Operacja oszczędzająca

Wysłane przez Amazonki.net 

gosiaw (offline)

Post #1

11-03-2012 - 16:57:44

Biłgoraj 

Jestem przed operacją. Guz 21x19 mm. W czwartek mam mieć limfoscyntygrafie, a w piątek operację. Na USG nie wykazało powiększonych węzłów, ale lekarz powiedział, że wszystko zależy od czwartkowych wyników (operacja oszczędzająca, wycięcie węzłów czy całej piersi). Po biopsji lekarz powiedział, ze jest to nowotwór piersi, ale nie może określić, czy jest złośliwy.

gosiaw (offline)

Post #2

11-03-2012 - 17:26:42

Biłgoraj 

Jak myślicie, mogę mieć jeszcze nadzieję, że ta gadzina nie jest złośliwa? Czy to określa się po biopsji, czy dopiero później. Czekanie mnie zabija.
A tak swoją drogą dużo dowiedziałam się od was, bo byłam zupełnie zielona. A może dalej jestem....

aga66 (offline)

Post #3

11-03-2012 - 18:42:51

Warszawa 

Gosiu nadzieja jest zawsze. Dopóki nie wytną i nie przebadają (chyba, że wcześniej wyjdą na 100 % komórki rakowe w biospji) różnie może być. Głowa do góryuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

mag_dag (offline)

Post #4

11-03-2012 - 19:11:52

Sosnowiec 

gosiaw, nie chcę robić Ci złudnej nadziei - skoro jesteś szykowana do zabiegu a tylko jego zakres nie jest znany, bo lekarz nazywa to operacją oszczędzającą lub mastektomią - usunięciem całej piersi (do tego węzły chłonne) to nie może to być nic innego niż rak piersi - a ten zawsze jest złośliwy tylko w różnym stopniu









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-03-2012 - 19:15:10 przez mag_dag.

ewawlo24 (offline)

Post #5

11-03-2012 - 19:19:03

Łódź 

Gosiu, ja tez mam w piątek operację. We dwie będzie raźniej.



gosiaw (offline)

Post #6

11-03-2012 - 20:11:45

Biłgoraj 

Ewa trzymaj się.
Dzięki dziewczyny.
Ale czy zawsze po operacji jest chemia?
Ile czeka się na wyniki?

braja (offline)

Post #7

11-03-2012 - 20:14:12

 

Ja czekałam na wyniki 9 dni. Nie zawsze jest chemia



aga66 (offline)

Post #8

11-03-2012 - 20:44:15

Warszawa 

Ja czekałam 3 tygodnie i 2 dni. Chemia jest podawana wtedy, gdy w histopacie po operacji wyjdzie duże prawdopodobieństwo późniejszego rozsiewu chorobyuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

ewawlo24 (offline)

Post #9

21-03-2012 - 14:13:37

Łódź 

Witam po tygodniowej nieobecności. Miałam kwadrantektomię prawostronną, usunięty węzeł wartowniczy i jeszcze 2 dla pewności
( oni to nazywają biopsją węzłów wartowniczych). Czuję się mozna powiedzieć nieźle. Trochę mam podpuchnietą pachę po wyjęciu drenu. Teraz tylko oczekiwanie na wyniki.



aga66 (offline)

Post #10

21-03-2012 - 15:42:56

Warszawa 

Cytuj
ewawlo24
Witam po tygodniowej nieobecności. Miałam kwadrantektomię prawostronną, usunięty węzeł wartowniczy i jeszcze 2 dla pewności
( oni to nazywają biopsją węzłów wartowniczych). Czuję się mozna powiedzieć nieźle. Trochę mam podpuchnietą pachę po wyjęciu drenu. Teraz tylko oczekiwanie na wyniki.
Ewuniu, cieszę się, że już jesteś z powrotem z nami, a gadzina kaput. Zdziwiona jestem tylko tym, że miałaś dreny po biopsji wartowników, bo w COI w Warszawie przy takich operacjach drenów nietuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-03-2012 - 15:46:07 przez aga66.

marrtak (offline)

Post #11

21-03-2012 - 16:02:57

 

Fajnie Ewa, że już jesteś po operacji, można powiedzieć, że nowotworu (jaki by tam nie był) już nie masz, więc jesteś zdrowa smiling smiley Ewentualnie dalsze leczenie, to tak na wszelki wypadek smiling smiley Czas oczekiwania na hispat, koszmar, ale przeżyjesz, tak jak my wszystkie. Będzie dobrze
Pozdrawiam

ewawlo24 (offline)

Post #12

21-03-2012 - 17:47:43

Łódź 

Aga dren miałam jeden, a wartowniki były usuwane przez cięcie do guza. W wypisie jest napisane biopsja węzłow wartowniczych, ale to w praktyce jest usuniecie.



aga66 (offline)

Post #13

21-03-2012 - 19:44:56

Warszawa 

Ewuniu, ja wiem co to jest biopsja węzłów wartowniczych bo sama jestem po takiej biopsji, ale drenu nie miałam i inne dziewczyny też nieuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

andzia73 (offline)

Post #14

21-03-2012 - 19:55:43

Gdańsk 

A ja po oznaczeniu wartownika miałam 2 dreny mało jedenmyśli Także widzicie każda ma inaczej...jeden do chłonki drugi do tego fioletu..Nie wiem jak to sie fachowo nazywa...Ale wyciagneli mi ten z niebieskim płynem przed wypisem ze szpitala... a do domu jechałam z jednym...potem 2 tygodnie latałam ze smyczka na chłonkebezradny




aga66 (offline)

Post #15

22-03-2012 - 09:03:06

Warszawa 

To oni Ci Andzia może meliorację zamiast drenażu zafundowalichichot



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

andzia73 (offline)

Post #16

22-03-2012 - 09:09:04

Gdańsk 

Nioduży uśmiech




ady (offline)

Post #17

22-03-2012 - 10:21:46

 

Ja też miałam dwie buteleczki. A usunięcie tak jak ewawlo 24. wartownik +2. i oszczędzającą. Jak ktoś miał usuwaną całą pierś, to wtedy była 1 butelka. Tak działali w Bydgoszczy.



Ada

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..



Przekaż 1% dla mojego bratanka: [dzieciom.pl]
Marcelek

aga66 (offline)

Post #18

22-03-2012 - 13:15:50

Warszawa 

Znaczy się Warszawa bardziej oszczędna na rurkach i butelkachśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

agnieszkak (offline)

Post #19

22-03-2012 - 21:01:18

Warszawa 

Witajcie. ja dziś otrzymałam wynik badania histoptaologicznego. guz okazał się większy niż wyszło w biopsji (7milimetrów) bo aż 1,5cm. U mnie niesty węzeł wartowniczy przy operacji oszczędzającej był zajęty przez raczysko więc czeka mnie za tydzień wycięcie wezłów:-( Jak się czułyście po? co z lewą ręką? lekarz wspominał, że należy zacząć od razu rehabilitację lewej ręki.



Agnieszka

amado (offline)

Post #20

26-03-2012 - 18:47:30

 

tutaj jest cały wątek poświęcony rehabilitacji ręki już w szpitalu i jak to wyglądało:
rehabilitacja w szpitalu





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2012 - 18:48:03 przez amado.

lolka40 (offline)

Post #21

10-04-2012 - 17:15:25

 

witam ! ja na forum jestem nowa .W dniu 02.04.2012 r po biopsji mamotomicznej dowiedziałam sie ze mam raka carcinoma labulare invasivum Her2 receptory estrogenowe w części inwazyjnej 100%(++) receptory progesteronowe w częsci inwazyjnej 90%(+++) ponoć to dobrze jak powiedział mój lekarz czekam na operację oszczędzająca na pewmo radioterapia a dalej poan doktor powiedział,że zalezy od wyniku .Mam 40 lat i na chwile obecna ciężko mi to wszystko ogarnąć tz.boje sie leczenia.pan doktor powiedział,że raczysko jest małe w pore wykryte i musi byc dobrze

aga66 (offline)

Post #22

10-04-2012 - 19:48:22

Warszawa 

Masz faktycznie dobrą "biologię" raka. Odwrotną do moich wyników. Rak zrazikowy naciekający. Mocno zależny od hormonów, bez nadekspresji Her 2, gdzieś już pisałaś, że niska złośliwość G1 - super pakiet startowyuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

lolka40 (offline)

Post #23

10-04-2012 - 22:50:48

 

Dziękuję za słowo otuchy wiem,że moje raczysko ma dobre dla mnie "parametry" ale jak wiemy to wszystko zależy po jego wycięciu w całosci i jego sprawdzeniu jest on mocno zalezny od hormonów ale jak powiedział mój lekarz mam troche mało lat i moge załapac sie mimo wszystko ma ful wypas leczenia czyli od radioterapii chemii i hormonów .czekam na operacje i zobaczymy co dalej .Najbardziej przygnebia mnie to,że w odpowiednim czasie musze swojej osmioletniej córce powiedzieć na co choruje jej mama .Boje sie jej reakcji jest bardzo wrazliwa dziewczynką:

mag_dag (offline)

Post #24

10-04-2012 - 23:33:13

Sosnowiec 

lolko, nie musisz wcale mówić córce na co jesteś chora,

moja córka miała 9 lat jak zachorowałam,
ponieważ nie wiedziała co oznacza słowo "rak", bo nikt w rodzinie nie chorował, nie używałam tego słowa mówiąc jej o mojej chorobie, powiedziałam, że idę do szpitala na operację, bo doktor znalazł w mojej piersi chore miejsce i musi je wyciąć,
jak wróciłam ze szpitala powiedziałam, że chore miejsce było większe niż myślałam i doktor musiał całą pierś odjąć,
wtedy najważniejsze dla niej było to, że już mnie nie boli i już do szpitala nie wrócę, nie pytała na co jestem chora,

potem mój mąż rozmawiał z nią o dalszym leczeniu, że mama dostanie leki po których wyjdą włosy (tu była chwila załamki, bo bała się, że nie odrosną) ale po skończonym leczeniu mama będzie jak nowa uśmiech

myślę, że dziecku nie trzeba mówić więcej niż jest w stanie zrozumieć, wystarczy odpowiadać krótko na pytania - to je uspokaja, bo nie muszą się domyślać - a z pewnością czują, że coś się dzieje,

za chwilkę moja córka skończy 21 lat i teraz kiedy o chorobie rozmawiam z nią jak z dorosłą osobą, mówi, że wtedy jak zachorowałam doskonale się spisałam w tym przekazywaniu jej wiadomości - że owszem, przeżywała moją chorobę, bo na czas chemii jednak tryb życia troszkę nam się wszystkim zmienił, ale nie miała świadomości, że mama choruje na śmiertelną chorobę - sądzę, że w niczym by to nie pomogło










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

lolka40 (offline)

Post #25

13-04-2012 - 09:35:02

 

mag w pełni się z Tobą zgadzam w tym co napisałaś córka już pyta dlaczego nie chodzę do pracy wytłumaczyłam jej podobnie tak jak ty swojej córce ,ze czekam na pójście do szpitala ponieważ boli mnie piers i pan doktor musi zobaczyć dlaczego i ułożyc odpowiednie leczenie a po wyjsciu wszyscy przygotujemy się do jej komuni i to dla niej jest teraz najwazniejsze.Pozdrawiam

ewawlo24 (offline)

Post #26

16-04-2012 - 13:21:39

Łódź 

No i za wcześnie sie cieszyłam, okazało się, że w tym wyniku, gdzie mówiono o węzłach czystych nie uwzgledniono 2 wartowników, ktore poszły do osobnego b. dokładnego badania. Dzisiaj odbierając receptoryER 8/8 PR7/8, Her 2-, dostałam niespodziankęzałamka z 2 węzłów wartowniczych jeden z przerzutem raka obejmującym cały węzeł. Prof. zadecydował usuwamy resztę węzłow. jutro ide do szpitala. Moj Gad mimo, że mały T1c i G1 daje mi nadal w kość. A miało byc tak dobrze



mag_dag (offline)

Post #27

16-04-2012 - 13:46:02

Sosnowiec 

ewawlo, na pewno nie jest to miła niespodzianka, bo znowu szpital - ale nie ma powodu do paniki,

ja też miałam przy guzie 18mm i G1 zajęty 1 węzeł, to było prawie 12 lat temu duży uśmiech
i receptory miałam ujemne, Ty masz korzystniejszy układ - miało być dobrze i nie jest źle
uśmiech









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

ewawlo24 (offline)

Post #28

16-04-2012 - 13:59:19

Łódź 

Mag_Dag, dzieki za wsparcie, ale teraz to ja jescze nie wiem jeszcze czy jeden czy więcej . Ten co zajęty to cały. Znowu operacja i czekanie na wyniki. a ja dzisiaj jechałam, żeby mnie skierował na radio i dał hormony. Marudzę, ale lepiej sobie dawałam radę przed poprzednią operacją niż dzisiaj



kate79 (offline)

Post #29

16-04-2012 - 19:09:08

 

witam dziewczyny jestem zareestrowana juz troszke na forum ale nie mialam odwagi pisac narazie czytam mam pytanie mialam 3 operacje oszczedzajace i po ostatniej zrobil mi sie krwiak czy ktoras z was tak tez miala chodzi mi o krwiaka teraz juz delikatnie schodzi ale na lini ciecia jest powiekszone i twarde



Bez walki nie ma postępu

Frederick Douglas

aga66 (offline)

Post #30

16-04-2012 - 20:14:00

Warszawa 

Kate ja miałam 5 razy ściąganego krwiaka po operacji oszczędzającej. Za pierwszym razem było tego 12 strzykawek. Od operacji minął ponad rok, a w miejscu krwiaka skóra lekko sinabezradny Zresztą po wcześniejszych biopsjach cienko i gruboigłowej też miałam krwiaki. Nawet po założeniu portu miałam krwiaka od pępka pod obojczykbezradnyTaka moja uroda. Twoja widocznie teżchichot



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 499
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022