Taksany

Wysłane przez Amazonki.net 

młoda (offline)

Post #1

30-07-2011 - 12:13:59

 

Dziękuję Ci Elizko za odpowiedź, w ogóle dziękuję wszystkim za szybką reakcję na mój post. Problem w tym, że u mnie leczenie taxolem może jeszcze potrwać długo, jak długo - to będzie zależało od kolejnych badań kontrolnych. Dlatego też spytałam o możliwości prewencji - dziękuję Beci za precyzyjną informację. Gdybyś tylko mi Beciu napisała w jakiej dawce była witamina B1 (w mg). W czasie najbliższej wizyty (ale to dopiero za tydzień) zapytam moją onkę również o tę Thiogammę, ale mogłabym już zapodac sobie witaminę B1, która jest dostępna bez recepty w dawce 3mg.

Becia (offline)

Post #2

30-07-2011 - 15:16:33

Siemianowice Śląskie 

młoda, miałam przepisaną B1 właśnie w dawce 3mg i tak jak napisałam brałam 3 x 1 uśmiech



"Życie nie po to jest, by się spieszyć.
Życie jest po to, by się życiem cieszyć."


Gosia66 (offline)

Post #3

31-07-2011 - 07:48:27

B-B 

Dziękuję, Elizko, spróbuję z tym ogórkiem...



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

elizka (offline)

Post #4

06-08-2011 - 18:55:23

Tarnobrzeg 

Dzisiaj jestem czerwona jak Indianin, a około trzeciej po południu zaczęło wykręcać mi palce u lewej ręki, straszne to dziwne było, najpierw wyprostowało palce, że nie mogłam ich wogóle zgjąć, a potem

wykrzywiało we wszystkie strony, a nawet palec zachodził na palec.

Trwało to tak ze 20 minut i przeszło, czy ktoś tak mial po "Paclitaxelu", czy to objaw uboczny?,

Połknęłam "Magnez", bo dawno nie brałam,i pomyślałam, że moze mam jego brak.

Przeczytałam cały wątek o taxanach i nic nie znalazłam, aby któraś z dziewczyn miala coś takiego




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

hawute (offline)

Post #5

11-08-2011 - 23:41:33

 

Po 16 cotygodniowym wlewie taksolu odstawili mi tą chemię / a miałam dostać jeszcze co najmniej 4 wlewy / , pozostała tylko herceptyna co trzy tygodnie. Mam pytanie - ile wlewów cotygodniowych dostałyście najwięcej , czy potem któras z Was została tylko na herceptynie ? Czy po taksolu cofnęły sie zmiany / ja miałam w watrobie /. Teraz zbiera mi sie płyn w opłucnej, nie wiem czy to jako przerzut, czy tez reakcja po silnym naświeltaniu / od 2 listopada 2010- do konca lutego 2011 /. W jednym usg wychodzi mało wody , w innym " ok. 800 ml. " , juz nie wiem jak traktowac te wyniki. Nie mam duszności, pojemność " oddechowa " płuc chyba taka sama - nie widze róznicy. Co o tym sądzicie ?
Perełka wysłała mi dzisiaj przed godz. 22 sms-a z wiadomością , ze Renatka odeszła w Chinach. Daj Jej Panie Boże spokój duszy !!! ciało juz się uspokoiło.

elizka (offline)

Post #6

26-08-2011 - 14:40:25

Tarnobrzeg 

Dzisiaj zatankowałam ostatni "paclitaxel", mam nadzieję, że więcej ubocznych niż ostatnio nie bedzie



Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

młoda (offline)

Post #7

26-08-2011 - 16:13:51

 

Hawute,
Przepraszam, z dopiero teraz piszę, ale dopiero teraz mam wynik TK. Porównianie do TK z marca, po 16 cotygodniowych wlewach Taksolu wykazało dużą poprawę - zarówno w płucach, wątrobie jak i kościach. Nie miałam na razie naświetlań, co do herceptyny, to decyzji jeszcze nie ma - potrzebne powtórne badanie prepatów metodą Fisha. Więc nadal tankuję Taxol, nie wiem jeszcze jak dlugo, to bedzie zależało od tego, czy objawy neurologiczne nie pogłębią się. Pozdrawiam.
młoda

Haniap. (offline)

Post #8

26-08-2011 - 18:11:58

Poznań 

Ja miałam 6 Taxoli i 12 Gemzarów na przerzuty do płuc. Podawali mi Taxol+Gemzar i po tygodniu dolewka z samego Gemzaru i po tygodniu to samo. Nigdy nie udało mi się dostać dolewki w terminie, bo spadały mi białe ciałka. Reakcja była bardzo dobra. Zniknęły całkowicie guzki, zniknęły zmiany w miąższu płuc, a płyn pozostał tylko śladowy. Podobno Taxol na zmiany w płucach jest ok. jak widać u mnie zadziałał.... A działania uboczne miałam głównie gastryczne, czyli biegunki, mdłości, jadłowstręt i gorączka pojawiająca się nagle i bez powodu. Bóle stawów również mnie nie ominęły.



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Gosia66 (offline)

Post #9

30-08-2011 - 10:50:47

B-B 

Koleżanki Drogie. A ja mam pytanie. Za tydzień powinnam kończyć Taxol (12-ty we wlewach cotygodniowych). I dobrze, bo już mnie strasznie męczy. Potem jestem przewidziana do radioterapii. Onka mi mówiła, że po chemii może zrobimy TK. Trochę się niepokoję, bo w trakcie Taxoli poza morfologią nie miałam innych badań, ani markerów, co często słyszę, ani nic innego. I tak naprawdę nie wiem, co truję i z jakim efektem. Co pokaże ten tomograf, jeśli w ogóle zrobią? I na ile on jest miarodajny? Miałyście tak? Bez innych badań? Może powinnam się o coś delikatnie upomnieć? Jeśli wszystko byłoby dobrze, skąd mieć pewność, czy jest czysto i radio już będzie tylko formalnością?



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

taxotere2 (offline)

Post #10

30-08-2011 - 11:53:36

 

To jeszcze ja. Po IX Taxotere. Teraz chemia tabletkowa. Xeloda. XELODA. Czy jest coś osobnego do pogadania dla "użytkowniczek"
Xelody. Albo chociaż coś zbliżonego. Jakoś nie mogę nic znaleźć.
Pozdrawiam Kochane. Dużo Wam zawdzięczam. Dziękuję.

elizka (offline)

Post #11

30-08-2011 - 12:27:53

Tarnobrzeg 

Gosia66, ja też nie miałam żadnych badan podczas brania taxanów, dopiero teraz bedę miała tomograf.
Mam jednak nadzieję, że chemia utłukła wszystko i wynik TK bedzie dobry.
U Ciebie na pewno tez będzie dobrze. Pozdrawiam




Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

Gosia66 (offline)

Post #12

30-08-2011 - 12:36:13

B-B 

Dziękuję Elizko. Będę czekać na dobre wieści.



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

mag_dag (offline)

Post #13

30-08-2011 - 13:28:36

Sosnowiec 

Cytuj
taxotere2
Xeloda. XELODA. Czy jest coś osobnego do pogadania dla "użytkowniczek"
Xelody. Albo chociaż coś zbliżonego. Jakoś nie mogę nic znaleźć.

proszę bardzo, tu wątek o xelodzie:

[amazonki.net]










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

taxotere2 (offline)

Post #14

30-08-2011 - 14:50:25

 

Dziękuję mag_dag. Od razu mi lepiej. Już się tam wyprodukowałam.
Pozdawiam

młoda (offline)

Post #15

30-08-2011 - 17:35:05

 

Gosiu,
Naciskaj swojego lekarza, żeby dał Ci skierowanie na TK (co najmniej klatka piersiowa plus jama brzuszna). To wiarygodne badanie, oczywiście nie zastępuje mammografii, USG, markerów, etc., ale daje całościowy obraz narządów. Poza tym jest to punkt odniesienia do TK, które mogą być robione w przyszłości.
Poza tym jestem zdania, że po zakończeniu leczenia trzeba robić TK co jakiś czas, żeby sprawdzić jak się sprawy mają.
Przy okazji taxol bardzo mi pomógł, miarą jego skuteczności było właśnie porównanie aktualnego TK z tym sprzed rozpoczęcia leczenia.
Bądź dobrej myśli smiling smiley taxol ma opinię skutecznego leku.
Młoda

Gosia66 (offline)

Post #16

31-08-2011 - 12:16:08

B-B 

Dziękuję za odzew
Będę naciskać. Niestety nie będę miała porównania, bo wcześniej TK nie było robione. Cała diagnostyka skupiała się na piersi. Ale mam nadzieję, że taxol zniszczy to, co się ewentualnie posiało i będzie czysto prosi. Bardzo dziękuję. Dam znać.



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

basia_z_gor (offline)

Post #17

26-09-2011 - 16:11:33

Jelenia Góra 

Cześć wszystkim, ja zaraz kończę radio i mam zacząć paclitaxel 12 tyg raz w tyg, jak czytam to jestem załamana... Myślałam ze czerwonka -AC- to ostatnia taka silna przyjemność która mnie czeka... A tu takie opisy. Masakra. Czerwona przechodzilam nie tak bardzo złe, dwa trzy dni cierpienia i ok, wymioty raz może dwa i zawroty głowy, potem coraz lepiej. Powiedziano ki ze ze taksanka to nic takiego... A czy któraś miała co tydzień? Czy to nie za często? Bosz... Tyle jeszze mnie czeka...





"Dzieci są naszym mostem do nieba"

andzia73 (offline)

Post #18

26-09-2011 - 16:33:36

Gdańsk 

Tak Basiu ja miałam co tygodniowy Paclitaxol...Nie martw się ja przechodziłam go bardzo dobrze... nawet bez poślizgu...Masz cotygodniową więc dawka jest rozłożona i nie działa tak silnie na organizm..Ja po wlewie przesypiałam jak mis brunatny do rana... a na następny dzień mogłam góry przenosić ..A i apetyt miałam ogromny...Przybyło mi 12 kilogramów ale teraz już wszystko się unormowało..Wymiotów żadnych, lekkie mrowienie w rekach ale dało się przeżyć i kosteczki troszku bolały ale na to skuteczne ciepłe kąpiele...Także główka do góry będzie dobrzepociesza




Gosia66 (offline)

Post #19

26-09-2011 - 19:31:42

B-B 

Ja podobnie jak Andzia przeszłam 12 Taxoli w miarę gładko, a już na pewno lepiej niż 4 cykle AC. No, może przy końcu, po 9, 10 tygodniu już trochę słabiej, organizm nie nadążał się regenerować. To, co mi dokuczało, to wypieki na twarzy i neuropatia. Ale można się przyzwyczaić. Żadnych dolegliwości żołądkowych. Skończyłam równo 3 tygodnie temu, teraz zaczęłam radio. Basiu, 12 tygodni bardzo szybko mija, naprawdę. Też się niepotrzebnie bałam, mając w pamięci czerwoną.... uśmiech
Za to teraz po zakończeniu spuchłam jak balonik - najgorzej nogi. Nie chce ta opuchlizna schodzić. Czekam i czekam, nawet środki moczopędne nie pomagają. Poczytałam, że to może być skutek uboczny Dexavenu, który miałam włączony, więc dalej czekam. Czy ktoś tak miał?



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

aga66 (offline)

Post #20

26-09-2011 - 20:28:06

Warszawa 

Ja też miałam ostatni docetaxel 1 września, więc 3 tygodnie z hakiem i strasznie zaczęły mi puchnąć nogi. Nie tylko w kostkach, ale też łydki. Muszę chyba wybrać się do lekarza. Oprócz opuchlizny wszystko mi drętwieje, bolą mnie kości i mięśnie. Schodzi mi paznokieć w lewej nodze. Brrrr. No to się pożaliłam.załamka



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Gosia66 (offline)

Post #21

26-09-2011 - 22:37:31

B-B 

W środę będę się widzieć z P.doktor od radioterapii, to też jeszcze popytam. Myślałam trochę, że to po łażeniu po górkach się nasiliło i w końcu przejdzie, a jest jak było, albo jeszcze gorzej. Aga, daj znać, jak doktory coś mądrego powiedzą...



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

aga66 (offline)

Post #22

27-09-2011 - 13:22:29

Warszawa 

Gosiu66 ja też trochę łaziłam, bo byłam od 10 do 17 września w Zakopanem. Nie powiem, że po górkach, bo byłoby to nadużycie z mojej strony. Bardziej po dolinkach i to tych prostych, czyli np. Kościeliska. Nie mam w ogóle siły. Serducho wali jak oszalałe.płacze Ja też będę w środę u radioterapeutki w sprawie lampek. Miałam być dzisiaj, ale dzwonili, że czegoś tam jeszcze nie wyliczyli. Także jak tylko się dowiem czegoś konstruktywnego na temat naszych dolegliwości to napiszę.buziak



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Gosia66 (offline)

Post #23

27-09-2011 - 13:23:59

B-B 

A masz jakieś prochy na serce?



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

aga66 (offline)

Post #24

27-09-2011 - 13:28:51

Warszawa 

Nie mam, bo do tej pory nie miałam potrzeby brania żadnych specyfików. Serducho, to po tej chemii tak szaleje, ale tylko jak się zmęczę. Muszę chyba zrobić echo serca. Robiłam przed chemią i wszystko było ok. Mam nadzieję, że teraz też nic takiego złego się nie dzieje, bo mi nie podadzą herceptyny.wnerwiony



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Gosia66 (offline)

Post #25

27-09-2011 - 13:35:51

B-B 

Myślę, że echo konieczne. Ja miałam przed i w trakcie. Taksany bardzo walą po serduszku. Ja miałam problem już na początku czerwonej chemii, jeszcze przed operacją. Już wtedy kardiolog mi powiedział, że "każdy, kto miał chemię, powinien być dożywotnio pod opieką kardiologa, jak potencjalny zawałowiec". I od wtedy biorę Bisocard. Już pół roku. Wszystko się wtedy uspokoiło, jak ręką odjął. Popytaj koniecznie. Po co się męczyć niepotrzebnie. I tak mamy dość innych dolegliwości.bezradny



"Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga się urywa...."

aga66 (offline)

Post #26

27-09-2011 - 13:44:15

Warszawa 

Oj tak, naszymi dolegliwościami mogłybyśmy obdzielić niejedną osobę.bezradny Ale nic tam damy radęchichot



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

janina123 (offline)

Post #27

06-10-2011 - 10:30:06

 

witam,

po 5 latach od mastektomii i przyjęciu 6 AC mam przerzuty do płuc, od poniedziałku mam przyjąć pierwszy raz paclitaxel + herceptynę, 6 kursów co 3 tygodnie. Chciałabym się dowiedzieć jak mogę się po tym czuć ? kiedy mi wyjdą włosy? i czy będzie tak samo strasznie jak po czerwonej chemii.

Haniap. (offline)

Post #28

06-10-2011 - 10:49:34

Poznań 

Janinko taxany są mniej "walące" jak czerwona. Mnie po Taxolu włosy wypadły całkowicie, ale nie wiem jak będzie u Ciebie. No i ja reaguję biegunkami, ale to indywidualna reakcja, tak twierdzi moja pani doktor.
Aga, Gosia ma rację. Trzeba być pod kontrolą kardiologa. Pani doktor kardiolog w moim szpitalu, jak robiła mi echo, powiedziała, że najgorsza dla serca jest czerwona chemia. Ja miałam całe życie ciśnienie 90/60, a teraz miewam 135 i tętno szybciutkie 90, a nawet 95 ... przewraca_oczy Moja doktorka od chemii zapisała mi Bisocard i teraz głowę mam trochę spokojniejszą i serducho tak nie "leci". Pewnie razem z chemią dostajemy takie efekty "w pakiecie" oczko Najważniejsze to mieć pewność, że sprawdziłam wszystko i jestem pod dobrą opieką lekarza i mam dobrze dobrane leki.



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



aurora (offline)

Post #29

06-10-2011 - 19:26:57

 

Janino podobnie jak Ty mam przerzuty do płuc. Jutro jadę na drugi wlew Docetakselu. Pierwszy zniosłam w miarę łagodnie. Trochę biegunki, trochę bóli gnatów, takie trochę rozbicie. Najbardziej dał mi popalić refluks żołądkowo-przełykowy ale na własne życzenie po błędzie dietetycznym.

Włosy wypadły tak jak po AC. Dwa tygodnie i glaca.

janina123 (offline)

Post #30

12-10-2011 - 17:07:36

 

jestem już po pierwszym w lewie: pierwszy dzień nic się nie działo tylko buzia cała czerwona, niestety na drugi czyli dziś zaczęły się bóle stawów które zwaliły mnie z nóg, leżę i się grzeję, mam nadzieję, że szybko mi przejdzie. dajcie znać jak długo się utrzymują te bóle i jakie leki mogę stosować aby zmniejszyć ten ból.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 443
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022