Ból piersi po mastektomii

Wysłane przez Iwo_Iwo_123 

Aneta68 (offline)

Post #1

28-03-2018 - 23:14:14

Manchester 

Cytuj
dziubas
Haniu!!! sercezycze długich lat życia po raku!!! bo trójujemne maja na to szanse, a hormozależne na początku sie ciesza , bo wszystko w porzo i tu nagle - ŁUP!!! - przerzut po kilkunastu latach!!! gafa nie powinnam moze nawet tego pisac, zeby nie prowokować, ale po Twoim poście widzę, że wiele obaw i leku jest w Tobie! Odwagi! pociesza przytulam cieplutko! buzki

Mysle ze wszystkie mamy rowne szanse a Twoj wpis sprawil mi przykrosc



mgiełka (offline)

Post #2

28-03-2018 - 23:33:46

Radom 

Cytuj
Aneta68
Haniu!!! sercezycze długich lat życia po raku!!! bo trójujemne maja na to szanse, a hormozależne na początku sie ciesza , bo wszystko w porzo i tu nagle - ŁUP!!! - przerzut po kilkunastu latach!!! gafa nie powinnam moze nawet tego pisac, zeby nie prowokować, ale po Twoim poście widzę, że wiele obaw i leku jest w Tobie! Odwagi! pociesza przytulam cieplutko! buzki

Mysle ze wszystkie mamy rowne szanse a Twoj wpis sprawil mi przykrosc

Anetko, mamy równe szanse, a napewno równe nadzieje.
Czas pokazuje jednak różne kontynuacje życia po starciu z rakiem i Dziubas powiedziała to w wielkim uproszczeniu - dlatego nie dziwię się, że tak odebrałaś jej słowa. Ale nie do końca jest tak, jak mówi Dziubasek. Nie jest to tak proste. I sprawdza się też pół na pół albo różnie.

Tak naprawdę najlepiej jest myśleć właśnie tak, jak Ty powiedziałaś: że mamy szanse równe.
Bo bywa naprawdę różnie i nie ma reguły, że trójujemna ma spokój gwarantowany, a hormonozależna gwarantowany nawrót. Nie. Historie zachorowań na forum też to pokazują.
Dobrym podejściem do chorowania, wypracowaniem w sobie optymizmu ponad wszystko, można zniwelować próby "hasania" raka - ja osobiście w to wierzę i to jest moja maksyma i podpora.
I dlatego te szanse możemy sobie wyrównywać, w różny sposób (świadomy lub nie).
Nie smuć się pociesza






Z amazonki.net od 2006 roku.

marzusia (offline)

Post #3

29-03-2018 - 00:23:18

Cieszyn 

Dziubas też jest hormonozalezna



Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #4

10-04-2018 - 15:55:49

Józefosław  

Ja już po wizycie u onkologa. Zrobiliśmy rtg płuc, usg piersi i dodatkowo ze wskazania internisty rtg kręgosłupa. Doktor nie przejął się moim przewlekłym katarem i zapchan nosem ani nawet delikatnymi zawrotami głowy. Usg zrobili ze wzgledu na bolącą pierś, ponownie nic nie wykazało... A ja jak się czułam tak się czuje tj. nie najlepiej. Za 3 tygodnie idę po wynik rtg płuc, jutro mam otrzymać kręgosłupa. Już nie wiem sama gdzie i co mam zbadać

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #5

18-04-2018 - 06:59:05

Józefosław  

Kręgosłup ok, poza zwyrodnieniami do rehabilitacji nic się nie dzieje. Przy okazji rtg kręgosłupa złapano mi jakieś zwapnienie (65mm) w miąższu płuca. Nie chcę sę martwić ale we wskazaniu weryfikacja TK. W tym samym czasie to rtg kręgosłupa wykonywałam tez rtg klatki. Sądzicie, że lepiej poczekać na wynik i wtedy ewentualnie tk? Byłam już u internisty i on już każe na tk się pisać. Wizytę w CO po wynik rtg klatki mam 8 maja.

Al_la (offline)

Post #6

18-04-2018 - 09:27:12

k/Warszawy 

Do 8 maja możesz poczekać. To zwapnienie to na pewno 65 mm?





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #7

18-04-2018 - 14:00:32

Józefosław  

Tak, 65 mm w miąższu płucnym..

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #8

02-09-2018 - 10:05:52

Józefosław  

Witam ponownie. Mój ból piersi chorej nadal się utrzymuje. Aktualnie jest mniejszy i bliżej sutka zlokalizowany (wcześniej obok pachy bardiej był). Miałam w kwietniu-maju rtg klatki i usg zrobione przez dwóch niezależnych lekarzy - wszystko ok. Przeszłam rehabilitacje, ponieważ w rtg kręgosłupa wyszło zwyrodnienie w piersiowym ale ból nadal się utrzymuje. Do tego mam od jakiegoś pół roku katar-tk zatok pokazało polip i niewielkie zapalenie zatok szczękowych. Po 2 miesięcznej kuracji sterydem, która zaproponował laryngolog katar nadal jest. Do tego bolące oczy, okulistycznej zbadane i jest dobrze wszystko. Jestem w słabej kondycji psychicznej przez to i nie wiem co robić, do kogo się udać i jakie ewentualnie badania powinnam zrobić. Mam wizytę u onkologa 11 września ale nieoficjalnie wiem, że mojego nie będzie ze względu na zwolnienie lekarskie i to dodatkowo mnie terapii. Podpowiedzcie proszę, co powinnam zrobić.

Iwo_Iwo_123 (offline)

Post #9

02-09-2018 - 12:44:32

Józefosław  

Jeszcze jedno - zastanawiam się, czy nie zrobić prywatnie tk piersi, ale to dość obciążający budżet wydatek. Ciekawe, czy onkolog nie widząc nic w USG da mi skierowanie na badanie, żebym mogła zrobić je na fundusz?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 560
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018