Operacja oszczędzająca

Wysłane przez Amazonki.net 

Małgośka (offline)

Post #1

29-10-2010 - 20:07:31

Warszawa 

Dzięki za odpowiedź. Też Perełce i Beacie, bo do nich napisałam indywidualnie. Mag jest tak, jak napisałaś; dzisiaj rozmawiałam z moim onkologiem i ze względu na T1c i 100% hormonozależność i czyste węzły i her2 ujemny nie będzie chemii. Chemioterapeutka, u której konsultowałam sie wcześniej, powiedziała, ze w tej chorobie "dostałam" b. dobrą biologię guza. No to tego będę się trzymaćduży uśmiech

Halinka (offline)

Post #2

04-04-2011 - 20:34:33

 

Dziewczyny, napiszcie, jakie były Wasze raczki, że zapadła decyzja o oszczędzającej, proszęprosi
Co do mnie, zdania między lekarzami są podzielone, a ja muszę podjąć jakąś decyzję...

AgatkaZ (offline)

Post #3

04-04-2011 - 20:53:07

Kielce 

Witaj mnie po biopsji mammotomicznej wyszło tak cokolwiek to wszystko znaczy:
carcinoma ductale invasium /B5/ , (E-cadherin +)
Receptory
ER (2+)40% komorek total score 6/8 positive
PgR (2+) 60% komorek total score 6/8 positive
HER-2 (0+) ujemny
Lekarz stwierdzil ze mozna zrobic oszczedzajaca z wezlami wartownikami jak powiedział tak zrobil dzieki Bogu wartowniki byly czyste :-)



Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się latathumbs up

Teresa1957 (offline)

Post #4

04-04-2011 - 21:12:49

Kraśnik 

Mnie lekarka powiedziała, że będzie chciała zrobić oszczędzającą, ale o tym to zadecyduje dopiero na sali operacyjnej, bo może okazać się, że trzeba będzie robić amputację. Podobno zależy to od wielkości guza, ponieważ trzeba go wyciąć z marginesem zdrowej tkanki.



b_angel (offline)

Post #5

04-04-2011 - 21:21:53

radom 

o zakresie operacji decyduje:
rozmiar guza - czy można będzie zachować margines zdrowych tkanek
umiejscowienie guza np jeżeli guz jest blisko brodawki to trzeba usunąć również brodawkę ...
rozmiar piersi - w przypadku małych piersi efekt kosmetyczny może być niezadowalający

ps. ja miałam mały guzek ale usytuowany tuż przy brodawce oraz małe piersi i chirurg stwierdził, że w moim przypadku operacja oszczędzająca nie ma sensu




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

ToJa (offline)

Post #6

04-04-2011 - 21:26:16

 

chirurg nr 1 dał mi wybór - operacja oszczędzająca albo mastektomia - nie miałam pojęcia ani o jednym ani o drugim, więc udałam się do chirurga nr 2
chirurg nr 2 zadecydował za mnie: zrobimy operacje oszczędzająca - mały guz, dobrze położony, dobrze odgraniczony, piersi odpowiedniej wielkości (co mial na myśli - nie pytałam, wiem, że guz przed operacja miał 1,3 cm, a jak go wyciachali to 1, 5 cm), miałam biopsje cienkoiglową, więc żadnych wyników przedoperacyjnych nie miałam
powiedziałam mu, że gdyby podczas operacji coś nowego się wykluło to niech idzie na całość
wg niego się nie wykluło - zrobił oszczędzającą

gdybym miała wybierać miedzy oszczędzająca a mastektomią dzisiaj (z moja obecną wiedzą) wybrałabym mastektomię , uważam, że wtedy tez powinien ciachnąć wsio, no ale to on jest chirurgiem, nie ja, to pewnie wiedział co robi oczko

Halinka (offline)

Post #7

04-04-2011 - 21:33:03

 

Liczę się z tym - niestety - że ostateczna decyzja na stole, ale może akurat nie trzeba by było ciąć więcej?

Agatko, Teresko, a jakie duże były te Wasze guzy?

AgatkaZ (offline)

Post #8

04-04-2011 - 21:45:41

Kielce 

Jak go znalazlam mial 10mm a na rezonansie okazalo sie ze jest troszke wiekszy



Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się latathumbs up

wolf (offline)

Post #9

09-04-2011 - 21:26:51

 

Mimo iż Mama była gotowa ciachać wszystko to lekarz zalecił oszczędzająca (była m.in. mowa o tym iż po mastektomii mogą wystąpić problemy z kręgosłupem). Guz miał wielkość 3x1,5cm. Rak potrójnie ujemny. Wycięto również kilka węzłów, które okazały się czyste. Do przykładania na ranę zalecono Lipohep, lekarz od siebie jeszcze poradził zakupić Octenisept. I chyba pomogły bo wszystko się ładnie goi.



eat the sorrow, lick the spark

Halinka (offline)

Post #10

14-04-2011 - 18:17:59

 

No i na chwilę obecną stanęło jednak na oszczędzającej. Czekam na telefon ze szpitala. Gdyby się to okazało prawdą, to jestem bardzo ciekawa, jak wygląda taka "okrojona" pierś, ile tego Wam ciachnęli i jak sobie z tym ubytkiem na co dzień radzicie. (U mnie to lewa pierś, godzina piąta, czyli tak bardziej dołem).

ToJa (offline)

Post #11

14-04-2011 - 18:29:57

 

Halinko, bardzo różnie wyglądają piersi po operacji oszczędzającej
wszystko zależy
od wielkości piersi
od wielkości "wykrojonego materiału"
od położenia guza

Mój guz lezał tak bardziej na godzinie 12.30 - mam niewielki ubytek, byłby pewnie jeszcze mniejszy gdyby chirurg ciachnął w dwóch miejscach (znaczy jedno ciachnięcie to wycięcie guza, a drugie - wycięcie węzłów)
To moje ciachnięcie jest trochę inne niż u wiekszości dziewczyn. Miałam wycięty guz i tamtety jakoś chirurg dostał się do moich węzłow i je ciachnął - nie mam blizny pod pachą.
Noszę normalny biustonosz (musze jedynie dobrać tak, żeby ładnie się ułożył na miejscu ubytku.

Jedna z forumowych dziewczyn ma dwa nacięcia - jedno na cycku, jedno pod pachą. Nacięcie na cycku nie spowodowało u Niej żadnego ubytku. Ma równe piersi.




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-04-2011 - 18:31:11 przez ToJa.

Teresa1957 (offline)

Post #12

14-04-2011 - 19:04:48

Kraśnik 

U mnie po oszczędzającej to ta po operacji jest bardziej stojąca, troszkę się różnią, ale tą różnice widać jak jestem bez biustonosza, w biustonoszu to nie widać, sama jestem zdziwiona bo mój guz był 2 na 2cm plus po 1 cm marginesu z każdej strony to trochę wycięli. Szwa u mnie prawie nie widać, bo nacięcie było małe, a drugi maleńki szef mam pod pachą, bo mi wartownika wycinali.



AgatkaZ (offline)

Post #13

14-04-2011 - 19:19:16

Kielce 

Ja mialam guza na godzinie 11, wycieli mi guza i 2 wartowniki, ale blizne mam tylko jedna, cienka kreske ok 10-15cm, w zasadzie wogole jej nie widac. Nie mialam wglebienia tylko normalna piers. Jest ona troche wieksza i bardziej stojaca. Wiecej czuje pod piersia zebra niz ta blizne :-)



Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się latathumbs up

Halinka (offline)

Post #14

14-04-2011 - 20:22:05

 

Jak to możliwe, że wyciachali kawał mięcha, a pierś jest jakby większa czy bardziej stojąca? myśliMnie by to było glancuś-picuś, bo drugą mam zrekonstruowaną, więc właśnie stojącą, pulchną i jędrnąduży uśmiech

madzia_61 (offline)

Post #15

15-04-2011 - 10:07:00

 

Halinko ja jestem po oszczędzającej i mój guz był 2,5 cm ,wycięto go z marginesem ,jest mala różnica wielkości piersi ale tylko widoczna , jak jestem bez biustonosza,mam dwa ciecia jedno na piersi na godz10 a drugie pod pacha bo miałam wycięte 17 węzłów.Moj onko polecił mi szpital na Wawelskiej w Warszawie i tam mnie operował chirurg onkolog który specjalizuje się operacjach oszczędzających ,po naprawdę błyskawicznej rozmowie z lekarzem podjęłam decyzje o takim rodzaju operacji lecz później po otrzymaniu wyniku histopatologicznego niekorzystny dla mnie ,zasugerowano docinke albo inne bardziej agresywne leczenie ,po konsultacjach z innymi lekarzami onkologami zapadła decyzja o agresywnym leczeniu/chemia równocześnie z radioterapia oraz zabieg brachyterapii/ i była to słuszna decyzja , jestem prawie 6 lat po operacji /mój onko jak zadawałam pytania powiedział widocznie takie przypadki raka można już tak leczyć /.Pierś operowana jest naprawdę ładniejsza od mojej zdrowej .

Halinka (offline)

Post #16

15-04-2011 - 10:40:11

 

Dzięki - bardzo dodajecie mi otuchypociesza
Ciekawe, że wszystkie miałyście cięcie "na górze" piersi i nie narzekacie na efekt, to może jakiś ubytek "na dole" też będzie do przyjęcia.
Mam mieszane uczucia co do tego oszczędzania, ale jest tyle kobiet, które mają się dobrze wiele lat po, a mnie po radykalnej mastektomii i wycięciu węzłów i tak znów dopadło, więc czemu nie spróbować? Najwyżej będziemy ciąć ostatecznie całość, ale za to po kawałkuoczko

ToJa (offline)

Post #17

15-04-2011 - 21:38:29

 

Halinko, widziałam pierś po operacji oszczędzającej "na dole"
blizna była pod piersią, a więc zupełnie niewidoczna
ubytek piersi - znikomy

była to pierwsza porakowa blizna jaką widziałam

aneks83 (offline)

Post #18

18-04-2011 - 21:11:44

 

Dziewczyny, w większości postów piszecie, że operacja oszczędzająca prawie nie zmieniła wyglądu waszych piersi. Ja noszę rozmiar małe B, guz ma prawie 3 cm średnicy, jest na godz. 11, jestem jeszcze przed zabiegiem.
W trakcie operacji mam mieć wycięte węzły pachowe (ale nie wiem jeszcze ile i czy wszystkie, na 3 wyszły zmiany na USG - niestety pod prawą i lewą pachą).
Pewnie to wróżenie z fusów, ale czy może któraś z Was miała podobny przypadek, i mniej więcej może mi napisać, jakich efektów wizualnych mogę się spodziewać (szukałam zdjęć w sieci, ale znalazłam tylko takie po odjęciu całej piersi).
Dopiero za tydzień odbiorę wyniki biopsji gruboigłowej (w cienkoigłowej wyszło suspectae) i będę mogła podpytać chirurga, co tam dla mnie szykuje smiling smiley
PS. To mój pierwszy post poza przywitaniem się, mam nadzieję, że w dobrym miejscu.

ToJa (offline)

Post #19

18-04-2011 - 21:24:18

 

w bardzo dobrym miejscu uśmiech

aneks, a czy będziesz miała operację oszczedzającą, czy chirurg cos wspominał o rodzaju operacji?
bo nie bardzo wiem, dlaczego akurat tutaj piszesz.

Też mam rozmiar B - o swoim przypadku pisałam w poscie 41 (ciutke wyżej na tej stronie)

Halinka (offline)

Post #20

18-04-2011 - 21:26:02

 

aneks83, o podobnym przypadku (wielkość + umiejscowienie + węzły) napisała madzia_61 nieco powyżej, ale nie wiemy, jaki miała rozmiar przedskromniś
U mnie to inna historia (bo spód piersi), w każdym razie codziennie od nowa czytam to, co Dziewczynki napisały i jestem coraz lepszej myśliuśmiech - Ty też bądźpociesza
Do braku piersi można przywyknąć, to i do tego, co nam zrobią - bez względu na to, co im wyjdzie - tym bardziej. Byle byśmy zdrowe były.
Pozdrawiampapa

aneks83 (offline)

Post #21

18-04-2011 - 21:51:06

 

ToJu, planowo mam mieć oszczędzającą, ale jestem gotowa w razie czego na radykalne cięcie. Dziękuję, przeczytałam twój opis. Dzisiaj działam lekko chaotycznie, przyswajam dużo informacji, notuję, a najistotniejsze i tak umyka. To chyba z nerwów i desperacji smiling smiley

Halinko, zgadzam się z Tobą jak najbardziej, że do wszystkiego co nam zrobią można przywyknąć, bo zdrowie najważniejsze. Też mi się wydaje, że blizna na spodzie piersi będzie ci mniej przeszkadzać, niż taka w górnym umiejscowieniu smiling smiley
Pozdrawiam Was i dziękuję za wskazówki smiling smiley

ToJa (offline)

Post #22

18-04-2011 - 21:55:52

 

Aneks, spokojnie uśmiech
przecież wiadomo, że na początku to się czyta czyta czyta a i tak niewiele zostaje
powoli przetrawisz te najważniejsze literki
a potem to juz tylko będziesz doczytywać to co Cie najbardziej interesuje

jeśli by Ci sie nasunęły jakieś pytania w trakcie czytania i notowania
to pytaj
jest nas tutaj tyle, że na pewno otrzymasz odpowiedź

może nie zawsze tak od razu, bo niektóre dziewczyny nie siedzą na forum" na okrągło"

Parabola (offline)

Post #23

19-04-2011 - 12:10:24

Nowy Sącz 

Miałam cięcie na godz. 18 ej i osobno wyciete węzły pachowe.
Jedynym mankamentem jest to ze brodawke prawej piersi mam odrobinę niżej.
Pierś jest ciutke mniejsza, ale w biustonoszu nie widać różnicy.
Halinko napisz do mnie na priv, wyślę Ci fotki moich blizn....hmmm jak je znajdę...ale sie postaram.

Aha...piersi mam rozmiar B....



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-04-2011 - 12:12:16 przez Parabola.

aneks83 (offline)

Post #24

21-04-2011 - 18:54:02

 

No to jeszcze was trochę pozanudzam pytaniami i wątpliwościami świeżaka. Czy po wycięciu kilku węzłów chłonnych mogę spodziewać się takich samych dolegliwości, jak przy usunięciu wszystkich? Jak długo zajęło wam dojście do siebie po operacji? Nie mam pojęcia, jak sobie poradzę z powrotem do pracy (wiem, że to tylko praca ale nie ma takiej możliwości, żeby zorganizować jakieś zastępstwo).

ToJa (offline)

Post #25

21-04-2011 - 19:18:36

 

1. Jeśli wytną Ci kilka węzłów to raczej dolegliwości będą podobne do tych, gdy wycięte wszystkie (bo to tylko się tak nazywa, że wszystkie, ale właściwie to nie wycinają całkowicie wszystkich - u mnie np wycięto 18 a powiedziano - wszystkie, u kogoś innego wycięto 23 i tez powiedziano, że wszystkie)
wiem tylko, że gdy wytną jedynie wartownika to wtedy dolegliwości prawie nie ma
ale nawet gdy wytną wszystkie to wcale dolegliwości nie muszą być takie duże - ja prawie nie mam (no chyba, że noszę ciężary, to wtedy trochę pobolewa)
2. Jak długo dochodzi się do siebie po operacji - ano to też zależy od organizmu - ja bluzkę "przez głowę" mogłam założyć dopiero po ponad 2 tygodniach, ale np. spotkałam się z magdunką 2 dni po Jej operacji i ona już śmigała rączką, jakby mogła to pewnie i dyskiem albo kula mogłaby rzucićoczko
3. Powrót do pracy -aaaaaaa no to tu jest pytanie, bo zależy w jakim zawodzie pracujesz, bo jesli musisz dźwigać to trochę trudniej, a jeśli to inna praca, to na forum są dziewczyny, które bardzo szybko po operacji wróciły do pracy i nawet podczas leczenia uzupełniającego też nie brały L-4




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-04-2011 - 19:27:20 przez ToJa.

aneks83 (offline)

Post #26

21-04-2011 - 19:38:15

 

ToJu, dzięki za uświadomienie z tymi węzłami. Zaopatrzę się zawczasu w większą ilość bluzek rozpinanych (albo w ruch pójdą nożyczki, haha). Co do rodzaju pracy to biurowa, ale z przewagą dźwigania ciężkich segregatorów z papierzyskami smiling smiley Dzięki śliczne za tak szybkie i konkretne odpowiedzi kwiatek

Dortek (offline)

Post #27

21-04-2011 - 19:41:56

 

Aneks83, wiadomo, ze masz mnóstwo pytań i wątpliwości, ale każdy przypadek jest inny. Ja miałam oszczędzającą przy guzie 3cm + wycięte 3 węzły.
W efekcie mam 2 blizny, w tym na cycku dość znaczną. Pierś jest nieco mniejsza, co wprawne oko z pewnością wyhaczy.

Kłopoty z ręką po stronie wyciętych węzłów były niewielkie i na pewno zdecydowanie mniejsze niż u dziewczyn z usuniętymi wszystkimi.

Po operacji doszłam do siebie bardzo szybko. Do pracy wróciłam w szóstej dobie (również nie miałam opcji zastępstwa), ale przez wiele miesięcy oszczędzałam rękę po operowanej stronie.
Pamiętaj, Twój organizm sam Ci powie kiedy przeholujesz.




Ciemne wczoraj może sie przemienić w jasne jutro (Marcin Luther King)

Miarą wielkości człowieka jest ilość przeszkód, które udało mu się pokonać.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

jedna z nas: [www.youtube.com]


Halinka (offline)

Post #28

21-04-2011 - 21:05:30

 

W szóstej dobie! Jestem pełna podziwu! U mnie sama rehabilitacja ręki po wycięciu 8 węzłów i odjęciu piersi - tak, żebym ją w ogóle mogła podnieść do góry - trwała chyba z 1,5 miesiąca!

Halinka (offline)

Post #29

22-04-2011 - 11:41:05

 

Przez post powyżej chciałam oczywiście powiedzieć, że bardzo różnie bywa.
Aneks83 - u Ciebie będzie na pewno tak, jak u Dortekradocha

aneks83 (offline)

Post #30

22-04-2011 - 21:25:41

 

Dortek, również jestem pod ogromnym wrażeniem, jak szybko się zmobilizowałaś. Jesteś bardzo dzielna smiling smiley Jak będę miała chwile zwątpienia po operacji, to sobie pomyślę: Dortek sobie dała radę, to i ja też dam smiling smiley
Halinko, szerszy zakres operacji to i czas rekonwalescencji dłuższy. Dolegliwości po twojej kolejnej operacji przy twoim doświadczeniu będą z pewnością o wiele łatwiejsze do zniesienia. Trzymaj się i Wesołych Świąt duży uśmiech
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 408
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022