Reoperacja - usunięcie węzłów chłonnych, przerzuty do węzłów chłonnych

Wysłane przez piotr89 

Pollik (offline)

Post #1

11-12-2018 - 13:18:03

Warszawa 

Powodzenia życzębuzki







Wyląduję, zrobię pierwszy krok i kolejny, i kolejny...
mastektomia prawostronna z węzłami wartowniczymi.
rak przewodowy naciekający hormonozależny
G1, pT1c N0(sn). ER i PgR silnie dodatnie w 100%. PS =5, IS=3, CS=8. HER 2 ujemna, Ki 67 5%
Od 20 stycznia 2017 Tamoxifen

Zdziwiona71 (offline)

Post #2

11-12-2018 - 16:57:18

Bialystok 

Dziekujemybuziak

renatar (offline)

Post #3

11-12-2018 - 18:14:01

sieradz 

Zdziwiona o ile dobrze pamiętam to chyba ''smilag'' tak miała że wartowniki czyste a w dalszych węzłach były komórki rakowe tak jakby przeskoczył sobie. Ona pewnie dawno na forum się nie logowała ale zawsze możesz do niej na priv napisać i może się odezwie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Zdziwiona71 (offline)

Post #4

11-12-2018 - 18:17:49

Bialystok 

O dziękuję bardzo

piotr89 (offline)

Post #5

21-12-2018 - 12:55:58

 

Witajcie,

wracam z nowymi wynikami badań po wycięciu węzłów chłonnych u mamy.

Rodzaj materiału:
Tkanka tłuszczowo-chłonna zawierająca 14 węzłów chłonnych, śr. do 1,5cm.

Wynik badania:
Carciroma metastaticum (2/14). Przerzuty raka w postaci pojedynczych cewek ograniczone do węzłów.

Kolejne konsylium ma być 9 stycznia. Wówczas dopiero zdecydują o dalszym leczeniu. Z tego co mama się dowiedziała od lekarki (która nie jest prowadzącą) to będzie na pewno radioterapia. Konsylium podejmie decyzję czy hormono czy chemio terapia. Nie podoba mi się, że wciąż nie rozpoczęło się leczenie.

Proszę o interpretację wyników. Co oznacza, że przerzuty są w postaci pojedynczych cewek?

piotr89 (offline)

Post #6

21-12-2018 - 13:43:15

 

Panie Tomaszu proszę o ocenę. Czy przy takich przerzutach wskazana jest chemioterapia czy radio wystarczy?

Zdziwiona71 (offline)

Post #7

29-12-2018 - 21:33:00

Bialystok 

Piotrze co u mamy, jak się czuje?

piotr89 (offline)

Post #8

29-12-2018 - 21:51:12

 

Dziękuję za zainteresowanie mama czuje się dobrze, chociaż po operacji musiała jeździć do szpitala na odciąganie chłonki ponieważ zbierała się ona pod pachą. Za pierwszym razem zebrano 10 strzykawek po dwóch dniach 8 i po kolejnych dwóch dniach 6 więc wygląda na to że chłonka znajduje ujście i zaczyna krążyć omijajac wycięte węzły chłonne. Kolejną wizytę na odciąganie chłonki ma po nowym roku 9 stycznia ma konsylium na którym podjęte będą decyzje odnośnie dalszego leczenia. Pozdrawiam serdecznie.

Zdziwiona71 (offline)

Post #9

29-12-2018 - 22:17:29

Bialystok 

To życzę mamie dużo zdrówka. U mnie to wszystko tak sprawnie idzie (tak przynajmniej myślę) 8 listopad operacja, od 14 grudnia na tamoxifenie i już jestem oznaczona do radioterapii i być może będzie branchoterapia(już się dowiem po nowym roku). Wszystkiego dobrego, wszystko będzie dobrze, tego się trzymajmy

piotr89 (offline)

Post #10

09-01-2019 - 13:20:26

 

Dziś mama miała konsylium, na którym lekarze wciąż nie potrafili ustalić dalszego leczenia. Ma przyjechać za tydzień. Zastanawiają się nad podaniem lub niepodaniem chemii. Chodzi oczywiście o zajęte węzły chłonne, o których piszę w tym wątku. Przerzuty były w postaci pojedynczych cewek w dwóch węzałach pod docince.

Co oznacza, że przerzuty są w postaci pojedynczych cewek?

Zdziwiona71 - a czy Ty miałaś jakieś przerzuty do węzłów chłonnych? U Ciebie leczenie rozpoczęto szybko - to bardzo fajnie, że już się leczysz. Mama musi czekać kolejny tydzień. Niezbyt mi się to podoba.

Zdziwiona71 (offline)

Post #11

09-01-2019 - 14:19:46

Bialystok 

Hej Piotrze89 u mnie węzły chłonne (wartowniki) były czyste, ale w opisie było że ognisko raka w tkance tłuszczowej otaczającej węzeł chlonny. Po konsylium zdecydowano o radioterapii, która już zaczęłam już 6 za mną, i branchoterapia na koniec.

Zdziwiona71 (offline)

Post #12

10-01-2019 - 18:18:35

Bialystok 

Piotrze a kiedy twoja mama miała operacje?

Zdziwiona71 (offline)

Post #13

26-01-2019 - 10:27:14

Bialystok 

Piotrze czy mama już rozpoczęła leczenie?

piotr89 (offline)

Post #14

27-01-2019 - 22:52:54

 

Dzień dobry,

Dziękuję za zainteresowanie. Przepraszam, za późną odpowiedź.

Operacja mamy była ponad 2 miesiące temu. Następnie wykonano koleją operację wycięcia węzłów chłonnych (piszę o tym w tym wątku) około miesiąc temu. Od tego czasu mam jeździ mniej więcej co 5 dni do szpitala na odciąganie chłonki, która cały czas się zbiera pod pachą po drugiej operacji. W między czasie było konsylium, na którym zdecydowano, że leczenie będzie opierało się na hormonoterapii oraz radioterapii, a nie będzie chemioterapii, z czego ja i mama bardzo się cieszymy. Odpowiadając na Twoje pytanie, leczenie, tj. hormonoterapia wciąż się nie rozpoczęło, ponieważ lekarz stwierdził, że wciąż zbiera się zbyt dużo chłonki i dopiero gdy odciągana chłonka po kilku dniach to będzie ok. 25-35 ml będzie można rozpocząć leczenie. Póki co jeszcze niedawno ściągano 500ml, następnie wartości te zmniejszały się i obecnie jest to ok 80 ml. Zobaczymy ile ściągną jutro. Być może jutro podjęte zostaną w końcu jakieś kroki ku dalszemu leczeniu. Jak to było u Was? Czy ilość chłonki miała jakiś wpływ na rozpoczęcie leczenia?

Jeśli chodzi o nastroje związane z chorobą, to póki co jest taki okres (przynajmniej dla mnie) powrotu do normalności, ponieważ widzę, że chłonki jest coraz mniej i wszystko idzie w dobrym kierunku. Rozpoczęcie radioterapii też nie będzie od razu, gdyż rana po operacji jeszcze się goi. Mama czuje się lepiej i wykonuje normalne codzienne obowiązki oczywiście ćwicząc i oszczędzając rękę.

Pozdrawiam Was.

lulu (offline)

Post #15

28-01-2019 - 00:09:14

k/Kwidzyna 

A to coś nowego, niby chłonka w czym przeszkadza aby łykać tabletki. Może radioterapia to tak, nie miałam, to nie wiem, ale miałam też hormonozależnego i jak tylko przyszły wyniki po operacji, to od razu dostałam tamoksyfen do łykania.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

renatar (offline)

Post #16

28-01-2019 - 06:07:19

sieradz 

Też jestem tym zdziwiona, ja dostałam tamoksifen dwa tygodnie po operacji [miałam chemię przedoperacyjną]. Chłonka przeszkadza jedynie w rozpoczęciu radioterapii.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Zdziwiona71 (offline)

Post #17

28-01-2019 - 07:40:53

Bialystok 

No to rzeczywiście, wszystko u was się opóźnia. Co do chlonki to się nie wypowiem bo nie miałam z tym problemu. Co do tabletek to ja zaczęłam przyjmować 14 grudnia (a operacja była 8 listopada, bo około miesiąca czekałam na wyniki)

piotr89 (offline)

Post #18

28-01-2019 - 08:07:15

 

No to ja już sam nie wiem czym kierują się lekarze nie rozpoczynając leczenia hormonalnego sad smiley

renatar (offline)

Post #19

28-01-2019 - 08:09:01

sieradz 

Piotrze może wizyta u innego onkologa.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #20

28-01-2019 - 08:35:19

Pruszków 

Cytuj
piotr89
No to ja już sam nie wiem czym kierują się lekarze nie rozpoczynając leczenia hormonalnego sad smiley
Ja bym poszedł do lekarza rodzinnego po receptę. (Od onkologa się "zgubiła"winking smiley. A na 100% kosztuje 14 zł/mies. Ew. raz można tyle wydać.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

piotr89 (offline)

Post #21

28-01-2019 - 08:44:13

 

A leczenie hormonalne to tylko tamoksifen i jego pochodne? Dziś mama jedzie do szpitala na ściąganie chłonki to dowie się skąd takie opóźnienie. Zobaczymy co powiedzą.

piotr89 (offline)

Post #22

28-01-2019 - 10:01:56

 

Rozmawiałem z mamą przed chwilą, była w szpitalu na kolejnym ściąganiu chłonki. Niestety nie potrafiła dokładnie zapytać co jest powodem nierozpoczęcia leczenia, dostała jedynie odpowiedź, że jak będzie 50ml chłonki to wówczas będzie możliwe rozpoczęcie leczenia. Dziś ściągnęli 60ml. Ktoś wie dlaczego tak jest?

Al_la (offline)

Post #23

29-01-2019 - 19:27:30

k/Warszawy 

Chyba nikt nie wie, bo to jakieś dziwne jest.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Joanna79 (offline)

Post #24

08-02-2019 - 19:00:36

 

Witajcie. Napisze swój wynik histo po operacji ( chemia,mastektomnia z węzłami ) Operacja była 10 stycznia 2019
W wycinkach pobranych z makroskopowo opisywanego obszaru na pograniczu kwadratów górnych obecne jest pośród dość nasilonego włóknienia utkanie uszkodzonegoleczeniem przedoperacyjnym inwazyjnego raka sutka bez specjalnego typu/NST/.
Minimalna odległość nacieku nowotworowego od podstawowej płaszczyzny preparatu 0,2cm.W wycinkach pobranych z włóknistego obszaru w obrebie kwadratu gornego-zewnetrznego obecne jest posród średnio nasilonego włóknienia utkanie uszkodzonego leczeniem przedoperacyjnym raka sutka bez specjalnego typu/NST/-drugie ognisko.Ognisko raka wielkości do 1,8 cm.,oddalone jest o 0,3cm od płaszczyzny podstawowej.
Wdwóch węzłach chłonnych wartowniczych przerzuty raka sutka NST( jeden mikro ,-jeden makroprzerzut).Komórki raka wykazują cechy uszkodzenia leczeniem przedoperacyjnym.W większym z węzłów chłonnych nowotwór przekracza torebkę węzłową (2/3). ypT1c(m)N1a


Odbyło się konsylium, które zdecydowało że czas na radioterapię. Wczoraj byłam na tomografi i tatuażach ,ustalono 5 tyg naświetlań.
Dziś dostałam telefon że wczoraj odbyło się kolejne konsylium bez mojej osoby i zdecydowali że radio nie będzie a wracam na stół operacyjny na usunięcie kolejnych węzłów .Operacja w środę 13 luty.
Ktoś może mi to wyjaśnić ...czy mój wynik histo jest naprawdę taki zły że 1 konsylium coś przeoczyło?

Agaba190 (offline)

Post #25

08-02-2019 - 20:35:45

k/Warszawy 

Nie wiem dlaczego pierwsze konsylium nie zdecydowało od razu o docięciu węzłów chłonnych. Generalnie, jeżeli w wyciętych węzłach są przerzuty raka, robi się ponowną operację i docina się resztę węzłów.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #26

08-02-2019 - 22:10:55

Pruszków 

Na szczęście to tylko reoperacja węzłów- procedura standardowa na takie okoliczności. Na szczęście- bo marginesy są minimalne, ale przyjmuje się, że takie wystarczają bez docinki w obszarze guza.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

goja66 (offline)

Post #27

08-02-2019 - 22:12:06

Ozorków 

Asiu -ja się nie znam i nawet nie chcę się znać ….jeśli chcą docinać -to niech docinają ( bo marginesy masz małe ).. i jakby wygląda na to ,że masz jakby dwa ogniska raka ...Ja bym się cieszyła ,że się dopatrzyli i chcą jeszcze coś dociąć....Sama miałam fazę - NIECH WYTNĄ co się da....a reszte dokończą tym co tam maja …
I to co dobre - to twoje leczenie miało sens -bo uszkodziło część potwora..
Mnie np. nic nie uszkodziło ...a jeszcze urosło...I fajnie ,że myślą o tobie nawet wtedy , kiedy ciebie TAM nie ma …
Będzie ok....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Joanna79 (offline)

Post #28

10-02-2019 - 16:26:08

 

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi . Pozdrawiam Serdecznie

Zdziwiona71 (offline)

Post #29

04-03-2019 - 22:37:08

Bialystok 

Cytuj
piotr89
Rozmawiałem z mamą przed chwilą, była w szpitalu na kolejnym ściąganiu chłonki. Niestety nie potrafiła dokładnie zapytać co jest powodem nierozpoczęcia leczenia, dostała jedynie odpowiedź, że jak będzie 50ml chłonki to wówczas będzie możliwe rozpoczęcie leczenia. Dziś ściągnęli 60ml. Ktoś wie dlaczego tak jest?
Piotrze, jak tam u mamy? Jak się czuje, i czy już rozpoczęła leczenie?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 474
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018