Mastektomia radykalna

Wysłane przez Amazonki.net 

jagodula (offline)

Post #1

11-02-2015 - 16:30:41

Sławkow 

jablkoCiesz się, że szybko i sprawnie. Powodzeniaserce

magenta (offline)

Post #2

11-02-2015 - 23:18:14

Warszawa 

Goga tez mialam taki wybor i wybralam mastektomie... I linfoscyntygrafie tez mialam...
Trzymam kciuki za Ciebie...




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

libra1 (offline)

Post #3

11-02-2015 - 23:24:31

 

Ja tez wybralam mastektomie. Dzien przed operacja w zakladzie medycyny nuklearnej w guza wstrzykneli mi izotop.Zastrzyk i juz. Potem poszlam na oddzial i zajelam sie swoimi sprawami Po kilku godzinach poszlam na scyntografie. Trzeba bylo polezec okolo 20 minut. Te 3-4 godziny to czas wolny kiedy izotop splywa chlonka do wezlow. Robi sie to po to aby ustalic wartownika albo jak w moim przypadku wartownikow. Poprawcie mnie dziewczyny jesli cos pokrecilam.



Renata_72 (offline)

Post #4

24-02-2015 - 18:53:50

Wrocław 

hej,
4 dni temu miałam zabieg mastektomii prostej, dzień wcześniej miałam wstrzyknięty izotop i po godzinie badanie oznaczające węzła wartownika. W czasie operacji pobrano 3 do badania, wyniki będą za 2 tygodnie i zobaczymy czy są czyste. Trzymam kciuki za dzieczyny przed zabiegiem, będzie ok smiling smiley
Renata



mychula (offline)

Post #5

05-03-2015 - 08:25:21

 

Zadam pytanie i tutaj. Staram sie znaleźć wszystkie za i przeciw kazdej operacji. Czy ktoras z was miala wybor odnosnie rodzaju operacji i zdecydowala sie na mastektomie? I dlaczego?

Lekarze proponuja mi operacje oszczedzajaca ale ja mam ciagle w glowie jakis niepokoj i niepewnosc i ciagle mysle o matektomii.





...W przeciwnościach jest też życia sens i smak...póki miłość jest w nas..."

zuzia1 (offline)

Post #6

05-03-2015 - 14:42:21

Gdańsk 

Mychulo, ja będąc już w szpitalu, dzień przed operacją miałam jeszcze rozmowę z moim chirurgiem. Zapytałam czy może jednak dałoby się częściowo.....Byłam już po 6 FAC przed operacyjnych i guzki się zmniejszyły i zasuszyły. Doktor spojrzał na mnie i powiedział tylko "nie czas żałować róż gdy płonie las". Obudziłam się bez piersi, z wygarniętymi węzłami. Z perspektywy czasu wiem, że doktor uratował mi skórę. W badaniu hist - pat wyszło, że na 20 usuniętych węzłów w 3 były jednak przerzuty, bez cech przekraczania torebki. Po operacji była jeszcze też chemia i naświetlania blizny i pachy. Dziś, 2 lata po zabiegu, mam już odtworzoną pierś i wiem, że decyzja podjęta przez doktora była mądra. Brak piersi to nie koniec świata. Spokojnie wracałam do sił, a nie zastanawiam się czy gdzieś przypadkiem jakaś komórka nie zawieruszyła się.
Pozdrawiam Cię Mychulo i pamiętaj, każdy nasz rak jest inny i wymaga innego traktowania i decyzji. Pogadaj jeszcze z innymi lekarzami i pokaż im swoje wyniki. Zapytaj co o tym sądzą. I nigdy nie wątp, że będzie dobrze. pocieszabuzki



Cokolwiek czynisz czyń rozważnie i oczekuj końca.

Majinka (offline)

Post #7

09-03-2015 - 22:15:45

Czechy 

Witam dzielne - radykalne babeczki ,

na początku walczyłam z lekarzami o zachowanie piersi, myślałam sobie jak guzek mały – 1 cm- to po co odrazu ciachać całą pierśniedowiarek. Doktorzy jednak mnie przekonywali, że w mojim przypadku to za duże ryzyko- jestem BRCA1- i najlepszym rozwiązaniem będzie mastektomiazałamka. Ostateczna decyzja była taka, że zgodziłam się z komisją lekarską, a co więcej zdecydowałam się na profilaktyczne usunięcie prawej-zdrowej piersi. Upłynęly coprawda dopiero dwa tygodnie od mojej operacji ale nie było dnia, żebym żałowała tej decyzji. Bez nich da się żyć, nawet mi bez nich dobrze. Właściwie to byłam na nie zła, że tak się o nie troszczyłam a one tak mi się odpłaciłyzly. Jak niechciały żyć ze mną w zgodzie to poszły won. Za rok będę miała nowe piersi, które mi nie sprawią zawodu i będziemy sobie żyć w zdrowiu i zgodziepies.



Kass (offline)

Post #8

09-03-2015 - 22:20:13

 

Majinka - brawo





beata79 (offline)

Post #9

12-03-2015 - 08:53:34

Racibórz 

Witam!
Właśnie przygotowuje sie do operacji - radykalnej mastektomi. Mam pytanie - czy do szpitala powinnam zabierać jakąś specjalną bielizne? Chodzi mi o biustonosz. czy musi być jakiś specjalny pooperacyjny w który powinnam sie zaopatrzyć? Tyle się tego naczytałam ze nie wiem...

mea (offline)

Post #10

12-03-2015 - 18:21:10

Piaseczno 

Beata79 ja nie miałam żadnej bielizny, bo i po co, skoro po jednej stronie jest płasko. Później, jak wyjdziesz, dostaniesz receptę na protezę, pojedziesz sobie do sklepu dla Amazonek i dobierzesz i cycolka i stanikuśmiech powodzeniakwiatek





With or without you...

Idka82 (offline)

Post #11

24-03-2015 - 07:27:13

okolice Warszawy 

Zakończyłam w ubiegły czwartek 6 cykli doxorub+docetax i tuż po Świętach czeka mnie operacja. Wobec potwierdzonych biopsją przerzutów do całego pakietu węzłów zdecydowałam się na radykalną mastektomię prawej piersi.
Mimo przeczytania kilku wątków zaczynam się bać... siebie po operacji (mam półtoraroczną Córeczkę, którą pragnę wciąż się zajmować), tego co będzie kiedyś (czy cholernik nie zasiedlił mnie już na dobre!!!).
Nie wiem skąd w Was tyle optymizmu, bezgranicznej wiary że musi być dobrze. Ja mam bardzo dużo dołków mimo iż sama przed sobą udaję, że jestem silna.





Mój świat na blogu
amammazonka.blogspot.com

Al_la (offline)

Post #12

24-03-2015 - 09:08:06

k/Warszawy 

Idko, pozbędziesz się gada, zobaczysz, że świat się nie zawalił, życie biegnie dalej, to nabierzesz optymizmu pociesza
W nas też najpierw było wiele strachu, obawy, a potem się przyzwyczaiłyśmy do faktu, że miałyśmy w sobie lokatora. Trzeba wierzyć, że to była sytuacja przejściowa uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

magenta (offline)

Post #13

15-04-2015 - 12:26:16

Warszawa 

Dziewczynki od wczoraj swedzi mnie blizna po operacji... tam jakby w srodku... wsciec sie można! Czy trzeba do lekarza czy to może jak najbardziej normalny objaw?




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

Kass (offline)

Post #14

15-04-2015 - 16:02:02

 

Magenta, zaden ze mnie ekspert, ale i mnie sie takie swedzenie zdarza i wiem, ze jest to normalka.. nic niepokojacego. Powinno samo przejsc. smiling smiley





doubleD (offline)

Post #15

16-04-2015 - 13:39:22

London 

swedzenie to zdaje sie objaw pozytywny, tak sie objawiaja odbudowujace sie nerwy zdaje sie. nie martwilabym sie tym, ale jesli ci to spedza sen z powiek zadzwon i zapytaj. zapewnienie ze jest dobrze przez kogos kto ma rzeczywista wiedze jest wiele warte i bardzo pomaga w rekonwalescencji.
jestem teraz 8 dni po operacji i mam caly pakiet: swedzenie kolo drenow i w okolicy rany, cala zsiniala klatka piersiowa. do tego dosc silny punktujacy bol od czasu do czasu w roznych miejscach. chirurg dzisiaj objerzal, stwierdzil ze wszystko wyglada bardzo dobrze, i pielegniarka wyciagnela dwa dreny, mam szczera nadzieje ze reszta drenow zostanie wyciagnieta w poniedzialek :-) opatrunek tez zostanie sciagniety i okaze sie wtedy jak wygladaja blizny :-)

magenta (offline)

Post #16

21-04-2015 - 23:18:52

Warszawa 

Dzieki dziewczynki... smiling smiley
Juz nie swedzi... Ale mam vos innego, taki dziwny bol w srodku... Ehhh




Życie jest małą ściemniarą,
francą, wróblicą, cwaniarą.
Plącze nam nogi i mówi idź!

doubleD (offline)

Post #17

24-04-2015 - 23:42:23

London 

punktowy bol tez moze byc objawem odbudowujacych sie nerwow.
ja mam dokladnie taka sytuacje teraz, rany po drenach sie dopiero co zasklepily i strasznie swedza. dzisiaj mialam sciagniete opatrunki i wszystko sie zagoilo jak na troche ponad dwa tygodnie od operacji ciecia wygladaja calkiem niezle i blizny sa minimalne. miesnie piersiowe nadal protestuja i dalej sie daja we znaki jak troche przesadze z ruchem ale jest coraz lepiej. natomiast cale nowe zaimplantowane piersi daja mi sie we znaki punktowym bolem w roznych miejscach i swedzeniem. o tym ze wszystko jest nadal opuchnieto sine nie ma nawet co wspominac ;-) na dodatek dorobilam sie seromy w prawej piersi ktora nie bardzo daje sie wydrenowac wiec musze czekac az 50ml sie wchlonie samo - usg wskazuje na to ze mniej wiecej tyle plyniu sie zebralo pod prawym implantem.
bylabym dobrej mysli na twoim miejscu Magenta :-)

joanka_p (offline)

Post #18

27-04-2015 - 23:10:08

 

Witam wszystkich mam pilne pytanie, w piątek miałam operację (mastektomia radykalna), wczoraj rano (czyli w niedzielę) miałam ostatni raz podane zastrzyki i kroplówkę, dzisiaj zostałam wypisana ze szpitala i na receptę otrzymałam ketonal oraz zastrzyki Clexane, myślałam że jedynie mam je wykorzystać jeżeli zaistnieje taka konieczność, nic mnie nie boli na tyle by korzystać z tabletek przeciwbólowych ale ten Clexane mnie niepokoi bo może jest on niezbędny by schodziła chłonka. Proszę o informację czy wybierałyście po operacji jeszcze w domu jakieś zastrzyki, a może jest jakaś ogólnopolska infolinia onkologiczna gdzie mogłabym zadzwonić?!
Pozdrawiam i czekam na jakieś info





Przed fontannami perłowymi noc winogrona gwiazd rozdaje
Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem...

K.K. Baczyński

Kass (offline)

Post #19

27-04-2015 - 23:19:58

 

Joanko - ja co prawda clexane nie bralam i nawet sie nie orientuje co do dokladnie jest, ale jeszcze nie slyszalam, zeby istnial preparat, ktory pomaga chlonce schodzic - a wiec o to bym sie nie martwila. pociesza U mnie obowiazkowy byl antybiotyk przez dwa tygodnie po operacji (ale ja mialam mastektomie z jednoczesna rekonstrukcja i rekonstrukcja podnosi ryzyko infekcji) oraz preparat wspomagajacy trawienie (czyli lagodny przeczyszczacz.. winking smiley).. reszta - w/g potrzeb - czyli przeciwbolowe, przeciwskorczowe/uspokajace i przeciwwymiotne.





joanka_p (offline)

Post #20

27-04-2015 - 23:45:04

 

Dzięki Kass, już się trochę uspokoiłam, jutro pójdę do przychodni to się dopytam o wszystko, mam nadzieję że ta dzienna zwłoka nie będzie niekorzystna, chłonka mi schodzi do buteleczki raczej normalnie, nie zauważam też żadnych niepokojących objawów.
Pozdrawiam wszystkich i wkrótce napiszę coś więcej o operacji.





Przed fontannami perłowymi noc winogrona gwiazd rozdaje
Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem...

K.K. Baczyński

Halinka (offline)

Post #21

27-04-2015 - 23:51:53

 

Clexane to lek przeciwzatorowo - przeciwzakrzepowy, bardzo często przepisywany po zabiegach chirurgicznych lub osobom długotrwale unieruchomionym. Nie jest NIEZBĘDNY, żeby chłonka schodziła, choć wspomaga ten proces (ale nie jakoś znacząco). Dobrze go brać, ale jak np. zapomnisz, świat się nie zawali.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-04-2015 - 23:54:59 przez Halinka.

joanka_p (offline)

Post #22

28-04-2015 - 16:20:20

 

Dziękuję Halinko, byłam dzisiaj w przychodni onkologicznej i tak jak piszesz mam go przyjmować ale też nic się nie stało że nie wzięłam wczoraj uśmiech przy okazji dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy, w czwartek idę do kontroli i jestem dobrej myśli, oby tak dalej uśmiech

Idka82 (offline)

Post #23

05-05-2015 - 00:18:54

okolice Warszawy 

Ja już po (dziś mija trzeci tydzień od pożegnania z cycolkiem).
Martwi mnie jedna kwestia.. Ćwiczyłam zgodnie z sugestią rehabilitantki szpitalnej min 2 razy dziennie od pierwszej pooperacyjnej doby. Dwa tygodnie po operacji zaczęłam ćwiczenia na stołku z kijem z płyty amazonek i od tego czasu z każdym dniem jest coraz gorzej. Ruchomosc zmniejsza się praktycznie każdego dnia, coraz ciężej mi idzie wykonywanie większości ćwiczeń, pacha boli jakby ktoś grzebał w niej rozżarzonym pogrzebacze, a ręka jest jak drewniana kłoda...
Czy to normalne? A może za mało ćwiczę? Za bardzo się oszczędzam?? Już nie wiem co robić...





Mój świat na blogu
amammazonka.blogspot.com



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 05-05-2015 - 00:21:02 przez Idka82.

Al_la (offline)

Post #24

05-05-2015 - 09:40:10

k/Warszawy 

Może powinnaś się skonsultować z rehabilitantką, bo im dalej od operacji, tym ruchomość powinna być lepsza.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Majinka (offline)

Post #25

05-05-2015 - 22:58:29

Czechy 

U mnie było tak, że szpital opuściłam po tygodniu i na moje pytanie czy powinnam już ćwiczyć rękę mój chirurg mi odpowiedział, że to za szybko. Po około dwóch tygodniach dostałam ulotki z ćwiczeniami. Specjalnie się do tych ćwiczeń nie przykładałam, dwa razy dziennie po 10 min i tylko przez parę dni . Potem dostałam skierowanie na rehabilitacje, na które nie poszłam bo nie czułam wewnętrznej potrzeby.
Rękę zrehabilitowałam sobie sama pracami domowymi- wycieranie, mycie okien itp. Po dwóch miesiącach od operacji rękę podnoszę do góry bez problemów, śpię na operowanej stronie, pracuje w ogródku, hakam grządki, nosze konewki z wodą, myję okna, funkcojnuję na 90%. Oczywiście do niczego się nie przymuszam, jak czułam, że nie dam rady to tego nie robiłam. Najważniejsze to nie przesadzić. Odpoczywać, kiedy jest się zmęczoną, pracować i ćwiczyć z umiarem. Myślę, że ważne jest wsłuchać się w swoje ciało. Wiem, że każda z nas jest inna ale może Idka82 powinna trochę przystopować z ćwiczeniami. Może powinnać sobie wyzaczyć własny rytm ćwiczeń.



Al_la (offline)

Post #26

06-05-2015 - 09:42:19

k/Warszawy 

Cytuj
Majinka
U mnie było tak, że szpital opuściłam po tygodniu i na moje pytanie czy powinnam już ćwiczyć rękę mój chirurg mi odpowiedział, że to za szybko.

A mnie w trzeciej dobie po operacji chirurg wygonił na rehabilitację. Grupa była jedna, więc ćwiczyłam razem z paniami będącymi kilka lat po operacji. Im szło dobrze, a mi z bólu łzy leciały. Ale przetrwałam, potem ćwiczyłam w domu i jest nieźle.
Co lekarz, to inne metody...duży uśmiech





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

mea (offline)

Post #27

06-05-2015 - 11:26:51

Piaseczno 

Ja też zaraz po operacji zaczęłam ćwiczenia. A na rehabilitację pojechałam jeszcze ze szwamichichot





With or without you...

joa261 (offline)

Post #28

14-05-2015 - 06:30:30

 

I ja już po operacji. Operacja to jest taka straszna tylko przed winking smiley a po to już luzik



Każdy dzień jest zaproszeniem do szczęścia

Kass (offline)

Post #29

14-05-2015 - 11:54:48

 

Cytuj
joa261
I ja już po operacji. Operacja to jest taka straszna tylko przed winking smiley a po to już luzik

Dokladnie! Zgadzam sie! brawobuziak





rose (offline)

Post #30

04-06-2015 - 10:46:58

 

Cześć dziewczyny!Przeniosłam się do tego wątku bo w środę 10.06 mam mieć operację. Chciała był zadać może banalne pytanie,ale dla mnie istotne. Mam się stawić w szpitalu w Poddębicach rano (naczczo)!,zastanawia mnie fakt czy jeśli operacja odbędzie się owego dnia to...czy zdążą mi zrobić wszystkie potrzebne badania?
Drugi molestujący mnie problem to... Jakie badania powinni mi zrobić przed operacją?(echo robilam tydzień temu)!
Kolejna zagadka to to ...że chirurg mający mnie operować poprosił o zgodę na piśmie lekarza rodzinnego na mój zabieg.Nie jestem pacjentem "szczególnej troski", (nie mam zielonej karty)wiec po co ta zgoda?
Mam mieć operacje radykalną piersi lewej i węzłów. Proszę napiszcie mi kochane jeśli coś wiecie w tym kierunku bo ciekawość zagryzie mnie do środystres



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 120
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 14207 dnia 25-04-2022