Operacja - kwestia węzłów chłonnych

Wysłane przez letasha 

letasha (offline)

Post #1

17-07-2016 - 22:28:42

 

Wkrótce czeka mnie operacja. Pod znakiem zapytania pozostaje temat węzłów chłonnych. Były powiększone, biopsja wykazała, że są czyste. Jednak nie będę mieć 100% pewności aż je zbadają bardziej dogłębnie.
Chirurg wspominał, że mi 'podadzą' kontrast, żeby znaleźć wartownika. Czy jak go wytną, to czy był zajęty okaże się jeszcze za trwania tej operacji czy czekać mnie będzie wtedy kolejna, podczas której usuną już tylko węzły?

fianiebieska (offline)

Post #2

18-07-2016 - 11:44:22

Warszawa 

Czy to będzie procedura oznaczenia węzła wartowniczego?



fianiebieska opowiada

Ladymargot (offline)

Post #3

18-07-2016 - 15:53:02

Warszawa 

Letasha z tego co wiem a mam podobna sytuacje/ operacja wyznaczona na 4 sierpnia / więc sie interesuję to dzien przed operacja trzeba oznaczyć wartowniki . Dziewczyny jeżdziły to Miedzylesia . Chirurg widzi wtedy które to są wartowniki/ podobno jakoś swiecą / i je wycina . Jeżeli okaże sie że były komórki rakowe i przekroczyły tzw. torebki to bedzie druga operacja czyli docinka wezłów .



Wiara czyni cuda lecz tylko walka daje efekty



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-07-2016 - 15:59:13 przez Ladymargot.

fianiebieska (offline)

Post #4

18-07-2016 - 16:21:58

Warszawa 

jeśli u ciebie ma być właśnie procedura oznaczenia węzła to tak jak napisała Ladymargot



fianiebieska opowiada

letasha (offline)

Post #5

23-07-2016 - 07:54:38

 

Cytuj
fianiebieska
jeśli u ciebie ma być właśnie procedura oznaczenia węzła to tak jak napisała Ladymargot

Nie mam pojęcia, wiem tylko tyle co napisałam, tyle lekarz powiedział.

Ile zatem może być przerwy między obiema operacjami?

123 (offline)

Post #6

25-07-2016 - 12:48:34

Wrocław 

u mnie był odstęp miesiąca.

letasha (offline)

Post #7

27-07-2016 - 21:12:09

 

Dzięki za odpowiedzi.
Na skierowaniu dopatrzyłam się (oprócz hasła 'amputacja') skrótu SNB.

123 (offline)

Post #8

27-07-2016 - 21:28:36

Wrocław 

SNB = biopsja węzła wartowniczego. Dzień wcześniej limfoscyntygrafia (czyli oznaczenie wartowników). Ile się zaznaczy tyle wytną. Na wynik czekałam prawie 3 tyg. Były czyste i na tym zakończono leczenie chirurgiczne.

smilag (offline)

Post #9

07-07-2017 - 21:58:33

 

ku przestrodze. w lutym 2016 miałam BCT i oznaczenie wartownika- 4 węzły czyste. statystycznie daje to ponad 96% szans, że węzły pozostałe są czyste. w czerwcu tego roku limfadenektomia pachy i dwa makroprzerzuty. radiolog z magodentu nie zauważył na tomografie 2cm guza!!!
chirurg mówił że jestem trzecia w tym roku na jakieś 150 osób gdzie procedura wartownika nie zadziałała. .więc naprawde trzeba wymuszać i dwa razy sprawdzać badania. takie jest moje doświadczenie.



Zapraszam na bloga
wznowarakowa



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 07-07-2017 - 22:00:07 przez smilag.

aquila (offline)

Post #10

08-07-2017 - 22:09:00

 

ku przestrodze w przeciwnym kierunku: wycięte wszystkie węzły, czyste, rak przedinwazyjny= niepotrzebne okaleczenie, po paru latach obrzęk, zwalczony - dużym nakładem sił, środków i dzięki cudownej ekipie fizjoterapeutów z CO (za to pani lekarz_rehabilitacji i pani rejestratorka powinny zmienić zawód i mieć dożywotni zakaz pracy z istotami żywymi); teraz za każdym razem, kiedy poczuję ból w tej ręce przypomina mi się koszmar jaki przeżyłam w związku z obrzękiem
dlatego ja osobiście namawiam do walki o procedurę wartownika, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi ręka prawa u praworęcznych czy lewa u leworęcznych, u mnie całe naszczęście była to lewa, a jestem ekstremalnie praworęczna, w przeciwnym wypadku musiałabym zrezygnować z pracy; jest o co walczyć



It's just a ride ...

waga65 (offline)

Post #11

09-07-2017 - 10:43:15

 

Ja przy biopsji miałam węzły czyste na USG. Opreacja była 9.05.2017r.Radykalna masektomia piersi lewej z usunięciem węzła wartownika.Tylko ,że mam raka dwuogniskowego to wycieli 1 węzeł wartowniki z 1 raka przewodowego naciekającego G2 i już był z przerzutem gdzie USG pokazało jako czysty.I 3 węzły z 2 raka zrazikowego naciekającego G2 bo był podwójny jak bliżniak złączony to wycieli 3 węzły z czego 2 były z przerzutami i też USG pokazało ,że jest czysty.sad smiley
Po miesiącu po masektomi 7.06.2017r., druga operacja usunięcie całej pachy wycieli 12 węzłów na szczęscie wszystkie są czysteradocha,.No to tu przy drugiej operacji przeszłam z ręka choror płacze,ból nie do opisania ,ale już miesiąc minął i ciut lepiej.Niechce strtaszyć bo wiadomo ,ze każy organizm reaguje inaczej to prosze niebrac sobie tego głeboko do serca.Nie usuneli całej pachy przy pierwszej operacji maserktomi bo węzły na USG były czyste nie poszerzone,a już przy operacji i na wyniku histopatologicznym dały przerzuty.Też myślałam,że jak na Usg są czyste to na samej masektomi się skończy.I lekarz operujacy tez miał taką nadzieje ale ,okazało się inaczej .Na poczatku też tak myślałam ,że po co mnie 2 raz mordowali jak wyszło wszystko ok.Ale jak widać w naszych przpadkach nic nie jest do końca wiadome.Głowa do góry.Teraz już poleciała Pierwsza AC.to dopiero poczatek a ja juz czekam kiedy bedzie po wszystkim uśmiech






Przewodowy G2,Zrazikowy G2 :pT2(m) pN1c(sn)

Al_la (offline)

Post #12

01-08-2018 - 20:34:13

k/Warszawy 

[www.medexpress.pl]





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 363
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018