Operacja oszczędzająca

Wysłane przez Amazonki.net 

katja2407 (offline)

Post #1

26-04-2019 - 19:05:39

 

Też miałam oszczędzającą, guz na godzinie 2, ale węzeł wartowniczy był pod pachą, więc miałam drugie cięcie - takie małe, na ok. 1cm. Szew zdjęty następnego dnia po operacji. Szwy po usunięciu guza ściągnięte 2 tyg.później. Na zwolnieniu nie byłam w ogóle, ale mnie też nikt o to nie pytał, więc musisz się sama upomnieć. Ja jeszcze załapałam się na chemię, więc radio i hormony zaczęłam po skończeniu AC. Jeśli chodzi o mikroprzerzuty, to u nas też nie docinają, ale dają kilka lampek więcej na pachę.

lola1801 (offline)

Post #2

26-04-2019 - 19:13:38

okolice Wrocławia 

dziękuję smiling smiley za każdym razem jak tu wchodzę to cieszę się, że zdecydowałam się założyć konto na forum, bo dzięki wam człowiek nie tylko wie jak sobie z tym wszystkim radzić, ale przede wszystkim zupełnie inaczej podchodzi do swojej choroby wiedząc, że nie jest się samemu i co najważniejsze - zawsze można znaleźć tu pomoc i wsparcie

super kobietki i mężczyźni rzecz jasna na tym forum smiling smiley



lola1801

Zdziwiona71 (offline)

Post #3

26-04-2019 - 19:23:33

Bialystok 

U mnie wartownikow było 3 i 3 zostały wycięte. Co do mikroprzerzutow to u mnie wogole to było dziwne, nawet na konsylium dyskutowali czy to możliwe, bo z badań histopatologicznych po operacji wynikało że 3 wartowniki czyste, ale przy jednym (w tkance tłuszczowej otaczającej węzeł, jest ognisko raka) no ale konsylium zdecydowało że radioterapia to zalatwi



katja2407 (offline)

Post #4

26-04-2019 - 19:25:59

 

Mi też to forum dużo dało. Lekarze zazwyczaj wiele nie mówią, więc trzeba samemu poszperać po necie. Na szczęście z forum można się wiele dowiedzieć. Ja przed wyprawą do szpitala zrobiłam listę rzeczy, które mogą się ułatwić funkcjonowanie po operacji, zaopatrzyłam się też we wszystkie potrzebne w trakcie chemii leki i kosmetyki po radioterapii. Nie wszystko się przydało, ale byłam spokojniejsza, że w razie czego wszystko mam pod ręką chichot A wyznaczyli Ci już datę operacji czy ciągle czekasz?

lola1801 (offline)

Post #5

26-04-2019 - 19:41:03

okolice Wrocławia 

można powiedzieć, że mamy szczęście (chyba), że wczesnie wykryte i małe zmiany, z tymi węzłami trochę się obawiam mimo wszystko, że coś znajdą, chociaż z drugiej strony sama siebie przekonuję, że niemożliwe żeby tam cos było... wszystko to trochę loteria... sad smiley mam już termin operacji, 6 maja mają ciachać,
a jeszcze takie pytanie mam, czy pierś jest mniejsza po operacji?



lola1801

katja2407 (offline)

Post #6

26-04-2019 - 19:54:55

 

U mnie nie ma żadnej różnicy, ale wiem, że niektóre dziewczyny mają trochę mniejszą. Często występuje lekkie wgłębienie w miejscu, gdzie był guz.

lola1801 (offline)

Post #7

26-04-2019 - 19:56:41

okolice Wrocławia 

jeszcze raz wielkie dzięki za wszystkie wyjaśnienia buziak



lola1801

Zdziwiona71 (offline)

Post #8

26-04-2019 - 20:13:12

Bialystok 

To jak wygląda pierś myślę że jest bez znaczenia, ważne żebyśmy były zdrowe. U mnie np. wogole nie widać cięcia bo wszystko jest pod piersią, a teraz nawet zauważyłam że po radio pierś jest nawet ciut wieksza



lola1801 (offline)

Post #9

27-04-2019 - 14:57:43

okolice Wrocławia 

dokładnie, najważniejsze zdrowie smiling smiley



lola1801

ania69 (offline)

Post #10

01-05-2019 - 09:57:33

 

Witam 5.04 miałam operację kwadrantu piersi lewej wynik z biopsji gruboigłowej rak wewnątrzzrazikowy nieinwazyjny.Do dnia dzisiejszego nie dostałam wyniku histopatologicznego wyciętego guza ,więc zaczęłam monitować w Patomorfologii 23 04 okazało się ,że gdzieś został przeoczony?Pani poszukując mojego wyniku poinformowała,że jeszcze nie są określone receptory i nie zbadane węzły.25.04 dzwoniąc do Patomorfologii otrzymałam odpowiedz ,że wynik jest ale czeka do autoryzacji przez Profesora czy Docenta ,który ma być 30.04 w tym dniu osobiście poszłam do pracowni i okazało się ,że wynik będzie może do odbioru 6.05 na co zareagowałam żądaniem rozmowy z patomorfologiam.Doktor wyjaśnił,że okazało się ,że w biopsji źle bądz za mało było tkanek i dlatego wyszedł nieinwazyjny natomist z po ekspertyzie histopatologicznej jest inwazyjny naciekowy G2 margines z cięcia nożem elektrycznym znajduje się rak nieinwazyjny węzły czyste rak hormonozależny i istnieje możliwość ,że trzeba będzie docinać Proszę o pomoc w tej trudnej sytuacji konsylium mam 8,05 wyniku nie dostałam umieram z niepokoju co mnie czeka czy można oprosić o ponowną ekspertyzę?Z góry serdecznie dziękuję za podpowiedz

renatar (offline)

Post #11

01-05-2019 - 10:03:29

sieradz 

Aniu ja bym zażądała docięcia i ponownego sprawdzenia czy są wolne marginesy. Złóż skargę bo to ręce opadają żeby tak traktować pacjenta.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

dziubas (offline)

Post #12

01-05-2019 - 12:29:15

Gdańsk 

Aniu! serce współczuje, ze musisz przechodzić takie atrakcje... pociesza, jak już wszystko sie wyjasni i rozpoczniesz leczenie to bedzie łatwiej! tak
czy mozesz napisać ku przestrodze - gdzie sie leczysz?





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-05-2019 - 12:31:38 przez dziubas.

ania69 (offline)

Post #13

01-05-2019 - 13:26:28

 

Leczę sie w Szczecinie na Strzałowskiej , może ktoś może coś podpowiedzieć co mnie może ewentualnie czekać ?

IRENKA52 (offline)

Post #14

01-05-2019 - 13:29:58

Śląsk 

Soryyy że się wcinam szkoda mi oczywiście ania69 ,ale to że napisze gdzie się leczy to bez znaczenia ,ja się leczę w dużej klinice powiem więcej wychwalanej pod niebiosa ,a tez mówiąc kolokwialnie klocki były ,począwszy od diagnozy poprzez przebyte leczenie i na koniec wisienka na torcie po mimo że jestem w 100% hormonozależna to nawiedzona pani doktor kazała mi odstawić Tamox ze względu na przerost endometrium ,dobrze że jest tu Tomasz i uświadomił mnie żebym gdzieś indziej uderzyła bo nie zażywając tego leku robię sobie krzywdę i dodam że mamy tu na forum wspaniałych ekspertów którzy odpowiadają na nasze nurtujące nas pytania (zawsze możesz do którego napisać)wracając do meritum pojechałam do Kędzierzyna na prywatna wizytę i oczywiście przywrócono mi HT pisze przywrócono ponieważ lekarz przyjmujący prywatnie jest powiązany z tą kliniką ,I taki to mój wywód ,,,, Moja rada : jak sama o siebie nie zadbasz i nie upomnisz się to nie jest najlepiej ,,,no chyba ze masz fuksa i trafiasz na lekarza z prawdziwego zdarzenia ( mało takich ,ale się zdarzają) .WALCZ o siebie bo nikt za Ciebie tego nie zrobi . :.Pozdrawiam serdecznie serce jeżeli są byki to I'm sorry so sorry pisze z buta na ogrodzie

ania69 (offline)

Post #15

01-05-2019 - 13:33:52

 

Dziękuję IRENKA52 podpowiedz proszę jak mogę poprosić Tomasza o podpowiedz w mojej sprawie?

IRENKA52 (offline)

Post #16

01-05-2019 - 13:46:34

Śląsk 

Ania spokojnie Tomasz jest wszędzie to pewnie tez czyta na pewno się odezwie ,,pisałam tez o naszych ekspertach możesz napisać w każdej chwili polecam Dr n. med. Maria Górnaś - ODPOWIADA ZAWSZE,gdybyś miała jakiś problem z napisaniem do experta to napisz do mnie na prywatny zawsze odpowiem,pociesza

ania69 (offline)

Post #17

01-05-2019 - 13:54:34

 

Dziękuję z całego serca pozdrawiamkwiatek

Tomasz. (offline)

Post #18

01-05-2019 - 14:02:47

Pruszków 

Cytuj
ania69
.Doktor wyjaśnił,że okazało się ,że w biopsji źle bądz za mało było tkanek i dlatego wyszedł nieinwazyjny natomist z po ekspertyzie histopatologicznej jest inwazyjny naciekowy G2 margines z cięcia nożem elektrycznym znajduje się rak nieinwazyjny węzły czyste rak hormonozależny i istnieje możliwość ,że trzeba będzie docinać
Docinka być musi- jej brak jest błędem w sztuce. Musi być co najmniej 2 mm wolne od choroby. Cóż, z docinką nie jesteś pierwsza ani nie ostatnia. Stąd ja tak apeluję, aby każdą zmianę traktować jako złośliwą i inwazyjną. Rozmawiać z operatorami, aby im efekt kosmetyczny nie przysłonił zdrowia i życia chorej. Nie mówiąc o reoperacji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

ania69 (offline)

Post #19

01-05-2019 - 14:17:56

 

Dziękuję z całego serca P.Tomaszu pozdrawiam serdecznie

dziubas (offline)

Post #20

01-05-2019 - 14:23:45

Gdańsk 

z tym miejscem leczenia to bardziej mi chodziło, by ktos inny nie trafił na tego doktora nie wiedząc na co ma mu zwrócic uwagę! renatar dobrze Ci poradziła, zebys napisała skargę do ordynatora albo dyrektora, to nic nie boli a moze pomoże dac do myslenia doktorom, ze nie sa nieomylni i pacjenci cierpia z tego powodu, zrobisz jak zechcesz, nie jestem z tych, którzy ze wszystkimi sie wykłócaja i biegna do sadu, chodzi o jakis sposób, zeby do lekarzy cos dotarło...tak na forum jest berni z Gryfina i ona leczy sie w szczecinie to Ci na pewno cos podpowie





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-05-2019 - 14:26:29 przez dziubas.

ania69 (offline)

Post #21

01-05-2019 - 14:39:52

 

Mnie operował ordynator nie mam najmniejszej pretensji do niego natomiast chodzi mi zakład patomorfologii i tak we wtorek 23.04 pani szuka wyniku nie może znaleźć szuka w innym programie po czasie idzie do Patomorfologa i szukają razem znajduje i okazuje się ,że nie ma receptorów nie zbadany węzeł po 2 dniach dzwonię pytam dostaję info ,że już jest i tłumaczenie ,że nie został zapodziany tylko musiał mieć rozszerzone badania coś tu jest nie tak jaką mam pewność czy ekspertyza tego badania przebiegła prawidłowo?czy nie doszło do zaniedbań?a w sumie dalej nie wydają mi wyniku to jest jakaś paranoja.Lekarz jest na urlopie i wali się wszystko?Bo wraca 6 maja może?Miał być 30 .04 i nie był ,więc dalej moja obawa czy już do 8 maja na konsylium zdążą autoryzować i mi wydać na wypisie pisze 2 tygodnie a tu już będzie miesiąc

dziubas (offline)

Post #22

01-05-2019 - 15:24:04

Gdańsk 

moja przyjaciółka jest miesiac po abrazji i tez nie moze doczekać sie wyniku, a lekarz robiacy zabieg mówi, ze juz wszystkie inne wyniki z zabiegów tego dnia wróciły, tzn ze to zależy od człowieka, jeden patomorfolog pracuje ok, wszystko robi na czas a drugi (który tez jest potrzebny) ma opóxnienia i wszystko mu sie zapodziewa... bezradny





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

IRENKA52 (offline)

Post #23

01-05-2019 - 15:58:17

Śląsk 

I o tym pisałam ,musisz przypilnować, popilnować,ale wiem na pewno ,,jakieś skargi na samym końcu! ..ONI tego nie lubią! ,po co Ci kłopoty na wejściu?załatw to dyplomatycznie że wiesz co Ci się należy a najbardziej na zdrowiu!!!POWODZENIA! No Tomasz jak zwykle ma rację?

IRENKA52 (offline)

Post #24

01-05-2019 - 16:14:39

Śląsk 

No Tomasz jak zwykle ma rację? pisałam jestem na ogródku nie znak zapytania tylko oczywicho !!!!! można na Tomaszu polegać!!!! tak

Ella_K (offline)

Post #25

01-05-2019 - 16:38:11

 

Ania, tez leczę się w Szczecinie i czytajac twoj post mam wrażenie, że jest ogromny problem z patomorfologią.
Ja np. na swój pierwszy wynik hispat czekalam ponad 5 tygodni, po czym nie dowiedziałam się najistotniejszej rzeczy, inwazyjny czy nie. Podobno zle spreparowany materiał, i w ogole przez telefon zniecierpliwiona patomorfolog rzucila jakąś uwagę, że cała pierś w raku, co lekarz wziął pod uwagę, co potem okazalo się zupełnie nieprawdą.
Chyba jest za malo patomorfologow. Jest nerwowo, niedbale i konsekwencje ponoszą pacjenci.
Ale i tak moim zdaniem najlepsza opiekę masz na Strzalowskiej. Maja największe doswiadczenie. Ale wszędzie jest za duzo pacjentów niestety.

renatar (offline)

Post #26

01-05-2019 - 17:05:52

sieradz 

Z własnego doświadczenia, na początku choroby o wszystko prosiłam i starałam się być miła i niewymagająca, rozumiałam że lekarzy jest mało i nie mają dla pacjenta czasu [wizyty przed chemią po dwie minuty, tzn spojrzenie na wyniki i to wszystko]. Pokornie to znosiłam [dwumiesięczną diagnostykę i kilkanaście biopsji]. Kiedy się okazało że podano mi niepotrzebnie chemię bo trzech chemioterapeutów się nie zorientowało że guz rośnie coś we mnie pękło. Przestałam wierzyć lekarzom. Póżniej dowiedziałam się że właściwie przy moim typie raka radioterapia też była zbędna. Teraz wszędzie żądam, już nie proszę kiedy mi odmawiają, stałąm się asertywna. Wiem że większość personelu medycznego ma mentalność chłopa pańszczyżnianego i lepiej żeby się bali pacjenta. Przepraszam że pewnie urażę wiekszość forumowiczów ale takie jest moje zdanie.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

mercedes (offline)

Post #27

06-05-2019 - 11:15:31

 

witam

dziubas (offline)

Post #28

06-05-2019 - 11:23:21

Gdańsk 

mercedes! serce z czym przybywasz?uśmiech





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam

Krystyna1978 (offline)

Post #29

11-05-2019 - 21:37:53

 

Witam wszystkich
. Miałam operacje oszczędzająca 14_04_2019 kilka dni temu odebrałam wyniki jest potrzebna do cinka. Za małe marginesy. kolejną operację mam dopiero wyznaczoną na 5 czerwca brak miejsca Proszę o informację czy czekać czy szukać innego rozwiązania martwię się też leczenie mam zaplanowane naświetlanie i anty hormony pani doktor mówi że naświetlanie może być do pół roku. po ponownej operacji znowu muszę się wygonić. Czy to nie za późno Kiedy powinnam zacząć brać anty hormony

dziubas (offline)

Post #30

16-05-2019 - 13:28:37

Gdańsk 

Cytuj
BonaX
Moja pierś jest twarda w miejscu cięcia ale nie boli, nawet przy delikatnym masowaniu

jestem ponad 6 lat po takiej operacji i w miejscu zszycia tkanki gruczołowej do dzisiaj mam miejsca twarde, przyznaję, nie dbałam o te miejsca, czyli auto masaz zniedbałam, a z dostaniem sie na rehabilitacje wiadomo jak jest - u mnie w WCO czeka sie rok, przez 6 lat korzystałam z masazu manualnego 2 razy, na prywatne masaze po prostu mnie nie stać bezradny





rak przewodowy, G1, wym. 0,8x0,6x0,9 cm, ER 95%, PgR 10%, Her2-neg, Ki67 1%, w wartowniku mikroprzerzut, pT1bN1(sn)Mx, operacja oszczędzająca z biopsja wartownika, radioterapia 25x, brachyterpia, hormonoterapia-tamoxiffen do 10lat
po 8,5 roku rak endometrium, operacja unowoczesniona z resekcja macicy, przydatków, węzłów biodrowych i brzusznych i wyrostka robaczkowego, rak pierwotny, rokowania dobre, stan zaraz po operacji i póżniej - bardzo dobry, oblgatoryjnie naświetlania - wybrałam narazie tylko brachyterapię, na kikut macicy, do tamoxiffenu juz nie wróciłam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 16-05-2019 - 13:29:49 przez dziubas.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 379
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022