Mastektomia bez rekonstrukcji jako świadomy wybór

Wysłane przez Ani 

Ani (offline)

Post #1

15-06-2021 - 17:27:38

Poznań 

hej
wiem że wątków było mnóstwo ale chciałabym poznać opinie dziewczyn, które przeszły mastektomie ale bez jednoczesnej rekonstrukcji i to był ich świadomy wybór że nie chciały tej rekonstrukcji. Co więcej zależy mi na tym żeby powiedziały czy żałują że nie wzięły jednak rekonstrukcji i jak się funkcjonuje nosząc protezę. Mi zaproponowano oszczędzającą ale to odrzuciłam gdyż psychicznie czuć będę się lepiej jeśli usunę tą pierś (lewa) i teraz mam zdecydować czy chce z rekonstrukcją czy bez.
Proszę Was o Wasze doświadczenia.
Pozdrawiam

agamon (offline)

Post #2

15-06-2021 - 18:27:02

toruń 

Hej.Ja miałam małe piersi ,więc oszczędzająca szału by nie zrobiła ,a poza tym to tak jak Ty ,chciałam raz a konkretnie guza wyciąć.Przez jakiś czas nosiłam lekką ptotezę ,a teraz silikonową .Kompletnie mi to nie przeszkadza.Nawet profilaktycznie dałabym sobie usunąć drugą pierś,no ale nie mam mutacji i chyba raczej w takiej sytuacji nie usuną mi zdrowej piersi.Jeśli dobrze będziesz miała dobraną protezę ,to wcale nic się nie różni ,oczywiście w stanikuduży uśmiech.jest teraz gorąco i nie czuję aby jakoś specjalnie pod protezą ciało się pociło.Rekonstrukcji nie chcę ,bo nie chcę jakiś komplikacji.Dobrze jest jak jest .



[amazonki.net]

renatar (offline)

Post #3

15-06-2021 - 18:40:46

sieradz 

Ani jestem prawie 6 lat po mastektomii z węzłami, nie jest żle ale gdybym miała wybór to zrobiłabym jednoczasówkę tzn przy operacji. Ja miałam wtedy 46 lat więc już nie zależy mi tak bardzo na wyglądzie. O rekonstrukcji na dzień dzisiejszy nie myslę.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Malgorzata0208 (offline)

Post #4

15-06-2021 - 18:42:33

Legnica 

Cześć Ania.Ja miałam mastektomię obu piersi z jednoczasową rekonsrukcją.Jestem posiadaczka genu BRC1.Czułam się bardzo dobrze po operacji bez żadnych komplikacji.Bardzo szybko wszystko sie pozagajało.Jak będziesz chciała cos wiedziec to pisz. Pozdrawiam

Ani (offline)

Post #5

15-06-2021 - 19:24:49

Poznań 

To tak dokładnie jak ja myślę, ja mam miseczkę D więc nie taką małą i lekarz mi powiedział że może odezwać się potem kręgosłup że z jednej strony będę miała taką ''niedowagę" ale też boję się że implant się nie przyjmie i sama nie wiem jak ja zareaguję na ciało obce w piersi. Jestem w trakcie diagnostyki na mutacje tzn nie mam BRCA1 ale mam NOD2 i czekam na wyniki BRCA2
Operacja za tydzień więc myślę co zrobić

Ani (offline)

Post #6

15-06-2021 - 19:27:08

Poznań 

Cytuj
renatar
Ani jestem prawie 6 lat po mastektomii z węzłami, nie jest żle ale gdybym miała wybór to zrobiłabym jednoczasówkę tzn przy operacji. Ja miałam wtedy 46 lat więc już nie zależy mi tak bardzo na wyglądzie. O rekonstrukcji na dzień dzisiejszy nie myslę.

Renata a nie miałaś wtedy wyboru? Nie proponowali Ci tego czy sama tak zdecydowałaś?



T1C (0,7x0,8x1,1) N1a (sn), G2, ER+ >95%, PR +>95% Her- (1+), Ki67 20%, mastektomia, radioterapia, tamoksifen + reseligo przez 7 miesięcy, obecnie Letrozol

Tomasz. (offline)

Post #7

15-06-2021 - 21:09:53

Pruszków 

Cytuj
Ani
Ani jestem prawie 6 lat po mastektomii z węzłami, nie jest żle ale gdybym miała wybór to zrobiłabym jednoczasówkę tzn przy operacji. Ja miałam wtedy 46 lat więc już nie zależy mi tak bardzo na wyglądzie. O rekonstrukcji na dzień dzisiejszy nie myslę.

Renata a nie miałaś wtedy wyboru? Nie proponowali Ci tego czy sama tak zdecydowałaś?
Jednoczasówki nie są znów aż tak długo. 14 lat temu może ktoś i o tym słyszał- ale za granicą. Jedyna wada jednoczasówki jest taka, że są pewne utrudnienia odnośnie obserwacji okolic blizny. Ale to do przejścia. Psychiczny komfort jest b.ważny. Też ważny dla współmałżonka.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

renatar (offline)

Post #8

15-06-2021 - 22:58:44

sieradz 

Ani miałam podbramkową sytuację i nawet nikt o tymnie myslał [operacja w 2015r.].






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

etruzilka (offline)

Post #9

15-06-2021 - 22:59:29

Olsztyn 

Gdyby przy operacji zaproponowano mi rekonstrukcję na pewno bym się zgodziła. Tak się jednak nie stało i zostałam bez.
Nie mam z tym problemu.

Al_la (offline)

Post #10

19-07-2021 - 17:55:30

k/Warszawy 

Za moich czasów nie było jednoczasówek. Kwalifikowałam się do operacji oszczędzającej (miseczka D), ale onkolog mi odradziła. Wykonano operację radykalną (17 lat temu) i nie chciałam rekonstrukcji. Nie była mi potrzebna do szczęścia. Od prawie dwóch lat nie mam drugiej piersi (mutacja BRCA1) i jest mi dobrze. Mogę w każdej chwili pogłaskać sobie klatę i sprawdzić, czy coś na niej nie rośnie oczko
Kiedy straciłam prawą pierś miałam 47 lat, drugą 61.

Doradzić ci nie umiem, bo to sprawa bardzo indywidualna.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Krynia58 (offline)

Post #11

19-07-2021 - 21:04:25

Warszawa 

W 2012 miałam obustronną mastektomię. Przed operacją nie było mowy o rekonstrukcji, po niej lekarka powiedziała że na to będzie czas za parę lat, o ile zechcę. Do dziś nie zechciałam uśmiech Nie brakuje mi piersi, akceptuję się z protezami i bez.







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

Anna córka Kasi (offline)

Post #12

19-07-2021 - 22:38:42

Warszawa 

Moja mama po mastektomii miala 73 lata. Od 20 lat jest wdową, nie pracuje, nie jest szczegolnie aktywna towarzysko, ale brak piersi jej przeszkadza. Jest estetką lubi symetrię oczko. Powiedziala, ze gdyby byla mloda, ogolnie zdrową kobietą nie zaakceptowalaby takiego wyglądu. Mam przyjaciolkę, ktora zrobila rekonstrukcję piersi kilka lat po operacji, opowiadala o bolu, jaki przezyła. Moja mama, gdy byla jeszcze zdrowa, przed rakiem, nie rozumiala, po co dobrowolnie skazywac sie na takie cierpienie. Teraz rozumie. Myslę, ze to sprawa bardzo indywidualna. Musisz sama zdecydowac. A problemy z kregoslupem, owszem potęgują się.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 476
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022