Operacja oszczędzająca czy mastektomia?

Wysłane przez Aga W 

Aga W (offline)

Post #1

14-09-2018 - 20:20:22

Wrocław 

Witam! Jestem po 8 kursach chemioterapii i teraz czeka mnie operacja i nie wiem jaki rodzaj operacji wybrać? Nie wiem czy jest większe ryzyko nawrotu choroby jeśli tą pierś się zachowa czy nie ma to znaczenia bo równie dobrze może się ulokować w drugiej. Jeden lekarz mówi że na podstawie przeprowadzonych kilkuletnich badań nie potrzeba robić mastektomi jeśli można wykonać oszczędzającą ale biorąc pod uwagę młody wiek zaleca mastektomie. Zabig rekonstrukcji dopiero za rok w moim przypadku i nie wiem jak to zniosę psychicznie. W obecnej chwili guza już nie ma i boję się że nie wytną tyle ile trzeba i co znowu cierpieć? A mam jeszcze oprócz tego węzeł do wycięcia. Operacja już za 3 dni a ja nie wiem co jest lepsze może któraś z Was wie więcej na ten temat ode mnie i zechciałaby się podzielić informacją?



Dwuogniskowy IIB cT2NIM0 (ER98%, PR75%, Her-2 Fish dodatni, Ki-67 60%). Obligobiopsje z sutka o łącznej dł 25mm objęte są w 85% swojej objętości naciskiem, G2 (3+2+1)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-09-2018 - 20:21:10 przez Aga W.

renatar (offline)

Post #2

14-09-2018 - 20:58:12

sieradz 

Aga to jest trudna decyzja. Jeżeli wybierzesz oszczędzającą to też nie wiadomo czy pierś będzie ładnie wyglądać. Ja jestem za radykalnym podejściem bo to jest walka o życie, a czy nie można wykonać operacji i od razu rekonstrukcji ale to byś musiała prześledzić wątek rekonstrukcji.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Pollik (offline)

Post #3

14-09-2018 - 21:17:28

Warszawa 

Wiele dziewczyn miało ten sam dylemat, decyzje podjęły różne. Ja akurat za dobrym przykładem nie jestem bo ani młoda ani nie wahałam sie z mastektomią nawet przez chwilę.
Jedno tylko ci podpowiem: spróbuj wyobrazić sobie czas po oszczędzającej lub po mastektomii. Czy bardzo może różnić się poziom twojego lęku o przyszłość, czy masz tendencje do przewidywania i spodziewania się najgorszego, albo zachowasz spokój i nie poddasz się myśleniu: czy na pewno dobrze zrobiłam? Mam na myśli takie wejrzenie w siebie, bo sądzę, ze wiele od tego zależy. Wiedziałam, że każdego dnia będę się bardziej bała jeśli nie zrobię radykalnej i takiej zażądałam ale to ja. Wszystkie bardzo się różnimy

No właśnie... renatar ma rację : to walka o życie i dokładnie to mną kierowało.







Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny
G1, pT1c N0(sn). ER i PgR silnie dodatnie w 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER 2 ujemna, Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-09-2018 - 21:20:26 przez Pollik.

marzusia (offline)

Post #4

14-09-2018 - 21:34:04

Cieszyn 

Podobnie jak dziewczyny wyżej zdecydowałam się na mastektomie bo bardzo się bałam, że coś może pozostać, zwłaszcza że miałam zmiany mastopatyczne i cały czas byłabym w strasznym lęku.



KasiaK78 (offline)

Post #5

14-09-2018 - 22:59:10

Gorlice 

A ja jestem po oszczędzającej. Właściwie lekarz zadecydował za mnie ale tego nie kwestionowałam, chociaż potem czasem zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam. Czas pokaże. Od strony psychiki - nie myślę o tym że coś może w tej piersi znów wyrosnąć. Efekt estetyczny jest wg mnie dobry. Nie można porównywać się z innymi dziewczynami - każda z nas jest inna, każda choruje inaczej, i każda musi sama zdecydować. Jest to ciężka decyzja, jak każda dotycząca leczenia. Warto skonsultować decyzję czy sugestię jednego lekarza z innym. A, i musisz pamiętać że przy lumpektomii radioterapia jest obowiązkowa, przy mastektomii nie zawsze. Po oszczędzającej będziesz mieć raz na czas USG i mammografię, niektóre osoby ciężko znoszą psychicznie badania i czekanie na wyniki. Z kolei nie zawsze więcej znaczy lepiej...




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna + tamoxifen + reseligo

Tomasz. (offline)

Post #6

08-10-2018 - 12:54:15

Pruszków 

Przy wyborze operacji nakłada się wiele czynników. Oprócz psychicznego spokoju (zrobiłam wszystko, aby żyć- po raku) dużą rolę odgrywa współmierność guza do wielkości piersi i jego lokalizacja (chodzi o efekt kosmetyczny). I niestety, jest przy operacjach oszczędzających ryzyko niezachowania marginesów cięcia. To duży stres- wszystkie reoperacje pogarszają rokowanie. No i raki zrazikowe- duże ryzyko wznowy w pozostawionej tkance gruczołowej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Pollik (offline)

Post #7

08-10-2018 - 14:57:25

Warszawa 

"A, i musisz pamiętać że przy lumpektomii radioterapia jest obowiązkowa, przy mastektomii nie zawsze. Po oszczędzającej będziesz mieć raz na czas USG i mammografię, niektóre osoby ciężko znoszą psychicznie badania i czekanie na wyniki."

Kasiu ja tak samo mam co poł roku Usg, mammografię też
To chyba raczej zależy od tego ile czasu od operacji jesteś.
Radio ani chemii nie miałam, chociaż z chemią to nie jest już oczywiste.







Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny
G1, pT1c N0(sn). ER i PgR silnie dodatnie w 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER 2 ujemna, Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 466
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018