Taksany

Wysłane przez Amazonki.net 

AsiaJJ (offline)

Post #1

18-05-2017 - 09:16:57

Łódź 

Dzięki Tomaszu za cenne info , przy kolejnym wlewie na pewno poproszę o receptę na B1 smiling smiley i będę brała razem z B6 i i magnezem. Bo czytałam gdzieś ,ze przy chemii powinno się unikać B12 , to prawda ?

Kitka (offline)

Post #2

18-05-2017 - 20:10:39

Kraków 

Cytuj
Wandka
Kitka na krwawienie z nosa maść (mała tubka) Rinopanteina.
Dzięki, miałam dwa razy, raz porządnie i raz bardzo szczątkowo. Dobija mnie brak smaku, ból stawów i pieczenie stóp. Lepiej mi było przy AC, wymiotów też nie miałam i w czwartki byłam już do życia. Dobrze, że mam tylko dwa wlewy.
Ponarzekam sobie tu i od razu mi lepiej smiling smiley

Tomasz. (offline)

Post #3

19-05-2017 - 07:47:39

Pruszków 

Cytuj
AsiaJJ
Dzięki Tomaszu za cenne info , przy kolejnym wlewie na pewno poproszę o receptę na B1 smiling smiley i będę brała razem z B6 i i magnezem. Bo czytałam gdzieś ,ze przy chemii powinno się unikać B12 , to prawda ?
Są niesprawdzone, ale głęboko i szeroko zakorzenione wieści o pobudzaniu przez B12 wzrostu ew. nowotworu. Lekarka żone odmawiała wypisania B12 w jawnej anemii. Gdy po podaniu żelaza i kwasu foliowego anemia nie ustąpiła- wypisała B12.
Więc na pewno podanie B12 jest zależne od wskazań- czytaj od poziomów. Ja po tym nieszczęsnym dla mnie leczeniu INF+Rbv sam sobie rozpoznałem anemię (dawniej zwaną złośliwa)- i co 3-4 tyg. biorę jeden zastrzyk do końca życia- to forma dla mnie wprost ratujaca życie. Lekarka moja po potwierdzeniu rozpoznania przez szpital powiedziała "ale miał pan nosa"- a tu nie nos tylko potrzebne było się pochylenie się nad wynikami i spytanie o reakcję na podanie leku.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

AsiaJJ (offline)

Post #4

22-05-2017 - 14:22:27

Łódź 

Lekarka kazała mi odstawić deksamethasone przed 3 wlewem taksanów, mam go już w ogóle nie brać . Generalnie żadnych leków. Dostanę go we wlewie przed chemią.

Przed wlewem dostaję takie rzeczy - Solveratyl, Dexaven ( czyli defacto deksamethasone ) , Paracetamol, Clemastinum, Ondansetron Accord.

A Wy wiecie co dostajecie przed wlewem ? bo jestem bardzo ciekawa czy to samo czy coś innego...

Tomasz. (offline)

Post #5

25-05-2017 - 06:42:03

Pruszków 

Kortykosterydy przed wlewem taxanów są obligatoryjne. To samo z Clemastinum. Ma to na celu ograniczenie do minimum ryzyka wstrząsu na tle alergicznym po podaniu chemioterapii taxanowej. Ich niepodanie jest błędem w sztuce, ponadto leki te mają działanie p.wymiotne- tak, że jedna dawka ondansetronu wystarcza.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Misia77 (offline)

Post #6

25-05-2017 - 12:29:56

 

Cytuj
AsiaJJ
Misia77 nie martw się , ja tydzień temu przeżywałam ten sam stres co Ty, bo po czerwonej człowiek ma jak najgorsze skojarzenia na słowo 'chemia', ale okazało się ,że nie taki diabeł straszny smiling smiley Tylko w dzień wlewu nie czułam się dobrze, natomiast na drugi dzień sama byłam bardzo zdziwiona jak dobrze się czuję, aż nie mogłam w to uwierzyć smiling smiley Także głowa do góry smiling smiley

Co do medykamentów przed , to ja mam teraz zalecenie wziąć 10 tabl. Dexamethasone o 22.00 dzień przed wlewem i 10 tabl. o 6.00 w dniu wlewu. Do tego przed wlewem 5 leków osłonowych do wenflonu ( po jednym doświadczyłam pierwszy raz tego 'szczypania na dole' a po drugim zawinęło mnie na spanie winking smiley

Co do makijażu permanentnego, moja przyjaciółka się tym zajmuje więc jestem na bierząco smiling smiley i tak jak mówi Marzusia, po 1. duże ryzyko infekcji bo jednak uszkadza się skórę, a u nas teraz wszystko się wolniej goi , nasz system odpornościowy ledwo dychwi winking smiley po 2. ryzyko reakcji uczuleniowej na barwnik, mimo,że są to przebadane preparaty do kontaktu z uszkodzoną skórą to jednak nigdy do końca nie wiem jak nasz organizm na to zareaguje...

Mi też się wydawało,że sporo brwi mi wypadło, ale wczoraj zrobiłam sobie henne i okazało się,że nie jest tak źle... poprostu moje brwi zaczęły się robić blond i nie widziałam połowy włosków smiling smiley może spróbuj z henną , jeśli oczywiscie wcześniej robiłas i nie jestes uczulona smiling smiley ona barwi też skórę i efekt jest całkiem spoko smiling smiley

Dzięki wielkie! No, moje brwi jednak się przerzedziły jak cholera, to nie tylko rozjaśnienie ale też włoski powypadały. No nic będę czekać do konca terapii.
Pierwszy wlew taksanów miałam mieć tydzień temu, ale... koniec końców do tego nie doszło bo okazało się że lekarka która wypisywała mi skierowanie popełniła błąd, i zamiast 16, miał być 26 maja czyli jutro winking smiley A tak coś myślałam, że za szybko te taksany po AC. To było zaledwie 10 dni po ostatnim wlewie! Nawet nie miałam jeszcze wystarczająco dobrych wyników krwi. Także bez sensu pojechałam do szpitala i robilam badania krwi rano winking smiley No ale nic, trudno. W każdym razie paclitaxel rozpoczynam jutro, i nadal się boję ale mam nadzieję że będzie ok smiling smiley No w każdym razie, tak sobie myślę - już chyba gorzej niż przy AC to nie będzie grinning smiley AC jest okropne, a ten ostatni wlew to był wyjątkowo paskudny. Brrr.

Mam jeszcze takie pytanie - czy wszystkim z Was zatrzymał się okres podczas chemioterapii? Mój "wcięło" po trzecim wlewie AC i do teraz nie ma, i tak się zastanawiam, czy wróci podczas taksanów czy już raczej nie? Bo sądzę, że po całej skończonej terapii i po operacji chyba powróci, prawda?



Tomasz. (offline)

Post #7

25-05-2017 - 13:55:04

Pruszków 

Powrót okresu jest zależny od wieku leczonej chemioterapią i forsowności leczenia. W wieku 40 lat okres powinien powrócić ale przyśpieszona menopauza jest prawdopodobna. Chemioterapia może powodować włóknienie podścieliska- a to ogranicza czynność endokrynną jajników a zwłaszcza fazy lutealnej (ciałka żółtego). Żony siostra miała forsowną chemioterapię w wieku 44 lat i po jej zakończeniu okres jej nie powrócił.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Misia77 (offline)

Post #8

25-05-2017 - 14:07:07

 

Ojej, tylko nie to sad smiley Nie chcę menopauzy jeszcze! Mam 39 lat...



Tomasz. (offline)

Post #9

25-05-2017 - 15:00:38

Pruszków 

Na to się wpływu specjalnie nie ma- poza odstąpieniem od leczenia. Tylko że w tym przypadku powrót okresu może być już bez znaczenia. Jeśłi rak nie jest hormonozależny to niemal zawsze można stosować hormonalną terapię zastępczą- oczywiście pod ścisłą kontrolą drugiej piersi.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

AsiaJJ (offline)

Post #10

25-05-2017 - 16:52:12

Łódź 

Misia77 mnie ostatnia czerwona też wymęczyła....normalnie czułam,że organizm ma już dość...

Ale uwierz mi,że taksany to zupełnie co innego, ja wczoraj miałam 3 wlew i dzisiaj czuję się super duży uśmiech

Co do okresu to ja mam cały czas tylko trochę mi się cykle rozjeżdżają , teraz już myślałam,że po temacie a tu 9 dni po terminie okres daje o sobie powoli znać. Choć w moim przypadku mógłby już sobie pójść bo i tak czeka mnie hormonoterapia i pewnie za niedługo owariektomia w pakiecie z menopauzą w wieku 32 lat załamka

Misia77 (offline)

Post #11

25-05-2017 - 17:29:52

 

Mój też hormonozależny i to w 100% (ER i PR), także też mnie czeka hormonoterapia, do licha.
Jeszcze jedno mnie zastanawia... bo czytam o Tamixofenie i tym podobnych lekach, że blokują produkcję estrogenu (a nawet może nie tyle produkcję, a po prostu "karmienie" nowotworu estrogenem), no i ok - ale co z progesteronem??? Mój guzek reaguje i na jedno, i na drugie. Jak myślicie?



Tomasz. (offline)

Post #12

25-05-2017 - 21:36:39

Pruszków 

Cytuj
Misia77
Mój też hormonozależny i to w 100% (ER i PR), także też mnie czeka hormonoterapia, do licha.
Jeszcze jedno mnie zastanawia... bo czytam o Tamixofenie i tym podobnych lekach, że blokują produkcję estrogenu (a nawet może nie tyle produkcję, a po prostu "karmienie" nowotworu estrogenem), no i ok - ale co z progesteronem??? Mój guzek reaguje i na jedno, i na drugie. Jak myślicie?
Tamoxyfen nie wytwarza hipoestrogenizmu. Hormony są u leczonej tamoxyfenem- z tym, że nie mogą związać się z receptorem, bo tego blokuje tamoxyfen, Tylko podanie Reseligo i Symexu jednoznacznie wpływa na hipoestrogenizm- formę leczenia ustala lekarz leczący.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Lili73 (offline)

Post #13

26-05-2017 - 22:33:35

Świnoujście 

Witajcie kochane dziewczyny ,

z radością stwierdzam ostatnia 12 tankowanie Paclitaxel w dniu dzisiejszym zaliczone chichot Bravo ja hot smiley i teraz mogę stwierdzić, iż nie taki Paclitaxel ... poza pierwszym wlewem , po którym (chyba dla zasady ) zapadłam w 3-dniowy sen zimowy misia brunatnego , po każdym kolejnym 3-dniowym power , po latałam jak króliczek Duracella rotfl kurcze i dobrze , chata posprzątana, rodzina ogarnięta, praca zawodowa wreszcie (prawie hot smiley ) bez zaległości... W czwartym dniu odcinało na kilka dni bateryjki , ale potem energia wracała... fakt włoski na łepku uciekły, uciekły nawet włoski w nosie, ale na nogach dalej depilacja ( angry smiley kurcze nie ma sprawiedliwości na tym świecie ) ....ale Stefan zaczął mięknąć ... osłabienie jest, jakaś ciężarówka buraka wypita (wyniki morfologi lepsze teraz niż gdy zaczynałam - wcześniej utrwalona anemia) ... Kurcze teraz wiem , że dam radę duży uśmiech tak jak każda z Was ... Zatem cyc do przodu .. pośladki zwarte... uśmiech na mordkę i radośnie walczymy dalej radocha a ja kurcgalopkiem pomykam do wątku AC i wierzę , że tam też wszystko będzie ok

jagodula (offline)

Post #14

27-05-2017 - 13:25:37

Sławkow 

jablkoLili , dzielna dziewczynka! Tak trzymaj nawet jeśli AC trochę Cię sponiewiera to wierz, że wszystko dobrze się skończyserce

Misia77 (offline)

Post #15

29-05-2017 - 16:50:31

 

Cytuj
Tomasz.
Mój też hormonozależny i to w 100% (ER i PR), także też mnie czeka hormonoterapia, do licha.
Jeszcze jedno mnie zastanawia... bo czytam o Tamixofenie i tym podobnych lekach, że blokują produkcję estrogenu (a nawet może nie tyle produkcję, a po prostu "karmienie" nowotworu estrogenem), no i ok - ale co z progesteronem??? Mój guzek reaguje i na jedno, i na drugie. Jak myślicie?
Tamoxyfen nie wytwarza hipoestrogenizmu. Hormony są u leczonej tamoxyfenem- z tym, że nie mogą związać się z receptorem, bo tego blokuje tamoxyfen, Tylko podanie Reseligo i Symexu jednoznacznie wpływa na hipoestrogenizm- formę leczenia ustala lekarz leczący.

Ale jak to... to skąd w takim razie objawy menopauzy u kobiet które biorą Tamoxifen? Uderzenia gorąca, brak okresu, tycie itp... chyba jednak musi blokować produkcję hormonów, skoro takie objawy są, nie?



Misia77 (offline)

Post #16

29-05-2017 - 16:55:20

 

Cytuj
AsiaJJ
Misia77 mnie ostatnia czerwona też wymęczyła....normalnie czułam,że organizm ma już dość...

Ale uwierz mi,że taksany to zupełnie co innego, ja wczoraj miałam 3 wlew i dzisiaj czuję się super duży uśmiech

Co do okresu to ja mam cały czas tylko trochę mi się cykle rozjeżdżają , teraz już myślałam,że po temacie a tu 9 dni po terminie okres daje o sobie powoli znać. Choć w moim przypadku mógłby już sobie pójść bo i tak czeka mnie hormonoterapia i pewnie za niedługo owariektomia w pakiecie z menopauzą w wieku 32 lat załamka

W piątek miałam pierwszy wlew taksanów, rzeczywiście rację miałyście dziewczyny że w porównaniu z AC to "pikuś"! Praktycznie nie odczułam tego wlewu. Poza sennością w dniu wlewu (późnym popołudniem padłam jak mucha, taka byłam śpiąca), tak naprawdę nic mi nie dolega smiling smiley Super! Taką chemię to można sobie brać... zupełnie inaczej niż po AC - gdzie człowiek słaniał się na nogach przez kilka dni, kręciło się w głowie, męczyły nudności.
Oczywiście staram się być gotowa na dodatkowe nieprzyjemne "niespodzianki" o których tutaj w tym wątku czytam, jak kłopoty z paznokciami, bóle kości i tak dalej... no ale miejmy nadzieję że będzie tego jak najmniej smiling smiley smiling smiley smiling smiley Zostało mi jeszcze 11 wlewów, będę odliczać do końca tongue sticking out smiley



Tomasz. (offline)

Post #17

29-05-2017 - 17:30:22

Pruszków 

Cytuj
Misia77
Ale jak to... to skąd w takim razie objawy menopauzy u kobiet które biorą Tamoxifen? Uderzenia gorąca, brak okresu, tycie itp... chyba jednak musi blokować produkcję hormonów, skoro takie objawy są, nie?
Powtarzam- objawy uboczne tzw. wypadowe są związane z blokadą receptorów dla estrogenu- więc hormony są "bez wykorzystania"- nie trafiają do dedykowanych im miejsc.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

AsiaJJ (offline)

Post #18

30-05-2017 - 17:55:33

Łódź 

Cytuj
Misia77
W piątek miałam pierwszy wlew taksanów, rzeczywiście rację miałyście dziewczyny że w porównaniu z AC to "pikuś"! Praktycznie nie odczułam tego wlewu. Poza sennością w dniu wlewu (późnym popołudniem padłam jak mucha, taka byłam śpiąca), tak naprawdę nic mi nie dolega smiling smiley Super!

No widzisz smiling smiley mówiłam,że nie ma się czego bać smiling smiley i powiem Ci,że ja jutro jadę tankować 4 wlew i w sumie poza zaparciami żadnych skutków ubocznych nie mam smiling smiley senność w dniu wlewu też mnie dopada i w nocy śpię jak zabita winking smiley

aha... włosy zaczynają mi rosnąć tam gdzie najmniej ich potrzebuje .... ( pachy , bikini ) na głowie kaczy puch winking smiley reszta ciała jak włosy były tak są.

Misia77 (offline)

Post #19

31-05-2017 - 10:10:15

 

Cytuj
Tomasz.
Ale jak to... to skąd w takim razie objawy menopauzy u kobiet które biorą Tamoxifen? Uderzenia gorąca, brak okresu, tycie itp... chyba jednak musi blokować produkcję hormonów, skoro takie objawy są, nie?
Powtarzam- objawy uboczne tzw. wypadowe są związane z blokadą receptorów dla estrogenu- więc hormony są "bez wykorzystania"- nie trafiają do dedykowanych im miejsc.

Aaa... w końcu pojęłam smiling smiley Dziękuję!! Nie wiem czemu ale miałam wbite do głowy najpierw, że tamoxifen w ogóle blokuje produkcję estrogenów w organizmie "na amen", a potem że ewentualnie estrogen jest produkowany ale zablokowane są receptory dla jego "odbioru" ale tylko i wyłącznie receptory w tych miejscach gdzie był/jest nowotwór (a wszystkie inne działają normalnie). Swoją drogą, może ktoś kiedyś w koncu wymyśli taki lek... byłoby idealnie grinning smiley

AsiaJJ, dzięki! No ja mam nadzieję że z kolejnymi wlewami będę się czuć równie dobrze smiling smiley

Powiem Wam, że to co najbardziej mi przeszkadza w tej całej chemioterapii, to (oprócz wkurzających skutków ubocznych) utrata (chwilowa, ale jednak!!) urody sad smiley sad smiley sad smiley Cera jest sucha, pojawiają się na niej zaczerwienienia, brwi wyliniały, rzęsy trzymają się ostatkiem sił ale też juz nędzne resztki, włosy to paskudne siano bez blasku. Okropność! Ja nie straciłam włosów bo nadal stosuję czepek Paxman, ale ładne te moje włosy nie są, niestety. Są suche jak wiór i wyglądają jak kupka sianka. Teraz jeszcze doszły uderzenia gorąca jak u kobiety po menopauzie. Masakra!! Czekam z utęsknieniem aż moja cera wróci do normalności i włosy zaczną porządnie odrastać sad smiley Bo jak na razie to zaczęły mi z powrotem rosnąć tylko na nogach grinning smiley



Tomasz. (offline)

Post #20

31-05-2017 - 11:55:19

Pruszków 

Niestety, jak na razie nie ma leków blokujących receptor ER tylko w guzie lub komórkach raka. Blokowane są receptory w całym organizmie, co sprawia, że są objawy wypadowe (wary, uderzenia gorąca)- objaw uboczny terapii.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

chmielu76 (offline)

Post #21

31-05-2017 - 14:58:25

 

Witam Wszystkie forumowiczki :-)
Potrzebuję Waszej pomocy. jestem po 4 kursach czerwonej chemii, przede mną 16 wlewów białej Paclitaxelu. Mam mieć wlew co tydzień zaczynając od poniedziałku 05.06. Prześledziłam forum i naczytałam się sporo, mam teraz taki mętlik w głowie że nie wiem co myśleć...strasznie się boję, myślałam że czerwona chemia jest ciężka...ale mam wrażenie że ten Paclitaxel jest sto razy gorszy :-( U mnie jest dodatkowy problem, ponieważ po czwartej chemii okazało się że nie mogę brać zastrzyków dzięki którym krew wraca do normy Grastofilu (nie miałam neulasty). wystąpiła reakcja alergiczna. żyły już sprawiają problem, ciężko je znaleźć, nie mogę brać zastrzyków, do tego wielka afta w jamie ustnej na policzku...może któraś z Was była w podobnej sytuacji? Lekarz jak to lekarz...nie mówi wszystkiego, wiem że każdy może to przejść inaczej ale ja zwyczajnie się już boję tego poniedziałku :-(

AsiaJJ (offline)

Post #22

31-05-2017 - 23:08:09

Łódź 

Cytuj
chmielu76
strasznie się boję, myślałam że czerwona chemia jest ciężka...ale mam wrażenie że ten Paclitaxel jest sto razy gorszy :-(


też tak myślałam i uwierz mi trzęsłam porami przed tym paclitaxelem a dzisiaj jestem już po 4 wlewie i nic złego się nie dzieje smiling smiley serio moim zdaniem jeśli chodzi o samopoczucie to niebo a ziemia z AC. Nic się nie bój, dostaje się sporo leków osłonowych przed wlewem.

chmielu76 (offline)

Post #23

01-06-2017 - 10:28:16

 

dziękuję AsiaJJ za słowa otuchy. Boję się bo mam obniżoną odporność czego objawem jest chyba ta boląca afta w ustach :-( Myślę że to dlatego że nie biorę tych zastrzyków na poprawę morfologii. biorę tylko 3x2 tabl. wit. B6 i kwas foliowy. Rano piję koktajl warzywny ze szpinakiem, bananem, jarmużem i innymi owocami. podjadam wątróbkę. Jutro idę na morfologię, zobaczymy...ona decyduje czy wlew będzie w poniedziałek. lekarz jeszcze planuje podanie herceptyny bo mam her2+ ale nie wiem kiedy, miałam już robione pod tym kątem echo serca.

Tomasz. (offline)

Post #24

01-06-2017 - 12:02:03

Pruszków 

Trochę dziwne, że nie proponowali docetaxelu zamiast paclitaxelu. Róznica niewielka, ale docetaxel ma rekomendacje w rakach HER2 dodatnich.
Mnie na zmiany w ustach (typu afty- ale to jest wyrzut opryszczki) pomaga uderzeniowe podanie B1 (4 tabl po 25 mg i 6 tabl B6) dziennie przez 3-4 dni. Pomocniczo Sachol.
Co do reakcji alergicznej na filgrastym- to jest to rzadko obserwowany objaw uboczny. Ponieważ w taksanach podaje się duże ilości kortykosteroidów i leków p.histaminowych- być może że te leki "przy okazji" usuną nadwraźliwość na filgrastym.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Misia77 (offline)

Post #25

01-06-2017 - 12:13:04

 

Ja też sie bałam jak cholera, Chmielu76! Trzęsłam się jak osika i spodziewałam się wszystkiego co najgorsze mimo, że dziewczyny tutaj i na wątku AC pisały że Paclitaxel to pikuś przy AC. Ale po pierwszym wlewie przekonałam się, że miały rację - jedyny efekt uboczny to była ogromna senność tuż po wlewie (późnym popołudniem padłam na kanapę i się zdrzemnęłam, bo już nie dałam rady, a potem całą pierwszą noc po wlewie spałam jak zabita).

Następnego dnia rano stwierdziłam, że nie taki Paclitaxel straszny jak sądziłam - ponieważ czułam się najzupełniej normalnie smiling smiley Kilka dni po wlewie zaczęły mnie leciutko pobolewać mięśnie nóg, takie delikatne bóle jak po dużym wysiłku albo na początku grypy. Ale jak na razie nic poza tym.

Ale co najważniejsze: nie ma nudności. UFF! To było to, co mnie najbardziej męczyło i wkurzało przy AC. Jakieś drobne pobolewania kości czy mięśni można znieść, zawsze można łyknąć sobie Apap czy wziąć magnez czy witaminy z grupy B żeby było lżej. Ale np. przy AC pierwsze kilka dni to był koszmar: totalna korba w głowie jak na najgorszym kacu, nudności (co prawda nie wymiotowałam, dzięki Emendowi ale jednak...), totalne osłabienie. Tutaj nic takiego nie ma, następnego dnia po wlewie możesz spokojnie iść do pracy. Ja mam szczęśliwie tak ustawione, że wlewy mam w piątek więc w weekendy sobie odpoczywam ale funcjonuję najnormalniej w świecie.



Misia77 (offline)

Post #26

01-06-2017 - 12:16:11

 

Cytuj
AsiaJJ
Lekarka kazała mi odstawić deksamethasone przed 3 wlewem taksanów, mam go już w ogóle nie brać . Generalnie żadnych leków. Dostanę go we wlewie przed chemią.

Przed wlewem dostaję takie rzeczy - Solveratyl, Dexaven ( czyli defacto deksamethasone ) , Paracetamol, Clemastinum, Ondansetron Accord.

A Wy wiecie co dostajecie przed wlewem ? bo jestem bardzo ciekawa czy to samo czy coś innego...

Ja przy pierwszym wlewie dostałam 2 strzykawy: w jednej był Deksa-coś tam winking smiley chyba ten deksamethasone, w drugiej Clemastinum, a potem jeszcze 100ml kroplówki z... Ranigastu grinning smiley A na koniec woreczek 137mg albo 138 mg już nie pamiętam, Paclitaxelu ale nie wiem czy sam czy zmieszany z jakimś dodatkowym lekiem. Paclitaxel podawany jest u nas przez pompę która pomalutku odmierza lek, i cały wlew trwa równo godzinę.

Aha, nie biorę żadnych tabletek przed wlewem. Leki osłonowe podają mi dożylnie na 30 minut przed Paclitaxelem.







Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 01-06-2017 - 12:18:01 przez Misia77.

chmielu76 (offline)

Post #27

01-06-2017 - 13:45:20

 

Cytuj
Tomasz.
Trochę dziwne, że nie proponowali docetaxelu zamiast paclitaxelu. Róznica niewielka, ale docetaxel ma rekomendacje w rakach HER2 dodatnich.
Mnie na zmiany w ustach (typu afty- ale to jest wyrzut opryszczki) pomaga uderzeniowe podanie B1 (4 tabl po 25 mg i 6 tabl B6) dziennie przez 3-4 dni. Pomocniczo Sachol.
Co do reakcji alergicznej na filgrastym- to jest to rzadko obserwowany objaw uboczny. Ponieważ w taksanach podaje się duże ilości kortykosteroidów i leków p.histaminowych- być może że te leki "przy okazji" usuną nadwraźliwość na filgrastym.
Tomaszu a czy ta B1 jest na receptę? nie wiem dlaczego paclitaxel a nie docetaxel :-( już dawno pogodziłam się z tym że jako pacjent chyba tu niewiele ma do powiedzenia i wybór. nie mam wiedzy i nawet nie wiem że jest inna możliwość. Jestem leczona w Radomiu. mi na tą aftę nic już nie pomaga...aftin, szałwia, dezaftan, glimbax....kupię sachol zobaczymy. pani w aptece powiedziała mi o nystatynie ale ona jest na receptę i dopiero w poniedziałek jestem u lekarza, bez konsultacji z nim boję się cokolwiek zażywać. dziękuję za wskazówki :-)

AsiaJJ (offline)

Post #28

01-06-2017 - 13:47:46

Łódź 

chmielu76 po czerwonej to chyba każdy ma obniżoną odporność dlatego paclitaxel dostaniesz dopiero po 3 tyg przerwy. A masz tak słabą morfologię ,że powinnaś dostać zastrzyk na poprawę czy tak Ci się tylko wydaje ? Bo ja też nie dostawałam nic na poprawę, neutrofile miałam troche poniżej normy i też 2 razy miałam epizod z aftą ale u mnie super zadziałał sachol.

Ja jestem bardzo zdziwiona bo morfologię mam idealną przy paclitaxelu smiling smiley leciutko podwyższony alat, ale planuję kupić ostropest i sobie pojadać więc myślę,że też mi się wyrówna smiling smiley

herceptynę miałam wdrożoną od razu przy pierwszym wlewie paclitaxelu.


Misia77 u mnie też podają przez pompę, równą godzinę smiling smiley tylko pierwszy wlew trwał 1,5 godz. Po podaniu leków osłonowych też muszę odczekać 30 min. A w woreczku z paclitaxelem już nie ma dodatkowych leków tylko sama chemia winking smiley


Co do docetaxelu przy Herach to też nie wiem jak to jest ale ja dostaję paclitaxel przy Her+ i ogólnie w Łodzi tak właśnie leczą, rozmawiałam ostatnio z babeczką , która dostała docetaxel i nie ma HER+. Więc wychodzi na to,że podają na odwrót ... W Warszawie również ordynują paclitaxel z herceptyną.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-06-2017 - 13:52:39 przez AsiaJJ.

chmielu76 (offline)

Post #29

01-06-2017 - 13:56:54

 

Ja po Grastofilu czułam się jak przy ostrej grypie...nie dość że wymiotowałam i nie jadłam doszły te wszystkie bóle pleców, nóg, głowy, suche śluzówki...podnosiłam się trzeciego dnia. po drugiej i trzeciej chemii było z zastrzykami ok ale po pierwszym przy czwartej coś się zadziało i musiałam przerwać zastrzyki. nie chodzę do pracy, tydzień temu lekarz orzecznik (starałam się o świadczenie rehabilitacyjne) orzekła moją niezdolność do pracy na okres 2 lat :-( i przyznała mi rentę. Był to dla mnie szok :-( ale nie mam wpływu. Jeśli pozwolicie zapytam Cię czasami jak będę miała kłopot w leczeniu o te taksany?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-06-2017 - 13:59:17 przez chmielu76.

chmielu76 (offline)

Post #30

01-06-2017 - 14:07:11

 

Asiu JJ Robiłam morfologię tydzień temu jakieś 10 dni po ostatnim wlewie czerwonej. Nie były dobre jak określił onkolog. Przepisał wit.B6 i foliowy i tyle. Alat mam sporo podwyższony...piję olej z ostropestu pół godziny przed posiłkiem łyżkę stołową...jak pamiętam...staram się ;-) poza tym piję siemię lniane tak kazał lekarz. Myślę co tu na wątrobę mogłabym zażyć żeby pomóc jej się regenerować. Nie wiem jeszcze czy herceptynę mi podadzą ale echo serca miałam robione a na skierowaniu było napisane że w celu sprawdzenia wydolności przed podaniem herceptyny.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 341
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022