ketonal forte, nie od razu, ale pomaga. Mnie bolały kosci po taxotere.

Z ketonalem to raczej ostrożnie. To silny lek, a niektorzy (np. ja) mam po nim silną reakcję alergiczną. WSZYSTKO TRZEBA KONSULTOWAĆ Z LEKARZEM PROWADZĄCYM, moim zdaniem smiling smiley



filipinka35 (offline)

Post #19

18-07-2011 - 15:30:31

 

Zapomniałam napisac ze po konsultacji lekarskiej oczywiscie bo przeciez ketonal jest na recepte



Zycie jest najpiękniejsze !!!

Prowadzę bloga kulinarnego: Kulinarne inspiracje Moniki. Po informacje zapraszam do mojego profilu (domku) znajdującego sie na Naszym forum.

akzseinga74 (offline)

Post #20

19-07-2011 - 09:57:49

 

Dobry na bóle kości jest Efferalgan codine - tabletki do rozpuszczania o smaku grejpfruta. Również na receptę.

aga66 (offline)

Post #21

21-07-2011 - 14:09:31

Warszawa 

Czy to normalne, że po taxotere boli mnie i ciągnie pod obiema pachami. Mam takie dziwne uczucie, zarówno pod pachą prawą, gdzie miałam wyciętego wartownika, jak i pod lewą. Lewa mnie ciągnie razem z portem założonym właśnie po tej stronie. Strasznie to dziwne uczucie.uśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Gosia66 (offline)

Post #22

27-07-2011 - 21:45:21

B-B 

Witam. Dzięki za ciepłe przyjęcie. Jestem po 7 Taxolu. Biorę w każdy poniedziałek. Jakoś w tym tygodniu ciężko. Już środa się kończy, a ja dalej słaba. Niby chodzę na rehabilitację, ogarniam dom, ale coraz mniej sił. Miałyście tak, że dwie noce po wlewie były totalnie nieprzespane? i to nie z powodu bólu, tylko doping jakiś taki, że oczy się nie zamkną, póki ptaki nie zaczną rano śpiewać? No i wypieki na twarzy. Jak po porządnej solarce. Szkoda tylko, że się nie zamieniają w opaleniznę smutny Może to smarować czymś łagodzącym? Przeszłam już czerwoną chemię, niby ta jest łagodniejsza, ale poniewiera, oj poniewiera...



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

tesa (offline)

Post #23

28-07-2011 - 00:07:41

 

Nie wiem czy to normalne że boli pod pachami i ze spać nie można.Ale mi odezwała się rwa kulszowa i lekarka mówiła że takie bóle to norma przy taksolu. Także to rwanie pod pachą to pewnie tez pod to podchodzi i to pewnie skutki taksolu. A co do spania to nie wiem, ja nie miałam problemu ze snem, ale chyba byłam wyjątkiem, bo dużo dziewczyn skarżyło sie na problemy ze spaniem i o rumieńcach tez cos wspominały. trzymajcie sie kobitkiuśmiech



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

Becia (offline)

Post #24

29-07-2011 - 21:46:03

Siemianowice Śląskie 

Cytuj
Gosia66
...tylko doping jakiś taki, że oczy się nie zamkną, póki ptaki nie zaczną rano śpiewać? No i wypieki na twarzy. Jak po porządnej solarce.

Gosiu66, ten doping, to po sterydach uśmiech... ja dwa dni po wlewie Paklitaxelu z Deksametazonem (steryd) mogłam "góry przenosić", a twarz i dekolt były czerwone jak po kilkugodzinnym opalaniu przewraca_oczy



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


młoda (offline)

Post #25

29-07-2011 - 21:47:22

 

Jestem po 16 taxolu w cyklu tygodniowym. Ogólnie dobrze znoszę, jednak ok. 2 tygodnie temu pojawiły się niewielkie zaburzenia czucia w opuszkach palców u rąk. Zgłosiłam to lekarzowi, który powiedział, że nadal mogę brać Taxol. Nie chciałabym dopuścić do pogłębienia objawów, bo wiem, że przy głębszych objawach neuropatii leczenie Taxolem się przerywa. Czy w Waszym przypadku zastosowano środki zapobiegawcze objawom neuropatii np. witaminę B1 (w jakiej dawce) lub inne ? Wiem, że najlepiej spytać lekarza, ale zawsze staram się najpierw przygotować do takiej rozmowy.

Druga rzecz to zbrązowiałe paznokcie gdzieś tak od połowy plytki (całe szczęście można zamalować lakierem). Czy którejś z Was się to zdarzyło ?

Becia (offline)

Post #26

29-07-2011 - 22:03:38

Siemianowice Śląskie 

młoda, dostawałam witaminę B1 3x1 i tabletki Thiogamma 1x1 z powodu polineuropatii objawiającej się zaburzeniami czucia w palcach rąk i nóg,
sinienie paznokci też może być jednym z objawów

poczytaj tutaj:
[pl.wikipedia.org]



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."






Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 29-07-2011 - 22:04:12 przez Becia.

suchal (offline)

Post #27

29-07-2011 - 22:13:03

Uzdrowisko 

Młoda, w "6" poście pisałam o moich objawach. Ja brałam tylko 4 taksole.
Wyobrażam sobie jak muszą być bardziej nasilone u Ciebie te objawy uboczne, skoro Ty tyle tych taksoli dostałaś.pociesza

Gosia66 (offline)

Post #28

30-07-2011 - 09:32:08

B-B 

Ja po 7 Taxolu w cyklu tygodniowym mam małe zaburzenia czucia w stopach, ale na razie nic na to nie dostałam. Czytałam tutaj na forum, że to raczej normalne, więc na razie nie panikuję. A mój Taxol jest podobno bez sterydów... Słaby miałam tydzień. Jeszcze wczoraj wyglądałam jak Indianin. Może to jakieś uczulenie? Albo tęsknota za słońcem rotfl



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

elizka (offline)

Post #29

30-07-2011 - 09:52:12

Tarnobrzeg 

Zaczerwienienie to reakcja na chemię. Też tak miałam , trzy dni , robiłam okłady na twarz i dekold ze świezego ogorka, pomagało.
Palce u prawej ręki i obu stóp też mam bez czucia.
To minie po zakończeniu leczenia.




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

Becia (offline)

Post #30

30-07-2011 - 11:18:53

Siemianowice Śląskie 

Masz rację Elizko tak



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 497
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022